Kongres
Świadków Jehowy A.D. 2003
(Wrażenia
pokongresowe)
W 2003 roku
kongresy Świadków Jehowy przebiegają pod hasłem: ''Oddajcie chwałę Bogu''.
Brooklyn (Spółka B.O). postanowił odwiedzić jedno z takich zgromadzeń.
ISZBIN
Tym razem
wybraliśmy Łódź, choćby z racji tego, iż obok Warszawy, był to pierwszy
Kongres jaki się odbył w Polsce. Od 27-29 czerwca na stadionie przy,
skądinąd bardzo teokratycznej, ulicy . Św. Teresy od Dzieciątka Jezus
zgromadziło się około 9000 widzów.
Gdy
weszliśmy na stadion, doznaliśmy swoistego ''kulturowego szoku''. Po
doświadczeniach związanych z obserwacją Kongresu w 2001 odbywającego się w
Legnicy, zgromadzenie łódzkie przypominało momentami piknik. Na stadionie,
nie do pomyślenia w Legnicy, uczestnicy porozkładali się wokół płyty na
trawie( na turystycznych krzesełkach, często pod baldachimami) , spora
rzesza zamiast słuchać programu, spacerowała dookoła ''centrum zdarzeń'',
zupełnie nie zainteresowana tym, co się dzieje na podium.
Kolejnym
zaskoczeniem był fakt możliwości zakupu napojów w obrębie stadionu (w
Legnicy odbywało się to tylko poza).
Oczywiście
stałą plagą kongresów jest handel akcesoriami biblijnymi. Łódź nie okazała
się tu wyjątkiem. ''Kupczenie'' tuż przed wejściem na stadion odbywało się
pełną parą. Książki, kasety video, okładki na Strażnice, i tym podobne -
to wszystko można było sobie zakupić, aby jeszcze sprawniej móc głosić i
przekonywać do idei Brooklynu. Nam osobiście zaproponowano zakup
''wieloletniego kalendarza do służby polowej''. Z dziennikarskiego
obowiązku informujemy, że nie skorzystaliśmy z tej, niewątpliwie,
wspaniałej oferty.

Niestety
nasz pomysł bycia obecnym na pierwszym zgromadzeniu w Polsce miał i ujemne strony.
Okazało się bowiem, iż w piątek nie starczyło dla wszystkich świeżo
wydanej broszury ''Zobacz tę dobrą ziemię''. ''Załapaliśmy'' się
jedynie na książkę dla dzieci (rozprowadzaną wśród uczestników w sobotę)
''Ucz się od Wielkiego Nauczyciela''. Książka - w zamyśle Ciała
Kierowniczego - jest przeznaczona nawet dla tych dzieci, które nie umieją
jeszcze czytać.
We wstępie
zwrócono uwagę na pewną zaletę tej książki. Napisano:
''Szczególną
rolę odgrywają w tej książce ilustracje. Jest ich ponad 230. (...). Mogą
one stanowić świetną pomoc naukową, uwypuklającą wartość studiowanego
materiału''. (s. 7)
Przeglądnęliśmy
sobie tę ''naukową pomoc''. Szczególnie przypadł nam do gustu obrazek
przedstawiający Armagedon. Przypominamy, jest to książka dla dzieci,
zalecana nawet tym szkrabom (tak małym), które nie potrafią jeszcze
czytać. I m. innymi takim dzieciom serwuje się na stronie 243 śliczną i
wymowną ilustrację mającą niewątpliwie wpływ na ich nie tylko zrozumienie,
ale i psychikę. Obok prezentujemy tę ilustracje, wg Ciała Kierowniczego,
odpowiednią dla pociech Świadków Jehowy.
Cały Kongres
przebiegał w duchu (jak zwykle w ostatnich latach) dopingu Świadków do
dalszego głoszenia. W podobnym duchu przyjęto także 10 punktową Rezolucję.
Czy cel zgromadzenia sprawdzi się w praktyce? Pokaże czas, my natomiast
będziemy się temu przyglądać.
.
Łódź -
matecznik Świadków Jehowy w Polsce.
Łódź kojarzona
jest zazwyczaj z przemysłem odzieżowym, historycznie natomiast z żyjącą
przed wojną na jej terenie diasporą żydowską. Mało kto jednak wie, że
właśnie Łódź w okresie międzywojennym stała się matecznikiem i centrum
Świadków Jehowy w Polsce. To właśnie w Łodzi ''utwierdzał się w prawdzie''
W.L. Scheider (''nadzorca dzieła'' od 1928 roku, zmarł w 1971 -
Rocznik 1994 s. 185,190). Do Łodzi też w roku 1932 przeniesiono
''centrum dowodzenia'' (z Warszawy). W tym celu zakupiono, z
pewnymi przygodami, o których można poczytać w 'Roczniku 1994',
budynek przy ulicy Rzgowskiej 24. Stał się on odtąd przedwojennym
Betel. Po wojnie ŚJ odzyskali budynek, jednak w roku 1950ponownie
utracono go (został skonfiskowany na rzecz państwa) - ''Rocznik 1994''
s. 249.
Spróbowaliśmy
odszukać budynek, gdzie niegdyś znajdowało się Betel. Poniżej zamieszczamy
jego fotografie (porównaj z fotografią z 1948r. na s. 216 'Rocznika 1994'). Jak widać, dziś znajduję się w nim Komis GSM - Lombard, fryzjer, a
nawet można usiąść i wypić kilka piwek zakupionych w ''historycznym
Betel''.


Brooklyn Spółka Bez Odpowiedzialności; lipiec 2003