
''Stworzenie
świata'' - Złoty Wiek nr 2/1925 s.31
Wyrażenia „wieczór”, „zaranek”
i „dzień” nie trzeba rozumieć literalnie, ponieważ ni sionce ni
księżyc nie były widoczne przed czwartym dniem. Nieprzenikniona
ciemność pokrywała ziemię. Wyraz „dzień” odnosi się do pewnego
okresu czasu, Np. „dzień pokuszenia na puszczy” trwał 40 lat (Psalm
95:8). W proroctwie Izajasza czytamy o dniu Chrystusowym, który
zapewne odnosi się do tysiącletniego dnia, w którym Mesjasz będzie
królem nad wszystką ziemią.
Jesteśmy zwolennikami teorii, która głosi, iż każdy z siedmiu dni
stworzenia był okresem siedmiu tysięcy lat. Zatem siedem razy po
siedem tysięcy lat równa się czterdziestu dziewięciu tysiącom lat,
po których nastąpi wielki Jubileusz Epokowy*.
Pierścienie wód i minerałów, zbliżając się do ziemi, utworzyły
dokoła niej sklepienie, lecz nie mogły opaść wskutek siły
odśrodkowej i wskutek powietrza, okalającego ziemię, nazwanego w
Księdze Rodzaju „rozpostarciem”. Pierścienie Saturna np. dotąd
jeszcze nie opadły.
Bóg uczynić „niebo” — firmament drugiego czyli palezoicznego dnia.
On oddzielił wody, znajdujące się pod rozpostarciem, od wód, które
były nad rozpostarciem. (Księga Rodzaju 1:7.) Wody nad
rozpostarciem, mocno przesycone minerałami, podtrzymywane przez
firmament i silę odśrodkową, najsilniejszą przy równiku, zgromadzały
się stopniowo przy biegunach, gdzie następnie się przerwały i spadły
na ziemię, tworząc jeden pokład mineralny po drugim przez wody,
płynące od biegunów do równika. (Księga Rodzaju 7:11, 18.)
Te pierścienie czyli pasy, składające się z wody i minerałów,
opadały jeden po drugim na ziemię, tworząc potopy, które mogły
następować po sobie w odstępach kilku tysięcy lat. Potop za czasów
Noego był ostatnim z nich, lecz wody Jego nie zawierały już
minerałów. Ziemia pierwej je przyciągnęła, bo były ciężkie. Z tej
przyczyny zwykle znajdujemy minerały pod różnemi warstwami ziemi.
* wszelkie
wyróżnienia tekstu pochodzą od nas - red.