Strona główna / Wasza Służba... spis / Wasza... nr 1/2004

Tematyczny spis wszystkich artykułów


 

1/2004 - numer specjalny

Podsumowaniak

Serdecznie witamy naszych stałych i nowych Czytelników w 2004 roku. Nadejście nowego roku zazwyczaj zaczyna się od podsumowania tego, który już odchodzi tylko do historii. My także pozwoliliśmy sobie na podsumowanie naszych 'dokonań'. Najprostszą, ale i najbardziej obiektywną miarą naszego istnienia w Internecie, jest ilość naszych gości, których w 2003 roku mieliśmy ogółem: 36 810! Tyle osób weszło na stronę główną Brooklyny Sp. B.O. w przeciągu ubiegłego roku. Jak na witrynę bardzo specjalistyczną, mającą odbiorcę (niestety!) z niszowej półki, to wynik bardzo dobry.

Jeszcze bardziej imponująco (a co - raz na rok możemy być chwalipiętami) wyglądał rozwój Brooklynu. Gdy w styczniu stronę odwiedzano 1520 razy, to w grudniu zamknęliśmy rok (a raczej to Wy Drodzy Czytelnicy zamknęliście) sumą 4230 odsłon. Szczegółowy wykres ilości odwiedzin prezentujemy poniżej - on najlepiej oddaje nasze wzloty (i 'ilościowe upadki :) ):

Największym sukcesem (ale i najbardziej obłożonym pracą) było upublicznienie całego (100% wykładów) Kongresu Świadków Jehowy w 2003 roku. Myślimy, że nie tylko w Polsce, ale i w skali światowej, zrobiliśmy to jako pierwsi. Każdy, kto chce, może sam przeczytać czego naucza się na takich zjazdach, które pod względem formy są organizowane pod ludzi 'z zewnątrz', natomiast gdy wysłucha się treści, każdy może się przekonać, iż przekaz wcale nie jest taki 'miły', jak Świadkowie Jehowy okazujący wyćwiczoną empatię w miastach kongresowych.

Drugim sukcesem, wynikłym z szczęśliwego zbiegu okoliczności, jest udostępniony zbiór filmów obrazujących potęgę siedziby głównej Świadków.

Ponadto coraz więcej artykułów jest tłumaczeniem tekstów z 'zachodu'. Warto móc poczytać co o Świadkach Jehowy pisze się poza granicami Polski. Jakimi zagadnieniami zajmują się tam piszący 'o Brooklynie.' Mamy nadzieję, że i w tym roku uda się przełożyć sporą ilość tego typu publikacji.

Jako, że warto byłoby na Nowy Rok wyjść z jakąś 'nowością' do Czytelnika, nie omieszkaliśmy tego nie uczynić. Począwszy od tego numeru WSB, miesiąc w miesiąc (niebawem w osobnym dziale) będziemy publikować pełne, oryginalne artykuły jakie niegdyś ukazywały się na łamach Strażnicy i publikacji pokrewnych (więcej szczegółów - kliknij w baner obok). Podobno - tak przynajmniej twierdzi Mr. Watchtower - studiowanie literatury WTSu to cześć wielbienia Jehowy - nie moglibyśmy pozostać głusi na takie stwierdzenie. Świadkowie Jehowy - rzecz jasna: (nie)odwiedzający naszej strony -  powinni mieć możliwość czytania artykułów wprost z 'kanału'. Uwaga: nasza witryna nie bierze odpowiedzialności za treści tych artykułów - wcale a wcale!

Życząc Wam wszelkiej pomyślności w całym 2004 roku, mamy nadzieję, iż jego koniec przynajmniej podwoi średnią ilość (3067) odwiedzin Brooklynu Sp. B.O., czego sobie i Wam życzymy.


Świadkowie Jehowy w '2003' roku (artykuł główny)

Zawsze na początku roku przedstawiamy Czytelnikom osiągnięcia Świadków Jehowy, które publikowane są w Strażnicy z 1 stycznia 2004. U nas dotychczas zawsze był to osobny artykuł na stronie głównej Brooklynu, jednak jako iż powstał dział WSB zajmujący się bieżącą działalnością głosicielską, uznaliśmy, iż w formie wydania specjalnego WSB właśnie tu będziemy ukazywać podsumowanie Świadków roku z ubiegłego roku. Uwaga, przypominamy, iż teokratyczny rok, rozpoczyna się we wrześniu, a kończy w lipcu. Zatem sprawozdanie w tym wypadku dotyczy okresu: wrzesień 2002 - sierpień 2003.

Ogólny efekt na świecie.

Na świecie (to samo dzieje się także w Polsce) wydawałoby się, iż zażegnano kryzys lat 1996-2002. Rośnie liczba głosicieli, mniej odnotowuje się spadków. Można by pomyśleć, iż dzieje się to w sposób naturalny, tak jak jeszcze przed 1995 rokiem. Nic bardziej mylnego. Już prezentowaliśmy Na Brooklynie 'sztuczki teokratyczne' mające powstrzymać kryzys. Teraz pora wyjawić je w całej okazałości (także te, o których dotąd nie informowaliśmy naszych Czytelników). Pogrubioną czcionką są te dotąd nieznane sposoby:

  • zmniejszenie liczby godzin wymaganych dla pionierów i pionierów pomocniczych (odpowiednio z 90 na 70 i 60 na 50h).

  • wymienienie książki do studiowania z zainteresowanych na tzw. 'budującą', czyli starano się tak ułagodzić przekaz, by był bardziej strawny.

  • możliwość zostania głosicielem już po przestudiowaniu 32-stronnicowej broszury (tzw. Wymagania...).

  • propagowanie wśród rodziców ŚJ, aby ich pociechy jak najszybciej stawały się głosicielami.

  • możliwość raportowania przez starsze i schorowane osoby już 15-tu minut głoszenia w miesiącu. (Dotąd trzeba było uzbierać pełną godzinę, aby w danym miesiącu móc zdać owoc, było się tzw. nieregularnym głosicielem zaniżającym statystykę)

  • możliwość wypracowywania godzin głoszenia - uwaga hit - na budowie Sal Królestwa. Głoszenie poprzez np. podawanie cegły współbraciom :)

To właśnie wyżej opisane metody spowodowały, iż przynajmniej na papierze rozwój Świadków Jehowy staje się faktem. Najwyraźniej WTS - wzorem kraju, gdzie ma swą siedzibę - ma ciągoty do twórczej księgowości.

Jednak dla nas istotne jest to, jakie są wymierne efekty działania Świadków Jehowy. Czy rośnie liczba chrztów, czy też Świadkowie mają większy posłuch (średnio mniej godzin potrzebnych do ochrzczenia kolejnego adepta). W jednym i drugim przypadku odpowiedź jest taka sama - nie. Widać to wyraźnie w poniższej statystyce, którą bez dalszego komentarza przekazujemy do przestudiowania naszym Czytelnikom.

Świat.

Polska:

Jako, iż sprawozdanie z działania ŚJ znajduje się w WSB, którą przygląda się aktualnej służbie głosicielskiej, a nr 1 WSB odpowiada mniej więcej nr 1 Naszej Służby Królestwa, to warto zauważyć, że wg nr 1/2004 NSK w miesiącu wrześniu (pierwszym miesiącu nowego roku służbowego Świadków Jehowy) liczba głosicieli tuż po kongresach (gdzie głównie chrzczą się nowi adepci, a dotychczasowi głosiciele ''ładują akumulatory'') wyniosła... Nie najwyższą z roku 2003 (127 868), nawet nie średnią roku 2003 (126 575) ale jedynie: 126 323 głosicieli! Najwyraźniej znowu kilka setek się gdzieś zawieruszyło.


Coś ciekawego z NSK nr 1/2004

Jako, iż numer 1/2004 WSB był poświęcony głownie sprawozdaniu zarówno z naszej, jak i działalności Świadków Jehowy w 2003 roku, dlatego wyjątkowo w tym miesiącu zwracamy tylko uwagę na ciekawostki z NSK nr 1/2004:

  • Nadzorcy obwodu od 7 marca mają objeżdżać zbory z wykładem ''Jakie wartości sobie cenisz?''. My znamy niektóre wartości, jakie wpaja się głosicielom: bezkrytyczną lojalność, chwalebne donosicielstwo, warunkową przyjaźń itd. Gdyby jakiś nadzorca miał ochotę rozbudować swoje przemówienie o kolejne wspaniałe wartości, prosimy o kontakt: brooklyn@warsaw.com.pl

  • W artykule ''Pilnie zważaj, jak korzystasz z czasu'' znowu CK stara się jak może (i jak nie może, to też się stara) obrzydzić ŚJ Internet. Miedzy innymi radzi zapytać się siebie swym podopiecznym: ''Czy niepotrzebnie surfuję (pis oryg.) po Internecie (...)?'' Sedno jest tradycyjne - tak wygospodarowany czas należy oddać Brooklynowi.

  • Wręcz zgoła przeciwnie potraktują nas głosiciele, gdy przyniosą nam ''Przebudźcie się!'' z 8 lutego 2003. Będą nam radzić jak znaleźć sobie czas na odpoczynek.

  • Natomiast wręczając nam Strażnice z 15 stycznia 2003 głosiciele zażartują sobie, iż wewnątrz tego numeru pisma udowodniono, iż można wierzyć w obietnice zawarte w publikacjach WTSu. (W oryginale ten żart brzmi: ''To czasopismo wyjaśnia, dlaczego możemy zaufać obietnicom Bożym podanym w Biblii'')

  • Od 12 stycznia na zebraniach NSK głosiciele przez równo 20 minut będą się cieszyć z publikacji, jakie otrzymali na zeszłorocznym Kongresie: ''Jakże się cieszymy z nowych publikacji!'' - tak zaczyna się ten punkt programu.

  • W skrzynce pytań omówiono, co zrobić aby dane punkty jak i całe zebrania przebiegały równiutko w wyznaczonym czasie. Jak wiemy, golenie się w ciągu 3 minut, prysznic - 5 minut i temu podobne sztuczki z zakresu psychologii, mają na celu 'złamanie psychiki' czy to adepta wojskowego, więziennego, czy też jak dzieje się to w Organizacji - adepta teokratycznego. Oto przede mną leży program spotkania nadzorcy ze starszymi i sługami pomocniczymi w okresie od września 1999 do lutego 2000r. Zawarto w nim następujący ''rozkład jazdy'': 1. ''Regularna obecność na zebraniach powinna być...'' - 13 minut; 2. ''Regularnie bierz udział w służbie polowej'' - 13 minut; ''Pomagaj innym robić postępy'' - 9 minut.

    Cóż, ''Kto rządzi twym czasem - rządzi także tobą''.


WASZA SŁUŻBA BROOKLYNOWI nr 1/2004