| |

   |
|
Świadkowie Jehowy, a kara ognia.
|
wiadkowie Jehowy w swoim nauczaniu bardzo często powołują się na fragmenty Jer 7:32 oraz Jer 32:35, które wg PNŚ brzmią:
Jr 7,31: "I powznosili wyżyny Tofet w dolinie syna Hinnoma, aby palić swych synów i swe córki w ogniu, czego nie nakazałem i co nie zrodziło się w moim sercu'."
Jr 32,35: "Ponadto wznosili wyżyny dla Baala, które są w dolinie syna Hinnoma, aby swych synów i córki przeprowadzać przez ogień dla Molocha - coś, czego im nie nakazałem, ani nie zrodziło się to w moim sercu, by czyniono tę obrzydliwość - żeby doprowadzać Judę do grzechu'."
|
Marek
Mają one świadczyć o tym, że kara piekła (mąk, ognia piekielnego) jest dla Boga czymś obcym, wręcz obrzydliwym (patrz: Prowadzenie rozmów, wyd. 1991, str. 237, gdzie pada pytanie, czy wieczne męki dadzą się pogodzić z osobowością Boga) i sugerują, że Bóg nie uznaje takiej ofiary jak i kary.
Warto, myślę, zwrócić uwagę na dwa jeszcze drobne aspekty, może trochę i przewrotne, ale rzadko uwypuklane. Otóż:
1. Akcent powyższych wypowiedzi z proroctwa Jeremiasza nie może dotyczyć tego, że Bóg brzydzi się karaniem ogniem, bowiem począwszy od: Rdz 19,3-25, gdzie mowa o karze ognia i siarki na Sodomę i Gomorę, poprzez Kpł 20:1-14 (szczególnie werset 14), Kpł 21,1-9 (szczególnie werset 9), Joz 7,15 oraz teksty mówiące o karze ognia, np.: Lb 11,1-3; Lb 25,1-5; 2Krl 1,9-11; Ps 11,4-6; Ps 21,8-9; Ps 140,9-11; Iz 26,10-12; Iz 47,13-15; Iz 66,13-16; Iz 66,20-25; Ez 38,20-22; itp. Bóg dopuszcza taką formę wymierzania sprawiedliwości wobec swoich przeciwników tudzież wrogów;
2. W Starym Testamencie widzimy opisy, że w zamyśle Bożym obrzydliwe są ofiary z ludzi (synów i córek), ale raczej dla obcych bogów i to jest oczywiste dla wszystkich (nie tylko świadków Jehowy). Lecz przypomnijmy sobie fragment z Rdz 22, 1-14 - gdzie mowa o wystawieniu na próbę wiary - Abrahama. Wszak miał on poświęcić w ogniu (tj. złożyć w ofierze lub "przeprowadzić przez ogień") swojego jedynego syna, zatem dla zamysłu Boga taka ofiara wchodziła w grę (żeby eufemistycznie oddać fakt, iż jednak taka myśl w Bogu się zrodziła).
3. Dodajmy wreszcie tekst, który wydaje się być kluczowy, mianowicie:
Za 13,8-11: ""I stanie się w całej tej ziemi, brzmi wypowiedź Jehowy, że dwie części w niej zostaną odcięte i wyginą, a trzecia część będzie w niej pozostawiona. I stanowiących te trzecią część przeprowadzę przez ogień; i poddam ich rafinacji, jak się rafinuje srebro, oraz sprawdzę ich, jak się sprawdza złoto. Ona będzie wzywać mojego imienia, ja zaś będę jej odpowiadał. Powiem: 'To mój lud', a ona powie: 'Jehowa moim Bogiem'" (PNŚ)
|
Dla Boga "przeprowadzenie przez ogień" nie jest zatem samo w sobie czymś złym, jest wg PNŚ rafinacją, oczyszczeniem, ale gdy w grę wchodzą obcy bogowie - wtedy w oczach Boga jest to złe.
Wnioski:
Bóg dla kultu swojej osoby mógł żądać ofiar, nawet całopalnych i z własnych dzieci. Wiemy ponadto, że karał ogniem niegodziwych i tych, którzy Mu się sprzeciwiali i wreszcie ma w zamyśle "przeprowadzanie przez ogień" dla Siebie, aby w Jego oczach lud Boży był czysty i nieskalany.
|
|
| Marek, listopad 2005 |
|
|