Świadkowie Jehowy szukając dla siebie ciągłości
historycznej aż od Apostołów próbują „podczepić się” pod Braci
Polskich (1562-1668), zwanych socynianami. Podobnie jak to miało
miejsce w przypadku Ariusza (pisałem o tym w art. „Ariusz,
Świadkowie Jehowy i inni antytrynitarze”) zabiegają o to by w ich
naukach znaleźć coś co by potwierdzało ich dzisiejsze doktryny.
WŁODZIMIERZ BEDNARSKI
iszą zatem, że Bracia Polscy używali imienia Jehowa w swym
przekładzie Nowego Testamentu (1574) Sz.Budnego („Prowadzenie
rozmów na podstawie Pism” 2001 s.116), a to znowu, że podobnie
jak dziś oni rozumieli tekst Łk 23:43, odrzucając naukę o duszy
nieśmiertelnej (Przebudźcie się! Rok LXII [1981] Nr 1 s.16).
Świadkowie Jehowy chwalą ich za pacyfizm, wykluczanie ze
społeczności, odrzucenie chrztu dzieci i nauki o piekle (Strażnica
Nr 1, 2000 s.21-3). Zaimponował im też pewnie Raków, siedziba
Braci Polskich, z drukarnią, biblioteką i Akademią Rakowską, który
przypomina im Biuro Główne Świadków Jehowy w Nowym Jorku.
ajważniejsze jednak dla nich było to, że Bracia Polscy odrzucali
naukę o Trójcy Św. Jednak z tym negowaniem Trójcy Św. nie było tak
jak się Świadkom Jehowy wydaje. Otóż początkowo (lata 1562-65)
odrzucali oni Trójcę Św. ale opowiadali się za tryteizmem (wiara w
trzy nierówne pod względem majestatu osoby Boże). Głównym
propagatorem tego poglądu był Grzegorz Paweł z Brzezin. Później zaś
większość odrzuciła tryteizm na rzecz jedynego Boga Ojca, Chrystusa
jako człowieka podniesionego do godności boskiej za świętość życia
(odrzucali Jego preegzystencję), a Ducha Św. jako mocy Bożej.
Mniejszość jednak opowiadała się za boskością i przedwiecznością
Chrystusa (patrz „Encyklopedia Katolicka” praca zbiorowa, Lublin
1985 hasło ‘Bracia Polscy’).
Świadkowie Jehowy chcąc jednak ukazać swą oryginalność doktrynalną
nie zapomnieli zaatakować Braci Polskich za ich niektóre poglądy.
Więc nie jest tak, że można ich otwarcie zaliczyć do poprzedników w
wierze dla Świadków Jehowy, czy innych dzisiejszych antytrynitarzy.
o zarzucają im Świadkowie Jehowy?
„Raków stał się miejscem niekończących się rozważań teologicznych”
(Strażnica Nr 1, 2000 s.21). [Świadkowie Jehowy nie prowadzą
rozważań i dyskusji teologicznych]. Przykładowo Bracia Polscy
spierali się między sobą czy należy modlić się do Chrystusa, czy też
nie. Czy Jezus istniał przed swym narodzeniem z Maryi, czy też nie.
Czy należy modlić się do Ducha Św. (w samym swym początku w 1561
r.).
„W ruchu ariańskim zaznaczyły się dwa nurty: jedni przyjęli poglądy
bardziej radykalne, a inni bardziej umiarkowane” (j/w.). [Świadkowie
Jehowy są za jednomyślnością doktrynalną]
Oto kilka słów na ten temat:
„Reakcją
na ich radykalizm społeczno-etyczny było wystąpienie tak zwanych
judaizantów (1570-1580) z Szymonem Budnym, Stanisławem Budzińskim i
Jakubem Paleologiem na czele, charakteryzujących się dużym
radykalizmem w sprawach doktrynalnych (domagali się zaprzestania
kultu osoby Jezusa) i przyjmujących zasady etyczne Starego
Testamentu. Judaizantów zwalczali bardziej umiarkowani teolodzy (M.
Czechowic i J. Niemojewski) z ariańskiego ośrodka lubelskiego,
których poglądy w końcu zwyciężyły” („Historia Kościoła 3.
1500-1715” przełożył J. Piesiewicz, Warszawa 1986, s. 358).
„Kiedy w XVI wieku rozpętała się burza protestanckiej Reformacji,
powstała radykalna grupa tak zwanych socynian. Zaprzeczali oni,
jakoby śmierć Jezusa w jakiejkolwiek mierze ‘stanowiła zasługę
umożliwiającą nasze zbawienie’ uznawali bowiem taki pogląd za
»zwodniczy, błędny i bardzo szkodliwy (...), sprzeczny zarówno z
Pismem Świętym, jak i z rozumem« (The Racovian Catechisme [Katechizm
rakowski]” (Strażnica Nr 4, 1991 s.6).
Odrzucanie preegzystencji Chrystusa.
„Socynianie popełnili kilka rażących błędów doktrynalnych. Socyn i
jego następcy zaprzeczali podstawie Chrystusowego okupu. Przecież
Biblia wyraźnie uczy, że Chrystus przez swą śmierć zapłacił cenę by
wykupić ludzkość z jej grzesznego stanu (...). Były także i inne
błędy. Np. Socyn uczył przeciw przedludzkiej egzystencji Chrystusa,
inaczej niż jasna nauka biblijna - J 8:58” (ang. Przebudźcie
się! [Awake!] 22 XI 1988r. 21).
Oczywiście są i inne rzeczy, które warto przywołać. Może dla
Świadków Jehowy niektóre „mało ważne” by je przypominać, albo i
wstydliwe. Jedne z nich przyczyniły się do „przepędzenia” Braci
Polskich z naszego kraju. Nie było więc powodem tego odrzucanie
wiary w Trójcę Św. przez socynian, jak wydaje się niektórym Świadkom
Jehowy.
Strażnica Nr 1, 2000 s.23 wspomina:
„Sprawy osiągnęły punkt kulminacyjny, gdy
kilku studentów rakowskich rzekomo rozmyślnie sprofanowało
przygraniczny krzyż. Wydarzenie to stało się pretekstem do
likwidacji stolicy arianizmu”.
iekawe,
że u Świadków Jehowy też istnieje jakaś awersja do krzyża.
Przykładowo Przebudźcie się! Rok LXIII [1982] Nr 2 s.16 w
artykule „Co zrobić z przedmiotami kultu bałwochwalczego?”, zalicza
do takich krzyż i mówi co robią z nim ci, którzy przyłączają się do
Świadków Jehowy: „Figurki i krzyże z gipsu lub drzewa połupali na
kawałki lub wyrzucili”. Zaś Przebudźcie się! Rok LXVI [1985] Nr 9
s.13 (rozdz. ‘Jak postąpisz?’) sugeruje aby krzyże spalić (por.
„Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” s.212-3).
Inną sprawą dotyczącą Braci Polskich była ich akceptacja dla
„potopu” szwedzkiego, o czym publikacje Świadków Jehowy jakoś nie
wspominają. Oto zaś kilka faktów:
„Powszechna niechęć do braci polskich, wzmożona jeszcze przez zbyt
duże i nieostrożne ich zaangażowanie się po stronie wrogów
Rzeczypospolitej w czasie wojny polsko-szwedzkiej w latach
1655-1660, była powodem ich wygnania z Polski decyzją sejmu z 1658
roku. W ciągu trzech lat mieli oni opuścić granice Rzeczypospolitej
albo wyrzec się swojej wiary. Część z nich faktycznie lub pozornie
przeszła na katolicyzm albo na bliższy im kalwinizm. Wielu jednak
wyemigrowało, głównie do krajów sąsiadujących z Polską...”
(„Historia Kościoła 3. 1500-1715” przełożył J. Piesiewicz, Warszawa
1986, s. 358-9).
Jak z powyższego widać, „neutralność”, którą szczycą się dziś
Świadkowie Jehowy, nie była cechą, która wyróżniałaby Braci
Polskich.
Mało tego, nie byli oni pełnymi pacyfistami, co chcieliby wmówić nam
Świadkowie Jehowy. Oto „pacyfizm” i „neutralność” Braci Polskich:
„socynianizm
- powszechnie przyjęty przez b[raci] p[olskich] w XVII w. -
złagodził także radykalizm społeczno-etyczny b[raci] p[olskich] XVI
w., zezwalając na piastowanie urzędów i branie udziału w wojnach
obronnych” („Encyklopedia Katolicka” praca zbiorowa, Lublin 1985
hasło ‘Bracia Polscy’).
Wyraźnie z
powyższego widać, iż Bracia Polscy nie mogą być przez Świadków Jehowy
przywoływani jako ich poprzednicy w wierze. Zbyt wiele różnic
doktrynalnych, jak i nowości (np. nauka o roku 1914, niewidzialnym
powrocie Jezusa, zakaz transfuzji krwi) wprowadzone przez
Towarzystwo Strażnica sprawiają, że początków Świadków Jehowy możemy
dopatrywać się tylko w ruchu badackim założonym przez C.T.Russella,
a nie w XVI w. wśród Braci Polskich.
Włodzimierz Bednarski, październik 2005