Zapłać
''rachunek'' za molestowanie
(Prośba Świadków
Jehowy o pokrycie kosztów prawnych procesu w sprawie o molestowanie
seksualne)
TORONTO
- Kobieta, która dostała 5 000 dolarów odszkodowania po oskarżeniu
kanadyjskich Świadków Jehowy (za to, że w sposób należyty nie zajęto się
podejrzeniem o seksualne molestowanie) została poproszona o pokrycie
części kosztów procesu, który wyniósł 160 000 dolarów.
Tłumaczenie: Jan Lewandowski
32 letnia Vicki Boer, która twierdzi, że gdy była w wieku między 11 a 14
lat, padła ofiarą seksualnego molestowania, pozwała Towarzystwo Strażnica
na kwotę 700 000 dolarów, pozywając prócz tego 3 starszych zboru w
procesie cywilnym za to, że zaniedbali jej problem i w ten sposób
sprzeniewierzyli się spoczywającym na nich obowiązkom. Sąd wynagrodził jej
szkody sumą 5 000 dolarów w czerwcu, nie wnosząc jednak żadnych oskarżeń
kryminalnych o wniesienie których w procesie zabiegano.
"To musi
naprawdę być dla nich porażka, skoro wymyślili sobie teraz, że powinnam
pokryć koszty procesu", powiedziała Boer we wtorkowym wywiadzie we
Fredericton: "Zapłaciłam już wielką cenę za molestowanie, za wszystko co
się zdarzyło, a oni chcą żebym nadal jeszcze ponosiła dalsze koszty tego
wszystkiego."
Wcześniej to właśnie Boer poprosiła Towarzystwo Strażnica o pokrycie
kosztów procesu, które oszacowała na 90 000 dolarów.
Colin
Stevenson, prawnik reprezentujący Towarzystwo Strażnica potwierdził we
wtorek, że Świadkowie Jehowy poprosili Boer o pokrycie częściowej
należności procesu. Stevenson dodał zarazem, że Towarzystwo Strażnica nie
jest mściwe: "Strażnica nie przeprowadza żadnej wendety (zemsty) próbując
wyegzekwować koszty od Vicki Boer", powiedział Stevenson.
Oczekuje się,
że - jeśli w ogóle - sędzia Anne Molloy ostatecznie w drugiej połowie
sierpnia podejmie decyzje odnośnie przyznania Boer obowiązku pokrycia
kosztów procesu. W procesie cywilnym, Boer twierdziła, że kiedy
powiedziała iż kiedyś w końcu zawiadomi Towarzystwo Pomocy Dzieciom, to
wtedy starsi powiedzieli jej, żeby nie szukała pomocy na zewnątrz,
próbując donieść o wykorzystywaniu jej seksualnie. Powiedziała też, że
skonfrontowali ją z jej ojcem, aby pozwolić mu pokajać się w zgodzie z tym
co mówi Biblia. Mimo to sędzia Anne Moloy ogłosiła w wyroku, że choć
rzeczywiście Boer przeszła ciężkie doświadczenia, to jednak Organizacja
nie jest ostatecznie odpowiedzialna za cały jej ból i cierpienie. Sędzina
Molloy oczyściła trzech starszych z zarzutu o złe postępowanie, ogłaszając
jednocześnie, że Organizacja wypłaci Boer 5 000 dolarów z powodu
jednego ze starszych - nie wymienionego z imienia w procesie -
który nakłonił ją do konfrontacji z ojcem, co było niewłaściwym
zastosowaniem zasad wiary Świadków Jehowy. Molloy ogłosiła w wyroku, że
Organizacja nigdy nie zniechęcała Boer do szukania pomocy lekarskiej w tej
sprawie, nie zniechęcając jej również do zgłoszenia tego przypadku komuś z
zewnątrz.
Podczas gdy
ofiary seksualnego wykorzystania z reguły ukrywają przed opinią publiczną
swe dane personalne, Boer zgodziła się podać do wiadomości publicznej swe
imię i nazwisko na rzecz promowania kwestii wykorzystywania seksualnego
wewnątrz zborów Organizacji.
Źródło
artykułu:
http://www.watchtowerinformationservice.org/boer.htm
Opublikowano na Brooklyn Sp. B.O. sierpień 2003