24sty2016

Płatności w sieci: stare i nowe metody

Czy jesteśmy przywiązani do tradycji? Odpowiedź na to pytanie nie jest wcale prosta – zw pewnych przypadkach kultywujemy bowiem utarte zwyczaje, a w innych chętnie próbujemy czegoś nowego. Faktem jest natomiast, że w dziedzinie finansów Polacy są raczej tradycjonalistami. Być może w pewnej mierze wynika to z, całkiem przecież niedawnych, zawirowań historii, która karze z pewną podejrzliwością traktować wszelkie ułatwienia i drogi na skróty, zwłaszcza w dziedzinie dokonywania płatności i rozliczeń.

Wszystko to powoduje, że mimo iż coraz chętniej dokonujemy zakupów w e-sklepach i na aukcjach internetowych, wciąż najchętniej płacimy za dokonane w ten sposób zakupy w tradycyjny sposób: za pomocą przelewu bankowego, gotówki bądź karty płatniczej.

Te metody mają oczywiście swoje zalety; przede wszystkim, są nam dobrze znane, przez co mamy do nich zaufanie. Co więcej, płatność gotówką lub przelewem bankowym powoduje, że środki przechodzą bezpośrednio od kupującego do sprzedawcy, nie narażając żadnej ze stron na niepotrzebne przestoje lub dodatkowe prowizje.

Oczywiście, wyjątkiem od tej reguły jest płatność za pobraniem – tu klient ponosi pewne dodatkowe koszty, jednakże w zamian za to otrzymuje pewność, że jego interesy są w maksymalny sposób chronione. Nie ma bowiem możliwości, że straci pieniądze, a nie otrzyma w zamian zamówionego towaru. Taka forma płatności powoduje, że oglądając towar jeszcze w obecności kuriera, klient może od razu zgłosić zastrzeżenia, jeżeli na przykład przesyłka jest uszkodzona. W efekcie płaci więc za własne bezpieczeństwo oraz przysłowiowy święty spokój, który również stanowi pewnego rodzaju korzyść.

Większość sprzedawców preferuje natomiast przedpłatę, której również można dokonać na kilka sposobów. Najczęściej wybieranym jest klasyczny przelew bankowy, pomimo że posiada on pewne wady, jak choćby tę, że środki nie pojawiają się od razu na koncie sprzedającego, a realizacja zleconej płatności może w praktyce zająć nawet kilka dni. Alternatywnym rozwiązaniem jest dokonywanie przedpłaty za pomocą e-przelewów. Minimalizuje to ryzyko wpisania błędnych danych, zaś zabezpieczenia, jakie stosowane są w tego rodzaju przelewach są takie same, jak w przypadku przelewów tradycyjnych. Zaletą tego rozwiązania jest fakt, że środki trafiają na konto strony sprzedającej już po upływie kilku minut.
Co naturalne, część klientów obawia się, iż dokonując przedpłaty, będą mieć problemy w razie konieczności zwrotu, wymiany bądź reklamacji towaru. Problemy zawsze mogą wystąpić – podobnie, jak może trafić się nieuczciwy kupujący, możemy też trafić na nieuczciwego sprzedawcę. Rozsądnym kompromisem, chroniącym interesy obu stron transakcji, jest korzystanie z usługi chargeback, czyli tak zwanego obciążenia zwrotnego. W tym przypadku, jeżeli nie otrzymamy przesyłki lub otrzymamy towar uszkodzony, mamy prawo zwrócić się do banku o zwrot kosztów z konta sprzedawcy.

Zobacz również

Jak zapłacić za produkty z zagranicy?

Globalizacja jest zjawiskiem nieuniknionym, choć należy przyznać, że nie zawsze jest czymś pozytywnym. Życie w tak zwanej globalnej wiosce pociąga za sobą szereg komplikacji, jak choćby...