Niekonsekwentny stosunek Świadków Jehowy do ''Septuaginty''
Świadkowie
Jehowy aby tylko wyjść na swoje potrafią popierać równocześnie
wykluczające się i kłócące się z sobą tezy. Zauważył to już kiedyś
David Reed w swej książce pt. How to Rescue Your Loved Ones from
Watchtower (Grand Rapids 1989, str. 55) porównując to zjawisko do
paradoksów orwellyzmu znanych nam z głośnej książki Orwella pt. Folwark
zwierzęcy. Wspomniane zjawisko doskonale widać także w instrumentalnym
wykorzystywaniu przez ŚJ greckiego przekładu ST zwanego LXX (Septuaginta).
eksykon ŚJ pt.
Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne
(Brooklyn 1998, str. 286, par. 9) i Strażnica nr 5 z 1969 roku (str. 7,
par. 21-22) liczą nieco dziwacznie, bo od Abrahama trwający 430 lat (Rdz
15:13) okres ciemiężenia Żydów w Egipcie. Jednakże tekst hebrajski ST
(inaczej: masorecki) nigdzie nie daje upoważnienia do takiego liczenia
okresu ucisku w Egipcie. Przeciwnie, na podstawie tego tekstu (por. Wj
12:40-41) możemy być upoważnieni tylko do tego, aby ów pobyt liczyć
dopiero od czasów emigracji Żydów do Egiptu. Jest to logiczne i
zrozumiałe, trudno bowiem zrozumieć co ma wspólnego wędrówka Abrama po
Palestynie z dużo późniejszym uciskiem Żydów w Egipcie....
Jednakże dla ŚJ nic oczywiste i logiczne być nie musi, zwłaszcza gdy muszą
oni jakoś dopasować Biblię pod swoją pseudobiblijną filozofię z Brooklynu.
Tak więc i tym razem SJ „znaleźli jakiś sposób” na to aby jakoś
„przeskoczyć” powyższą oczywistość i przeforsować tezę, iż ucisk Żydów w
Egipcie nie rozpoczął się wtedy, gdy Biblia mówi iż się rozpoczął, tylko
wcześniej. Jak wyżej wspomniane dwie publikacje SJ rozwiązały więc
„problem” tego co podaje tekst hebrajski? Ano zrobiły to „wspomagając” się
manuskryptem Septuaginty i Pięcioksięgu Samarytańskiego, które w Wj
12:40-41 mają dodane oprócz zwrotu „w ziemi egipskiej” także słowa – „i w
ziemi kanaanejskiej”. Tak oto sobie SJ znaleźli podpórkę pod to, aby
liczyć 430 letni okres ucisku w Egipcie z Wj 12:40-41 od czasu
wcześniejszego niż
początek owego pobytu Żydów w Egipcie.
owyższa Strażnica argumentuje (str. 7, par. 21-22) wraz z powyższym
leksykonem Całe Pismo......., (str. 286, par. 9), że najstarsze zachowane
teksty Septuaginty (LXX) i Pięcioksięgu Samarytańskiego są starsze od
najstarszych świadków tekstu masoreckiego, więc lekcje Wj 12:40-41 trzeba
odczytywać w tym miejscu wedle właśnie tych wersji tekstu Biblii i uznawać
te lekcje jako wiarygodniejsze od tekstu hebrajskiego, skoro teksty te są
bliższe oryginałowi (jeśli chodzi o większą wierność Septuaginty względem
oryginału, w porównaniu do młodszego od niej o setki lat tekstu
masoreckiego, to Strażnica ma tu częściowo racje, bowiem najstarsze wersje
LXX są już z II wieku, więc czasem mogą rzeczywiście zawierać wierniejsze
lekcje niż masora - więcej o tym por. Wstęp ogólny do Pisma Świętego,
Poznań-Warszawa 1986, str. 164-165, por. też leksykon Strażnicy pt. Całe
Pismo ........., str. 307-310, par. 13-15). W tejże Strażnicy nr 5 z 1969
roku czytamy takie oto słowa na temat lekcji Pięcioksięgu Samarytańskiego
oraz lekcji LXX z wspomnianego Wj 12:40-41:
„Zatem obydwie przytoczone wersje, oparte na tekście hebrajskim znacznie
starszym od dziś rozpowszechnionego tekstu masoreckiego, obok >>ziemi
egipskiej<< wymieniają także słowo >>kananejska<<” (Strażnica, nr 5 z 1969
roku, str. 7, par. 22, por. także leksykon Świadków Jehowy Całe
Pismo......, str. 286, par. 9, który podaje tak samo).
Zatem w tym punkcie swej chronologii ŚJ zdecydowanie odrzucają tekst
hebrajski/masorecki na korzyść LXX, bowiem ta ostatnia ma być
wiarygodniejsza jako starsza (a więc bliższa oryginałowi ST niż późni
masoreci) wersja ST. Koresponduje to z tym co podają także inne publikacje
ŚJ w tym temacie:
„Sprawozdanie zawarte w >>Przekładzie Nowego Świata<< oraz niektórych
innych
opiera się na hebrajskim teksie masoretycznym, ponieważ ten stanowił
podstawę opracowania tych wersji. Trzeba jednak pamiętać, że test
masoretyczny jest dość późny w porównaniu z takimi tłumaczeniami, jak
grecka >>Septuaginta<<, która stanowi przekład o wiele starszego tekstu
hebrajskiego
na język grecki” (Strażnica, nr 3 z 1967 roku, rubryka Pytania
czytelników, podkreślenie od JL).
edna z najnowszych
Strażnic (nr 18 z 15 września 2002, strony 26-29)
również poświęciła Septuagincie bardzo pochlebny artykuł, pt. „Septuaginta”
użyteczna dawniej i dziś. Czytamy w nim m.in.:
„Septuaginta ma ogromną wartość również obecnie,
pomaga bowiem wykryć
błędy kopistów, które mogły się wkraść do hebrajskich manuskryptów
sporządzanych w późniejszym okresie. (...) Nie ulega wątpliwości, że Septuaginta oraz inne starsze rękopisy, które przetrwały, pomagają nieraz
wychwycić błędy w późniejszych kopiach tekstu hebrajskiego” (str. 28,
podkreślenie od JL).
I choć w następnym akapicie wspomnianego artykułu czytamy, że choć i
Septuaginta nie ustrzegła się od błędów (str. 28), to jednak jest
wcześniejsza od posiadanego przez nas obecnie hebrajskiego tekstu ST,
będąc zatem stosunkowo wiarygodniejszą od tego tekstu. Te twierdzenia ŚJ
są zatem oczywiste: faworyzują oni LXX jako dokładniejszą i bliższą
oryginałowi niż tekst hebrajski ST. Jednakże to w żadnym wypadku nie
przeszkadza ŚJ głosić przy innych okazjach twierdzeń zupełnie odwrotnych!
Przy jakich okazjach? Ano wtedy, gdy LXX im już przeszkadza, wtedy
dyskredytują LXX jako „błędny”, „sprzeczny z hebrajskim oryginałem”, i tym
razem przeciwstawiają go tekstowi hebrajskiemu/masoreckiemu, jako (w tej
„nowej wersji” zeznań ŚJ) „jedynemu wiarygodnemu” i „najbardziej
zbliżonemu do oryginału”. Przykład takiego czegoś mamy właśnie na liście
dyskusyjnej
news:pl.soc.religia
wątku pt.
Świadkowie Jehowy reklamują swoje kłamstwo! Piotra Andryszczak
aby
poprzeć lekcję Boże odniesioną do Syna napisał (post z 17 grudnia 2002,
godz. 19:26), że list do Hebrajczyków 1:8 ma prawo użyć słowo Bóg do Syna,
bowiem autor Hebrajczyków 1:8 opierał się w tym miejscu na greckim
przekładzie ST Septuagincie (LXX - Ps 45:7-8), który upoważnia do
odniesienia słowa Bóg wobec Syna:
„Tron twój, Boże, na wieczne czasy [...] dlatego też Bóg twój, Boże,
namaścił cię olejkiem” (Ps 45:7-8 w LXX, cytowany w Hebr 1:8).
Wobec takiej argumentacji w wykonaniu Piotra Andryszczaka, ŚJ podpisujący
się na news:pl.soc.religia jako „Mirek”, zaczął gwałtownie protestować i
ignorować LXX (!), dyskredytując ją względem wiarygodniejszego jego
zdaniem tekstu masoreckiego. Przypatrzmy się tej wymianie zdań, Piotr
Andryszczak napisał (zachowano pisownię oryginalną):
andrypio: [...]
Skoro jest to cytat z LXX a identyczny zwrot mamy w NT to inaczej się nie da przetłumaczyć. Mirek cytuje ST tłumaczony z języka hebrajskiego. A język hebrajski w tej chwili mnie nie interesuje.
''Mirek'' odpowiedział na to:
„A
wlasnie
zgodnosc interpretacji z tekstem hebrajskim jest
najwazniejsza.
Dlatego napisalem.: "Zla interpretacja
powstala na
zlym
tlumaczeniu."
Niezgodnym z Biblia. Bo nie zgadza
sie to
tlumaczenie z tekstem
Bibli
hebrajskiej a nie interesuje mnie
bledna interpretacja
KRK Jak
KRK pasuje
to zaprzeczy tekstowi hebrajskiemu w
ktorym to spisany
zostal ST.
Jesli
nawet NT cytuje test LXX to nie
mozna
interpretowac
tekstow sprzecznie z
tekstem Hebrajskim, ktory jest
teksten
natchnionym.Interpretacja NT nie
moze
przeczyc ST. Jak
widac, interpretacja
KRK jest
naciagana i niezgodna z
natchnionym tekstem hebrajskim"
(Od: „Mirek”
<psr_pl@NOSPAM.o2.pl > Wątek:
„Re: Świadkowie Jehowy reklamują swoje kłamstwo!”, Data: 18 grudnia 2002,
godz. 01:21).
atem kiedy ŚJ była potrzebna LXX w ich „tworzeniu” chronologii biblijnej
na bazie Wj 12:40-41 (co omówiłem wyżej), to wtedy chwalili LXX jako
„bliższą oryginałowi hebrajskiemu”, nie uwzględniając w tym miejscu tekstu
hebrajskiego. Kiedy jednak LXX przeszkadza już ŚJ w kwestii cytującego z
niej tekstu Hebr. 1:8, to wtedy nagle twierdzą, że nie wolno iść w tym
miejscu za LXX, bo ona, i oparty na niej cytat w Hebr. 1:8, „zaprzecza w tym
miejscu tekstowi hebrajskiemu” (Mirek). Atakują też wtedy Septuagintę
różnymi innymi sposobami. Inny Świadek Jehowy, podpisujący się jako EMET,
przyszedł Mirkowi „na pomoc” w kwestii dalszego dyskredytowania
Septuaginty. Gdy jeden z dyskutantów podpisujący się jako „explorer”
(najprawdopodobniej również ŚJ, choć nie napisał o tym wprost)
dyskredytował LXX przy pomocy argumentu (patrz niżej), że w Talmudzie
przyrównano powstanie LXX do dnia, w którym Żydzi zrobili sobie złotego
cielca, EMET poparł to „spostrzeżenie explorera”. Przypatrzmy się tej
wymianie zdań:
Użytkownik "explorer"
<explorer@stop.spam > napisał w wiadomości
news:atru6o$nh0$1@SunSITE.icm.edu.pl...
''Stosunek uczonych w Piśmie Żydów do
Septuaginty był jednoznacznie określony. W Talmudzie dzień zakończenia pracy nad tym przekładem porównywany został do czarnego dnia Starego Testamentu - dnia wyniesienia złotego cielca.''
explorer
<<EMET:>> [ 12.20 ]
''Polecam mój post z 1999/07/02 pt. "Interesujące wiadomości o
Septuagincie
/LXX/".
Stosowny fragment - niemal identyczny z zapodanym przez
explorera -
zawierał przypis [98].
Oto jego brzmienie [cytuję:] ---
98 ~~Soferim~~ 1, 7 (dzień ten to ósmy dzień miesiąca
Tebet). Z drugiej
jednak strony już Talmud
pozwala czytać jedną z najświętszych modlitw judejskich, zawierającą
wyznanie monoteizmu.
"Słuchaj, Izraelu...", we wszystkich językach, w tym także po grecku (Sota
33a; Megilla 17 B).
{~~...~~ oddano kursywą}''
(Od: „EMET”
<stephanos@NO_SPAM.poczta.onet.pl > Temat: „Re: Braki w wiedzy
biblijnej Andrypi”, Data: 20 grudnia 2002, godz. 19:33).
a zsynchronizowana w czasie i wirtualnej przestrzeni jednomyślność ŚJ w
dyskredytowaniu LXX upoważnia do wniosku, że głos Mirka nie był
odosobnionym przypadkiem czy kaprysem wolnego strzelca, niezgodnego z
myślą Strażnicy, która czasem okazuje szacunek Septuagincie, obdarzając ją
pewnym
autorytetem.
Ciekawe, że w kwestii dokonanej przez ŚJ interpretacji Wj 12:40-41 jakoś
nie przeszkadza już im to, że LXX nie zgadza się w tym miejscu z tekstem
hebrajskim, i wybierają oni lekcje Wj 12:40-41 wedle LXX a nie wedle
tekstu hebrajskiego.
Podobnie niekonsekwentne podejście do LXX reprezentuje sama Strażnica.
Zauważmy bowiem, że jeśli przyjmiemy powyższe założenie wyżej cytowanej
Strażnicy nr 5 z 1969 roku, że LXX i Pięcioksiąg
Samarytański mają
wiarygodniejsze lekcje tekstu dotyczące zagadnień chronologii biblijnej,
to rodzą się pewne bardzo poważne problemy dla reszty przyjętej przez
Strażnicę chronologii z Biblii. Dlaczego? Otóż, ta sama Septuaginta i ten
sam Pięcioksiag Samarytański podają już bowiem zupełnie inne cyfry w
przypadku uwzględnianych przez Strażnicę w jej chronologii biblijnej
liczbach lat patriarchów z Rdz 5 i 11 (por. Juliusz Synowiec, Wybrane
zagadnienia Pięcioksięgu, Warszawa 1987, str. 222, por. też przypis w
Biblii Poznańskiej do Rdz 5:1). Różnice te w specjalnej tabeli
porównawczej umieścił Edmond Charles Gruss, w swej anglojęzycznej książce
pt. The Jehovah’s Witnesses and prophetic speculation (Nutley, N. J.,
1976, str. 73). Zsumowanie tych lat w różnych wersjach tekstu biblijnego
daje różne sumy lat i wygląda następująco:

wersjach tekstu biblijnego istnieją także poważne różnice odnośnie czasu
pobytu Żydów w Egipcie. Według tekstu masoreckiego i Wulgaty, od czasu
pobytu Abrahama w ziemi Kanaan, do czasu Exodusu mija 645 lat. Natomiast
wedle Septuaginty i Pięcioksięgu Samarytańskiego, okres ten zajmuje 450
lat (por. E. Dąbrowski, Podręczna Encyklopedia biblijna, dzieło zbiorowe
pod red. dr Eugeniusza Dąbrowskiego, Poznań-Warszawa-Lublin 1959, tom I,
str. 224, por. też przypis w Biblii Poznańskiej do Rdz 5:1).
Inny bardzo poważny problem dla chronologii Strażnicy to fakt, że w
Septuagincie znajdujemy liczbę nie 480 lat, ale 440 lat w doniosłym dla
chronologii Świadków Jehowy tekście z 1 Krl 6:1 (por. leksykon Całe
Pismo......., str. 285, par. 8), mówiącym o okresie 480 lat trwającym od
czasu Exodusu do czasu zbudowania Świątyni Salomona (por. Tadeusz
Brzegowy, Księgi historyczne Starego Testamentu, Tarnów 1998, str. 120
przypis). Jeśli jednak Świadkowie Jehowy przyjęliby do liczenia liczbę 440
lat z LXX, to wtedy by im już to wszystko nie pasowało do obliczeń
chronologii biblijnej w Strażnicy nr 5 z 1969. Podobną niekonsekwencję w
chronologii Świadków Jehowy znajdujemy w przypadku Ez 4:1-13. Świadkowie
Jehowy wykorzystują do liczenia swej chronologii roku 607 (biegnącego od
roku 997) liczbę 390 lat z tego tekstu Ezechiela (por. leksykon Świadków
Jehowy pt. Całe Pismo....., str. 285, par. 7). Problem polega jednak na
tym, że tekst masorecki ma tu rzeczywiście liczbę 390, ale Septuaginta
podaje tu już inaczej, mianowicie liczbę 190 (por. Gruss, jak wyżej, str.
77, patrz też przypis w Biblii Tysiąclecia II do Ez 4:5, który też podaje,
że zamiast 300 mamy cyfrę 100 w Septuagincie). Zatem w przypadku Ez 4:1-13
i 1 Krl 6:1 Świadkowie Jehowy są niekonsekwentni, bowiem w przypadku tych
tekstów idą już dla odmiany za tekstem masoreckim, a nie za LXX, którą
wykorzystywali w Strażnicy nr 5 z 1969 (str. 7) przy uwzględnianiu danych
do chronologii z Wj 12:40-41, gdzie sugerowali, iż LXX jest
wiarygodniejsza od masory, bowiem jest starsza.
ak widać manuskrypty biblijne osiągają największą „wiarygodność” i „są
jak najbardziej zbliżone do oryginału” w zależności od partykularnych
potrzeb chwili u ŚJ.
”Mirek” zasugerował we fragmencie podanym wyżej, że cytat w LXX w Hebr 1:8
jest niezgodny z oryginałem hebrajskim. Z tego wynika, że mimo iż „Pod
natchnieniem uczniowie Chrystusa cytowali wiele z greckiego przekładu Septuaginty Pism Hebrajskich” (Strażnica, nr 2 z 1951 roku),
to autor Hebr
choć był natchniony to jednak kropnął się
cytując tak a nie inaczej w 1:8.
Jak się weźmie wszystko do kupy to co nam tu Świadkowie Jehowy wraz ze
Strażnicą podają, to wychodzi z tego niezły jazz, mianowicie: autor Hebr
1:8 był pod natchnieniem, ale cytował niezgodnie z natchnioną Biblią i
opierał się na złym tłumaczeniu. Mirek wie lepiej od natchnionego autora
NT jak powinien tamten zacytować.
Stosunek Ewangelii Mateusza do LXX
nnym przykładem popierania przez ŚJ dwóch sprzecznych względem siebie
twierdzeń w stosunku do LXX jest z jednej strony (w zależności od potrzeb)
przekonywanie innych, że Mateusz w swej Ewangelii nie cytował z LXX, a z
drugiej strony (w zależności od innych potrzeb) zaprzeczanie temu, i
utrzymywanie, że Mateusz jednak cytował z LXX. Kiedy ŚJ jest potrzebne,
żeby dowieść iż Ew. Mt była spisana po hebrajsku, to negują wszystko co
mogłoby rzucić cień na tę tezę, także więc i to, że Ew. Mt cytowała LXX. W
związku z tym piszą oni:
„Że Mateusz najpierw napisał swoją ewangelię w języku hebrajskim, to widać
także z dokładnego zbadania jego cytatów Pism Hebrajskich. Z takiego
zbadania wynika bowiem, że nie cytował on z przekładu Septuaginty, lecz
bezpośrednio z języka hebrajskiego” (Strażnica, nr 9 z 1962 roku, str. 12,
podkreślenie od JL).
„Dalszą podstawą do założenia, że Mateusz pisał Ewangelię najpierw po
hebrajsku, są występujące w niej cytaty z Pism Hebrajskich. Staranne
zbadanie tych przytoczeń wskazuje mianowicie, że cytował bezpośrednio z
hebrajskiego, a nie z przekładu >>Septuaginty<<” (Strażnica, nr 24 z 1964
roku, str. 12, podkreślenie od JL, por. też takie samo twierdzenie w
Strażnicy, nr 4 z 1964 roku, str. 10).
Tymczasem jest to ewidentna nieprawda, bowiem w Ewangelii Mt znajdujemy
również (choć nie tylko, ale jednak) cytaty z greckiej Septuaginty, o czym
donosi choćby jeden z komentarzy biblijnych:
„Cytaty Mateusza wspólne z pozostałymi synoptykami idą w zasadzie za
Septuagintą, (...)” (Józef Kudasiewicz, Ewangelie synoptyczne dzisiaj,
Warszawa 1986, str. 184).
Powyższy komentarz podaje też przykłady miejsc, w których Ewangelia Mt
cytuje LXX:
„Potwierdza to cytat z Iz 29:13, który Mateusz (15, 8-9) podobnie jak
Marek
(7, 6-7) wiernie przytacza za Septuagintą” (Wstęp....., jak wyżej, str.
169)
To samo czytamy w innym komentarzu biblijnym:
„Cytaty Mateusza wspólne z pozostałymi synoptykami idą w zasadzie za LXX,
(...)” (Wstęp do Nowego Testamentu, Poznań 1996, str. 169).
imo to w jednym przypadku Strażnica zdecydowała się nawet do
zaprezentowania takiej oto śmiałej opinii na temat cytowania przez
Mateusza, całkowicie rozwiewając nasze wątpliwości co do tego, że jej
zdaniem Mateusz nie mógł cytować z LXX w żadnym miejscu swej Ewangelii:
„Gdziekolwiek ten ewangelista posługuje się świadectwami ze starożytnych
Pism, nie opiera się on na autorytecie siedemdziesięciu tłumaczy [greckiej
Septuaginty], lecz na języku hebrajskim” (Strażnica, nr 2 z 1951 roku,
art. pt. Przekład Nowego Świata Chrześcijańskich Pism greckich).
Ale kiedy indziej, gdy zdarza się tak, że (w związku z dyskusją o kanonie
ST) akurat jest już Strażnicy potrzebne aby Mateusz w swej Ewangelii
cytował LXX, to wtedy nagle ŚJ mają oni „odmienną prawdę” od powyższej, i
piszą:
„Nawet gdy tych
ośmiu natchnionych pisarzy w języku greckim cytowało z Septuaginty, wówczas oni pomijali księgi apokryficzne” (Strażnica, nr 4 z
1962 roku, str. 8, par. 6).
Strażnica nie pisze tu co prawda wprost o Mateuszu,
ale wiemy, że na pewno
ma go tu na myśli mówiąc o ośmiu pisarzach NT cytujących z LXX. Z
wymienionych w Biblii Świadków Jehowy (por. Pismo Święte w Przekładzie
Nowego Świata, Brooklyn 1997, str. 1562, por. też Całe Pismo...., edycja
jak wyżej, str. 12) owych ośmiu pisarzy NT mamy bowiem również i Mateusza:
Mateusz (1), Marek (2), Łukasz (3), Jan (4), Paweł (5), Jakub (6), Piotr
(7), Juda (8).
Jak widać ŚJ również w temacie sposobu cytowania przez Mateusza podają
sprzeczne względem siebie równoczesne informacje w jednym czasie, w
zależności od partykularnych potrzeb.
Jan Lewandowski;
styczeń 2003