Czy Przekład
Nowego Świata ulega odgórnym założeniom?
W rozmowach ze Świadkami Jehowy, które często sprowadzają
oni do pojedynku na wersety biblijne, słyszę raz po raz, że przecież
„najstarsze rękopisy Biblii” podają inaczej. Argument taki z ich strony
pada zwłaszcza w przypadkach, gdy jakiś wers Biblii w oficjalnie
przyjętych tłumaczeniach nie pasuje im i trzeba go podważyć lub zmienić
jego wymowę.
JAN LEWANDOWSKI
łyszy
się też wtedy często od Świadków Jehowy, że poszczególni tłumacze Biblii
często „ulegają odgórnym założeniom” i tłumaczą jakiś wers pod swój
pogląd, naginając Biblię do swojej koncepcji. Nawet kiedy Świadkom Jehowy
podłoży się pod nos ogólnie przyjęty tekst oryginalny, to mimo to nic to
nie pomaga i niejednokrotnie słyszy się też od nich, że tak, owszem,
ale..... przecież „najstarsze manuskrypty Biblii” mówią inaczej. W
niniejszym tekście postanowiłem ten argument Świadków Jehowy przyłożyć do
wierzeń ich samych i ich własnej Biblii. Aby nie być gołosłownym to na
początek przedstawiam też kilka przypadków w których samo Towarzystwo
Strażnica stosuje powyższą regułę powoływania się na najstarsze
manuskrypty Biblii jako na najwiarygodniejsze. Oto kilka z takich
przypadków.
Np. Strażnica nr 16 z 1974 roku (XCV) podaje komentując 2 P
3:10:
„Ziemia, w tym
wypadku bezbożne społeczeństwo ludzkie, i jego dzieła, >>zostaną
odkryte<<. (Grecki odpowiednik słowa >>odkryte<< występuje w dwóch
najstarszych i najbardziej wiarogodnych z dostępnych manuskryptów
biblijnych, to jest Watykańskim 1209 i Synaickim)” (str. 24).
Natomiast inna
publikacja Świadków Jehowy próbując zanegować wiarygodność słów „i przez
post” z Mk 9:29 podaje:
„(...) Jezus
tego nie powiedział, ponieważ najstarsze i najlepsze manuskrypty nie
zawierają wyrazów >>i przez post<<” (Strażnica, rok XCIII [tzn.
1972] nr 17, str. 21).
asadę
odwoływania się do starszych manuskryptów jako wiarygodniejszych
Towarzystwo Strażnica reprezentuje też w kwestii swej „chronologii
biblijnej”. Strażnica nr 5 z 1969 roku liczy od Abrama trwający 430
lat (Rdz 15:13) okres ciemiężenia Żydów w Egipcie, wspomagając się
manuskryptem Septuaginty i Pięcioksięgu Samarytańskiego, które w
przeciwieństwie do tekstu masoreckiego mają w Wj 12:40-41
dodane oprócz zwrotu „ziemi egipskiej” także słowa – „i w ziemi
kanaanejskiej”.
Powyższa
Strażnica argumentuje, że najstarsze zachowane teksty Septuaginty
(LXX) i Pięcioksięgu Samarytańskiego są starsze od najstarszych
świadków tekstu masoreckiego, więc lekcje Wj 12:40-41 trzeba
odczytywać w tym miejscu wedle właśnie tych wersji tekstu Biblii i uznawać
te lekcje jako wiarygodniejsze, skoro teksty te są bliższe oryginałowi
(jeśli chodzi o większą wierność Septuaginty względem oryginału, w
porównaniu do młodszego od niej o setki lat tekstu masoreckiego, to
Strażnica ma tu częściowo racje, bowiem najstarsze wersje LXX są już z II
wieku, więc czasem mogą rzeczywiście zawierać wierniejsze lekcje niż
masora - więcej o tym por. Wstęp ogólny do Pisma Świętego,
Poznań-Warszawa 1986, str. 164-165, patrz też na ten temat leksykon
Strażnicy Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne,
Brooklyn 1998, str. 307-310, par. 13-15). W tejże Strażnicy nr 5 z 1969
roku czytamy więc takie oto słowa na temat lekcji Pięcioksięgu
Samarytańskiego oraz lekcji LXX z Wj 12:40-41:
„Zatem obydwie
przytoczone wersje, oparte na tekście hebrajskim znacznie starszym od dziś
rozpowszechnionego tekstu masoreckiego, obok >>ziemi egipskiej<<
wymieniają także słowo >>kananejska<<” (Strażnica nr 5 z 1969, str.
7, par. 22, por. leksykon Świadków Jehowy Całe Pismo......, str.
286, par. 9, który podaje tak samo).
Jak więc
widzimy po tych przykładach, również i samo Towarzystwo Strażnica
reprezentuje tu opcję „najstarsze = najwiarygodniejsze”.
ednakże
to, że Towarzystwo Strażnica stosuje taką opcję nie oznacza jeszcze, że
samo się do niej stosuje. Poniżej pokazuje ewidentne przykłady takiego nie
zastosowania się Towarzystwa Strażnica do powyższej opcji.
Ef 5:17
W Przekładzie Nowego Świata (Biblia Świadków Jehowy) czytamy w tym wersie:
„Dlatego już
nie stawajcie się nierozsądni, lecz stale sobie uświadamiajcie, co jest
wolą Jehowy”.
Jak widzimy,
pada w tym zdaniu słowo „Jehowa”. W krytycznym tekście greckim na jakim
polega Towarzystwo Strażnica znajdujemy tu słowo Pan – Kyrios (które
Towarzystwo Strażnica zastąpiło właśnie słowem Jehowa). Jednakże
najstarsze i najlepsze manuskrypty Nowego Testamentu są rozbieżne odnośnie
tego co powinno być w tym miejscu. Jedne mają tu Pan (Synajski [alef],
Bezy), inne „nasz Pan” (B - watykański), jeszcze inne „Bóg” (A -
aleksandryjski, Peszitta, Wulgata C).
Jednakże
najważniejsze jest tu co innego. Otóż istnieje pewien bardzo stary papirus
NT, starszy o ok. 200 lat niż wszystkie te przed chwilą wymienione
manuskrypty Nowego Testamentu. Oznaczany on jest jako P 46 i
pochodzi z roku ok. 200. Co w nim znajdujemy w miejscu, w którym
Towarzystwo Strażnica wstawiło w swej Biblii słowo Jehowa? Znajdujemy w
nim w tym miejscu słowo „Chrystus” (tak ma też kodeks Bezy). Dlaczego
więc Świadkowie Jehowy nie wpisali w Ef 5:17 słowa Chrystus i nie byli
wierni swej zasadzie idąc w tym miejscu za najstarszym manuskryptem Nowego
Testamentu?
dentyczna
sytuacja zachodzi w 1 Kor 10:9. W miejscu, w którym Świadkowie
Jehowy wstawili w swej Biblii słowo Jehowa w tym wersie, powyższy bardzo
stary P 46 też ma słowo Chrystus i tak też wstawia tekst grecki w
krytycznym wydaniu Alanda (edycja 1994).
Lekcja Chrystus w 1 Kor 10:9 jest potwierdzona nie tylko przez tak
poważnego świadka jak P 46, ale też przez inne najpoważniejsze manuskrypty
NT: Peszitta zwykła (II wiek) i w wersji zrewidowanej przez Tomasza z
Harklei, koptyjska wersja NT w języku sahidyckim i bohairyckim (III wiek),
tzw. grupa bizantyńska uncjalna (K, L) reprezentująca szkołę manuskryptów
z II wieku, a także majuskuły F, G, Psi z Atos, i minuskuły nr 6, 424,
1241, 1739, 1852, 1881, 1912, 2200; 6 wersji starołacińskich NT
(pochodzące z okresu od V wieku do XV), Wulgata, NT w wersji Georgijskiej,
wersje starosłowiańskie i lekcje przechowane u ojców Kościoła: u Marcjona
(wedle przekazu Epifaniusza), u Orygenesa, u Euzebiusza, u Ambrozjastera,
u Pelagiusza i Augustyna.
ak więc
widzimy ideologiczne założenia i firmowa zasada wpychania tetragramu
wszędzie tam gdzie się da do NT były dla Towarzystwa Strażnica w przypadku
tłumaczenia tych wersetów ważniejsze niż prawda o tym co mówią najstarsze
fragmenty Nowego Testamentu. Oczywiście Świadkowie Jehowy mogą w tym
miejscu bronić się jeszcze, że przecież niektóre przekłady NT (np. Biblia
Tysiąclecia) też nie wstawiają w tych wersach słowa Chrystus, tylko Pan.
Można będzie jednak w takim wypadku ich spytać o to, czy bardziej ufają
oni ''Bibliończykom'' tłumaczonym przez teologów z Kościołów Babilonu
Wielkiego, niż swojej zasadzie odwoływania się do najstarszych i
najwiarygodniejszych manuskryptów Biblii? A Biblie z tzw. Babilonu
Wielkiego mogą sobie wstawiać tu słowo Pan, bo trynitarzom wszystko jedno
czy jest tu słowo Pan, Chrystus, czy Bóg, skoro na jedno im wychodzi.
Jan Lewandowski;
luty 2003