Podobny styl... czy plagiat?* Niepotrzebne skreślić

 

Ten tekst oraz skany są zaczerpnięte ze strony domowej Dr. Boba. Dr. Bob (nazwisko nie ujawnione) jest obecnie "wolnomyślącym" Świadkiem Jehowy, który odkrył wiele faktów dotyczących Towarzystwa Strażnica. 2 lata temu powiedziałem mu o swoim odkryciu: Towarzystwo "ściągnęło" ilustracje z "Opowieści Biblijnych" Maxwella. Dr. Bob wskanował niektóre z najbardziej oczywistych i umieścił je na swej stronie. Jest ich wiele więcej! To tylko próbka złodziejstwa Strażnicy!

 

Podczas niedawnej wypraw do księgarni natknąłem się na zestaw książek z opowieściami biblijnymi, których ilustracje bardzo przypominały to, co widziałem w publikacjach Towarzystwa w ciągu ostatnich kilku lat.

 

"Doctor Bob" (Tłumaczenie: 'Majan')

Oryginał na: http://www.geocities.com/paulblizard/ripoff.html
 

 

rzyjaciel (Paul Blizard) powiedział mi o tych książkach i podał odnośniki do niektórych ilustracji, które wyglądały na plagiat. Poniżej przedstawiam trzy przykłady:

Pierwszy zestaw to dwie ilustracje przedstawiające ptaki. Obie pochodzą z dwóch różnych książek, które obrazują scenę z Ogrodu Eden.

Obrazek po lewej pochodzi z "Opowieści Biblijnej" Artura S. Maxwella, (Review and Herald Publishing Association 1955), tom 1, strona 52

Obrazek w prawej strony zaczerpnięto z "Mojego zbioru opowieści biblijnych", (Watchtower Bible and Tract Society of New York, Inc. 1978), historia 3.

 

Zauważ, że ptaki Towarzystwa są nieomal odzwierciedleniem tych z książki Maxwella.


Drugi zestaw ilustracji ukazuje Ezawa jako młodzieńca, który stojąc u wejścia do namiotu szykuje się do strzału z łuku.
Obrazek po lewej pochodzi z "Opowieści Biblijnej" Maxwella (Tom 2, strona 8).
Obrazek w prawej strony zaczerpnięto z " Mojego zbioru opowieści biblijnych" ( historia 17).

 

Pomijając drobną różnicę ustawienia i nieco masywniejszą postać Ezawa na ilustracji WTS, chłopcy są tacy sami. Nawet namioty w tle są bardzo podobne. Zauważmy, że obydwa namioty mają paski biegnące w tym samym kierunku oraz pozycję dwóch czubków namiotów względem Ezawa. 


W końcu, godne uwagi są dwie ilustracje przedstawiające Samsona walczącego z lwem. Pierwsza pochodzi z The Bible Story (tom 3, s. 131) Maxwell'a, zaś druga z publikacji WTS - Moje opowieści biblijne (historia nr 54).

 

Znowu, widzimy, że wersja WTS to lustrzane odbicie ilustracji Maxwell'a, włączając czerwoną koszulę i przepaskę. Zwróćmy uwagę na ustawienie Samsona i lwa, jak i motywu - rąk względem lwa.


he Bible Story zostało wydane w 1955, zaś cytowany Zbiór opowieści biblijnych w roku 1978. Można wnioskować, że albo WTS popełniła plagiat względem tekstu Maxwell'a, albo obydwie publikacje wzorowały się na innej, wcześniejszej.

W tym miejscu czuję się zobowiązany przytoczyć cytat ze Strażnicy z 15 stycznia 1954 (s. 38). W artykule "Czy szanujesz plagiatorów?" WTS oskarża nowojorskiego duchownego Kościołów Chrystusowych (oryg. The Churches of Christ), Antonio Ochoa o plagiat artykułów ze Strażnicy i Przebudźcie się! oraz publikowanie ich w lokalnym biuletynie tamtejszej wspólnoty.

''Co myślisz o człowieku, który kradnie artykuł z jednego czasopisma, a publikuje w drugim? Co myślisz, gdy umieszcza swoje nazwisko jako autora skradzionego artykułu? Co o nim myślisz, gdy nie przestaje tego robić, nawet gdy został złapany i obiecał poprawę? A czy fakt, że uważa się za przedstawiciela religii, duchownego, nie budzi jeszcze większego szoku?'' (tłumaczenie tytułu artykułu, jak i tekstu pochodzi od nas)

Można wysunąć podobne pytanie w stronę czytelników Strażnicy. Co myśleć o Organizacji, która kradnie ilustracje z jednej książki, by po drobnych modyfikacjach opublikować je w innej? Co myślisz, gdy ta organizacja podpisuje się pod skradzionymi obrazkami? A czy fakt, że ta organizacja uważa się za kanał łączności z Jehową nie szokuje jeszcze bardziej?

''Znowu, co myślicie o czasopiśmie używającym treści pochodzących z plagiatu? Jak oceniłbyś takie czasopismo, które oskarża o fałszywość inne, a chwilę później drukuje pochodzące z niego artykuły jako prawdę, popełniając plagiat? Co myśleć o redaktorze, który mówi o pokrzywdzonym czasopiśmie, że ich słowa nie mają znaczenia, gdy plagiat zostaje ujawniony? Co myśleć, gdy ignoruje wysłane mu dowody? Co myśleć, gdy to czasopismo nie zaprzestaje używania skradzionych artykułów? Zaś fakt, że to czasopismo mianuje się chrześcijańskim, czynią plagiat jeszcze bardziej karygodnym?''

Jako, że The Bible Story zostało wydane przez kogoś innego niż WTS, są uważani przez WTS jako część Babilonu Wielkiego, Nierządnicy, uznanej za fałszywą przez WTS. Idąc tym tropem, co powinni sądzić czytelnicy na temat osądu wysuwanego przez wydawców książki, która popełnia plagiat względem źródeł uważanych za część Babilony Wielkiego? A czy fakt, że książka nazywa siebie chrześcijańską, nie czynie tego faktu jeszcze bardziej karygodnym?

Czy można pokładać pewność, zaufanie w takim autorze? Czy w piśmie używających plagiatów? albo w redaktorze, który kieruje takim pismem? Rozważ te fakty i uformuj swoją własną opinię.


Opublikowano na Brooklyn Sp. B. O., listopad 2004