Strona główna / Bieżący świat Ś.J. / Opublikowane niusy /1,55 miliona...

Tematyczny spis wszystkich artykułów


 

1,55 miliona dolarów i biznes kręci się dalej


Najwyższe, jak dotąd, odszkodowanie (zadośćuczynienie) w historii Świadków Jehowy wypłacone zostało w październiku 2002 roku. Towarzystwo Strażnica, które jest oficjalną organizacją zrzeszającą ponad 6 milionów Świadków Jehowy na całym świecie, zapłaciło 1.55 miliona dolarów rodzinie Frances Coughlin unikając w ten sposób uznania winnym podczas rozprawy sądowej.

 

Tlumaczenie: ''Gucio''

 

odzina pani Frances Coughlin wytoczyła proces Świadkom Jehowy, znanym także jako Towarzystwo Strażnica, w sądzie (wyższym) stanu Connecticut w Milford (nr sprawy CV 00 0072183 S). Głównym oskarżonym był betelczyk, głosiciel pełnoczasowy, który jadąc zbyt lekkomyślnie podczas złej pogody 8-go października 1998 zabił panią Coughlin, jej matkę i babcię. Ów betelczyk, Jordon Johnson podróżował zazwyczaj pomiędzy Betel w Patison (New Jersey), lub Betel w Brooklyn (Nowy Jork), a Salą Królestwa w Derby (Connecticut) , do której był przydzielony. Johnson został uznany winnym zabójstwa (nieumyślnego), przesiedział w areszcie 30 dni, i został mu wyznaczony dwuletni okres próbny. Następnie, pan Johnson wraz z Towarzystwem Strażnica stawili czoła oskarżeniom wniesionym przez pozostałą (ocalałą) rodzinę pani Coughlin.

Dlaczego Towarzystwo tak chętnie zapłaciło ponad 1.55 miliona dolarów?

Najwyraźniej dlatego, że w grę wchodziło o wiele więcej przypadków tzw. agencji. Agencja – słowo użyte do opisania związków zleceniodawcy i jego agenta, przez którego to zleceniodawca wykorzystuje swoje możliwości i osiąga niektóre cele. Zleceniodawca może być odpowiedzialny za działania agenta.



Towarzystwo Strażnica utrzymywało, że Jordan Johnson działał na własną rękę i nie był ich przedstawicielem, w czasie gdy spowodował fatalny wypadek samochodowy. Lecz adwokat skarżących Joel Faxon z firmy Koskoff, Koskoff & Bieder, bronił zdania swoich klientów, że Jordan Johnson był betelczykiem, reprezentował Towarzystwo Strażnica w tym czasie, i dążył do osiągnięcia celów postawionych przez Towarzystwo, zatem Towarzystwo ponosiło odpowiedzialność za jego czyny. W trakcie przygotowań do procesu pozyskiwano wewnętrzne dokumenty i zeznania świadków wyjaśniające i potwierdzające zarzuty Faxona.
 


Ku zdumieniu wszystkich, pierwszego dnia rozprawy Towarzystwo Strażnica zdecydowało, że wyrok sądu jest niepotrzebny, i że bez orzekania o winie zapłacą 1.55 miliona dolarów dla powodów.

Organizacja, która twierdzi, że nieustannie i z godnością oczekuje „końca tego systemu rzeczy” zdecydowała się wykonać pragmatyczne posunięcie by zabezpieczyć swe długoterminowe interesy i wart ponad miliard dolarów majątek.

Dlaczego więc Towarzystwo Strażnica zdecydowało się na taki krok, skoro uważało, że nie ponosi  odpowiedzialności za wypadek Johnsona? Zauważmy przy tym, że całkowite koszty sądowe byłyby znacznie mniejsze niż 1,55 milion dolarów. Dlaczego zatem nie pozwolono na wydanie wyroku?

Widocznie zapobiegliwi Świadkowie doszli do wniosku, że w grę wchodzą zbyt duże pieniądze i nie chcieli ryzykować wyroku skazującego. Obecnie Towarzystwo Strażnica broni się przed rosnącą liczbą pozwów sądowych składanych przez byłych członków, w których odczuciu zostali skrzywdzeni przez organizację. Osobiste urazy były rzekomo spowodowane przez starszych zboru i innych członków działających zgodnie z zaleceniami i doktryną Towarzystwa. Sprawy dotyczą, miedzy innymi, zakazu transfuzji i molestowania seksualnego.

Wielu ludzi odnosi wrażenie, że Świadkowie Jehowy skupiają się na nadchodzącym końcu świata i mającym nadejść królestwie. Tak wrażenia pozostają u nich, gdy Świadkowie pukają do ich drzwi. Lecz proces sądowy pani Coughlin ujawnia odmienny obraz Towarzystwa Strażnica, które w gruncie rzeczy koncentruje się na gromadzeniu i ochronie „ziemskiego” majątku.

Od redakcji:
Autor artykułu był zaangażowany (zatrudniony) przez adwokata powodów jako ekspert i konsultant w tej sprawie. Miał za zadanie uczestniczyć w przygotowaniach do rozprawy, poszukiwaniach i generalnie pomagać w zrozumieniu mechanizmów zatrudniania, wykorzystywania i kontrolowania betelczyków oraz innych osób przez organizację. Był również przesłuchiwany jako ekspert w sądzie. Jego zeznania zawierały wyjaśnienia (za pomocą zrozumiałych terminów) jak indoktrynacja i cele działania Towarzystwa Strażnica wpływają na poszczególnych członków, a w szczególności na głosicieli pełnoczasowych takich jak betelczyk Jordan Johnson.


Źródło główne: http://watchtower.observer.org/apps/pbcs.dll/article?AID=/20030809/NEWS3/308090001


Opublikowano na Brooklyn Sp. B.O. wrzesień 2003