Spożywanie krwi
From BrooklynQuotes
| The Watchtower z 1 lipca 1951 |
| Niewykrwawione mięso
|
| The Watchtower z 1 maja 1954 |
| Ryby
|
| Strażnica nr7 z 1961, s.25 |
| W jakiej mierze gospodyni domowa jest zobowiązana zatroszczyć się o to, żeby mięso, które kupuje, było wykrwawione? A gość, który wie, że w danym kraju panuje zwyczaj niewykrwawiania pewnych mięs, np. drobiu i królików, czy ma zjeść taką potrawę milcząco, czy raczej powinien wspomnieć, ze ten zwyczaj jest niebiblijny, i wstrzymać się od jedzenia?
(…) Jeżeli jednak w danym kraju panuje zwyczaj niewykrwawiania pewnych gatunków mięsa, to kupujący powinien na to zwracać uwagę, bo trudno byłoby mu zrzucić z siebie odpowiedzialność za zjedzenie krwi. (…) Jeżeli gościsz w domu, gdzie podaje się mięso z „tego, co zadławione”, to nie powinieneś go jeść. (…) konsumowanie mięsa niewykrwawionego jest niewłaściwe zawsze i wszędzie
|
| The Watchtower z 15 września 1961 |
| Mięso
|
| The Watchtower z 1 listopada 1961 |
| Odpowiedź na powyższe
|
| Strażnica nr3 z 1962, s.22 |
| Jak przyrządzać ryby i owady, aby je można było jeść, nie naruszając przy tym biblijnego nakazu o powstrzymywaniu się od spożywania krwi?
|
| The Watchtower z 15 września 1961, s.557 (Strażnica nr 6 z 1962 r., s.5) |
| Prawo dotyczące krwi wyklucza też spożywanie czegokolwiek, co zostało uduszone, bo wówczas mięso nie zostaje wykrwawione. A zatem zwierzę, które znaleziono w zastawionym sidle uduszone, czyli martwe, jak również zwierzęta, które zastrzelono i nie wykrwawiono od razu, nie nadają się do spożycia. W wielu krajach, zgodnie z panującym tam zwyczajem, zabija się kury przez uduszenie, skręcając im szyję, zamiast ją przeciąć. Takie zwierzęta również się nie nadają do spożycia dla chrześcijan.
|
| Kapłańska 17:15 |
| Jeżeli ktoś, jakaś dusza — czy to rodowity mieszkaniec, czy też osiadły przybysz zje jakąś padlinę lub coś rozszarpanego przez dzikie zwierzę, to wypierze swe szaty i wykąpie się w wodzie, i będzie nieczysty aż do wieczora; potem będzie czysty.
|
| The Watchtower z 15 listopada 1964, s.680 (Strażnica nr11 z 1966, s.22) |
| Jeżeli jednak Izraelicie zdarzyło się, że zjadł mięso czystego zwierzęcia, które samo zdechło lub zostało rozszarpane przez dzikie zwierzę, uważany był za nieczystego aż do wieczora – pod warunkiem, że się oczyści. (3 Mojż. 17:15, 16) Podobnie jeśli u chrześcijan ktoś spożył mięso zwierzęcia, z którego krew po zabiciu nie została należycie wypuszczona, ale nie czynił tego umyślnie, a po przekonaniu się o tym, co zrobił, okazuje skruchę i unika powtarzania tego występku, Jehowa może mu miłosiernie przebaczyć.
|
| The Watchtower z 15 września 1961, s.557 (Strażnica nr 6 z 1962 r., s.5) |
| Niektórzy rzeźnicy nie zważają w tej sprawie na prawo Boże i nie wykrwawiają dostatecznie zwierząt, które przygotowują dla celów spożywczych. Może się nawet zdarzyć, że umyślnie ograniczają wykrwawianie, aby mięso było cięższe. Jeżeli chrześcijanin się dowie, że jego rzeźnik nie zwraca uwagi na wykrwawienie, to przy robieniu zakupów powinien poszukać innego rzeźnika albo w ogóle zrezygnować ze spożywania mięsa, jeśli innego nie można otrzymać. Człowiek sumienny nie spożyje również mięsa w restauracji, jeśli wie, że nie zwraca się tam należytej uwagi na właściwe wykrwawienie. W takiej sytuacji może się okazać rzeczą konieczną, aby chrześcijanin, który chce zjeść mięsa, kupił żywe zwierzę albo drób i sam je zabił.
|
| The Watchtower z 15 lutego 1964, s.127 (Strażnica nr17 z 1965, s.22) |
| Czy chrześcijanin, który pozwoliłby weterynarzowi przetoczyć krew zwierzęciu domowemu, postąpiłby niezgodnie z pismem świętym? Czy chrześcijanin może podawać zwierzętom karmę, która przypuszczalnie zawiera krew? Czy wolno stosować nawozy sztuczne zawierające krew?
Psalmista powiedział: „O, jakże rozmiłowałem się w zakonie Twoim, przez cały dzień rozmyślam o nim.” (Ps. 119:97) Takie umiłowanie prawa Bożego i postanowienie zachowywania go na pewno powstrzyma oddanego sługę Bożego od jakiegokolwiek przekraczania tego prawa. Prawo Boże dotyczące krwi jest jasne. Krwi nie wolno używać do celów spożywczych, lecz zaraz po wypuszczeniu jej z ciała powinno się ją wylewać na ziemię. (1 Mojż.9:3, 4; 3 Mojż. 3:17; 5 Mojż. 12:16, 23, 24; Dzieje 15:20, 28, 29) Z pewnością nikt spośród chrześcijan nie chciałby czymkolwiek wykroczyć przeciw prawu Jehowy dotyczącemu krwi. Ich miłość do Boga oraz do sprawiedliwych zasad i praw Jego Słowa wymaga od nich konsekwencji w sprawie używania krwi. Ponieważ w minionych wiekach prawo Boże dotyczące krwi nie zostało zmienione, więc chrześcijanie przestrzegają go do dnia dzisiejszego. Nie czynią tego ze strachu przed jakąś karą, powiedzmy dlatego, że w wypadku przekroczenia tego prawa Bożego, zbór chrześcijański, do którego należą, mógłby podjąć określone kroki przeciwko nim. Oni miłują to co jest sprawiedliwe, a ponieważ miłują również prawo Boże, więc nie próbują najpierw w jakiś sposób je obejść, a potem nie usprawiedliwiać. A zatem jak należy odpowiedzieć na pytanie, czy chrześcijanin zezwalający weterynarzowi na przetoczenie krwi zwierzęciu domowemu postąpiłby niezgodnie z Pismem świętym? Takie postępowanie byłoby na pewno sprzeczne z Pismem świętym. Nie wolno przetaczać krwi nawet zwierzętom. Biblia wyraźnie zakazuje używania krwi. Toteż chrześcijanin nie powinien zezwalać na podawanie krwi w celu utrzymania życia ani człowiekowi, za którego jest odpowiedzialny, ani bydłu, ani innemu zwierzęciu, które do niego należy. Chrześcijańscy rodzice nie mogą się posłużyć wymówką, że to zwierzę należy do dziecka, które jeszcze nie jest ochrzczone, a więc dziecko może zezwolić weterynarzowi na dokonanie transfuzji. Ochrzczeni rodzice ponoszą za to odpowiedzialność, ponieważ sprawują władzę nad dzieckiem i zwierzętami domowymi i w takim wypadku do nich należy ostatnie słowo. To jest w oczach Bożych ich obowiązkiem. — Kazn. 12:13, 14; Jak. 4:17. Czy chrześcijanin może podawać zwierzętom karmę, która przypuszczalnie zawiera krew? W oparciu o wspomniane już zasady odpowiedź brzmi. Nie. Jeśli więc chrześcijanin dowiaduje się z etykiety umieszczonej na opakowaniu karmy dla psa czy innych zwierząt domowych, że ona zawiera części składowe krwi, to nie może z czystym sumieniem podawać zwierzęciu tego pokarmu. Nie powinien się usprawiedliwiać twierdzeniem, że to jest przecież prawie tak samo, jak gdyby jedno zwierzę zabiło drugie i spożywało jego krew. W tym wypadku chrześcijanin sam odżywiałby to zwierzę krwią. Natomiast jeśli na opakowaniu nie ma żadnej wzmianki, która by wskazywała, że dana karma zawiera krew, to chrześcijanin może uznać, że wolno mu ją stosować. Gdyby jednak sumienie nie dawało mu spokoju, wówczas powinien zasięgnąć informacji, a następnie odpowiednio zadecydować. Jako chrześcijanin, na pewno chciałby mieć wobec Boga czyste sumienie. — 1 Piotra 3:21, A jak się przedstawia sprawa z nawozami zawierającymi krew? Kto respektuje prawo Boże dotyczące krwi, ten nie będzie ich używać. Zgodnie z prawem Mojżeszowym Izraelici musieli co prawda wypuszczać krew i potem zasypywać ją ziemią. (3 Mojż. 17:13, 14) Jednakże to usunięcie krwi nie miało być związane z dalszym wykorzystaniem jej. Nie po to wylewano krew na ziemię, aby służyła za nawóz. Chrześcijański rolnik nie będzie więc użyźniał gleby przez spryskiwanie jej krwią ani nie będzie kupował nawozów zawierających krew. Takie stosowanie krwi oznaczałoby czerpanie korzyści z czegoś, czym chce rozporządzać sam Bóg. Byłoby to lekceważeniem Słowa Bożego. Biblia mówi sługom Bożym co należy robić z krwią. A zatem oni wiedzą, że Jehowa pociągnąłby ich do odpowiedzialności za każde nadużycie krwi, którą mogą dysponować. Ich miłość do Boga skłania ich do przestrzegania zasad i praw podanych w Jego Słowie. Toteż czują się obowiązani przestrzegać prawa Bożego dotyczącego krwi również w takich wypadkach, które mogą się wydawać pewnym ludziom małoważne. Oni nie doszukują się w tym żadnych ograniczeń, gdyż stale mają na uwadze słowa, które czytamy w 1 Jana 5:3 (NW): „Bo miłość Boga polega na tym, że przestrzegamy jego przykazań; a przecież przykazania jego nie są uciążliwe.” |
| The Watchtower z 1 listopada 1961, s.669 (Strażnica nr4 z 1967, s.12) |
| Po czym można poznać, że mięso kupione u rzeźnika czy gdziekolwiek indziej jest właściwie wykrwawione? Jak można stwierdzić, czy wyroby wędliniarskie, pieczywo lub lekarstwa zawierają krew albo składniki krwi?
Tego rodzaju kwestie obchodzą wszystkich bojących się Boga, ponieważ Jehowa Bóg w swoim prawie, które dał Noemu i które obowiązuje całą ludzkość, oświadczył: „Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm, tak jak rośliny zielone, daję wam wszystko. Tylko nie wolno wam jeść mięsa z krwią życia.” (Ks. Rodz. 9:3, 4, BT) Ponadto grono zarządzające chrześcijan pierwszego stulecia, działając pod kierownictwem świętego ducha Bożego, wyjaśniło, że chrześcijanie powinni się powstrzymywać „od krwi”. — Dzieje 15:28, 29. Jeżeli w okolicy, gdzie mieszkasz, nie ma zwyczaju wykrwawiać zabijanych zwierząt albo gdy nie jesteś pewien, czy rzeźnik na miejscu twego zamieszkania to czyni — najlepiej będzie, żebyś osobiście zapytał, czy mięso jest właściwie wykrwawione. Sprzedawca mięsa nawet gdy sam nie zabija, przeważnie wie, jak to praktykują w zakładzie, który go zaopatruje w mięso, albo przynajmniej zna odnośne przepisy. Gdy chrześcijanin się dowie, że rzeźnik na pewno właściwie wykrwawił mięso, może jeść je ze spokojnym sumieniem. Skoro ten, od kogo kupujesz mięso, nie może dać ci dokładnej informacji, zapytaj go: „Gdzie będę mógł się tego dowiedzieć? Informacja ta jest dla mnie ważna z przyczyn religijnych.” Jeżeli nie ma żadnej innej możliwości, napisz list do człowieka, który będzie w stanie podać ci tę informację. Kiedy z jakichkolwiek względów masz wrażenia, że nie powiedziano ci prawdy, zawsze jeszcze możesz kupować mięso gdzie indziej, a ostatecznie, jeśli uważasz to za konieczne, kupować żywe zwierzęta na rzeź. Gdy mięso ma wygląd intensywnie czerwony albo gdy na powierzchni ukazuje się czerwonawy płyn, nie oznacza to jaszcze, iż nie zostało wykrwawione. Nawet po właściwym wykrwawianiu mięsa mogą w nim pozostać całkiem nieznaczne ilości krwi. Ciecz na mięsie może być płynem śródtkankowym. Ważne jest to, żeby respektować świętość krwi, żeby przestrzegać zasady, iż życie jest święte. Przykazanie Boże wymaga, żeby krwi zabitego, zwierzęcia pozwolić wycieknąć”, jednak nie wymaga, by mięso moczyć w jakimś specjalnym roztworze, który by ją usunął do szczętu, W stosunku do innych produktów można postąpić podobnie. Gdy masz podstawę do przypuszczenia, że określony wyrób zawiera krew albo składniki krwi, możesz się o to zapytać sprzedawcy, którego ten produkt kupujesz. Jeżeli nie wie, możesz napisać do wytwórni, która to fabrykuje. Niekiedy podają się na etykiecie, że dany wyrób zawiera składniki krwi, ale nie zawsze. Jakiś fabrykat maże na przykład mieć nalepkę z napisom, że zawiera albuminy. Czy to znaczy, że zawiera składniki krwi? W dobrej encyklopedii, którą ewentualnie wypożyczy ci miejscowa biblioteka, albo może w jakimś słowniku przeczytaj sobie, co to są albuminy. Dowiesz się wtedy, że albuminy występują nie tylko w surowicy krwi, ale także w mleku i jajach. Co do pochodzenia albumin, które użyto przy wyprodukowaniu danego wyrobu, dowiesz się jedynie u producenta. Jeżeli jednak czytamy na etykiecie pudełka z tabletkami, że one zawierają hemoglobiny, to już od razu wiadomo — a badanie podobne do powyższego może to potwierdzić — że przy ich produkcji użyto składników krwi. Chrześcijanin wie wtedy, nawet nie pytając nikogo, że takich specyfików powinien unikać. Wszystko to są oczywiście sprawy, które każdy najlepiej może ustalić tam, gdzie zamieszkuje. |
