Osobom, które zetknęły się choć raz w życiu ze
Świadkami Jehowy (dalej: ŚJ) wiadomo, iż chcą uchodzić oni za osoby,
które stronią oni od wszelkiego rodzaju świąt i zwyczajów, jeśli
takowe mają swe korzenie w pogaństwie. Czytając książkę ŚJ pt.
Wiedza, która prowadzi do życia wiecznego można napotkać w niej
takie oto sformułowanie:
[…] prawdziwi chrześcijanie nie obchodzą Bożego
Narodzenia ani żadnego innego
święta opartego na fałszywych wierzeniach*.
A ponieważ oddają cześć wyłącznie Jehowie, nie obchodzą także
uroczystości, podczas których ubóstwia się narody bądź grzesznych
ludzi. (Wiedza, która prowadzi do życia wiecznego,
Brooklyn 1995, str. 126, par. 16).
JOANNA
CZAPSKA
edna
z wcześniejszych książek ŚJ, wprowadzająca przyszłego adepta w cały
system ich wierzeń podaje nieco więcej informacji na powyższy temat:
Wystrzegali się tego zwyczaju (tu: urodzin – przyp.
J.C.), ponieważ pochodził on z
pogaństwa. Kto szczerze pragnie podobać się Bogu, ten
postąpi mądrze, unikając zwyczajów, które służą oddawaniu chwały
jakiemukolwiek stworzeniu lub które wywodzą się z religii
fałszywej. – Jana 5:44. (Prawda, która prowadzi do życia
wiecznego, Brooklyn 1970, str. 146, 147, par. 17).
Mogłoby
się zatem wydawać, że przy takim podejściu wszystko, co ma choćby
tylko swe korzenie w pogaństwie, zostanie uznane za
złe, niegodne, w konsekwencji czego – odrzucone. Tak jednak
niestety nie jest u ŚJ, na co wskazuje choćby mój tekst pt.
Niewinne święto ‘piňata’,
jaki ukazał się na łamach Brooklynu Spółki Bez Odpowiedzialności
blisko rok temu. Przytoczono w nim takie oto sformułowanie
(sprzeczne z powyższym cytatem z książki Prawda....,),
pochodzące z jednej z publikacji ŚJ:
Istotą sprawy nie jest to, co ten zwyczaj oznaczał setki lat
temu, ale jak jest postrzegany w danej okolicy obecnie.
[…] Dlatego mądrość nakazuje nie robić z tego kwestii.
(Przebudźcie się!, 22 września 2003, str. 24).
Od opublikowania na łamach
Przebudźcie się! powyższego stwierdzenia minął prawie rok. Ci
spośród ŚJ, którzy uważali, że podane stwierdzenie stoi w
sprzeczności ze wszystkimi wcześniejszymi opiniami z publikacji ŚJ
dotyczącymi świąt o pochodzeniu pogańskim, musieli zapewne
rozpytywać się o to w swoich zborach. Niektórzy z nich napisali w
tej sprawie prawdopodobnie też do wydawców Przebudźcie się!.
Skąd ten wniosek? Otóż Przebudźcie się! z 8 lipca 2004 w
rubryce Od Naszych Czytelników zamieszcza w tej sprawie
pytanie od jednego z takich właśnie lekko „skołowanych” Świadków
Jehowy:
Z zainteresowaniem przeczytałem artykuł „Starożytna tradycja –
piňata [22 września 2003]. Po lekturze nasunęło mi się kilka pytań.
Z wiarogodnych źródeł wynika, że piňata ma związek z religią
fałszywą. W artykule zasugerowano jednak, że nie ma w niej nic
złego, jeśli nie narusza sumienia innych. Co w takim razie sądzić o
urodzinach i rozmaitych świętach, takich jak Boże Narodzenie? (Przebudźcie
się!, 8 lipca 2004, str. 30).
Jakiej odpowiedzi udziela
redakcja Przebudźcie się!, a zatem, jakby na to nie patrząc,
samo Towarzystwo Strażnica? Oto ta odpowiedź:
Chrześcijanie nie uczestniczą w uroczystościach, które w
naszych czasach mają związek z religią fałszywą, ani w rytuałach
sprzecznych z zasadami biblijnymi. Na przykład Biblia wyraźnie
przedstawia w negatywnym świetle świętowanie urodzin (Rodzaju 40:20;
Mateusza 14:6-10). Jeśli jednak dana tradycja nie ma już dziś
żadnych odniesień do religii fałszywej ani nie narusza zasad Bożych,
to przestrzeganie jej jest pozostawione osobistej decyzji każdego
chrześcijanina. (tamże)
ak
zatem widać w sposób świadomy i przemyślany dopuszcza się, by
Świadkowie Jehowy brali udział w jednej z praktyk o pochodzeniu
pogańskim. Warto też zadać ŚJ inne pytanie w tym miejscu: skoro
urodziny, czy inne święta, też nie mają już dziś – tak jak
piňata – żadnego związku z religią fałszywą, to czemu
Towarzystwu Strażnica przeszkadza pogańskie pochodzenie tych
zwyczajów? Dlaczego Towarzystwo Strażnica nie postąpi tak jak w
kwestii piňata i nie pozostawi chrześcijanom wyboru w
zakresie własnego sumienia co do tego, żeby praktykować te zwyczaje?
Niektórzy mało rozgarnięci ŚJ, próbujący desperacko bronić w tym
miejscu Towarzystwa Strażnica powiedzieliby być może: bo Biblia nie
zaleca, aby obchodzić urodziny itd., więc ŚJ nie będą stosować się
do takich praktyk. Ale przecież Biblia nie zaleca też praktykować
zwyczaju święta piňata, a mimo to Towarzystwo Strażnica
pozostawia wybór w tej sprawie decyzji każdego z osobna. Tym
samym Towarzystwo nie potępia tego i samo nie uważa w tym miejscu (odstępując
tym samym od swej argumentacji stosowanej kiedyś, gdy
argumentowano, że dany zwyczaj czy święto jest złe już choćby
tylko dlatego, że Biblia nie nakazuje tej praktyki – por.
np. cytat z niżej przytoczonego Awake! z 8 listopada 1992,
str. 21, gdzie wyrażono taki właśnie pogląd), że Biblia musi zalecać
wyraźnie praktykowanie jakiegoś zwyczaju, aby w ogóle chrześcijanin
mógł go praktykować.
Na uwagę
zasługuje stwierdzenie wyróżnione w powyższym cytacie z
Przebudźcie się!:
Jeśli jednak dana tradycja nie ma już dziś żadnych
odniesień do religii fałszywej ani nie narusza zasad Bożych, to
przestrzeganie jej jest pozostawione osobistej decyzji każdego
chrześcijanina
Wnikliwy
czytelnik na pewno zada sobie pytanie: jak to możliwe, by
jakakolwiek tradycja mogła mieć jeszcze wczoraj odniesienie do
religii fałszywej, a dziś już go nie mieć? Samo Przebudźcie
się! w numerze z 22 września 2003 wskazywało na pogańskie
korzenie piňata. Nawiązywało bowiem do zwyczajów Azteków.
Podobnie czyniło swego czasu angielskie Przebudźcie się!,
które pokazywało, jak wykorzystywano piňata np. podczas
katolickiego Wielkiego Postu, czy jak obchodzi się jeszcze dziś to
święto w sposób mający odniesienie do zwyczajów, budzących
wątpliwości ŚJ:
Uważa się, że sławny wenecki podróżny Marco Polo sprowadził ją
(piňata – J.C.) z Orientu do swego rodzimego miasta we
Włoszech. Później, w Hiszpanii, jej użycie stało się częścią świąt
religijnych. Wraz z hiszpańskim podbojem na zachodniej półkuli
została wprowadzona do Meksyku […].Katoliccy nauczyciele
używali piňata udzielając Indianom nauk religii. Używano jej na
przykład w Wielki Post, który jest przestrzegany od Środy
Popielcowej do Wielkiej Niedzieli. […] W dniu poprzedzającym
Wielkanoc piňata wyobrażąjąca Judasza Iskariotę jest rozbijana, zaś
dzieci pędzą, by wybrać porozrzucane cukierki.
Piňata używa się też podczas Bożego Narodzenia. Współczesny
pisarz pisze: „Indianie lubowali się w teatralnych przedstawieniach
swoich rytuałów. Mnisi wystawiali przedstawienia w związku ze
świętowaniem narodzin Jezusa Chrystusa”. Rozbijanie piňata było
końcową częścią takiego przedstawienia. […] Jednakże dziś
wiele osób poświęca bardzo mało uwagi religijnemu aspektowi
rozbijania piňata. […] Chociaż użycie piňata jest
całkiem popularne w pewnych miejscach, są ludzie, którzy mają
poważne obawy co do praktyk religii fałszywej z nią powiązanych
(Awake!, 22 czerwca 1971, str. 23-24).
zy
jednak dziś zaprzecza się temu, że piňata była wykorzystywana
w religiach, które Świadkowie Jehowy uważają za fałszywe?
Najwidoczniej tak, skoro dziś, wg Towarzystwa Strażnica piňata,
mająca takie a nie inne pochodzenie, nie ma już odniesień do religii
fałszywej (patrz powyższy cytat z
Przebudźcie się! z 8 lipca 2004, który był odpowiedzią na
list od czytelnika). Owo rozluźnienie poglądów na zwyczaje wywodzące
się z pogaństwa nastąpiło wcześniej, niż wskazuje na to artykuł
omawiający piňata z 2003 roku. Oto, co na temat różnych
zwyczajów pisze pewne Przebudźcie się! z 2000 roku:
Co jednak powiedzieć o zwyczajach, które dawniej mogły mieć coś
wspólnego z wątpliwymi praktykami, a obecnie uważane są za formy
towarzyskie? Wiele popularnych zwyczajów […] może
mieć pogańskie pochodzenie. Czy to znaczy, że chrześcijanom nie
wolno się do nich stosować? Czy muszą dokładnie analizować każdy
zwyczaj przyjęty w danej społeczności, by sprawdzić jego ewentualne
niebiblijne korzenie?
Paweł zaznacza, że gdzie duch Jehowy, tam wolność” (2
Koryntian 3:17, Jakuba 1:25). Bóg chce, byśmy nie używali tej
wolności jako bodźca dla samolubnych pragnień, lecz korzystali z
niej, żeby ćwiczyć swe władze poznawcze, które pozwolą nam odróżniać
to, co właściwe, od tego, co niewłaściwe […] Dlatego jeśli w
jakiejś dziedzinie nie wchodzi w grę jawne łamanie zasad biblijnych,
Świadkowie Jehowy nie ustanawiają sztywnych reguł. Każdy
chrześcijanin musi sam ocenić okoliczności, w których się znalazł i
osobiście podjąć decyzję. (Przebudźcie się!, 8
stycznia 2000, str. 27)
Silny wpływ na zwyczaje wywiera religia. Wiele z nich wyrosło
ze starożytnych przesądów i niebiblijnych wierzeń. Na
przykład wręczenie kwiatów osobom pogrążonym w żałobie mogło
się wziąć z przesądów religijnych (Zdaniem niektórych
antropologów dawniej ofiarowano bukiety kwiatów zmarłym, by ich
powstrzymać przed nękaniem żywych – przypis na str. 26).
Kolor niebieski kojarzony często z małymi chłopcami, miał
chronić przed demonami. Tusz do rzęs służył jako
zabezpieczenie przed rzuceniem uroku, a szminki używano po
to, by demony nie mogły wejść przez usta kobiety i jej opętać.
Niewykluczone nawet, że tak niewinny nawyk jak zasłanianie ust
ręką podczas ziewania wziął się z przekonania, iż przez szeroko
otwarte usta może ulecieć dusza człowieka. Jednakże z upływem
czasu zwyczaje te zatraciły zabarwienie religijne i dziś już nie
mają takiego podtekstu jak dawniej. (tamże, str. 26, 27)
Niektóre dawne zwyczaje, takie jak zasłanianie ust
podczas ziewania czy wręczanie kwiatów osobom pogrążonym w żałobie,
zatraciły swe pierwotne znaczenie. (tamże, podpis pod
rysunkiem na str. 26)
Jak w
takim razie odnosić się do poniższych zapewnień i stwierdzeń, które
są jawnie sprzeczne w swym duchu z tymi powyższymi cytatami? A są
one sprzeczne właśnie dlatego, że przy ocenianiu danego zwyczaju,
święta czy praktyki – w przeciwieństwie do cytatów powyższych –
prawie bez wyjątku kładą one nacisk właśnie na dawne pochodzenie
tych zwyczajów oraz na współczesne religijne odniesienia, które
zdaniem ŚJ są potępiane przez Boga:
Kiedy Świadkowie Jehowy odrzucili pogańskie nauki religijne,
odstąpili również od licznych zwyczajów o podobnym
rodowodzie. (Świadkowie
Jehowy Głosiciele Królestwa Bożego, Brooklyn 1995, str. 199)
Zatem od chrześcijan nie wymaga się już dłużej obchodzenia tych
świąt nakazanych przez Boga i powinni oni zapewne unikać świąt o
pochodzeniu pogańskim, w których używa się obrazów lub zabawek.
(Psalm 115:4-8)
Apostoł Paweł przestrzegał: >>Nie
wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem na
wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma
wspólnego światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa
z Beliarem lub wierzącego z niewiernym?<< (2 Koryntian
6:14, 15) Innymi słowy, jeśli chcemy podobać się Bogu, nie możemy
mieszać prawdziwego wielbienia z fałszywym. Jak możemy ignorować
wolę Bożą, próbując jednocześnie go zadowolić?—Mateusza 7:21 (Awake!,
8 listopad 1992, str. 21).
Świadomie czy nieświadomie ludzie często robią coś, co wywodzi
się z zabobonnych praktyk lub wierzeń związanych niejednokrotnie
z jakimiś bóstwami bądź duchami. […] Skąd się wzięły
te wszystkie zwyczaje i przesądy? […] Co przynoszą tym,
którzy się ich trzymają? Chcąc uzyskać odpowiedzi na te pytania
musimy cofnąć koło historii i przyjrzeć się pierwszym formom
religii. (Człowiek poszukuje Boga, Brooklyn 1994, str.
70, par 4 oraz str. 72, par. 7)
Dlatego prawdziwi chrześcijanie nie obchodzą Bożego Narodzenia
ani żadnego innego święta opartego na fałszywych wierzeniach.
A ponieważ oddają cześć wyłącznie Jehowie, nie obchodzą także
uroczystości, podczas których ubóstwia się narody bądź grzesznych
ludzi. (Wiedza, która prowadzi do życia wiecznego,
Brooklyn 1995, str. 126, par. 16).
Dzisiaj, więcej ludzi niż kiedykolwiek
przedtem, wywodzących się ze wszystkich ras, języków i narodów,
uczciwie bada Słowo Boże. Dowiedzieli się oni, że wiele zwyczajów
religijnych ma pogańskie pochodzenie i nie podoba się Bogu
(Who Are Jehovah’s Witnesses, Brooklyn 2001, str. 3).
Dzisiaj miliony osób zaplątanych w sidła pogańskich
zwyczajów i uwłaczających Bogu tradycji chrześcijaństwa ‘wzdycha i
jęczy z rozpaczy’ z powodu ohydnych czynów popełnionych w obrębie
tego systemu religijnego […]. Ci, u których dobra nowina
wywołuje oddźwięk zostają wybawieni z tej rozpaczliwej sytuacji
[…]. (Proroctwo Izajasza światłem dla całej ludzkości, t. 2,
Brooklyn 2001, str. 324, par. 6.)
Poznanie prawdy o pogańskim pochodzeniu znanych zwyczajów
i praktyk może przynieść cudowne wyzwolenie (Prawda, która
prowadzi do życia wiecznego, Brooklyn 1968, str. 150, par. 25).
Istnieje […] wyraźny dowód, że wcześni chrześcijanie
uniknęli takich pogańskich praktyk i że Biblia ostrzega
chrześcijan przed przyjmowaniem takich zwyczajów. Tak więc zapytaj
uczciwie samego siebie: Jakie stanowisko zajmiesz w sprawie tych
pogańskich uroczystości?? Jaki jest pogląd na nie twojego
kościoła? Czy ty i twój kościół jesteście jak wcześni chrześcijanie?
Nawet , jeśli twoja organizacja religijna nie odrzuca takich
praktyk, czy Ty, wiedząc powyższe rzeczy, nie powinieneś tak zrobić?
(The Watchtower, 15 marca 1966, str.
190).
Jednakże dziś wiele osób poświęca bardzo mało uwagi
religijnemu aspektowi rozbijania piňata. […]
Chociaż użycie piňata jest całkiem popularne w pewnych miejscach, są
ludzie, którzy mają poważne obawy co do praktyk religii fałszywej
z nią powiązanych (Awake!, 22 czerwca 1971, str.
23-24).
Świadkowie Jehowy wywarli na mnie
wrażenie szczególnie dlatego, że w przeciwieństwie do innych wyznań
w tej okolicy nie wprowadzali do swego sposobu wielbienia Boga
zwyczajów i tradycji miejscowych religii pogańskich.
(Strażnica, 1 kwietnia 1998, str. 22).
Do jakich
wniosków dojdziemy po analizie powyższych zapewnień? Czy ŚJ
rzeczywiście stronią od tego, co pogańskie, czy tylko tak twierdzą?
Szczera osoba, będąca członkiem organizacji ŚJ, może poszukać
odpowiedzi na to pytanie w książce Towarzystwa Strażnica pt.
Prowadzenie rozmów na podstawie Pism:
Dzisiaj dostrzegamy jedynie praktyki mające związek ze świętami
obchodzonymi w naszych czasach. Niektóre mogą wyglądać niewinnie.
Jehowa natomiast przyglądał się bezpośrednio pogańskim praktykom
religijnym, z których się one wywodzą.
Czy zatem Jego punkt widzenia nie powinien być dla nas
najważniejszy? (Prowadzenie rozmów na podstawie Pism,
Brooklyn 2001, str. 365)
W zgodzie z tym cytatem zapytajmy: Jak więc Jehowa zapatruje się na
pochodzenie święta piňata, lub co jeszcze ciekawsze –
jak Jehowa zapatruje się na to, że Towarzystwo Strażnica nie
zakazało kategorycznie praktykowania tego święta, mimo jego
ewidentnie pogańskiego pochodzenia?
A jaki jest wg Biblii
punkt widzenia Boga?
Nie wprzęgajcie się nierówno w jarzmo z niewierzącymi. Bo cóż
wspólnego ma prawość z bezprawiem? Albo jakaż jest wspólnota światła
z ciemnością? Ponadto jakaż jest zgoda między Chrystusem a Belialem?
Albo jakiż dział ma wierny z niewierzącym? (2 Koryntian 6,14-15,
PNŚ)
Dwojakie odważniki są dla Jehowy obrzydliwością, a oszukańcza
waga szalkowa nie jest dobra. (Przysłów 20,23, PNŚ)
* wszelkie
wyróżnienia w tekstach przytaczanych publikacji dodane przez J.C.
Joanna Czapska, wrzesień 2004