''Niech Słowo Boże codziennie kieruje twymi krokami''

 

 

Taka szczera samoanaliza jest na pewno często nam potrzebna, zwłaszcza wtedy, gdy musimy podjąć jakaś ważną decyzję. W takich chwilach na pewno chętnie skorzystalibyśmy z pomocy kogoś bardzo mądrego, prawda? Otóż następne przemówienie przypomina nam... przypomni, że mamy dostęp do takiego wspaniałego doradcy. Tytuł tego przemówienia: ''Niech Słowo Boże codziennie kieruje twymi krokami.'' Przedstawi je brat Jerzy Albiński ze zboru Kraków ''Podgórze''

 

''Niech Słowo Boże codziennie kieruje twymi krokami''

 

Od czego uzależniasz swoją przyszłość? Czy od umiejętności rozwiązywania problemów przez polityków i naukowców? Jeśli by tak było, to twoja przyszłość rysowałaby się w ciemnych barwach. Znany psycholog (Skiner) wyciągnął następujący wniosek: ''Obecnie zagrożony jest cały rodzaj ludzki jestem zdeklarowanym pesymistą, na pewno nie uporamy się z naszymi problemami.''

Dawno temu w księdze Jeremiasza w 10 rozdziale wersecie 23 powiedziano: nie do ziemskiego człowieka należy jego droga do człowieka, który idzie nie należy nawet pokierowanie swoim krokiem. Nie chodzi tylko oto, że człowiek po prostu nie potrafi sobą pokierować. Użyty zwrot ''nie należy nawet'' oznacza, iż nie ma on prawa decydować o przyszłości ziemi. Jego wysiłki są skazane na niepowodzenie, dlatego w dalszych słowach prorok Jeremiasz modli się do Boga o pomoc ''skoryguj mnie Jehowo''. Pomoc możemy znaleźć w słowie Bożym w Biblii w Psalmie 119 wersecie 105 czytamy:

''słowo twoje jest lampą dla mojej stopy i światłem dla moich szlaków.''

Biblia jest przewodnikiem, dzięki której możemy poznać osobowość i mierniki Boga. Takie kierownictwo jest nam ogromnie potrzebne zarówno wtedy, gdy podejmujemy jakieś bieżące decyzje jak i wtedy, gdy zastanawiamy się nad przyszłością. Tak, Słowo Boże jest lampą dla naszych stóp, a więc powinno codziennie kierować każdym naszym krokiem. Możemy niespodziewanie być zmuszeni rozstrzygnąć pewne sprawy, zająć stanowisko w kwestii moralności, uczciwości, neutralności czy też transfuzji krwi. Niektóre sprawy możemy rozstrzygać zgodnie ze swoim sumieniem, ale oby to sumienie nie było za czyste. Czasem ktoś mówi: ja mam czyste sumienie w tej sprawie, ale mamy wtedy być może sumienie nie wypracowane i nie mamy właściwego poglądu.

 

W przeciwieństwie do starożytnych Izraelitów, nie mamy kodeksu prawnego, który by regulował każdą dziedzinę naszego życia. Nabywanie dokładnej wiedzy ze Słowa Bożego oraz zrozumienie zawartych w niej zasad, pomaga szkolić nasze sumienie do podejmowania takich decyzji. W Księdze Przysłów w 3 rozdziale, wersecie 21 i 22 powiedziane jest:

 ''Synu mój strzeż praktycznej mądrości i umiejętności myślenia a okażą się życiem dla twej duszy.''

Uczenie się stosowania zasad biblijnych przypomina naukę nowego języka. Myślę, że wielu z nas tutaj obecnych próbowało nauczyć się nowego języka, a być może zna więcej jak jeden język ponad ojczysty. Ale drodzy, wymagało to i wymaga nie lada wysiłku. Nie wystarczy przecież poznawać nowe słowa. Ciągle trzeba nimi władać, ale też trzeba przede wszystkim opanować gramatykę, musimy wiedzieć, jakie związki zachodzą między poszczególnymi wyrazami, jak je ze sobą łączyć, aby tworzyły pełne myśli.

 

Podobnie jest z poznawaniem Słowa Bożego. Chodzi nie tylko o znajomość wybranych wersetów, ale mówiąc obrazowo, trzeba się zapoznać z gramatyką biblijną. Musimy rozumieć jak różne wersety wiążą się ze sobą i wyrażają zasady, które można stosować w życiu codziennym. Słowo Boże oświetla ścieżkę, którą kroczymy, pozwala nam trzymać się wąskiej drogi prowadzącej do życia.

 

W Księdze Przysłów w 4 rozdziale, wersecie 18 jest powiedziane:

''Lecz ścieżka prawych jest jak jasne światło, które świeci coraz jaśniej, aż nastanie pełny dzień.''

Pomaga nam ufnie patrzeć w przyszłość. Czy zamęt panujący na świecie jest dla nas zaskoczeniem? Nie drodzy. wiemy, że żyjemy w dniach ostatnich. Pogarszająca się sytuacja światowa przypomina, że trzeba pilnie opowiedzieć się po stronie Jehowy. Zwrócił na to uwagę apostoł Paweł pisząc List do Rzymian, gdzie w 13 rozdziale, w wersetach od 11 do 14 zawarł takie rady:

''Czyńcie to także gdyż, znacie porę, bo już nastała godzina abyście się przebudzili ze snu, bo teraz nasze wybawienie jest bliższe niż wtedy, gdyśmy uwierzyli, odłóżmy, więc uczynki typowe dla ciemności, a nałóżmy oręż światła. Choćby przyzwoicie jak za dnia. Nie planujcie z góry na rzecz pragnień ciała.''

Zasady biblijne pomagają nam podjąć dalekosiężne decyzje w takich sprawach jak zatrudnienie i wykształcenie. Jeszcze nie dawno drodzy było tak, że trzeba było w swoim CV, a więc w informacji o sobie podać wszystko, co potrafiliśmy. Bo tak to lepiej brzmi nie wiadomo, co potencjalny nowy pracodawca wybierze, którą naszą dobrą znajomość zagadnienia i powie jesteś zatrudniony.

 

Ale drodzy w tej chwili jest inna tendencja. Nie mów wszystkiego, co umiesz, nie pisz o tym, ponieważ możesz nie być przyjęty do pracy, może się okazać, że będziesz po prostu miał większą wiedzę, niż jest potrzebna. Większe doświadczenie na twoim stanowisku, o które się starasz to może nie być przydatne. Drodzy, tak jest na całym świecie, ale to również pojawiło się i w Polsce, w mieście Krakowie. Żalą się ludzie, że nie są przyjmowani do pracy, chociaż chcą wykonywać jakąkolwiek tylko czynność, ale są mają zbyt wysokie wykształcenie i kwalifikacje.

 

Wytyczne podane w Biblii pomagają nam wyznaczać sobie cele teokratyczne. Wspomina o tym apostoł Paweł pisząc: ''w końcu bracia prosimy was i usilniej zachęcamy w Panu Jezusie. Jak otrzymaliście od nas pouczenie, co do tego, w jaki sposób powinniście postępować oraz podobać się Bogu tak czyńcie to dalej w jeszcze pełniejszej wierze.''

 

Zachodzi pytanie jak korzystać z kierownictwa Słowa Bożego? Drodzy, postanówmy sobie, że będziemy chcieli codziennie przeczytać jakiś fragment z Biblii. W Księdze Jozuego, w 1 rozdziale, wersecie 8 powiedziane jest tak.

''Ta księga prawa nich się nie oddala od twoich ust i czytaj ją półgłosem dniem i nocą, byś dbał o postępowanie zgodne ze wszystkim, co jest w niej napisane. Bo wtedy zapewnisz swej drodze powodzenie i wtedy będziesz działał mądrze.''

A więc rozmyślajmy drodzy nad tym, co czytamy, zwracajmy uwagę na praktyczną wartość materiału. W Psalmie 49, w wersecie 3 powiedziane jest:

''Usta moje wypowiadać będą sprawy mądrości, a rozmyślanie mojego serca będzie dotyczyć spraw zrozumienia.''

Ćwicz swe władze poznawcze w odróżnianiu tego, co właściwe od tego, co niewłaściwe. Starannie też czytaj chrześcijańskie publikacje. Postanów sobie, że będziesz, co raz lepiej poznawał wytyczne Jehowy. Apostoł Paweł w Liście do Hebrajczyków w 8 rozdziale, w wersecie 10 mówi tak:

''Albowiem takie jest przymierze, w którym się sprzymierze z domem Izraela po owych dniach mówi Jehowa. Włożę moje prawa do ich umysłu i napisze je na ich sercach i będę ich Bogiem a oni będą moim ludem.''

Drodzy, czy tak rozumiemy tą sprawę? Czy pozwalamy, aby duch Jehowy wkładał w nasze umysły i nasze serca to, co Jehowa sobie życzy, abyśmy mogli podejmować właściwe decyzje? Starajmy się jasno zrozumieć biblijne podstawy podejmowanych decyzji czy kroków, i kiedy stajemy do wyboru nie sądźmy pochopnie, że to wszystko jedno, jaką podejmiemy decyzję. Jestem w prawdzie od wielu lat, mam zakodowane pewne rzeczy, w związku z tym biorę życie na bieżąco. Te decyzje trzeba podejmować na każdym kroku, codziennie, a więc po prostu nie kontroluje sytuacji, w pełni uważam, że wszystko jest w porządku, przecież jestem chwalcem Jehowy, jestem Jego świadkiem.

 

Drodzy, naprawdę warto zawsze pomimo tego jak długo jesteśmy w prawdzie, jak bardzo znamy Jehowę i jego prawo, zawsze warto spojrzeć jeszcze raz jak gdyby na daną sprawę z punktu widzenia Jehowy.

 

Przy podejmowaniu osobistych decyzji posługujmy się zdolnością rozumowania. Uzgadniajmy też cudze sumienie. Apostoł Paweł pisząc w 1 Liście do Koryntian, w 6 rozdziale, wersecie 12 na ten temat powiedział:

''Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest korzystne. Wszystko mi wolno, ale ja nie dam się niczemu zagarnąć pod władzę.''

Tak, może się okazać, że właśnie źle szkolone sumienie czy nadpalone, nie wyczulone w pełni, po prostu może nas zagarnąć pod swoją władzę takiego właśnie nie właściwego toku rozumowania i myślenia.

 

A w 8 rozdziale wersecie 9: ''baczcie jednak, aby to wasze prawo nie stało się dla słabych zgorszeniem.'' A werset 13 dopowiada: ''jeśli więc pokarm gorszy mego brata, to już nigdy więcej nie zjem mięsa, żeby mojego brata nie zgorszyć.''

 

Apostoł Paweł w konkretnej sytuacji gotów był zrezygnować ze spożywania pewnego pokarmu, aby po prostu nie gorszyć innych. Wspomnieliśmy już o pilnym studiowaniu słowa Bożego, uwzględniającym gramatykę zasad biblijnych. Uświadamiamy sobie wtedy, w jakim celu Bóg je wprowadził oraz jak cel ten osiągnąć. I to jest pierwszy krok, aby rozwijać zdolność rozumowania : pilne studium biblijne.

 

Drugim sposobem rozwijania zdolności rozumowania jest to, aby wystrzegać się przyswajania sobie sztywnych, dogmatycznych poglądów. Brak elastyczności uniemożliwia rozwijanie zdolności rozumowania. Musimy unikać nierozsądnych skrajności w stosowaniu zasad biblijnych i upierania się, by wszyscy nasi bracia postępowali tak samo.

 

I po trzecie. Musimy uchwycić i zaszczepić głęboko w naszych sercach sposób myślenia Jehowy. Nie chcemy się upodabniać do faryzeuszy, którzy po prostu nie chcieli tego robić. Zawsze, kiedy studiujemy, warto postawić sobie pytanie: czego ten materiał uczy mnie o Jehowie, Jego przymiotach, jak mogę się... przejawiać w kontaktach z innymi? I zastanawianie się nad tego rodzaju sprawami rozwija zdolność rozumowania i pomaga stać się naśladowcą Boga.

 

A teraz posłuchajmy, jak sługa pomocniczy, ze zboru Kraków Podgórze, brat Leszek Marek podejmuje mądre decyzje w oparciu o codzienne czytanie Biblii i rozmyślanie nad jej treścią.

Prowadzący: Bracie Leszku, jak rady biblijne pomagają ci zachować równowagę w życiu rodzinnym?

Brat Leszek: Mogę powiedzieć, bez przesady, że regularne studium Biblii i rozmyślanie nad nią pomogło uratować moje małżeństwo.

Prowadzący: Było aż tak źle?

Brat Leszek: Zanim poznałem prawdę często kłóciliśmy się z żoną i nikt z nas nie chciał popuścić.

Prowadzący: Poznaliście się podczas treningów karate i pewnie to bojowe nastawienie przenosiliście na grunt rodzinny?

Brat Leszek: Sprawa była głębsza. Wiola wyniosła z domu przeświadczenie, że mąż nie powinien rządzić żoną, a ja z kolei, że żona ma być bezwzględnie podporządkowana mężowi i to we wszystkim.

Prowadzący: Sytuacja bez wyjścia.

Brat Leszek: No tak, gdyby nie głębsza analiza Biblii. Na przykład, znalazłem takie ostrzeżenie: ''brat obrażony trudniejszy do zdobycia niż miasto warowne a kłótnie...

Prowadzący: jak zawory w twierdzy.''

Brat Leszek: Dlatego coraz częściej zacząłem stosować radę: nim się kłótnia rozpłomieni ty się wycofaj.

Prowadzący: Kto to mówi twardziel, co wywijał bronią na pokazach, niczym aktorzy kina akcji?

Brat Leszek: Na szczęście moja żona również rozmyślała nad wypowiedziami biblijnymi i sytuacja powoli się normowała, ale ciągle musimy nad tym pracować.

Prowadzący: Ale co pomogło ci uczynić dalszy krok aby móc usługiwać w zborze?

Brat Leszek: Bardzo głęboko rozmyślałem nad inną wypowiedzią: ''głupi ujawnia całego swojego ducha, lecz mądry utrzymuje go w spokoju aż do końca''.

Prowadzący: No tak, jeśli ktoś nie panuje nad sobą, to jego służba nie cieszy się uznaniem Bożym.

Brat Leszek: Zrozumiałem, że nie ma na świecie dwojga ludzi dokładnie takich samych. Można mieć odmienne zdanie nie dopuszczając do awantur.

Prowadzący: Jak?

Brat Leszek: Przymykamy oczy na własne słabostki i usprawiedliwiamy je. Wystarczy, więc tak samo potraktować współmałżonka. Rozpamiętywanie jakiejś niesprawiedliwości wyolbrzymia ją, dlatego przyjmujemy zasadę albo zaraz porozmawiaj...

Prowadzący: Albo?

Brat Leszek: ...zapomnij.

Prowadzący: Dziękuję, że zechciałeś nam o sobie opowiedzieć.

(oklaski)

 

Drodzy, jak widzimy warto rozmyślać nad tym, co czytamy i zwracać uwagę na praktyczną wartość rad biblijnych. A teraz zapraszam do przysłuchania się, jak starszy ze zboru Kraków Podgórze - Rafał Suder - udziela pomocy siostrze Agnieszce Łuszcz, która boi się prosić pracodawcę o wolne z okazji zgromadzenia.

 

Siostra Agnieszka: Nie przeszkadzam?

Starszy brat Rafał: Nie, właśnie bardzo dobrze, że jesteś chciałem porozmawiać o twoim punkcie. Miałaś pracować nad opanowaniem, jednak na początku byłaś mocno podenerwowana.

Siostra Agnieszka: Mam coraz większy problem ze zdążaniem na zebrania, dzisiaj się spóźniłam. I nie tylko! Na przykład: do ostatniej chwili nie byłam pewna, czy dostanę urlop na pamiątkę, a przecież to był tylko jeden dzień i w dodatku niedziela. Boje się nawet myśleć, co będzie ze zgromadzeniem okręgowym, to przecież aż 3 dni.

Starszy brat Rafał: Spokojnie, może uda się znaleźć jakieś rozwiązanie. Sprawdźmy w 'Skorowidzu.'

Siostra Agnieszka: Ja już sprawdziłam pod hasłem: praca zarobkowa, proszenie o wolne. Mam nawet przy sobie proponowany materiał. O tutaj jest opisana sytuacja 4 Hebrajczyków, którzy znaleźli się w niewoli babilońskiej i którzy nie chcieli spożywać posiłków z dworu królewskiego. Ale ten przykład chyba nie pasuje do mojej sytuacji, nie widzę tu żadnej analogi.

Starszy brat Rafał: No zaraz, zastanówmy się, dlaczego ten przykład jest odpowiedni. Zobacz, owi Hebrajczycy znaleźli się w sytuacji, do jakiej nie byli przygotowani. Przecież nie przypuszczali, że dostaną się do niewoli, a jednak zachowali się jak na sług Bożych przystało. Jak myślisz, dlaczego?

Siostra Agnieszka: No na pewno byli odpowiednio wychowani w domach rodzinnych, dzięki czemu przyswoili sobie zasady Boże.

Starszy brat Rafał: Świetnie, czyli możemy być pewni, że w jakiś sposób ukształtowali swoją osobowość. Albo mówiąc innymi słowy, odpowiednio wyszkolili swoje...

Siostra Agnieszka: Sumienie?

Starszy brat Rafał: Świetnie, doskonale.

Siostra Agnieszka: No tak, pobudzało ich dobrze wyszkolone sumienie.

Starszy brat Rafał: Jednak w przypadku Twojego problemu, czyli trudności w uzyskaniu urlopu, w grę wchodzi jeszcze jedna kwestia. Chyba trafnie jest to ujęte w wersecie biblijnym, który mówi: ''słowo wypowiedziane we właściwym czasie jest jak złote jabłka w srebrnych ornamentach.'' Wiesz, do czego zmierzam?

Siostra Agnieszka: Wiem, bracia często zachęcają nas do tego, aby odpowiednio wcześnie powiedzieć o urlopie.

Starszy brat Rafał: Poza tym, zanim poprosisz o urlop, może warto się z kimś próbować zamienić? Jeżeli pracodawca zauważy, jak bardzo zależy Ci na obecności na zgromadzeniu, zapewne przychyli się do Twojej prośby. A najważniejsze - swój problem powierz Jehowie.

Siostra Agnieszka: Widzę, że takie przykłady są pomocne.

Starszy brat Rafał: Mogą skutecznie pobudzić naszą zdolność rozumowania i dzięki temu wiemy, jak postępować w życiu codziennym.

Siostra Agnieszka: No tak.

Starszy brat Rafał: Jeżeli podejdziesz do sprawy w ten sposób, to z czystym sumieniem będziesz mogła powiedzieć, że zrobiłaś wszystko, co możliwe, aby skorzystać z zaproszenia Jehowy.

Siostra Agnieszka: Dziękuje bardzo.

 

Drodzy, pozwólmy słowu bożemu kierować naszym postępowaniem, a na pewno nas oświeci i wskaże nam właściwą drogę. W 2 liście do Tymoteusza, 3 rozdziale, wersecie 16,17 jest powiedziane:

''Całe pismo jest natchnione przez Boga, pożyteczne do nauczania, do napominania, prostowania, karcenia w prawości, aby człowiek boży był w pełni umiejętny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego dzieła.''

A więc, jak widzimy poddawaniu się kierownictwu słowa bożego, zapewnia błogosławieństwa. Jakże pięknie ujął to psalmista w Psalmie 19, a wersecie 7:

''Prawo Jehowy jest doskonałe, przywraca dusze. Przypomnienie od Jehowy jest godne zaufania, niedoświadczonego czyni mądrym.''

Kiedy poddajemy się kierownictwu słowa bożego zachowujemy dobre sumienie i mamy satysfakcję z tego, że podobamy się Jehowie. Jeśli pozwalamy by słowo boże codziennie kierowało naszymi krokami, Jehowa obdarzy nas najwspanialszym błogosławieństwem: życiem wiecznym.


Opublikowano na Brooklyn Sp.B.O., marzec 2005