''Chodźmy w sposób godny Jehowy, aby Mu się w pełni podobać''

 

 

 

Nadszedł czas na przemówienie kończące nasze zgromadzenie okręgowe, które przebiegało pod hasłem ''Chodź z Bogiem''. Otrzymaliśmy mnóstwo treściwego pokarmu duchowego i wiele praktycznych rad. Z ciekawością wysłuchamy naszego miłego gościa z Biura Oddziału w Nadarzynie, brata Witolda Kardygę, który wygłosi przemówienie ''Chodźmy w sposób godny Jehowy, aby Mu się w pełni podobać.'' Bardzo prosimy bracie Kardyga.

 

''Chodźmy w sposób godny Jehowy, aby Mu się w pełni podobać''

 

Dzięki miłosierdziu Jehowy i jego błogosławieństwu mogliśmy być tutaj uczestnikami wybornego pokarmu duchowego i na pewno zostaliśmy bardzo tym zbudowani - tymi trzema wspaniałymi dniami spędzonymi na tym obiekcie, budującym pokarmem duchowym i wybornym towarzystwem naszych kochanych braci. Czy tak?

 

(oklaski)


Gdybyśmy tak w jednym lub dwóch zdaniach chcieli powiedzieć, do czego zostaliśmy zachęceni tym programem? Może byśmy odpowiedzieli słowami Listu do Kolosan  1 rozdział, 10 werset? Czy tak? Zobaczmy:

"Tak byście chodzili w sposób godny Jehowy, aby mu się w pełni podobać, dalej wydając owoc we wszelkim dobrym dziele oraz wzrastając w dokładnym poznaniu Boga".

To właśnie dzięki tym pouczeniom pochodzącym od Boga, jeszcze lepiej zrozumieliśmy, co to znaczy chodzić z Bogiem i jak można to robić każdego dnia naszego życia. Bo chodzić z Bogiem to inaczej dostosować swe życie do jego woli. Może nam niedoskonałym ludziom nie zawsze przychodzi to łatwo, prawda? Ale pamiętajmy o trwałych korzyściach, jakie wiążą się z kroczeniem drogami Jehowy.


Jedna z nich polega na tym, że nie błąkamy się dziś już w ciemnościach duchowych, w których pogrążone są narody i nie wiedzą dokąd zmierzają, a ponieważ bardzo sobie to cenimy, chętnie i bez przymusu podążamy drogą wskazaną nam przez Boga. To z naszego wyboru jesteśmy na tej drodze i chętnie podążamy, i gotowi jesteśmy dalej dostosowywać nasze życie do wzniosłych wymogów Jehowy. Jesteśmy szczęśliwi, że możemy się zaliczać do ludzi, którzy powzięli takie postanowienie, jak o tym czytamy w Księdze Micheasza  4 rozdział, 5 werset, gdy otworzymy Biblię to tam przeczytamy takie słowa:

"Bo wszystkie ludy, każdy z nich, będą chodzić w imieniu swego boga, my natomiast będziemy chodzić w imieniu Jehowy naszego Boga po czas niezmierzony już na zawsze."

Możemy być szczęśliwi, że taką drogę obraliśmy by już na zawsze podążać drogą Jehowy. To prawda, że kroczenie ścieżką prawości nie zawsze przychodzi nam łatwo, ale chroni nas przed sidłami Szatana Diabła, gdy tą drogą zdecydowanie i wytrwale podążamy.


Ale gdybyśmy nie wytrwali na drodze prawdy, to grozi nam to o czym czytamy w Liście apostoła Pawła do Hebrajczyków, 2 rozdział, 1 werset, zwróćmy uwagę. Hebrajczyków, 2 rozdział, 1 werset:

"Dlatego też jest konieczne, abyśmy zwracali niezwykłą uwagę (niezwykłą uwagę, na co?) na to cośmy usłyszeli, żebyśmy nigdy nie zostali uniesieni z prądem."

Tak samo na to, cośmy usłyszeli na tym zgromadzeniu, szczególną uwagę zwróćmy drodzy bracia. To Jehowa przygotował za pośrednictwem swej organizacji. Ze swej strony spełnia wszystko i spełnił przez te trzy dni, pokazał nam jak mamy chodzić drogą, z nim jak mamy chodzić, żebyśmy nie byli uniesieni z prądem. Zauważmy, że jako przyczynę niebezpiecznego uniesienia z prądem, apostoł Paweł wskazuje brak zwracania niezwykłej uwagi na to cośmy usłyszeli.


Nie możemy powiedzieć: "No pięknie było, skończyło się", ale mamy zwrócić uwagę na to cośmy tu usłyszeli. I te słowa nam uzmysławiają, ze nie wystarczy po prostu słuchać, ale aby wytrwać, konieczne jest wprowadzanie w czyn. Bacznie więc wsłuchujmy się w to, co Jehowa ma nam do powiedzenia na kartach swego słowa i przez swoją organizację.

 

Ponadto, jak wyjaśniono w Liście do Kolosan, 1 rozdział ,9 i 10 werset, cośmy przeczytali, każdy kto chce chodzić w sposób godny Jehowy musi zabiegać o jeszcze dwie inne ważne rzeczy - pamiętamy cośmy czytali?

 

Musimy wzrastać w dokładnym poznaniu Boga i musimy wydawać owoc we wszelkim dobrym dziele. Dlatego warto od czasu do czasu prześwietlić się, dlatego warto od czasu do czasu przeanalizować swoje duchowe postępy. Czy w miejscu stoimy czy idziemy do przodu, i sprawdzić w jakiej mierze to, co do nas dociera, udaje nam się zastosować w życiu i praktyce, bo to jest zasadnicza sprawa.

 

Są to sprawy tak ważne, że apostoł Paweł często poruszał je w osobistych modlitwach, by Jehowa mu dodał sił do podążania naprzód. Jeżeli będziemy podchodzić tak samo poważnie do tego zagadnienia, to i my będziemy umocnieni, by w pełni wytrwać z radością, okazywać tez wielkoduszną cierpliwość.


Jesteśmy na pewno wszyscy przekonani, że program tego zgromadzenia wzmocnił nas duchowo, mocniejsi wyjdziemy, prawda?  I pomoże nam dalej chodzić w sposób godny upodobania Jehowy. Dlatego spróbujmy sobie przypomnieć kilka ważnych myśli. Mamy na pewno notatki, ale spróbujmy na przykład:

 

Czy pamiętam skąd została wzięta myśl przewodnia pierwszego dnia zgromadzenia, jak by tak przyszło teraz odpowiedzieć, pamiętamy? Był to progr... werset z proroctwa Izajasza, 30 rozdział, 31 werset, gdzie jest powiedziane: "To jest droga!"

 

Jehowa nam pokazuje, pokazał nam, wprowadził nas na tą drogę i mówi: "Chodźcie po niej, to jest droga, chodźcie po niej!" to hasło pierwszego dnia, w piątek.


Jedno z przemówień przedpołudniowych zwracało uwagę na to w jaki sposób Słowo Boże kieruje naszymi krokami. Chcąc korzystać z takiego kierownictwa musimy zadbać o trzy bardzo ważne rzeczy, przypominamy sobie? Regularnie rozważać tekst dzienny, regularnie studiować Biblię i kontynuować regularnie osobiste studium.

 

Dlaczego to jest konieczne i dlaczego musimy o to zabiegać? Bo w ten sposób dajemy do zrozumienia, że oddajemy się pod kierownictwo Boże, gdy karmimy się jego słowem. A podstawowa dobrze znana nam przyczyna polega na tym, że nikt nie potrafi osobiście, z powodzeniem oczywiście, kierować swoim życiem - tylko musimy polegać na kierownictwie Jehowy. A takie kierownictwo jest nam bardzo potrzebne zarówno wtedy, gdy podejmujemy bieżące decyzje, oraz gdy zastawiamy się nad przyszłością. Dlatego konieczne jest radzenie się Jehowy poprzez jego słowo.


Przemówienie kluczowe wyjaśniło nam, jak możemy chodzić z Bogiem w tych burzliwych czasach dostrzegając urzeczywistnienie się licznych proroctw biblijnych i dzięki temu czujemy się bezpieczni pod względem duchowym. Wiemy, że w każdej chwili możemy liczyć na jego pomoc i wsparcie. Widzimy też, jak nieustannie realizuje Jehowa swoje zamierzenie, co też wlewa w nasze serca otuchę i daje wewnętrzny pokój.

 

Bardzo sobie cenimy te wspaniałe dobrodziejstwa. w tych trudnych i niespokojnych czasach. A o tym, że naprawdę chodzimy z Bogiem, najlepiej świadczy to czego wraz z naszymi braćmi udaje nam się dokonywać w dziele głoszenia dobrej nowiny w 235 krajach na świecie. I to jest też dowodem, że Jehowa nam błogosławi, że Jehowa błogosławi wysiłki naszej szczerej pracy.


W piątek mówiliśmy o tym, jak to ważne, by pielęgnować właściwy pogląd na związek małżeński. Małżeństwo to nie przejściowy eksperyment - powiedziano, lecz instytucja założona przez Boga, w której obowiązują ustalone przez niego zasady. Pamiętamy chyba, że mężów zachęcono, by zawsze mieli przed oczyma przykład Chrystusa, by okazywali żonom cierpliwość, czułość oraz pielęgnowali je. Jak pamiętamy, pielęgnować to inaczej zapewnić żonom ciepło, co przyrównano do sposobu w który ptaki ogrzewają piórami swe pisklęta. Wspaniała myśl.


Żony z kolei zachęcono, by były koronami swych mężów, by okazywały im podporządkowanie i szacunek oraz wystrzegały się rozdzielania tego, co Bóg wprzągł w wspólne jarzmo. I to jest bardzo budujące, że podane rady już trafiły do serc.

 

Taką wypowiedź znaleźliśmy. Przeczytam:

"Ponieważ żyję w rodzinie podzielonej pod względem religijnym, a mąż jest wielkim przeciwnikiem Prawdy, bardzo często trudno mi przejawiać szacunek i respekt względem niego. Wiem, że Jehowa ustalił zasadę zwierzchnictwa i mimo, że mąż nie podziela moich przekonań religijnych jest głową rodziny. Wielokrotnie czytałam słowa z Listu do Efezjan 5, 22, że żony powinny być podporządkowane swoim mężom tak jak Panu, ale uważałam, że na szacunek trzeba sobie zasłużyć. W przemówieniu pod tytułem "Nie rozdzielajcie tego co Bóg wprzągł we wspólne jarzmo" brat zwrócił uwagę moją na pewną kwestię, która z pewnością będzie punktem zwrotnym w moim życiu rodzinnym. Jeszcze raz przeanalizowałam ten werset i stwierdziłam, że nie do końca go rozumiałam.  Jako chrześcijańska żona mam podporządkować się swemu mężowi jak Panu, czyli Jezusowi. Czy w taki razie miałabym odwagę, gdyby on był obok mnie kłócić się z nim czy nawet podnosić na niego głos?"

Taki ma być właśnie jej stosunek do męża i postanowiła zmienić ten stosunek i o to chodzi! By rady, które otrzymujemy, jak raz gdy ich potrzebujemy, żeby się do tego zastosować i wprowadzić w czyn.


W następnym punkcie była mowa o szanowaniu naszych świętych zgromadzeń. Zostaliśmy zachęceni do przeanalizowania, czy w swym życiu naprawdę dajemy pierwszeństwo naszym chrześcijańskim zgromadzeniom i zebraniom. Podkreślono tam, że chodzi o znajdowanie czasu nie tylko na zebrania, ale też na przygotowywanie się do nich, a potem zabieranie na nich głosu. Jeśli chcemy w pełni się podobać naszemu Stwórcy, koniecznie musimy dbać o to, by odnosić jak największy pożytek z zebrań i wprowadzać w czyn wszystko czego się na nich uczymy.

 

A ostatnie przemówienie tego dnia przypominało nam, że powierzono nam Dobrą Nowinę. Nie jest tajemnicą, że ludzi poszukujący prawdy szybciej reagują na orędzie w języku ojczystym. Na tym zgromadzeniu zostaliśmy dobrze przygotowani do udzielenia skutecznej pomocy osobom, które przybyły do naszego kraju z różnych stron świata.


Również w sobotę otrzymaliśmy szereg praktycznych rad, a pamiętamy, jak brzmiała myśl przewodnia wczorajszego dnia? Nie usłyszę jak powiecie, ale na pewno pamiętamy, o jaki werset oparte było to hasło: "Baczcie pilnie jak postępujecie", a zaczerpnięte ją z Listu do Efezjan, rozdział 5, 15 werset.

 

We wczorajszym programie zwrócono naszą uwagę na realne niebezpieczeństwo wpadnięcia w sidła materializmu. Chcąc się ich ustrzec, musimy mocno wierzyć w obietnice Boże i ciągle pamiętać o zbliżającym się końcu. Taka postawa pomoże nam właściwie ustalić hierarchię wartości i dawać w swym życiu pierwszeństwo sprawom ważniejszym.


Otrzymaliśmy też bardzo potrzebne rady na temat wystrzegania się wszelkich zgorszeń i zachowywania całkowitej trzeźwości umysłu. Dojrzali chrześcijanie nie tylko nie dają innym powodu do zgorszenia, ale sami też nie ulegają zgorszeniom.

 

W innym przemówieniu podkreślono, że musimy stronić od wynaturzonej rozrywki, której nie brak w tym wynaturzonym z uczuć świecie, a zajmować się tym co naprawdę pokrzepia i buduje. A ponieważ wiemy, że nadeszła godzina sądu Bożego, to koniecznie musimy czuwać i właśnie do tego zachęcono... zachęciło nas ostatnie przemówienie w dniu wczorajszym.


A co powiemy o dzisiejszym programie? Jego myślą przewodnią jest bardzo aktualna zachęta z Ewangelii Jana, 3 rozdział, 3 werset. Słowa Jezusa: "Dalej chodźmy w Prawdzie." A ponieważ świat wywiera na nas coraz większy nacisk, musimy się pilnować, żeby nie zboczyć kochani z prostej ścieżki na której jesteśmy. Przykre to, że coś takiego przytrafia się czasem niektórym chrześcijanom, przez co ściągają na siebie wiele zgryzot. Kochani, nigdy nie dajmy się nakłonić do porzucenia prostej ścieżki. Uczmy się raczej na cudzych błędach, nie zapominając jak tragiczne bywają skutki takich błędnych decyzji.


Z ogromną radością słuchaliśmy młodych ludzi, którzy chodzą ścieżką prawości i pięknie rozwijają się pod względem duchowym. Wszyscy byliśmy naprawdę zachwyceni wami. Chcielibyśmy wam drodzy powiedzieć, młodzi, że jesteśmy z was dumni, a wasza wierna postawa, jaką zajmujecie w szkole, w środowisku kolegów i w waszym codziennym życiu, jest dla nas naprawdę prawdziwą zachętą.

 

(oklaski)

 

A pamiętajmy też, że takie przykładne zachowanie jest też wspaniałym świadectwem dla licznych obserwatorów. Bardzo często mówią, że to są ludzie ''nie z tej Ziemi''. Rzeczywiście, że to jest prawda, gdy patrzymy na naszą młodzież.


W dramacie i komentującym go przemówieniu podkreślono, że musimy nabywać sił, abyśmy mogli dawać dokładne świadectwo, mimo sprzeciwów. W każdej chwili możemy się spotkać z sprzeciwem.

A wykład publiczny uprzytomnił nam, jakim zaszczytem jest chodzenie z Bogiem i jakich wiecznotrwałych błogosławieństw dzięki temu dostępujemy. I pomyślmy kochani, o taki wyborny dla naszego dobra pokarm duchowy, w słusznym czasie, zadbał nasz kochany, troskliwy Ojciec Jehowa.

 

Czym okażemy mu wdzięczność za to? Wprowadzaniem w czyn tych rad i wskazówek, a już niektórzy zareagowali. W jaki sposób? Mam kilka wypowiedzi np.:

"Podobało mi się zdanie: 'nie szukaj czasu, tylko go sobie zorganizuj'. Brak czasu jest moim problemem. Teraz nie będę go szukać, tylko starannie organizować.''

 

"Brat w przemówieniu "Chodźmy dzięki wierze, a nie dzięki widzeniu" powiedział, że w czasie poprzedzającym "wielki ucisk" w stanie zagrożenia, nie ma miejsca na tzw. normalne życie. Jestem osobą młodą i wiem, że osoba Jehowy pozwoli mi najbezpieczniej przejść przez moje życie."

Świetna (oryg.) racja, albo inna:

"Jestem osobą mającą problemy ze zmianami nastroju, często popadam w przygnębienie. Program tego zgromadzenie pomaga mi nadal trwać, mimo tych problemów. Doświadczenia innych, ich wiara i poleganie na Jehowie pomagają nie skupiać się na tych negatywnych odczuciach. Na przykład punkt pod tytułem ''Stale chodźmy śladami Jezusa Chrystusa'' przypomniał mi, że Jehowa nadal chodzi z każdym z nas i pokornie dostosowuje tempo do swoich sług. Widzi każdą sytuację i że mimo naszych słabości, jest tu miejsce dla każdego z nas, bo on dobrze wie jak jesteśmy ukształtowani."

Jeszcze krótka wypowiedź:

 

"Jest to zadziwiające, że Jehowa zawsze zwraca uwagę na każdego indywidualnie. Każdy może się czuć wartościowy, przydatny i kochany. Jestem tu słuchaczem przemówień i czuję, jakby to Jehowa odpowiadał na moje pytania, dylematy. To niesamowite, tego potrzebowałem. Wszystkie usłyszane rady są bardzo na czasie, na pewno były cegiełkami budującymi moją wiarę."

Na pewno podobne jeszcze inne odpowiedzi byśmy usłyszeli od każdego z nas, ale to zawdzięczajmy Jehowie, bo on wie czego potrzebujemy w tych krytycznych czasach. I tylko zastosować się do tego dla naszego dobra. Czyż chodzenie z Bogiem nie jest wspaniałym przywilejem? Ponieważ nie chcemy korzystać z niego sami, z przyjemnością zachęcamy do tego innych, a każde takie zgromadzenie jak to, jest wspaniałym świadectwem dla postronnych obserwatorów. Rzuca się w oczy nasza jedność, zachowanie. Przynosi to cześć i chwałę naszemu wielkiemu nauczycielowi i wychowawcy Jehowie Bogu, że coś takiego istnieje w tym starym świecie, który idzie na zginienie, to tylko zawdzięczać Jehowie. To cud - można powiedzieć, że tak wspaniałe społeczeństwo Jehowa ukształtował i że my jesteśmy częścią tego wspaniałego społeczeństwa.

 

Wśród tych, którzy się przekonali, jak mądrze jest chodzić z Bogiem znajdują się również nasi nowoochrzczeni bracia i siostry. Najpierw poznali podstawowe prawdy biblijne i zasady, którymi się kierują chrześcijanie, a potem sami postanowili chodzić z Bogiem.

 

Serce... serca nam mocno biły, gdy wczoraj widzieliśmy taką dość dużą grupę, a przeważającą młodzież. Bardzo serdecznie witamy serdecznie grupę 78 osób, 37 nowych braci i 41 sióstr, którzy w dniu wczorajszym przez chrzest usymbolizowali swe oddanie Bogu. Kochani, ponieważ publicznie dowiedliście, że w głębi serca oddaliście się Jehowie, jesteście godni powierzenia wam, jako sługom Bożym zaszczytu oznajmiania Dobrej Nowiny, a my życzymy wam błogosławieństw i wytrwania na drodze Prawdy.

 

(oklaski)


Bardzo też cieszymy się z publikacji, z nowych publikacji, któreśmy otrzymali na tym zgromadzeniu. Na przykład broszura "Dobra Nowina dla wszystkich narodów" na pewno pomoże dotrzeć do milionów ludzi mówiących różnymi językami. Zostaliśmy zachęceni by zawsze nosić ją przy sobie w teczce. Kiedy będziemy się nią posługiwać pamiętajmy, że mamy przywilej pomagania ludziom ze wszystkich języków i narodów, by mogli usłyszeć najlepszą z dostępnych dziś nowin.

 

Mamy też nadzieję, że nowa broszura "Czuwajcie", pewno już przeczytaliście, rozbudzi zainteresowanie osób, które martwią się rozwojem wydarzeń na świecie i chciałyby poznać znaczenie tych wydarzeń. Wierzymy, że pobudzi ona do myślenia nawet tych, którzy są bardzo zajęci i zachęci ich do poważnego zastanowienia się nad tym, dokąd zmierza świat i ich własne życie, jak tam podkreślono. Publikacja ta dostarczy też materiału, do przeprowadzania krótkich, budujących odwiedzin u osób okazujących zainteresowanie, a zawarte w niej biblijne wskazówki mogą również nam pomóc skutecznie sobie radzić z przeciwnościami, aby nie dać się pokonać im


Za jakiś czas otrzymamy więcej informacji, jak się nią posługiwać. Na razie na pewno ucieszy nas wiadomość, że na przełomie października i listopada odbędzie się specjalna kampania rozpowszechniania tej broszury. Będziemy ją proponować każdemu, kto szczerze pragnie zrozumieć, co Biblia ma do powiedzenia na temat bieżących wydarzeń światowych. Naszym celem będzie przedstawienie pilnego orędzia zawartego w tej broszurze wszystkim ludziom, których napawa troska o to, co się dzieje w obecnych, krytycznych czasach.

 

Bardzo się cieszymy, że w tym roku na uroczystość Pamiątki śmierci Chrystusa przybyło w Polsce 237 134 osoby. Czyli o 2 731 więcej niż rok temu. To znaczy, że w tym szczególnym dniu zgromadziło się około 110 tys. ludzi więcej niż wynosi liczba głosicieli. Co to oznacza? Że są widoki na dalszy wzrost i jeszcze jedno - pracę dla nas, pomagać tym osobom. Na pewno każdy z nas pamięta o zainteresowanych, którzy przybyli na Pamiątkę Wieczerzy Pańskiej i stara się im pomagać w przyłączeniu do ludu Bożego.

 

Ponieważ żyjemy w krytycznych czasach modlimy się, żeby jak najwięcej osób poczyniło zdecydowane kroki i opowiedziało się po stronie prawdy. Serdecznie ich zachęcamy, żeby wraz z nami chodzili z Bogiem.


Na tym zgromadzeniu zachęcono nas też do naśladowania tych, którzy chodzili z Jehową już w dawnych czasach. Wśród ludzi, którzy w pełni podobali się Jehowie, wyróżnili się Henoch i Noe jakeśmy rozważali tę sprawę. O Henochu powiedziano w Liście apostoła Pawła do Hebrajczyków, 11 rozdział, 5 werset, że "bardzo się podobał Bogu". Zwróciliśmy na to uwagę? Bardzo się Henoch Bogu podobał. Był w swoich czasach jedynym sługą Bożym i zapewne dzień w dzień napotykał rażące przejawy bezbożności. Dlatego Juda wspomina w wersecie 14 i 15 o szokujących rzeczach,  które przeciwko Bogu bezbożni grzesznicy z jego czasów. Bóg w tych właśnie okolicznościach kazał Henochowi głosić w nadziei, że niektórzy okażą skruchę. Jednak ci zdeprawowani ludzie nie mogli długo słuchać prawego Henocha i próbowali go zabić. Chcąc zaoszczędzić Henochowi udręk, Bóg go zabrał i w Liście do Hebrajczyków 11 rozdział, a 5 werset, Paweł powiedział o tym wiernym mężu, jak czytamy: "Dzięki wierze Henoch został przeniesiony, żeby nie ujrzał śmierci. I nigdzie go nie znaleziono, ponieważ Bóg go przeniósł. Lecz przed przeniesieniem otrzymał świadectwo, że się bardzo podobał Bogu''.

 

Wspaniałe świadectwo. Czy Henoch znosiłby prześladowania i narażałby swe życie przez jakieś trzysta lat, gdyby w pełni nie ufał Jehowie? Za swą wiarę Henoch w jakiś sposób otrzymał świadectwo, że bardzo podobał się Bogu. Teraz jest w bezpiecznym miejscu, pamięci Bożej i czeka na zmartwychwstanie. Wspaniały przykład dla nas. Też chcielibyśmy takie świadectwo otrzymać, prawda? Że podobamy się Bogu. A możemy, tak samo. Naśladując wiarę i męstwo. A co tak bardzo podobało się Bogu w tym człowieku? Między innymi to, że śmiało i z odwagą oznajmiał jego wyroki na bezbożnych. Śmiało i z odwagą, mimo takiego sprzeciwu i takich okoliczności w jakich się znalazł.


To samo można powiedzieć o prawym Noe. On także spodobał się Bogu za mocną wiarę i odwagę. Jego postawa zjednała mu łaskę w oczach Bożych. Kiedy Noe otrzymał ostrzeżenie przed nadchodzącą zagładą nie zwlekał, ale od razu przystąpił do czynu. Gdy padło jego imię, wszyscy dobrze wiedzieli, że chodzi o budowniczego arki oraz o kaznodzieję sprawiedliwości. Zapewne nie cieszył się popularnością jak wiemy, ale miał odwagę. I to jest cenne w oczach Jehowy właśnie. Miał odwagę głośno i wyraźnie mówić, co Bóg uczyni ze złymi ludźmi w potopie. Wraz z rodziną byli całkowicie przekonani, że Jehowa dotrzyma słowa. Wiedzieli, że arki nie budują bez celu, że w końcu będzie użyta. Byli pewni, że bez dopustu Bożego nic nie może im się przytrafić. Jego odwaga została nagrodzona. Zobaczmy do Listu apostoła Pawła do Hebrajczyków, 11 rozdział, werset 7. Otwórzmy Biblię:

"Dzięki wierze Noe otrzymawszy Boskie ostrzeżenie przed tym czego jeszcze nie widziano, okazał zbożną bojaźń i zbudował arkę ku wybawieniu swego domu i przez tę wiarę potępił świat oraz stał się dziedzicem prawości, która jest z wiary."

Dziedzicem. Jego wiara, odwaga została nagrodzona. Jak powinien na nas oddziaływać przykład Enocha i Noego w kontekście wydarzeń, które obecnie wstrząsają światem? Ponieważ dzięki studium Biblii wiemy, co czeka ten niegodziwy system rzeczy, że zbliża się ostateczne rozstrzygniecie losów ludzkości. Śmiało oznajmiajmy nadchodzący wyrok Boży i ostrzegajmy kochani przed zbliżającym się wielkim uciskiem. Tak jak Noe, tak jak Henoch, wywiązujmy się z tego.


Najpiękniejszy wzór do naśladowania pod tym względem pozostawił też Syn Boży Jezus. Czy kiedykolwiek działał na swoją rękę? Nie, zawsze mówił i robił to, czego nauczył go jego Ojciec. Między innymi właśnie to spowodowało, że w pełni podobał się Bogu. Podobnie i naszym pragnieniem jest, by tak jak Jezus, całym umysłem, całym sercem chodzić w sposób godny Jehowy i w pełni mu się podobać. Podążajmy zatem dokładnie śladami Chrystusa. Wszyscy mamy obowiązek postępować podobnie. Otwórzmy 1 List Jana, 2 rozdział, a werset 6:

"Kto mówi, że pozostaje z nim w jedności (czyli z Chrystusem) ten również ma obowiązek sam chodzić, tak jak on chodził"

Z tego jasno wynika, że mamy obowiązek chodzenia, naśladowania Jezusa i starożytnych mężów wiary, bo to przysporzy nam dziś wielu błogosławieństw. Nie tylko będziemy wzrastali w dokładnym poznaniu Boga, lecz także rozwijali w sobie duchowe pojmowanie głębokich spraw Bożych, o co modlił się apostoł Paweł w Liście do Kolosan, rozdział 1 werset 9 i 10. Nam też to pomoże chodzić w sposób godny Jehowy, aby się w pełni jemu podobać i dalej wydawać owoc we wszelkim dobrym dziele.


Chodzenie z Bogiem można, a nawet należy uczyć się tego, i to już od najwcześniejszego dzieciństwa. W minionych latach organizacja Jehowy wydała szereg publikacji by pomóc dzieciom i młodzieży poznać i pokochać prawdziwego Boga. Na ubiegłorocznych zgromadzeniach, jak pamiętamy, okręgowych ogłoszono wydanie wspaniałej książki pod tytułem "Ucz się od wielkiego nauczyciela" opracowanej z myślą o chłopcach i dziewczętach w wieku mniej więcej od 6 do 16 lat.


A co z najmłodszymi, do 6 lat? Jak pomagać naśladować wiernych ludzi, którzy w dawnych czasach chodzili z Jehową? Z prawdziwą radością ogłaszam wydanie w języku polskim, nowej, wzbogaconej wersji książki: "Mój zbiór opowieści biblijnych". Szkoda , że nie mam do pokazania.

 

(oklaski)

 

Ale posłuchajcie. Najcenniejszą nowością są w niej pytania, w tej książce. Na te prostsze zapewne bez trudu odpowiedzą same dzieci, ale są też pytania dodatkowe w tej książce. Dadzą one rodzicom sposobność pouczania swych pociech o nieco trudniejszych zagadnieniach biblijnych. Więcej wskazówek na temat korzystania z tej publikacji znajdziemy w "Naszej Służbie Królestwa". Mamy miłą wiadomość zatem dla najmłodszych dzieci i ich rodziców. Książkę "Mój zbiór opowieści biblijnych" zbory mogą zamawiać na formularzu "S14". Jednocześnie posiadacze magnetofonów mogą zamawiać kasety z nagraniami całej książki. Chyba wszyscy bardzo się z tego cieszymy.

 

(oklaski)


Do czego chcielibyśmy się czuć zachęceni pod koniec tego wspaniałego zgromadzenia? Chcemy dalej chodzić w sposób godny Jehowy, z myślą o bezkresnym życiu. To coś wspaniałego. Właściwie naszą wędrówkę z Bogiem każdy z nas rozpoczął w dniu, w którym mu się oddaliśmy i potwierdziliśmy to chrztem w wodzie. U jednych miało to miejsce kilkadziesiąt lat, u innych kilka lat temu, a u niektórych 78 osobach tutaj na tym zgromadzeniu wczoraj.

 

Wszyscy jednak jesteśmy przeświadczeni i przekonani, że żyjemy w doniosłych czasach. Aby wytrwać do końca, musimy stosować się do zachęty jakiej udzielił nam apostoł Paweł w 1 Liście do Tesaloniczan, 4 rozdział, 1 werset. Ważne te są słowa, dlatego odczytajmy w tej chwili.  1 List do Tesaloniczan, 4 rozdział, 1 werset. Chodzi o to, żebyśmy się do tego zastosowali. Myślę, ze już macie otworzoną Biblię na tym rozdziale i na tym wersecie. Zwróćcie uwagę, w własnych Bibliach, może już trochę przemęczeni jesteśmy, bo końcowe przemówienie, ale zwróćmy uwagę na te słowa we własnych Bibliach:

"W końcu bracia prosimy was usilnie i usilnie zachęcamy w Panu Jezusie, jak otrzymaliście od nas pouczenia... pouczenie co do tego w jaki sposób powinniście postępować oraz podobać się Bogu, jak zresztą postępujecie. Tak czyńcie dalej jeszcze w pełniejszej mierze"

Jeszcze w pełniejszej mierze. Im bardziej będziemy się starać czynić to dalej jeszcze pełniejszej mierze, tym większych dostąpimy błogosławieństw od Jehowy, a co może nam w tym pomóc? Choć często otacza nas szara rzeczywistość, starajmy się każdego dnia wyszukiwać i dostrzegać dowody i powody do radości z kroczenia drogą Jehowy. A tyle mamy różnych powodów, by przejawiać radość dzisiaj w naszym życiu i dziękować Jehowie tak jak apostoł Paweł w Liście do Filipian, 4 rozdział, 6 i 7 werset mówi: "Z dziękczynieniem". Nie zapominajmy o modlitwach z dziękczynieniem, bo radość dziś jest nasza wielka z tego powodu, że kroczymy drogą Jehowy.


Chodzenie z Bogiem nie oznacza, że będą nas omijały problemy i trudności. Zapewne zdarzy się jeszcze nie raz, że poczujemy się przytłoczeni kłopotami lub znajdziemy się w rozpaczliwym położeniu. Co wtedy zrobimy? Zawsze śmiało módlmy się do Jehowy i prośmy go, nawet błagajmy o pomoc i kierownictwo. Pamiętajmy, że o każdej porze dnia i nocy możemy kontaktować się z kimś, kto jest nie tylko najpotężniejszą i najbardziej dostojną osobą we wszechświecie, ale jeszcze pamiętajmy o jednym, że Jehowa bardzo nas kocha, każdego kto mu służy, bardzo kocha. Możemy być też pewni, że jeśli całym sercem staramy się angażować w służbę polową, w miarę naszych najlepszych możliwości wspieramy dzieło głoszenia, zarówno na swoim terenie jak i na świecie, nasze wysiłki bardzo się podobają Jehowie. Im chętniej chodzimy z Bogiem i staramy mu się podobać, tym więcej doznajemy błogosławieństw.

 

Jeszcze raz chcemy podkreślić, że żyjemy w bardzo trudnych, ale niezwykłych czasach. Czujnie śledźmy, jak bieg wydarzeń spełnia proroctwa biblijne, a to wzmacnia naszą wiarę, bo widzimy w jakim strumieniu czasu żyjemy i czego możemy się spodziewać i oczekiwać w najbliższej przyszłości. A Słowo Boże zapewnia nas, że prawi chodzić będą w coraz jaśniejszym świetle Prawdy, co oznacza, iż będziemy przygotowani na to co przyniesie przyszłość, że Jehowa będzie nas przygotowywał, żeby nas nie zaskoczył wydarzenia.


Na pewno jesteście zainteresowani sytuacją naszych braci w Rosji po decyzji moskiewskiego sadu z 16 czerwca 2004 roku. Do tej pory w zasadzie nic się nie zmieniło. Sama batalia prawna jeszcze się nie skończyła. Bracia normalnie jak dotąd otrzymują literaturę, żadne dobra teokratyczne nie zostały naruszone ani w Moskwie, ani gdzie indziej. Nie stwierdzono też żadnych zakłóceń w służbie polowej. Bracia się mają dobrze. W dniach od 11-13 czerwca odbyło się w Moskwie zgromadzenie okręgowe na stadionie olimpijskim, to jest też dowód, że Jehowa nas nie opuści i będzie dalej błogosławił tam, mimo przeciwności jakie spotykają naszych kochanych braci.


Bardzo się cieszymy, że na rok 2005 zaplanowano na całym świecie kolejne zgromadzenia okręgowe. Miliony zainteresowanych, którzy przychodzą na takie zgromadzenia lub inne specjalne zebrania, takie jak Pamiątka, mogą sobie jeszcze uświadomić, że pora działać dopóki czas. Pora działać dokąd czas.

 

Gdy szczerzy ludzie obserwują piękny przykład, który dajemy jako zorganizowany lud poznają, że Bóg jest ze swymi wiernymi, namaszczonymi sługami i wielką rzeszą ich towarzyszy. Cóż pozostaje nam? Dobrze wywiązywać się z zadania, które Jehowa nam powierzył. Pomagajmy szczerym ludziom dostrzec, że jedynie Jehowa potrafi zapewnić bezpieczeństwo duchowe.

 

Kochani chodźmy w sposób godny Jehowy. Zabiegajmy o to, by mu się w pełni podobać i zachęcajmy ludzi ze wszystkich narodów do tego. Jak przepowiedziano w Księdze Izajasza, 2 rozdział, 3 werset, zapraszamy ludzi o usposobieniu owiec, żeby ''wstąpili na górę Jehowy", by wykorzystali tak jak my korzystamy, by się rozkoszowali pouczeniami i chodzili ścieżkami Jehowy.


Cieszymy się, że na 5 tych zgromadzeniach, które się odbyły tego weekendu, znaczy tutaj, w Gdańsku, w Szczecinie, w Legnicy i w Lublinie, na tych 5 zgromadzeniach obecnych było 39 317, a w Krakowie najwyższa liczba to 7 880, a razem na tych 5  zgromadzeniach ochrzczono 555 osób, czy to nie budujące?

 

(oklaski)


Ale na pewno naszym pragnieniem jest to, by dalsze tysiące, a nawet miliony ludzi przekonały się jeszcze, ile szczęścia daje chodzenie z Bogiem. Oby przyłączyli się do rozradowanej rzeszy tych, którzy starają się chodzić w sposób godny Jehowy.


Opublikowano na Brooklyn Sp.B.O., marzec 2005