Towarzystwo
Strażnica (dalej: TS) twierdzi, że podczas wspominania Ostatniej
Wieczerzy Jezusa (tzw. Pamiątka) tylko tzw. klasa niebiańska (tzw.
pomazańcy, członkowie grona 144 000 osób) ma prawo spożywać chleb i
wino (tzw. emblematy). Natomiast Jonadabowie, tzw. wielka rzesza
osób mających nadzieję żyć w raju na ziemi zdaniem TS nie mają prawa
spożywać emblematów.
JAN
LEWANDOWSKI
oniższy
cytat z jednej z książek Świadków Jehowy (dalej: ŚJ) ukazuje
dlaczego TS uważa, iż tylko osoby mające nadzieje żyć w Niebie mogą
w trakcie święta Pamiątki spożywać chleb i wino:
„Kto ma
spożywać chleb i wino? A kto uczestniczył w Wieczerzy Pańskiej,
którą Jezus ustanowił na krótko przed śmiercią? Jedenastu jego
wiernych naśladowców, do których powiedział: >>Zawieram z wami
przymierze – tak jak mój Ojciec zawarł przymierze ze mną – co do
królestwa<< (Łuk. 22:29). Wszyscy oni zostali zaproszeni do udziału
z Chrystusem w jego niebiańskim Królestwie (Jana 14:2, 3). Wobec
tego również w naszych czasach chleb i wino powinni spożywać ci,
których Chrystus objął ‘przymierzem co do Królestwa’. Ilu
uczestniczy? Jezus powiedział, że tylko >>mała trzódka<< otrzyma w
nagrodę niebiańskie Królestwo (Łuk 12:32). Pełna jej liczba miała
wynieść 144 000 (Obj. 14:1-3). Wybór członków tego grona zaczął się
w roku 33 n.e. Słuszny więc wydaje się wniosek, że obecnie tylko
niewielu powinno spożywać chleb i wino” (Prowadzenie rozmów na
podstawie Pism, Brooklyn 1991, 2001, str. 229-230).
Jak
widać, dla TS ograniczenie spożywania emblematów tylko do grupy osób
mających nadzieję na pójście do Nieba wiąże się ściśle z faktem
uczestnictwa w Ostatniej Wieczerzy Jezusa i z faktem zawarcia przez
Jezusa przymierza z 11 apostołami, którzy mieli pójść do Nieba.
Innymi słowy, TS rozumuje następująco: Ostatnią Wieczerzę Jezus
pozwolił spożywać współuczestniczącym w niej apostołom, którzy mieli
nadzieję żyć w Niebie, stąd ci, którzy dziś spożywają chleb i wino
na Pamiątce tej Wieczerzy również muszą mieć nadzieję na życie w
Niebie. Ci, którzy wśród ŚJ żywią dziś nadzieję na życie w raju na
ziemi nie mieli swych reprezentantów uczestniczących w Ostatniej
Wieczerzy Jezusa, stąd Jezus nie pozwolił im spożywać chleba i wina
podczas Pamiątki tego wydarzenia. Z nimi Jezus nie zawierał żadnych
przymierzy. Co sądzić o takim rozumowaniu?
rozumowaniu tym nie ma za grosz logiki, jest ono niekonsekwentne z
wszelkich możliwych powodów. Jeśli bowiem uznamy, że prawo do
spożywania chleba i wina podczas święta Pamiątki powinni mieć tylko
ci, do których Jezus zwracał się w trakcie Ostatniej Wieczerzy (tzn.
uczestnicy tej Wieczerzy), to aby być do końca konsekwentnymi
musielibyśmy uznać, że nikt poza uczestniczącymi w niej 11
apostołami nie miał już prawa spożywać chleba i wina podczas
wspominania tego wydarzenia.
W tym wypadku nie tylko większość chrześcijan z I wieku (włącznie z
św. Pawłem, który nie uczestniczył w Ostatniej Wieczerzy), ale
również i żyjący jeszcze na ziemi współcześni pomazańcy ŚJ nie
mieliby prawa spożywać chleba i wina podczas uroczystości Pamiątki.
Z drugiej strony, jeśli tak jak TS uznamy, że prawo do spożywania
chleba i wina podczas święta Pamiątki mogą mieć ci, którzy nie
uczestniczyli w Ostatniej Wieczerzy Jezusa (czyli współcześni
pomazańcy ŚJ), to prawo spożywania chleba i wina powinni mieć
również i wszyscy inni ŚJ, także ci, którzy dziś chcą żyć w raju na
ziemi. Dlaczego? Bowiem w tym wypadku ani członkowie ‘wielkiej
rzeszy’ ani współcześni pomazańcy ŚJ jednakowo nie uczestniczyli w
Ostatniej Wieczerzy Jezusa i w takim razie wychodzi na jedno i to
samo. W obu przypadkach chleb i wino na Pamiątce spożywaliby ludzie,
którzy nie uczestniczyli w Ostatniej Wieczerzy Jezusa.
amy
zatem tylko dwie różne i całkowicie przeciwstawne możliwości, które
możemy zastosować. Nie możemy stosować obu na raz, bo będzie to
niekonsekwencja. TS jednak tak właśnie robi, uważając z jednej
strony, iż prawo spożywania chleba i wina powinni mieć tylko ci,
którzy uczestniczyli z Jezusem w Ostatniej Wieczerzy, i jednocześnie
z drugiej strony TS zezwalając współczesnym pomazańcom na spożywanie
emblematów pośrednio potwierdza, że prawo spożywania chleba i wina
podczas Pamiątki mogą mieć jednak ci, którzy w tej Wieczerzy nie
uczestniczyli. Nie ma w tym ani krzty konsekwencji, ani odrobiny
jakiegoś sensu.
W powyższym cytacie z publikacji TS pojawił się także wątek
przymierza i kwestii tego, z kim Jezus zawarł to przymierze. Zdaniem
TS Jezus miał je zawrzeć tylko z tymi, którzy byli obecni na Jego
Ostatniej Wieczerzy, czyli „jakby” z wszystkim pomazańcami, także i
z tymi współczesnymi. Jedna z publikacji ŚJ podaje:
„Słusznie
więc tylko 144 000 członków Izraela Bożego spożywa emblematy podczas
Pamiątki śmierci Jezusa, który jedynie z nimi zawarł swe przymierze
co do Królestwa (Łukasza 22:19, 20, 29). Tworzący wielką rzeszę nie
są uczestnikami nowego przymierza” (Strażnica, 1 lutego 1998, str.
19, par. 3).
Myślę, że
w tym wypadku rozumowanie to jest również oparte na błędnej
przesłance, zgodnie z którą pouczenia Jezusa mają obejmować tylko
tych, do których Jezus zwracał się w słowach mówiących o przymierzu.
Aby wykazać, iż przesłanka ta jest błędna wystarczy odwołać się do
prostej logiki polegającej na łatwych i dostępnych dla każdego
spostrzeżeniach.
Zgodnie z tymi spostrzeżeniami wiemy, że nie tylko pouczenia Jezusa
z Ostatniej Wieczerzy ale wręcz cały Nowy Testament wraz z wszelkimi
jego naukami odnosiły się pierwotnie tylko do osób tamtych czasów.
Często pewne teksty w NT odnoszą się tylko do konkretnych gmin
chrześcijańskich, a niektóre tylko (poza nielicznymi wyjątkami) do
pojedynczych osób. Mamy więc np. listy św. Pawła do Rzymian,
Koryntian, Tesaloniczan, Galacjan, Kolosan, Filipian, Efezjan, jak
też i listy św. Pawła do Tymoteusza, Filemona i Tytusa. Czy jednak z
tego powodu TS mniema, że nakazy i pouczenia zawarte w tych dziełach
NT odnosiły się tylko do osób do jakich pierwotnie je kierowano?
Nie, tak ani ŚJ ani TS dziś nie mniemają, obecnie kierują oni te
przesłanie do wszystkich ludzi i ŚJ. Natomiast w przypadku pouczenia
z Łk 22:29 TS czyni wyjątek i uważa, że w tym wypadku pouczenia
Jezusa o nowym przymierzu kierowały się tylko do 11 apostołów,
obejmując swym zasięgiem co najwyżej wszystkich współczesnych
pomazańców. Po raz kolejny spytajmy: Gdzie tu sens i konsekwencja?
Jeśli TS naprawdę uważa, że słowa Jezusa z Ostatniej Wieczerzy
kierowane do 11 apostołów odnoszą się tylko do tych, którzy mają
nadzieję żyć w Niebie, to czemu to samo TS uważa zarazem, że np.
nakazy Jezusa z Mt 28:19 co do głoszenia Jego nauk po świecie
„wszystkim narodom” odnoszą się dziś do wszystkich ŚJ, także tych,
którzy mają nadzieję żyć w raju na ziemi? Przecież Jezus ów mówiący
o głoszeniu Jego nauk po świecie nakaz misyjny również skierował
tylko do 11 apostołów (Mt 28:16), identycznie jak w przypadku słów z
Łk 22:29, które wedle TS powinny odnosić się tylko do tzw.
pomazańców. Czemu więc TS nie jest konsekwentne i w przypadku
pouczenia Jezusa z Mt 28:19 co do głoszenia Jego nauk po świecie
„wszystkim narodom”, pouczenia również przecież skierowanego tylko
do 11 apostołów, nie ograniczy tego pouczenia tylko do ŚJ mających
nadzieję iść do Nieba?
wangelie
są pełne zaleceń jakie Jezus przekazuje tylko w obecności apostołów
(por. np. J 13-17); podobnie jest z zaleceniami i nakazami w całym
NT, który zgodnie z koncepcją ŚJ był pierwotnie kierowany
bezpośrednio do pomazańców (ŚJ wierzą, że w I wieku wszyscy
chrześcijanie byli pomazańcami i żywili nadzieję życia w Niebie, a
nie w raju na ziemi). TS jednak nigdy nie odnosi tych wszystkich
zaleceń, przykazań i nakazów tylko do pomazańców (odnosi je również
do ŚJ mających nadzieję żyć w raju na ziemi). Czemu więc w przypadku
pouczenia o przymierzu z Łk 22:29 TS czyni wyjątek i uważa, że w tym
wypadku pouczenia Jezusa odnosiły się tylko do pomazańców?
Na koniec warto wspomnieć, że sama Biblia przeczy tezie TS i ŚJ,
zgodnie z którą Jezus wypowiadając słowa o przymierzu z Łk 22:29
mógł to przymierze zawrzeć tylko z tymi, do jakich wypowiedział te
słowa. Sposób wyrażania się semitów (do jakich zaliczał się też
Jezus) nie zakładał, iż tylko te osoby do jakich ktoś zwracał się w
liczbie mnogiej były jedynymi adresatami jego wypowiedzi. Widać to
po pismach św. Pawła. Np. w Gal 3:23-24 a zwłaszcza w Gal 4:3-4 św.
Paweł pisze w drugiej osobie liczby mnogiej („Tak i my -
houtos kai
hemes” – Gal 4:3) o tym, że wszyscy ludzie byli poddani Prawu ST
(„Prawo wychowawcą naszym– nomos paidagogos hemon” – Gal 3:24) aż do
przyjścia Jezusa. Mimo, iż Paweł pisze tu w drugiej osobie liczby
mnogiej o poddanych Prawu z czasów przed przyjściem Chrystusa, to
jednak nie mógł odnieść tego bezpośrednio tylko do siebie i swych
nowo nawróconych słuchaczy (wcześniej nie będących zresztą pod
nakazami Prawa, gdyż Galacja była wcześniej pogańskim rejonem Azji
Mniejszej zamieszkiwanym przez Gallów), bowiem urodził się on
dopiero ok. 10 lat po przyjściu Chrystusa (por. Wstęp do Nowego
Testamentu, Poznań 1996, str. 309; por. też Marian Banaszak,
Historia Kościoła katolickiego, Warszawa 1986, str. 33;
Encyklopedia biblijna, Warszawa 1999, str. 907; Eugeniusz
Dąbrowski, Podręczna Encyklopedia biblijna, Poznań, Warszawa,
Lublin, 1959, str. 217). O ludności jaka zamieszkiwała Galację w
starożytności można przeczytać szerzej choćby w: E. Dąbrowski,
Prolegomena do Nowego Testamentu, Warszawa 1952, str. 161-162.
Jak widać, mimo iż Paweł zwracał się w Gal 3:23-24 i 4:3-4 za pomocą
formy, która wydaje się ograniczać jego przesłanie tylko do niego
samego i wąskiego grona jego słuchaczy („my”, „naszym”), to wcale
nie zakłada to, że jego wypowiedź nie obejmuje także innych ludzi.
amo
Towarzystwo Strażnica niechcący potwierdza, że sposób wyrażania się
semitów nie zakładał, iż tylko te osoby do jakich ktoś zwracał się w
liczbie mnogiej były jedynymi adresatami jego wypowiedzi. Weźmy
choćby tekst z 1 Tesaloniczan 4:15-17, w którym Paweł mówiąc o
zmartwychwstaniu i porwaniu na obłoki zwraca się właśnie w liczbie
mnogiej do sobie współczesnych, jak gdyby tylko ich samych tyczyły
się jego słowa. Jednakże, zdaniem ŚJ i TS Paweł w tym wersie nie
mógł mówić do sobie współczesnych, bowiem wers ten zdaniem ŚJ i TS
ma tyczyć się niebiańskiego zmartwychwstania pomazańców do życia w
Niebie, jakie miało nastąpić dopiero w roku 1918 (por. Wspaniały
finał Objawienia bliski, Brooklyn 1993, str. 103-104). Tym samym
TS i ŚJ sami potwierdzają w tym miejscu, że mimo, iż ktoś w NT
zwracał się do konkretnych słuchaczy, to wcale nie oznacza to, że
tylko ich obejmował swoją wypowiedzią.
Podsumowanie
Fakt
zwracania się przez Jezusa w słowach o przymierzu z Łk 22:29 tylko
do 11 apostołów nie jest z biblijnego punktu widzenia wystarczającą
przesłanką ku temu aby uznać, że ta wypowiedź Jezusa nie obejmuje
także wszystkich innych chrześcijan żyjących później, na przestrzeni
wszystkich wieków. Jak widać z powyższych analiz biblijnych, Jezus a
także św. Paweł odnosili się czasem w swych zaleceniach i ocenach
tylko do osób sobie współczesnych (Mt 28:19; 1 Tes 4:15-17) a mimo
to TS nie odnosi już tych zaleceń i ocen tylko do pomazańców.
Natomiast, w przypadku zaleceń Jezusa z 22 rozdziału Ewangelii Łk,
tyczących się przymierza i spożywania chleba oraz wina podczas
wspominania Ostatniej Wieczerzy TS czyni wyjątek i uważa, że
zalecenia te tyczą się tylko osób mających nadzieję iść do Nieba.
Jest to niekonsekwencja. W świetle tych wszystkich okoliczności
odmawianie przez TS ‘drugim owcom’ prawa do spożywania emblematów
tylko dlatego, że Jezus nie skierował bezpośrednio do nich swych
słów o przymierzu, jest co najmniej nieuzasadnione, jeśli nawet nie
bezsensowne.
Jan Lewandowski, październik 2003