
W ciągu minionych 5
lat prawie 1,5 miliona osób wstąpiło w szeregi głosicieli
Królestwa. Oczywiście ten piękny wzrost jest możliwy tylko i
wyłącznie dzięki Jehowie, który za pośrednictwem swej Organizacji
przeprowadza na całym świecie dzieło głoszenia Dobrej Nowiny.
Mając to, drodzy, na uwadze powinniśmy kierować ludzi kierować do
Organizacji Jehowy i pomagać im w robieniu prawdziwych postępów
duchowych.
Jak zatem zapewnić im
właściwe szkolenie w służbie kaznodziejskiej? Na ten temat właśnie
teraz sobie powiemy.
Przede wszystkim
ucząc nowych głosicieli nie powinniśmy kierować przesadnej uwagi
na siebie i na swoje metody nauczania. Raczej pokornie starajmy
się wykorzystywać metody szkolenia uczniów stosowane przez naszego
mistrza Jezusa Chrystusa. A jak Jezus szkolił swoich uczniów do
tej zaszczytnej działalności? Przekonajmy się otwierając swoje
egzemplarze Biblii na Ewangelii Mateusza 9 rozdziale. Bardzo was
proszę. Ewangelia Mateusza 9 rozdział, a w wersecie 37
czytamy:
„Potem
powiedział On do swych uczniów: >>Tak, żniwo jest wielkie, ale
pracowników mało.<<”
A zatem Jezus Chrystus
podkreślił znaczenie działalności ewangelizacyjnej. Powiedział:
słuchajcie bracia, naprawdę ta działalność jest bardzo ważna, ale
mamy mało pracowników. Co zatem później powiedział? W 38
wersecie czytamy:
„Proście zatem Pana
żniwa, [czyli Jehowę]
aby wysłał pracowników na swe żniwo.”
Jednym słowem Jezus
zachęcił ich, żeby modlili się do Boga o pomoc. Nie polegali na
własnych zdolnościach czy umiejętnościach. Czego jeszcze uczniowie
potrzebowali? Otwórzmy teraz swoje egzemplarze Biblii na
Ewangelii Marka, 6 rozdziale, a wersecie 7. 6 rozdział,
werset 7:
„Następnie wezwał
dwunastu i począł ich wysyłać [po ilu?]
po dwóch…”
A zatem zobaczmy. Jezus
Chrystus zapewnił każdemu, każdemu swojemu uczniowi
współpracownika. Dlaczego? Aby mogli raźnie działać w tej
zaszczytnej służbie. Czego jeszcze potrzebowali? Czy wiedzieli
gdzie mają iść? Na jaki teren mają się udać? Otwórzmy, powróćmy do
Ewangelii Mateusza, 10 rozdziału. Otwórzmy tym razem na
10 rozdziale i odczytajmy wersety od 5 do 7:
„[A]
tych dwunastu Jezus wysłał, dając im takie nakazy: "Nie
oddalajcie się na drogę narodów i nie wchodźcie do miasta
samarytańskiego, ale raczej zachodźcie [do kogo?]
do zaginionych owiec z domu Izraela.”
A zatem wiedzieli, w jakie
miejsce mają się udać. Wiedzieli komu mają głosić, swoim rodakom.
A co mieli mówić? W 7 wersecie czytamy:
„A idąc, głoście,
mówiąc: >>Przybliżyło się królestwo niebios<<”
Jak zatem, drodzy, możemy
uwzględnić te wskazówki szkoląc nowych głosicieli do służby
kaznodziejskiej?
Po pierwsze musimy z nimi
umawiać się do służby, musimy z nimi współpracować.
Po drugie musimy
uświadamiać im jak ważna jest dzisiaj ta działalność. Sami
powinniśmy dawać dobry przykład pod tym względem, pozytywnie
wypowiadając się o tej działalności, ale też gorliwie głosząc.
Powinniśmy też uczyć ich
polegania na Jehowie, a nie na własnych zdolnościach czy
umiejętnościach. Dlatego dobrze jest przed wyruszeniem z nimi do
służby, aby wspólnie się pomodlić, poprosić Jehowę o pomoc ducha,
Jego ducha.
Poza tym powinniśmy ich
zabrać na swój teren osobisty, aby to dla nich było zachętą do
tego, by później mogli wziąć na siebie ten przyjemny obowiązek.
Wspólnie też przygotowujmy
się z nimi do służby. Omówmy przed wyruszeniem do służby wstępy,
poszukajmy wersetów, które chcielibyśmy, które chcielibyśmy użyć
przy drzwiach, ale też wybierzmy publikacje, które chcielibyśmy
udostępnić.
Pamiętajmy na koniec
kochani, że w szkoleniu, co jest najważniejsze? Najważniejszy jest
przykład. Pod tym względem weźmy wzór sędziego Gedeona. Czy
pamiętamy dzięki czemu wygrał bitwę z Midianitami? Przekonajmy się
otwierając swoje egzemplarze Biblii na Księdze Sędziów, 7
rozdziale, a wersecie 17:
„I przemówił do
nich: >>Uczcie się, patrząc na mnie, [i]
tak macie czynić. A gdy dojdę do skraju obozu, macie czynić to,
co ja będę czynił.<<”
A zatem Jozue sam był,
przepraszam Gedeon, sam był przykładem posłuszeństwa wobec Jehowy
i polegania na nim. Przez swoją postawę był zachętą dla innych.
Dzięki temu wygrał bitwę z Midianitami.
Dlatego kochani w służbie
polowej pozwalajmy też uczyć się z naszego przykładu. Kiedy
umówimy się z nowym głosicielem do służby, rozpocznijmy rozmowę w
kilku pierwszych domach. Pozwólmy później nowemu głosicielowi dać
świadectwo, ale nie zmuszajmy go do tego. Na koniec służby
serdecznie pochwalmy go za wysiłki no i udzielmy mu kilku
zwięzłych i praktycznych wskazówek. Zaprosiłem tutaj brata Przemka
Rutkowskiego ze zboru Kraków 'Krowodzia', aby powiedział nam jak
udaje mu się wykorzystać te myśli w szkoleniu nowych głosicieli.
Posłuchajmy jego wypowiedzi.
Prowadzący: Bracie Przemku pomogłeś już wielu nowym głosicielom,
eee by…
Brat Przemek: głosili
Prowadzący: …by głosili w
służbie, tak, by działali na rzecz Jehowy. Powiedz w jaki sposób
przygotowujesz nowych do wzięcia udziału w tym zaszczytnym dziele.
Brat Przemek: Powiem w ten
sposób. Od samego momentu założenia studium zawsze służbę
kaznodziejską przedstawiałem jako normalny element życia
chrześcijańskiego. Świadek Jehowy to ktoś, kto głosi. Zgodnie ze
słowami Jezusa Chrystusa, że lampy nie chowa się pod horc..
korcem, zawsze ich zachęcałem do głoszenie nie oficjalnego, żeby w
ten sposób rozpoczynali, np. w rodzinie, pośród znajomych, kolegom
w szkole. Tak to robiłem.
Prowadzący: Ale przyznasz że często zainteresowani mają obawę
przed wyruszeniem do służby czy podjęciem jakiejś ponieważ, no,
mają wątpliwości czy odpowiedzą na jakieś pytanie zadane przez
rozmówcę.
Brat Przemek: Czy czegoś
nie zapomną.
Prowadzący: No właśnie.
Brat Przemek: Zawsze
przypominają mi się wtedy rady dotyczące przygotowywania się do
służby, rady dotyczące modlitwy, wcześniejszego wyszukiwania
odpowiednich wersetów biblijnych, które chciałbym odczytać w
służbie. Te rady bardzo często są nam powtarzane. Ale często
również zadaje zainteresowanemu pytanie wprost o jego znajomość
Biblii. Pytam się go: ile znasz wersetów biblijnych? Jeden? Dwa?
Trzy? Jak on odpowie ile zna, no to wtedy mówię: słuchaj to o tyle
więcej wiesz…
Prowadzący: o tyle więcej, tak.
Brat Przemek: …niż osoba,
z którą będziesz rozmawiał. Zawsze to pomaga.
Prowadzący: No świetnie. A w jaki praktyczny sposób pomagasz? Bo
tutaj mówisz, mówimy o teorii, mówimy o wsparciu takim bardziej
duchowym, a w praktyczny sposób?
Brat Przemek: No, to co
powiedziałeś przed chwilą do nas wszystkich tutaj. Trzeba się
umówić do służby. Potem jak już jesteśmy w tej służbie to w kilku
pierwszych domach staram się ja rozpocząć, wyczekuje momentu,
kiedy spotkamy osobę przychylną, jakąś miła rozmowę, no i potem
pytam czy on nie chciałby spróbować rozpocząć przy najbliższych
drzwiach. Ale nigdy wtedy nie naciskam. Zawsze chce, żeby to była
jego osobista decyzja.
Prowadzący: No i bardzo dobrze, bo o to właściwie chodzi.
Dziękujemy Ci bardzo. Mam taką prośbę na koniec, Przemku. Czy
mógłbyś to, co powiedziałeś przedstawić w praktycznym pokazie?
Brat Przemek: Bardzo
chętnie. Wydarzyło się to na jednej z podkrakowskich wiosek. Wtedy
w służbie pierwszy raz w życiu był brat Andrzej Tutejski, wtedy
jeszcze nie brat. Dzisiaj brat. A siostra Lucyna Kulan będzie tą
panią, z którą wtedy rozmawialiśmy.
Prowadzący: Świetnie. Prosimy was bardzo.
Brat Przemek: Chciałbym
się Ciebie zapytać Andrzejku jak Ci się podobała nasza ostatnia
rozmowa?
Głosiciel Andrzej: Bardzo
mi się podobało. Cieszyła mnie reakcja ludzi na nasze czasopisma.
Brat Przemek: Muszę ci
powiedzieć, broszura, którą zaproponowaliśmy tej pani jest
rzeczywiście bardzo przydatna w służbie polowej. No miała dużo
pytań, mogliśmy na podstawie tej broszury jej dość dużo
powiedzieć. Ale wiesz co? Skoro ta rozmowa ci się tak podobała, to
może przy najbliższych drzwiach ty byś spróbował rozpocząć?
Głosiciel Andrzej: No
właśnie miałem ci to zaproponować.
Brat Przemek: Proszę
bardzo. Przed nami kolejne mieszkanie, kolejny dom. Spróbuj.
Głosiciel Andrzej: Dzień dobry.
Kobieta: Dzień dobry.
Panowie zapewne do męża w sprawie zamówienia. To bardzo proszę, on
jest w warsztacie.
Głosiciel Andrzej: Do męża
później, a teraz…
Kobieta: Tak?
Głosiciel Andrzej:
…chciałbym pani zadać takie pytanie: Proszę panią, w dzisiejszych
czasach ludzie stawiają sobie i bliskim wielkie wymagania.
Wymagamy od dzieci, wymagamy od siebie samych, mąż od żony, żona
od męża. A czy zastanawiała się pani, czego wymaga od nas Bóg?
Kobieta: O, panowie
jesteście Świadkami Jehowy. Wiecie co panowie? W pobliżu mnie
mieszkają Świadkowie Jehowy i muszę panom powiedzieć, że ja dość
często rozmawiam z nimi właśnie na takie tematy.
Głosiciel Andrzej: No
cieszy nas niezmiernie, że nie są pani te tematy obce. Będzie mi
miło wręczyć w takim razie pani broszurę, która porusza ten temat,
o którym żeśmy przed chwilą rozmawiali. Proszę.
Kobieta: Tak, chętnie
przeczytam. Akurat nie miałam jeszcze tego egzemplarza.
Brat Przemek: A ja
korzystając z okazji chciałbym odczytać pewien fragment z Pisma
Świętego. Proszę posłuchać: „Całe Pismo jest natchnione przez
Boga, pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do
karcenia w prawości.” Proszę zwrócić uwagę, Biblia mówi wprost, że
w niej są zawarte wszystkie wymagania, które stawia nam Bóg.
Zachęcamy do czytania Biblii, zachęcamy do przeczytania tej
broszury…
Kobieta: Dziękuję.
Brat Przemek: …A teraz
jeśli pani pozwoli pójdziemy również i do męża.
Kobieta: Proszę uprzejmie, jest w biurze.
Głosiciel Andrzej: Do
widzenia.
Kobieta: Do widzenia.
Brat Przemek: No świetnie
Andrzejku. Muszę ci powiedzieć, że bardzo mi się podobało. Wstęp
dostosowałeś rzeczywiście do dzisiejszych czasów. Również świetnie
zareagowałeś na próbę przerwania rozmowy „no mam tutaj znajomych
Świadków Jehowy”. Pochwaliłeś tę panią, że się tymi rzeczami
interesują. Właśnie tak, widzisz, głoszenie wcale nie jest trudne.
Czy pozwolisz, że przy następnych drzwiach ja rozpocznę?
Głosiciel Andrzej:
Oczywiście. Ciągle się uczę.
Prowadzący: Dziękuję wam bardzo.
(oklaski)
Dzięki właśnie takiemu
szkoleniu nowi głosiciele będą mogli pełnić owocną służbę, a co
najważniejsze - czerpać z niej radość. Ta służba nie będzie dla
nich przykrym obowiązkiem, ani przymusem. Będą spoglądać na służbę
z duchowego punktu widzenia. Będą wiedzieć, że Jehowa nie wymaga
od nich więcej niż sami mogą z siebie, z siebie dać. Kochani,
biorąc pod uwagę te wskazówki, chętnie bierzmy udział w
przygotowywaniu i szkoleniu nowych do nowych do służby. Pomagajmy
im chodzić z Bogiem, ale z Jego Organizacją. Zatem, drodzy bracia,
dalej róbmy postępy w służbie kaznodziejskiej pomagając rzeszom
nowych przyłączyć się do naszej działalności!
(oklaski)
wtrącenie słów do cytatu przez prowadzącego
prowadzący pominął A chodź w wersecie ono jest
wtrącenie słów do cytatu przez prowadzącego
prowadzący pominął I chodź w wersecie ono jest
WSTECZ
Opublikowano na Brooklyn Sp.B.O., styczeń 2005