Czy Talmud
babiloński potwierdza istnienie tetragramu w Nowym Testamencie?
Towarzystwo Strażnica nie posiada żadnych poważnych dowodów na to, że
pisarze Nowego Testamentu wpisywali tetragram YHVH do swych tekstów,
chwyta się więc najprzeróżniejszych naciąganych sposobów aby to „dowieść”.
Jednym z kolejnych takich sposobów było powołanie się na
Talmud babiloński.
rzyjrzyjmy
się co podaje w tej sprawie jedna z publikacji Świadków Jehowy:
„Niepodobna, by pierwsi chrześcijanie przytaczając wersety z
Septuaginty, usuwali z cytatów to imię. Przemawiają za tym poważne
argumenty przedstawione przez profesora George’a Howarda na łamach
Biblical Archeology Review z marca 1978 roku. Wspomina on na przykład o
>>słynnym fragmencie tekstu rabinicznego (Talmud Szabbat 13.5)<<, w którym
>>omówiono problem niszczenia tekstów heretyckich (najwidoczniej także
ksiąg żydowsko-chrześcijańskich)<<. Na czym polegał ów problem? >>Teksty
heretyckie zawierały imię Boże i zniszczenie ich w całości oznaczałoby
zarazem zniszczenie imienia Bożego<<” (Chrześcijańskie Pisma
Greckie, Brooklyn 1994, str. 413-414).
Wywód ten jest pełen niedomówień i naciągania. Pierwsze zdanie z
powyższego cytatu:
„Niepodobna, by
pierwsi chrześcijanie przytaczając wersety z Septuaginty, usuwali z
cytatów to imię”
jest tylko nie
dowiedzioną tezą, w dodatku całkowicie bezpodstawną, co wykazałem już w
tekście
http://warsaw.com.pl/brooklyn/stodtsep.htm oraz w tekście
http://warsaw.com.pl/brooklyn/ignoran.htm .
Następną nie dowiedzioną tezę i naciągnięcie mamy w tym oto zdaniu z
powyższego cytatu:
„Wspomina on na
przykład o >>słynnym fragmencie tekstu rabinicznego (Talmud Szabbat
13.5)<<, w którym >>omówiono problem niszczenia tekstów heretyckich
(najwidoczniej także ksiąg żydowsko-chrześcijańskich)<<”.
tóż skąd u
Świadków Jehowy pojawiła się nagle w tym miejscu ta zdecydowana implikacja
teksty heretyckie = [najwidoczniej] księgi żydowsko chrześcijańskie, nie
wiadomo. Jednak rzeczą najbardziej dla mnie zaskakującą było gdy odkryłem,
że nawet jedna z wcześniejszych publikacji Świadków Jehowy zgadza się z
tym, że wcale nie jest pewne, że powyższy fragment z Talmudu Szabbat
13,5, mówiący o niszczeniu tekstów heretyckich, ma na myśli na pewno
żydowsko chrześcijańskie teksty Nowego Testamentu. I choć wspomniana w
poprzednim zdaniu publikacja Świadków Jehowy również próbuje przekonać
czytelnika, że ów fragment Talmudu ma na myśli chrześcijan, to jednak
komentując ten interesujący nas fragment tak oto napisała ona na wstępie o
„heretykach” (dosłownie: minim) z omawianego fragmentu z Talmudu Szabbat
13,5:
„Kim byli
mi.nim’? Wyraz ten oznacza sekciarzy i może się odnosić do saduceuszy lub
Samarytan” (Strażnica z 1 listopada 1993 roku, str. 31).
A więc nawet
sama Strażnica z 1 listopada 1993 roku przyznaje, że wspomniany
tekst wcale nie mówi wprost (najwidoczniej) o chrześcijanach, tylko mówi
on co najwyżej ogólnie o sekciarzach, którymi mogli być zarówno
saduceusze, Samarytanie, ale też i ktokolwiek inny, choćby kumrańczycy.
Wszakże judaizm czasów Jezusa był pełen frakcji i odłamów. I nawet, jeśli
wspomniane wyżej świadectwo z Talmudu mówiłoby o tetragramie YHVH w
tekstach owych minim (co też nie jest takie pewne, o czym napiszę
jeszcze niżej), to i tak nie mamy tu żadnego dowodu na to, że mowa tu o
tekstach chrześcijańskich (a tym bardziej o tekstach Nowego Testamentu).
awet jeśli
byłaby tu mowa o tekstach chrześcijańskich, to wcale nie wiemy, czy chodzi
tu o teksty Nowego Testamentu. Literatura wczesnochrześcijańska to prócz
tekstów NT także przecież teksty apokryficzne, Septuaginta (Pismo święte
Starego Testamentu w pierwotnym Kościele), literatura pisarzy
wczesnochrześcijańskich, itd. Jedno wielkie bogactwo.
Problemu nie rozwiązuje też wspomniane przez powyższą Strażnicę
(str. 31) istnienie w pobliżu omawianego fragmentu dalszego kontekstu,
który wspomina o Gamalielu, o pewnym chrześcijańskim sędzi, czyniąc
także aluzje do Kazania na Górze. Obraz chrześcijan w Talmudzie jak
wiadomo nie był naszkicowany w sposób przyjazny i umieszczenie ich w
kontekście heretyków nie dowodzi tu jeszcze jak chce powyższa Strażnica,
że to właśnie oni i tylko oni byli tymi wspomnianymi tu heretykami. Równie
uzasadnione jest wyjaśnienie, że tekst ten mówi o różnych heretykach, w
kontekście których wspomina się również dalej chrześcijan. Kontekst więc
niczego tu nie może rozstrzygnąć, skoro z zasady jest on sprawą płynną,
śliską i niepewną, zależną nie tylko od niejasnych kryteriów
interpretacyjnych czytającego, ale przede wszystkim od nie sprecyzowanych
granic tworzącego ten kontekst. Nie można więc w oparciu o niepewny
kontekst nigdy stworzyć bezspornych podstaw dla interpretacji jakiegoś
tekstu.
amy więc
masę powodów dla których nie tylko nie możemy być pewni, że powyższy tekst
Talmudu mówi o chrześcijanach, ale dla których nie możemy być także pewni,
czy ów tekst mówi o którejkolwiek księdze Nowego Testamentu. W zasadzie na
tym można by już zakończyć niniejsze rozważania, ale poruszę jeszcze kilka
kwestii.
astępna
wątpliwość tyczy się zagadnienia owego „imienia” wspomnianego wyżej w
cytacie. Przypomnijmy jeszcze raz co podają o tym wyżej cytowane
Chrześcijańskie Pisma Greckie:
„>>Teksty
heretyckie zawierały imię Boże i zniszczenie ich w całości oznaczałoby
zarazem zniszczenie imienia Bożego<<” (str. 413-414).
Strażnica z 1
listopada 1993 roku podaje na stronie 31 omawiany tekst z Talmudu Szabbat
13,5, mówiący o imieniu Boga w pismach owych sekciarzy, który to tekst
brzmi:
„W każdy inny
dzień tygodnia trzeba wyciąć zawarte w nich Imiona Boże, ukryć je,
a resztę spalić. R[abin] Tarfon oznajmił: Obym pogrzebał swego syna,
jeślibym ich nie spalił z ich Imionami Bożymi, gdyby trafiły w moje ręce”.
Przede
wszystkim zauważmy, że mowa tu nie o imieniu Bożym, ale o imionach Bożych
(liczba mnoga). To radykalnie zmienia sprawę, bowiem nie wiadomo czy w te
imiona wliczał się w przypadku pism tych heretyków także tetragram YHVH.
Wyżej cytowane Chrześcijańskie Pisma Greckie mówiły tylko
„jednym imieniu” i czyniły to prawdopodobnie po to, żeby dyskretnie pozbyć
się zagadnienia kłopotliwej niejednoznaczności odnośnie tego, że chodzi tu
najwyraźniej o różne imiona Boga. W judaizmie czasów tworzącego się
Talmudu istniała bowiem właśnie teologia nie jednego imienia Bożego, ale
wielu imion Bożych. Świadczył o tym m.in. Orygenes, który potwierdza nam
to wprost w swym sprawozdaniu z tych właśnie czasów, w których
kształtowały się teologia i nauki Talmudu. Orygenes pisał:
„(...)
moglibyśmy również stwierdzić, że imiona Sabaoth i Adonai oraz wszystkie
inne, które Żydzi wypowiadają z najwyższym szacunkiem, nie są nazwami
przypadkowych i stworzonych rzeczy, lecz łączą się z głęboką nauką o
sprawach Bożych, traktującą o Stworzycielu wszechrzeczy” (Orygenes,
Przeciw Celsusowi, I, 24, podkreślenie od JL).
Jak widzimy na
podstawie tego świadectwa, Orygenes wyraźnie świadczy, że Żydzi w jego
czasach nazywali Boga nie tylko imionami Sabaoth i Adonai, ale mieli na
określanie Go także wiele innych imion. W innym miejscu swego wspomnianego
dzieła Orygenes zdaje się świadczyć, że także w pismach judaizmu (być może
chodzi tu o Talmud, choć nie jest to aż tak istotne) Żydzi stosują wobec
Boga te imiona:
„(...) z Pism
żydowskich zaś wzięli imię tego, którego Żydzi nazywają Jao albo Ja,
Sabaoth, Adonai i Eloajos” (Orygenes, Przeciw Celsusowi, VI, 32,
podkreślenie od JL).
Badacze
historii judaizmu są zgodni, iż tak właśnie było, że u Żydów i w ich
pismach wymieniano wiele imion Bożych:
„Treść
teologiczną, chociaż mniejszego już znaczenia, zawierają i inne imiona
Boże, znane w religii Izraela, takie jak: El, Adonai, Elohim itd. Ponadto
posługiwano się jeszcze nazwami innymi, których dokumenty rabinistyczne
wymieniają piętnaście, ale sam Filon z Aleksandrii używa ok. trzydziestu.
Wszystkie one są wyrazem określonych poglądów na Boga, tworząc to, co
można by nazwać >>teologią Imienia Bożego<<” (Eugeniusz Dąbrowski, Nowy
Testament na tle epoki, tom II, Poznań 1958, str. 103, podkreślenia od JL).
a
zakończenie warto wspomnieć, że nawet w Starym Testamencie mówi się, iż
Bóg ma więcej niż jedno imię:
„Wykupiciel od dawna – to Twoje imię” (Iz 63:16).
„(...) Jehowa, który ma na imię Zazdrosny, jest Bogiem zazdrosnym”
(Wj 34:14).
Powyższe dwa cytaty oddałem za Przekładem Nowego Świata, który jest Biblią
Świadków Jehowy. Jak widać Bóg ma wiele imion, a wyżej przytaczany i
wykorzystywany fragment Talmudu Szabbat 13,5 nie precyzuje dokładnie które
z tych imion (lub czy tylko jedno) ma na myśli.
Podsumowanie
ragment
Talmudu Szabbat 13,5 mówi o tym, że istnieje problem niszczenia tekstów
heretyckich, które zawierają imiona Boże. Nie wiadomo jednak o jakich
heretykach mowa w tym tekście, skoro ten tekst tego nie precyzuje. Judaizm
w czasach Jezusa i później był podzielony na wiele odłamów i nawet
Towarzystwo Strażnica przyznaje, że tekst ten może mówić o którymś z tych
odłamów. Nawet jeśli tekst ten wspominając o minim ma na myśli
chrześcijan, to nie wiadomo, czy nawet wtedy ma na myśli ich pisma Nowego
Testamentu. W czasach wczesnochrześcijańskich istniało wiele utworów
krzewiących naukę chrześcijańską a ich liczba rosła w miarę upływu czasu.
Nie wiadomo też, czy wspomniany fragment Talmudu ma na myśli właśnie imię
własne Boga Jahwe/Jehowa. Orygenes piszący w czasach bliskich wydarzeniom
wspomnianym w wyżej wspomnianym fragmencie Talmudu wyraźnie zaznacza, że
Żydzi posiadali w swym dorobku religijnym wiele imion Bożych, które
stosowali wobec Boga. Zgodni są z tym badacze pism wczesnego judaizmu z
początków ery chrześcijańskiej. W Starym Testamencie znajdujemy wyraźne
wzmianki o tym, że Bóg ma więcej niż jedno imię. Przy tak wielu
niejednoznacznościach nie sposób niestety w ogóle rozstrzygnąć o kim, o
jakich pismach i o jakich imionach mówi dokładnie powyższy fragment
Talmudu Szabbat 13,5. Budowanie przez Georga Howarda, kilku innych
i przez Towarzystwo Strażnica w oparciu o ten fragment twierdzenia, że
mowa tu o chrześcijanach, pozostaje co najwyżej niepewną hipotezą i niczym
więcej.
Jan Lewandowski;
luty 2003