Rajski widok
Marsa w... 2003
Prezesi Towarzystwa wielokrotnie dawali do zrozumienia w swych
publikacjach, że raj nastąpi jeszcze w XX wieku, i będzie można cieszyć
się nim w pełni w XXI, XXII, i następnych wiekach. Badacze historii
Świadków Jehowy ocalili przed zapomnieniem wiele z takich zapowiedzi.
JAN
LEWANDOWSKI
y dzisiaj
również ocalamy przed zapomnieniem jedną z takich zapowiedzi, jak dotąd
nie wydobytą jeszcze przez nikogo spod warstw bibliotecznego kurzu i
mroków zapomnienia. Zapowiedź ta jest o tyle interesująca i godna
przypomnienia, że wyraźnie mówi o obecnym miłościwie nam panującym roku
2003, a ponadto zapowiedź ta padła bardzo dawno temu, bo jeszcze w czasach
prezesa Rutherforda. Wspomnianą zapowiedź można odszukać w polskiej edycji
czasopisma Złoty Wiek, które było poprzednikiem czasopisma
Przebudźcie się! (por. np. Rocznik Świadków Jehowy 1994, Brooklyn
1994, str. 198-199). Oto ta zapowiedź:
„Dopiero
w roku 2003, gdy ludzkość już będzie używać wesela i błogosławieństw
Złotego Wieku, Mars znów będzie tak blisko ziemi” (Złoty Wiek,
Berno, rok I, nr 8 z 1 lipca 1925, str. 125).
Co prawda nie
pada tu słowo raj, ale wiadomo, że chodzi o życie w raju bowiem mowa w tym
cytacie o Złotym Wieku. Określenie Złoty Wiek oznaczało zaś raj na ziemi,
jak to wynika bezspornie z pewnej innej publikacji Świadków Jehowy z tego
okresu:
„Jak będzie w Złotym Wieku?” pyta na str. 294 Złoty
Wiek z 15 grudnia 1925 (rok I, nr 19), po czym sam sobie odpowiada:
„Ziemia
będzie rajem szczęśliwych pokoleń. Nie będzie już nędzy i głodu i
braterstwo będzie religią przyszłości”.
Nie ma co,
kończę pisanie i uciekam, żeby poszukać tego Raju na ziemi. No i Marsa na
niebie, rzecz jasna.
Jan Lewandowski, sierpień 2003