| |

   |
|
List Otwarty do jednego
ze zborów w Bydgoszczy
|
Dzisiaj
(10 grudnia 2003) otrzymaliśmy prośbę od Mariusza Z. (członka
zboru bydgoskiego) o publikację Listu do swego zboru, w którym
Autor chciał poinformować braci, dlaczego zmuszony jest opuścić
szeregi Świadków Jehowy. Zanim List dotarł do nas, Mariusz Z.
bezskutecznie prosił starszych aby spełniono Jego prośbę. Otrzymał
odpowiedź odmowną - list nie zostanie odczytany braciom, z którymi
Mariusz był związany kilka lat. Z tego powodu postanowił
upublicznić jego treść zanim w rodzimym zborze ogłoszą Jego
odłączenie się (ma to nastąpić najprawdopodobniej 16-tego b.m.)
aby bracia z Jego zboru mięli jakąkolwiek szansę się Listem
zapoznać. Umieszczamy niżej pełną jego treść, który z racji opublikowania zmienił się w
swego rodzaju List Otwarty:
Bydgoszcz 08.12.2003
Do Zboru Świadków
Jehowy, Bydgoszcz – XXXXXX*.
Kochani Bracia.
Poznałem was wszystkich kilka lat temu kiedy to z poczucia miłości
do prawdy i Boga Prawdziwego podobnie jak wy postanowiłem dołączyć
do zboru Świadków Jehowy i trwać w nim wielbiąc naszego stwórcę
całym moim sercem.
Nie ulega żadnej wątpliwości i zapewniam was o tym, iż czas
spędzony pośród was okazał się jak do tej pory najowocniejszy dla
mnie i mojego ducha w dotychczasowym życiu. Spotkałem się także z
wspaniałymi i szczerymi ludźmi gotowymi trwać w Bogu i
przejawiających miłość i zbożne oddanie. Spotkało mnie wiele
dobrego, gdyż dzięki konkretnym braciom i siostrom z naszego zboru
mogłem się budować i rozwijać duchowo. Z tej samej gorliwości dla
Pana naszego Jezusa Chrystusa, Jego nauki, z której stałem się
członkiem zboru, dzisiaj muszę go opuścić. Nie sposób na łamach
tego listu opisać, dlaczego i z jakich konkretnie powodów.
Przestrzeżony słowami Apostoła Pawła z Listów: 1 Kor. 8 rozdziału
oraz Rzym. 14 rozdziału, powiem jedynie, iż z powodu konfliktu
mojego sumienia, który to widoczny był i jest dla was choćby w
postaci nie zgłaszania się na zebraniach, opuszczaniu ich, nie
głoszeniu od drzwi do drzwi. Ktoś z was może powie, iż przez te
ostatnie prawie dwa lata duchowo chorowałem, niemniej uważam, że
zgłębiając nauki i prosząc w modlitwie o zrozumienie, o ducha
prawdy, jedynie: „Badałem czy tak się rzeczy mają” - do czego
przecież jak sami wiecie zachęca Pismo. Niemniej zapewniam was
bracia, iż mam miłość dla Boga naszego i Jego syna Jezusa
Chrystusa jak i do prawdy. Z tego ostatniego powodu nie mogę
pewnych nauk głosić i rozpowszechniać bliźnim jako Świadek Jehowy.
Piszę to po to, abyście wiedzieli, iż opuszczając zbór nie
odwracam się od tego co święte, ani od wiary w zbawienie dusz
naszych, ani od tego co przygotował Sprawiedliwy Bóg dla tych,
którzy GO miłują. Niemniej obecne zrozumienie słowa Naszego Pana
nie pozwala mi świadomie dalej trwać w wielu naukach Świadków
Jehowy. Nie chcąc grzeszyć przeciwko własnemu sumieniu, czynić
wbrew sobie rzeczy, które nie są z mojego punktu widzenia słuszne,
zdecydowałem się odejść od zboru.
Zwyczajem Pawłowym, zawartym w każdym Jego liście, który to Paweł
utwierdził mnie w wielu przekonaniach, za co jestem mu wdzięczny
teraz i w życiu przyszłym, pozdrawiam Was
Całym sercem moim. Niech was prowadzi Bóg Ojciec Wszechmogący a
Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa niech Was nie opuszcza.
Mariusz Z.
P. S.
Kochani Bracia Starsi.
Świadom waszej miłości do członków zboru, jak i szacunku jakim
darzycie każdego brata i bliźniego z osobna, usilnie was proszę
abyście odczytali mój list do braci oficjalnie, aby mój wizerunek
i intencje z jakich opuszczam zbór były powszechnie znane. Wiem,
że macie troskę o jedność zboru, dlatego starałem się wszystko
napisać w sposób jak najkrótszy i dający choć częściowy obraz
mojej decyzji. Ponieważ włożyłem w niego sporo trudu jak i kilka
łez, pragnąłbym aby był odczytany słowo w słowo, a nie w skrócie
czy sparafrazowany. Wiecie sami jak wielkie ma znaczenie „właściwe
dobranie słów” i jak przestawienie ich kolejności czy zastąpienie
ich zamiennikami, powiązaniami, zaciera zrozumienie i myśl autora.
Będę wdzięczny za waszą wyrozumiałość i spełnienie mojej prośby.
Jeszcze raz Pozdrawiam
Mariusz Z.
Kontakt z Mariuszem Z.:
kaznodzieya@poczta.fm
* dokładna nazwa
zboru znana Redakcji
Opublikowano na Brooklyn Sp. B.O. 10 grudnia
2003
|
|
|