
1. Historia ukrzyżowania |
|||
| Herodot 3:159:1 w: Sławiński, s. 21; Hengel, s. 22. O Persach jako wynalazcach ukrzyżowania Herodot wspomina kilkakrotnie: 1:28:2, 3:125:3, 3:132:2; 3:159:1
Hengel s. 22 Sławiński s. 21 |
Wymyślenie kary ukrzyżowania przypisuje się Persom. Wspomina o tym kilkakrotnie Herodot (489-425 p.n.e.). Opisuje on zdobycie Babilonu w 519 r. p.n.e. przez Dariusza i ukrzyżowanie trzech tysięcy jego mieszkańców. Jednak raczej nie było to ukrzyżowanie w postaci powieszenia na krzyżu czy nawet palu: najprawdopodobniej było to wbicie ofiar na zaostrzone pale. Jest to o tyle uzasadnione, że znany jest ryt przedstawiający perskie ukrzyżowanie. Motywy stosowania tej kary mają powody religijne – nie chciano, aby zbrodniarz kalał Ziemię – argumentacja ta została powtórzona w Biblii (Powtórzonego Prawa 21:22-23). | ||
|
|||
| Herodot, 3:125:3 w: Sławiński, s. 24; w: Hengel, s. 24; MEKA, hasło: Polikrates, s. 603. | Za pierwszą ofiarę ukrzyżowania znaną z imienia uznaje się Polikratesa z Samos (tyran Samos w latach 537-522), który został podstępnie zwabiony do Magnezji przez Orojtesa, satrapę perskiego, zabity i przybity do pala. Niebagatelne znaczenie jego śmierci miał też fakt ogromnego poniżenia jakiego doznał, dysproporcji między sukcesem jaki osiągnął a końcem, jaki go spotkał. | ||
| Ukrzyżowanie było znane i stosowane przez wiele ludów: mieszkańców Indii, Asyryjczyków, Scytów, Tauryjczyków, Numidyjczyków i Fenicjan, którzy stosowali ją w swoich koloniach wokół Morza Śródziemnego. Od Fenicjan przejęli je Kartagińczycy, a od Kartagińczyków – Rzymianie. Historycy greccy i rzymscy bardzo często podkreślali pochodzenie ukrzyżowania od barbarzyńców. | |||
| Hengel, s. 22-23, Sławiński, s. 21-22; Zias | Rzymianie z kolei zaczęli tak powszechnie stosować tę karę, że dziś kojarzona jest niemal wyłącznie z nimi. Wprowadzili jej stosowanie na terenie całego imperium, przekazali ją ludom germańskim i brytyjskim. Udoskonalili w celu zadawania większych cierpień, poprzez wprowadzenie poprzecznej belki krzyża, traktowali jako metodę zastraszania podbitych ludów. | ||
|
|||
| Sławiński s. 22. I wojna punicka: 264-241; II wojna punicka: 218-201; III wojna punicka: 149-146, zob: Jaczynowska s. 88-113; Cary, Scoullard s. 225-266, 287-289. Niektórzy historycy twierdzą wręcz, że ukrzyżowanie nie jest znane wśród Rzymian przed 217 r. pne. (W.B. Tyrrell, A Legal and Historical Commentary to Cicero’s Oratio pro C. Rabirio Perduellionis Reo, Amsterdam, 1978, s. 93 w: Sławiński s. 22).
Titus Livius, Ab urbe condita 22:33:1-2 w: Sławiński s. 22; zob. Hengel s. 53 Plautus, Miles Gloriosus, 372-373 w: Hengel s. 52, Sławiński s. 28. Hengel wręcz uważa, że wyznanie to można odczytać jako istnienie kary ukrzyżowania dla niewolników od niepamiętnych czasów (s. 52) |
Wydawałoby się, że Rzymianie przejęli tę karę dopiero po wojnach punickich. Ze strony Rzymu najdalej wstecz sięga wzmianka Liwiusza dotycząca ukrzyżowania w 217 r. p.n.e. dwudziestu pięciu niewolników przygotowywujących spisek. Przeczy jednak temu Plaut, który już w 205 r. p.n.e. pisze wyznanie niewolnika Sceledrusa:
„Wiem, że krzyż będzie moim grobem: to właśnie jest miejsce moich przodków: mojego ojca, dziadków, pradziadków, prapradziadków” |
||
| Podręczna Encyklopedia Kościelna, hasło: Krzyż, s. 81 | Można więc sądzić, że kara ta była jednak znana przed I wojną punicką i to co najmniej pół wieku. Prawo Dwunastu Tablic (449-451 p.n.e.) nie wspomina o niej, co pozwala określić czas jej przyjęcia przez Rzymian na ok. IV w. p.n.e | ||
| Orosius, Dziejów przeciwko poganom ksiąg siedmioro V 9
Appian, Bella Civilia 1:120, Wolski, s. 361-363; Jaczynowska, s. 163 |
Okresem w którym szczególnie często stawiano krzyże był II w. p.n.e., kiedy miały miejsca liczne bunty niewolników. W czasie pierwszej wojny niewolników na Sycylii (139-132 p.n.e.) ukrzyżowano 450 niewolników, w I w. p.n.e. po zwycięstwie nad Spartakusem Marek Licyniusz Crassus kazał przybić do krzyża 6 tyś. Niewolników wdzłuż Via Appia. Józef Flawiusz, mający jednak skłonności do przesadzania w podawaniu liczb, podaje natomiast, że w czasie wojny żydowskiej (71-73 n.e.): | ||
| Flawiusz, Wojna żydowska V:11:1:449-451 | „[schwytanych żydów] chłostano ich i poddano przed śmiercią różnym torturom, a w końcu rozpinano na krzyżu na wprost muru. Tytus ubolewał nad ich losem — codziennie chwytano takich pięciuset, a niekiedy i więcej […]. Zionąc złością i nienawiścią, żołnierze nawet dla zabawy przybijali pochwyconych do krzyża w różnych położeniach, a było ich tak wielu, że miejsca brakowało na krzyże, a krzyżów do rozpinania ciał” |
||
| Dąbrowski, s. 228; NEB, hasło crucifixion, s. 762; http://www.britannica.com/eb/article?eu=28494
Słowem patibulum nazywano także krzyż – zob: Seneca, Ad Marciam 20:3; Trebellius Pollio, Tyranni triginta 29.4; Plaut, Bacchides 362 w porównaniu z Mostellaria 359ff. Apuleius Metamorphoses 10:7:5 (cruciarius) w porównaniu z Metamorphoses 4:10:4 (patibulatus) Jak pisze Hengel (s. 9-10), od III w. p.n.e. słowa crux używano w wulgarnym i złośliwym znaczeniu wobec klas niższych oraz, że jest ono odpowiednikiem furcifer, cruciarius, patibulatus. Isidorus Hispalensis, Etymologiarum sive Originum libri XX, 5:27,33-34 w: Kobielus s. 20, Sławiński s. 26 |
Ukrzyżowanie zniósł dopiero cesarz Konstantyn Wielki w 337 r n.e. z uwagi na szacunek dla Jezusa Chrystusa. Zastąpił ją powieszeniem na patibulum – na szubienicy – która to kara w porównaniu z krzyżem była doprawdy humanitarna. Różnice między karą krzyża (crux) a szubienicy (patibulum) wyjaśniał Izydor z Sewilli (560-636): „(…) zawieszony na patibulum umiera natychmiast, na krzyżu zaś przybity długo cierpi(…)”. | ||
| anaskolopizein: Herodot 3:132; 4:43; anastauroun: Herodot 3:125; 6:30 w: Sławiński s. 23; w: Hengel s. 24. Stwarza to kolejny problem w konsekwentności powoływania się Towarzystwa Strażnica na greckich klasyków: skoro Jezusa przybito do stauros, to zgodnie z Herodotem powinien być już martwy. A skoro był żywy, to powinien zostać przybity do skolops, tak jak to widział Lukian z Samosaty. | Karę ukrzyżowania stosowano zarówno wobec osoby żyjącej jak i zmarłej. Herodot rozróżniał nawet te dwa rodzaje kary i na ukrzyżowanie żyjącego używał słowa (anaskolopizein), natomiast na ukrzyżowanie zmarłego słowa (anastauroun) Teksty greckie nie precyzują czy belka poprzeczna była użyta czy też nie. Wspólne w obu przypadkach jest to, że ofiara doznawała krańcowego upokorzenia poprzez przybicie czy też przywiązanie do pala skolops lub stauros. | ||
| Hengel, s. 24, Sławiński, s. 24
anaskolopizein: Lukian, Iudicium vocalium 12, w: Hengel s. 8-9; anestaurwsqw: Prometeusz 1, anaskolopisqhnai: Prometeusz 2, w: Hengel s. 11 |
Po Herodocie słowa anaskolopizein i anastauroun stały się synonimami: Józef Flawiusz (37 – ok. 100) używa wyłącznie słowa (ana)stauroun, natomiast Filon z Aleksandrii (20 p.n.e. – 50 n.e.) na opisanie tej samej rzeczywistości zawsze używa słowa anaskolopizein. Z kolei Ktezjasz (V w. p.n.e. – ok. 380-370 p.n.e.) już pół wieku po Herodocie nie rozróżnia żywych i umarłych i dla wszystkich stosuje słowo anastaurizein. Lukian z Samosaty (123-190 n.e.) opisuje krzyż T używając słowa anaskolopizein, a na samą egzekucję ukrzyżowania (z rozłożonymi ramionami) zamiennie używa słów anestaurwsqw i anaskolopisqhnai. | ||
| Seneca, Ad Marciam 20:3
Tacyt, Annales 15:60:1 Hengel, s. 54 Plaut, Carbonaria 2 |
Procedura krzyżowania była następująca: Ramię pionowe było nazywane stipes i było osadzone w ziemi na terenie przeznaczonym do wykonywania egzekucji. W Rzymie było to pole Eskwilińskie – jego odpowiednikiem w Jerozolimie była Golgota – na którym stały pionowe pale w oczekiwaniu na skazańców. Kiedy nie było skazańców straszyły i przypominały o losie buntowników, rozbójników czy innych kryminalistów. Ramię poprzeczne nazywało się patibulum i to ono było niesione przez skazańca. Informacje o rzymskiej procedurze krzyżowania można znaleźć w każdej chyba publikacji piszącej cokolwiek o ukrzyżowaniu, tak że nie ma sensu się powtarzać. Zacytuję przykład z literatury fachowej: | ||
| Biblical Archeology Review, lis/gru 1985, s. 21 | „Zgodnie z (rzymską) literaturą źródłową, skazany na ukrzyżowanie nigdy nie przenosił całego krzyża, wbrew zwyczajowej wierze i w przeciwieństwie do wielu nowożytnych odtworzeń drogi Jezusa na Golgotę. Zamiast tego, dźwigana była tylko poprzeczna belka, podczas gdy prostopadła była osadzona trwale w miejscu, które było używane do dalszych egzekucji.” |
||
| Hengel, s. 25 | Sama kara ukrzyżowania w rzymskim imperium była, jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli, „zestandaryzowana”, chociaż w trakcie egzekucji przejawiano niezwykłe wręcz okrucieństwo
„Nawet kiedy w całym rzymskim imperium wykształciła się pewna 'norma' w procedurze ukrzyżowania (włączając w to wcześniejsze biczowanie, kiedy ofiara często przenosiła belkę na miejsce egzekucji, gdzie była do niej przybijana z rozłożonymi ramionami, podnoszona w górę i sadzana na małym drewnianym kołku), postać egzekucji mogła być bardzo zmienna: ukrzyżowanie było karą, w której kaprysy i sadyzm katów pozbawiony był wszelkich hamulców” |
Marcin Majchrzak, październik 2004