Z cyklu ''Zrób
to sam'' wg wskazówek Brooklynu, czyli jak samemu zmajstrować ''prawdziwe
proroctwo''.
(''Zrób to
sam'' - cz. 1)
Wiele osób już pisało na temat fałszywych proroctw podawanych przez
„Strażnicę”. Przytaczano też wiele niespełnionych zapowiedzi jako argument
potwierdzający tezę, że świadkowie Jehowy są fałszywymi prorokami. Jednak
w świetle nauk „organizacji” wszystkie ich proroctwa są prawdziwe, gdyż
osiągnęły „główny cel” jaki mają spełniać prawdziwe proroctwa.
to w
miesięczniku „Nasza Służba Królestwa” z listopada 2002 na str. 1 w
artykule „Oznajmiamy prawdę o Jezusie” można przeczytać takie
stwierdzenie:
‘Jezus jest
„prawdą” w tym sensie, że znalazły w nim spełnienie i urzeczywistnienie
różne proroctwa i symbole z Pism Hebrajskich (Jana 1:17; Kol 2:16,17).
Głównym celem prawdziwych proroctw jest skierowanie uwagi na jego
decydującą rolę w realizacji zamierzenia Bożego (Obj. 19:10)’
Kiedy patrzy
się na wszystkie proroctwa wypowiedziane przez „niewolnika wiernego i
roztropnego” przez pryzmat powyższego stwierdzenia, wszystkie one okazują
się prawdziwe, gdyż kierowały uwagę na Jezusa i Jego rolę jaką ma odegrać
„w realizacji zamierzenia Bożego” (przynajmniej w ujęciu świadkowie
Jehowy). W tym wypadku niespełnione zapowiedzi konkretnych wydarzeń jakie
miały się dokonać w zapowiedzianym czasie schodzą na drugi plan i okazują
się mało ważne.
ten
sposób otrzymujemy gotową instrukcje wg której sami możemy zabawić
się w proroków i skonstruować, a jakże, w 100% prawdziwe proroctwo. Aby
tego dokonać należy się ściśle trzymać trzech wytycznych:
1. Bierzemy konkretną datę (lub starczy miesiąc i rok) i
zapowiadamy na nią konkretne wydarzenia (np. Armagedon, zmartwychwstanie
jakiś ludzi, wydarzenie na ziemii, czy w niebie itp.),
2. Podkreślamy rolę jaką ma odegrać w tych
wydarzeniach Jezus (np. zwycięstwo Jezusa w wojnie Armagedonu, wzbudzanie
ludzi z martwych, przybycie na ziemie itp. rzeczy)
3. W razie niespełnienia się zapowiedzianych
wydarzeń (no, kto by to przypuszczał?) zawsze można powiedzieć, że nasze
proroctwa są „prawdziwe”, gdyż skierowały uwagę na decydującą rolę
Jezusa w realizacji zamierzenia Bożego i (albo) spełniły swoją rolę
(np. poprzez przyciągnięcie ludzi do Twej idei)
est tylko
jeden mały problem z tym nauczaniem „niewolnika”. Powyższy fragment z NSK
na uzasadnienie prawdziwości tych twierdzeń podaje konkretne cytaty z
Pisma Świętego. Ponieważ jestem dociekliwy, dlatego zajrzałem do
przytoczonych fragmentów i porównałem je z tymi twierdzeniami. I tak:
-
Na
potwierdzenie tezy, że: ‘głównym celem prawdziwych proroctw jest
skierowanie uwagi na jego decydującą rolę w realizacji zamierzenia Bożego’
jest zacytowany fragment z Księgi Objawienia 19,10 gdzie jest napisane:
„I upadłem mu do nóg, by mu oddać pokłon. A on rzecze do mnie: Nie czyń
tego! Jam współsługa twój i braci twoich, którzy mają świadectwo Jezusa,
Bogu oddaj pokłon! A świadectwem Jezusa jest duch proroctwa.”
Ani słowa w tym fragmencie Biblii o głównym celu proroctwa. Jak też
pozostałe fragmenty Biblii wypowiadające się na temat proroctw i proroków
nie potwierdzają tego twierdzenia „niewolnika”. Ale dla pewności
sprawdziłem też wcześniejsze twierdzenie.
-
Na
potwierdzenie tezy, że: ‘Jezus jest „prawdą” w tym sensie, że znalazły w
nim spełnienie i urzeczywistnienie różne proroctwa i symbole z Pism
Hebrajskich’ są zacytowane aż dwa fragmenty. Pierwszy z Ewangelii Jana
1,17:
„Zakon bowiem został nadany przez Mojżesza, łaska zaś i prawda stała
się przez Jezusa Chrystusa.”
a drugi z Listu do Kolosan 2:16-17:
„Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z
powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu. Wszystko to są tylko cienie
rzeczy przyszłych; rzeczywistością natomiast jest Chrystus.”
I znowu w cytowanych fragmentach ani słowa na potwierdzenie tego o czym w
swoim artykule przekonuje „niewolnik”.
Stąd może płynąć już
tylko jeden wniosek, że całe to nauczanie, co to znaczy, iż ‘Jezus jest
„prawda” ’ i co jest ‘głównym celem proroctw’ nie jest nauką biblijną a
jedynie jest tylko ludzką filozofią na użytek „organizacji”. Natomiast
sposób w jaki „niewolnik” przytacza cytaty z Pisma Świętego pokazuje, jak
mało szanuje on Biblię i jak gotów jest manipulować tekstem Pisma Świętego
dla uzyskania swoich celów.
* Fotografia ilustrująca zaczerpnięta z
http://www.tvp.pl/news/50lat/srodek_new.htm
Czesław Czech;
kwiecień 2003