Strona główna / Bieżący świat Ś.J. / ''Zachodnie'' problemy...

Tematyczny spis wszystkich artykułów


 

''Zachodnie'' problemy świadków Jehowy

autor: Iszbin

 

Do Polski docierają enigmatyczne informacje o kłopotach Świadków Jehowy na ''zachodzie''. Towarzystwo w swym periodyku ''Strażnica'', starą, wypróbowaną metodą, kreuje swoich podopiecznych na ,,męczenników'' za wiarę, a władze danego kraju posądzają o jakiś ,,spisek'' przeciwko świadkom.

 

''Oszukani'' Francuzi

 

Bezprecedensową ''walkę'' z władzami, a tym samym z całym społeczeństwem, wypowiedzieli Świadkowie we Francji. Stało się tak, gdy w 1996 roku przedstawiciele narodu francuskiego określili Świadków Jehowy mianem ''niebezpiecznej sekty''. W odpowiedzi Świadkowie wydali traktat niosący tytuł ,,Francuzi, jesteście oszukiwani!'', który rozpowszechniono w 12 milionach egzemplarzach. Tym samym Świadkowie Jehowy we Francji rozpoczęli polityczny lobbing mający na celu ''bronienie swej wiary'' (1)

 

Najwyższy Sąd Administracyjny we Francji uznał, że w gruncie rzeczy ''praktyki religijne Świadków Jehowy są całkowicie zgodne z francuskim prawem i że ich Salom Królestwa przysługuje zwolnienie od podatku przyznane innym religiom''. Stało się to 23 czerwca 2000r. (2)

Jednak kłopoty Świadków nie skończyły się. Odmienna sprawą okazało się zbieranie tzw. dobrowolnych datków od osób, którym świadkowie rozpowszechniali czasopisma. Strażnica nr 17/2000 roku stwierdzała, że w tej sprawie proces się toczy, a równocześnie z nim toczyła się kolejna kampania śJ mająca, de facto, wpłynąć na wyrok sądowy (rzecz jasna korzystnie dla finansów Świadków).

Niestety sąd apelacyjny (do którego odwołali się Świadkowie) nie uznał ''argumentacji'' prawnika Towarzystwa, że datki pochodziły od ,,członków sekty'', a sami Świadkowie prowadzą (sic!) działalność kulturalną*. Sąd nakazał zapłacić zaległy podatek od datków z lat 1993 - 1996 w wysokości 23 milionów Euro i dodatkowo wymierzył karę - 22 milionów Euro.(3)

    Cóż, rzeczywiście, Francuzi zostali oszukani, ale właśnie przez  Świadków Jehowy, którzy unikali płacenia podatków, a tym samym oszukiwali całe społeczeństwo...

 


* 27.12.2002: Na news:pl.soc.religia piszący tam ''Piotr'' zwrócił mi uwagę, iż najprawdopodobniej tłumacz tekstu (opublikowanego na Onet - patrz przypis 3) błędnie odczytał francuskie słowo ''cultuelle'' (kultowa (działalność)). Przeczytał je  jako ''culturelle'' (kulturowa) i tak też przetłumaczył. ''Piotr'' napisał także:

''Sprawa wygląda następująco: we Francji organizacja religijna aby móc legalnie zbierać datki wyznawców i nie płacić od nich podatków musi otrzymać status 'association cultuelle' (związek wyznaniowy). Aby ten status otrzymać musi spełnić kilka warunków :
- zajmować się organizowaniem kultu (zebrania, ceremonie)
- wyłącznie organizowaniem kultu, żadną inną działalnością kulturalną,
wydawniczą, socjalną.
- nie naruszać porządku publicznego i interesów kraju
SJ we Francji używali (być może do dzisiaj) nazwy 'association cultuelle' ale w świetle prawa nie zostali za takie stowarzyszenie wyznaniowe uznani, ze względu na trzeci warunek - (odmowa obrony kraju, zakaz glosowania dla członków, sprawy transfuzji).
Adwokat SJ przekonując sąd o tym ze SJ są 'association cultuelle' chciał wykazać, że podatków nie plącą bo takie jest prawo. Sąd uznał że SJ związkiem wyznaniowym nie są, wiec płacić muszą.
A propos, o ile mi wiadomo SJ we Francji nie prowadza działalności wydawniczej, gdyż ich literatura drukowana jest poza granicami Francji''

Źródło:

Path: news.tpi.pl!newsfeed.tpinternet.pl!proxad.net!feeder2-1.proxad.net!news1-1.free.fr!not-for-mail
From: "Piotr" <astral100@poczta.onet.pl>
Newsgroups: pl.soc.religia
References: <3e0af52d$0$29947$626a54ce@news.free.fr> <aufmh9$4qf$1@news.tpi.pl> <aufqar$2ou$1@news.tpi.pl> <aug5lr$7e3$02$1@news.t-online.com> <3e0c2423$0$29917$626a54ce@news.free.fr> <auhdma$rih$4@news.tpi.pl>
Subject: Re: przesladowani ... ;-)
Date: Fri, 27 Dec 2002 14:44:35 +0100
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2600.0000
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2600.0000
Lines: 57
Message-ID: <3e0c5943$0$29954$626a54ce@news.free.fr>
Organization: Guest of ProXad - France
NNTP-Posting-Date: 27 Dec 2002 14:44:36 MET
NNTP-Posting-Host: 212.133.30.193
X-Trace: 1040996676 news1-1.free.fr 29954 212.133.30.193:49372
X-Complaints-To: abuse@proxad.net
Xref: news.tpi.pl pl.soc.religia:224465



 

 

Spadek w Niemczech, a gdzie pieniądze?

 

W Strażnicy nr 16/2001 Świadkowie nie omieszkali się pochwalić swym zwycięstwem przed federalnym Trybunałem Konstytucyjnym. ''Niemal wszystkie niemieckie dzienniki poświęciły tej sprawie wiele miejsca''; ''Orzeczenie trybunału trafiło na pierwsze strony gazet'', ''W Niemczech jeszcze nigdy imię Jehowy nie zyskało takiego rozgłosu''.(4) Jednak Świadkowie Jehowy w Niemczech nie mogą spać spokojnie. Zgodnie z ustawodawstwem niemieckim, państwo przekazuje pewną cześć podatku od każdej osoby ugrupowaniu religijnemu, do którego on należy. Świadkowie Jehowy na równi z Babilonem Wielkim chętnie ustawiali się w kolejce po te fundusze (5). Problemy rozpoczęły się, gdy Urząd Skarbowy wystąpił o zwrot niesłusznie pobranej dotacji od osób, które przestały należeć do tego czy innego wyznania. Uderzyło to we wszystkie związki wyznaniowe, w tym w Świadków Jehowy. W 1992 roku (gdy w sprawozdaniu po raz pierwszy Niemcy były uwzględnione jako całość, czyli bez podziału na NRD i RFN) w Niemczech było 158 461 głosicieli. Tylko od 1993 do 2001 roku ochrzczono 45 705 nowych członków. Jednak w 2001 roku nie dało to spodziewanej sumy ok. 204 tysięcy śJ (dokładnie: 204 166), a tylko 161 440. Z tego wynika, że realny wzrost śJ w ciągu 9 lat wyniósł...2 979. To mniej niż w przystąpiło do chrztu w najgorszym jak dotąd, pod względem ''żniwnym'', rokiem 2001. (Patrz tabela przedstawiająca coraz większe kłopoty głosicieli z wyszukiwaniem nowych członków).

Nie licząc zgonów okazuje się, że ''znikło'' 42 726 osób. I to między innymi o nie ''upomina'' się niemiecki urząd skarbowy. W zależności od dochodów tych ex-śJ, suma roszczeń może być bardzo wysoka. W artykule ''Prawo Prasowe a Strażnica'' stwierdziłem m. innymi, w nawiązaniu do niespodziewanej przeprowadzki wydawania literatury z Niemiec do W. Brytanii, iż jeżeli nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze. Dzisiaj, gdy powyższe dane są mi już znane, mogę stanowczo stwierdzić, że chodzi właśnie o pieniądze. Zobaczymy czy Biuro Oddziału Towarzystwa w Niemczech chętnie odda nienależne mu fundusze, a w razie gdy zostały już przelane do USA (co jest wielce prawdopodobne), czy także Brooklyn poczuje się w obowiązku i zwróci niemieckiemu budżetowi środki, którymi ''gratisowo'' sobie obracał.

 

Źródła:

(1) Rocznik Świadków Jehowy 2000, str. 24 - 25

(2) Strażnica nr 17/2001 str. 19

(3) http://ue.upr.org.pl/wiadf.shtml#1015629285  za Onet.pl

(4) Cytaty: Strażnica 16/2001 str. 8

(5) Słowo Nadziei nr 43/2002 str. 28


Iszbin; październik 2002