Przekład Nowego Świata - spirytyzm

From BrooklynQuotes

Watchtower z 1 października 1955, s.603, Part 3: What Do the Scriptures Say About "Survival After Death"?
(...) niejaki Johannes Greber, były ksiądz katolicki został spirytystą i opublikował swoją książkę pt. "Komunikowanie się ze światem duchów, jego prawa i cele" (1932, Macoy Publishing Company, New York). W swoim Wstępie podał typowe błędne stwierdzenie: „Biblia jest najwybitniejszą książką spirytystyczną.”


Watchtower z 15 lutego 1956, ss.110-1 (Strażnica nr8 z 1961, Triumf nad złymi mocami duchowymi)
Niejaki Johannes Greber pisze we wstępie do swego przekładu Nowego Testamentu, wydanego w roku 1937: „Byłem księdzem katolickim i do czterdziestego ósmego roku życia w ogóle nie wierzyłem w możliwość kontaktu ze światem duchów Bożych. Potem jednak nastał dzień, kiedy niechcący zrobiłem pierwszy krok w kierunku takich kontaktów. Przeżyłem rzeczy, które aż do największych głębi wstrząsnęły moim jestestwem. (...) Przeżycia swe opisałem w książce, która ukazała się w języku niemieckim i angielskim, a nosi tytuł: ‘Komunikowanie się ze światem duchów, jego prawa i cele.’ ” (Strona 17, § 1, 2) Stosownie do swego katolickiego pochodzenia Greber dał na okładce swego przekładu wytłoczyć złoty krzyż. W przedmowie do ostatnio wspomnianej książki były ksiądz Greber powiada: „Biblia jest najwybitniejszą książką spirytystyczną.” Kierując się takim wrażeniem Greber stara się swemu przekładowi Nowego Testamentu nadać nutę jak najbardziej spirytystyczną.


The Watchtower z 15 października 1975 (Strażnica nr21 z 1977, s.24)
Bez naruszania zasad gramatyki greckiej można tekst Mateusza 27:52,53 przetłumaczyć w taki sposób, żeby z niego wynikało, iż podobne odsłonięcie zwłok nastąpiło wskutek trzęsienia ziemi w chwili śmierci Jezusa. Na przykład Johannes Greber oddał te teksty (w roku 1937), jak następuje: „Groby się odkryły, a wiele ciał tam pochowanych uległo podrzuceniu do postawy stojącej. W takiej pozycji wstawały z grobów i widziało je wielu przechodniów wracających tamtędy do miasta”. A oto dla porównania brzmienie „Przekładu Nowego Świata”...


The Watchtower z 15 kwietnia 1976 (Strażnica nr4 z 1979, ss.23,24)
Podobne wydarzenie miało miejsce w Jeruzalem przy śmierci Jezusa. Zgodnie z ówczesnym obyczajem zwłoki na ogół umieszczano wtedy w grobowcach, czyli pomieszczeniach wykutych w większych skałach wapiennych Palestyny, często na stokach górskich. Sprawozdanie biblijne w przekładzie Johannessa Grebera podaje, że kiedy Jezus umarł, „ziemia się zatrzęsła i pokruszyły się skały. Odsłoniły się grobowce i liczne zwłoki pochowanych tam zmarłych zostały podrzucone do pionu. W tej pozycji wystawały z grobów i oglądało je wiele osób, które wracając do miasta mijały to miejsce”. Zatem okazuje się, że zamiast zmartwychwstania, jak sugerują niektóre tłumaczenia Biblii, nastąpiło wtenczas jedynie odsłonięcie zwłok i ukazanie ich oczom obserwatorów, co powtórzyło się teraz w Gwatemali – Mat. 27:51-53


The Watchtower z 1 kwietnia 1983, s.31 (Strażnica nr22 z 1983, s.24)
Dlaczego w ostatnich latach „Strażnica” nie powoływała się na przekład Pisma Świętego, który opracował były ksiądz katolicki, Johannes Greber? Wersję tę przytaczano od czasu do czasu na poparcie sposobu, w jaki „New World Translation” (Przekład Nowego Świata) oraz inne miarodajne tłumaczenia Biblii oddają tekst Ewangelii według Mateusza 27:52,53 oraz według Jana 1:1. Niemniej jednak w roku 1980 ukazała się w przedmowie do „Nowego Testamentu” Johannesa Grebera wzmianka o istotnym znaczeniu, z której wynika, że tłumacz ten w poszukiwaniu sposobów wyjaśnienia trudniejszych fragmentów zdał się na „Boski świat duchów”. Powiedziano tam: „Jego żona, będąca medium Boskiego świata duchów, często pośredniczyła w przekazywaniu księdzu Greberowi trafnych odpowiedzi pochodzących od Posłańców Bożych”. Uznano za niestosowne, by „Strażnica” korzystała z przekładu, który ma tak ścisłe powiązania ze spirytyzmem (Powt.Pr. 18:10-12). Podstawy naukowe, na jakich opiera się sposób oddania powyższych wersetów w „New World Translation”, są dostatecznie mocne i dlatego nie ma potrzeby, by powoływać się w tej sprawie na tłumaczenia Grebera. Nic więc straconego, gdy nie posługujemy się już tym przekładem.