Sympozjum: Róbmy postępy w służbie kaznodziejskiej (1)(2)(3)

 

 

 

''Sympozjum: Róbmy postępy w służbie kaznodziejskiej pomagając ludziom, którzy mówią innym językiem''

 

Mamy do wykonania bardzo ważne zadanie. Współpracujemy z Jehową w dziele podlewania ziarna prawdy przez dokonywanie odwiedzin ponownych. Proszę zwrócić uwagę – Jehowa traktuje nas jak swoich współpracowników. To doprawdy niezwykły zaszczyt. Musimy więc pracować nad swym nastawieniem do odwiedzin ponownych i studiów biblijnych i robić postępy w tych dziedzinach. Apostoł Paweł, który świetnie sobie radził w tych gałęziach służby, zachęcał współbraci żeby dalej rozwijali się duchowo. Przeczytajmy, co napisał w Liście do Filipin w 3 rozdziale a wersecie 16. Bardzo proszę – List do Filipin 3 rozdział werset 16:

„Tak czy inaczej, w jakim stopniu zrobiliśmy postępy, dalej idźmy dokładnie według tego samego ustalonego porządku.”

My też chcemy udoskonalać swe umiejętności w dokonywaniu odwiedzin ponownych i prowadzeniu studiów biblijnych. Podczas każdych odwiedzin staraj się przekazać jakąś myśl biblijna, która pomoże zainteresowanemu robić postępy. Bo to Słowo Boże ma ogromną moc, a nie nasze słowa – nawet najstaranniej dobrane i przemyślane. Za pomocą pytań przygotuj grunt pod następne odwiedziny, nawet jeśli już regularnie odwiedzasz tego zainteresowanego lub prowadzisz z nim studium. Pytania są bardzo ważne, ponieważ podtrzymują zainteresowanie i pomagają poznać poglądy domownika i dostosować do nich temat odwiedzin. W „Naszej Służbie Królestwa” ze stycznia 2002 roku na stronie trzeciej ukazał się zestaw pytań i cały zestaw pytań, na które można odpowiedzieć na podstawie książki „Prowadzenie rozmów”. Oto niektóre z nich:

- Czy istnieją rozsądne powody, żeby wierzyć w Boga?
- Czy Bóg naprawdę interesuje się losem ludzi?
- Dlaczego Bóg dopuszcza cierpienia?
- Czego dokona Królestwo Boże?
- Czy Bóg uznaje wszystkie religie?
- Jak rozpoznać religie prawdziwą?

I wiele innych. Warto skorzystać z tych propozycji. Istnieje różnica między zwykłym – takim formalnym – prowadzeniem studium biblijnego a czynieniem uczniów. Postaraj się ustalić, w czym jeszcze należałoby pomóc zainteresowanemu, żeby mógł robić postępy duchowe. Żeby mógł rozwijać się duchowo. Z modlitwą rozważaj potrzeby każdej takiej osoby i uwzględniaj je podczas przygotowywania się do studium. Zastanawiaj się – również z modlitwą – jakie działania powinna teraz, aktualnie podjąć, by dalej robić postępy duchowe. Życzliwie pomagaj jej zrozumieć, co w tej sprawie mówi Pismo Święte. Kiedy zachęcamy kogoś do dokonywania jakiś zmian w życiu pamiętajmy, żeby nie naciskać zanadto, nie wywierać presji. Niech pobudzi ich czy jego do tych zmian Biblia i duch Boży. Bodźcem do przeobrażania życia powinna być miłość do Jehowy, a nie presja z naszej strony; jakiś nacisk wywierany w takiej czy innej kwestii.

 

Unikajmy też wyrażania własnego zdania w sprawach, co do których ktoś sam musi podjąć decyzję. Nawet jeżeli prosi cię o radę wystrzegaj się decydowania za niego. To najgorsza rzecz jaką moglibyśmy zrobić – podejmować za kogoś decyzje. Możemy pomóc eksponując zasady, podając pewne przykłady, ale decyzja ostateczna należy do danej osoby – do osoby zainteresowanej.

 

Jehowa wychodzi naprzeciw naszym wysiłkom, dostarczając narzędzia, które pomagają przezwyciężyć ewentualne trudności. No, dzisiaj od samego rana mówimy o jednym z nich. Od wczoraj w nowej wersji, oczywiście chodzi o broszurę „Dobra Nowina dla wszystkich narodów”, dzięki której możemy nawiązać kontakt z osobami mówiącymi w innym języku. A teraz zobaczmy w krótkim pokazie jak głosicielka skorzystała z tej cennej pomocy:

- Przepraszam, że panią zatrzymuje, ale chciałabym zadać ważne pytanie.
- Izwinitje, no tolka szto prijechała w Polsku. Ja jesio nie panimaju.
- Momencik.

W tej sytuacji głosicielka wyjmuje broszurę „Dobra Nowina”, którą zawsze ma przy sobie, odszukuje język rosyjski na stronie 47 i:

- W takim razie mam coś dla pani. Proszę przeczytać
- Ja ocien rad wstriecie s wami... [zaczepiona osoba odczytuje po rosyjsku fragment]

Po przeczytaniu całości siostra widziała u rozmówczyni szczere zainteresowanie, wręcz zaciekawienie. Wymieniły się adresami. Na najbliższym zebraniu uradowana siostra skontaktowała się z sekretarzem zboru:

- Bracie Grzegorzu.
- Tak?
- Spotkałam ostatnio pewną panią. Zauważyłam, że z wielką ciekawością przeczytała orędzie z broszurki „Dobra Nowina” i właśnie dlatego przyszłam do ciebie ponieważ mam taką prośbę. Chciałam ci wręczyć to zgłoszenie „Prośbę o dokonanie odwiedzin”, abyś przekazał to do zboru, w którym jest ktoś, kto mógłby ją odwiedzić. Bo muszę ci powiedzieć, że ta pani jest Rosjanką, a ja niestety nie potrafię z nią rozmawiać w tym języku.
- Bardzo się cieszę, że spotkałaś taka panią. Ale musze ci powiedzieć, że jest mały problem. Nie ma w pobliżu takiej grupy obcojęzycznej, do której moglibyśmy to wysłać i myślę, że zanim znajdziemy kogoś, kto dobrze zna ten język, no sama musisz podtrzymywać zainteresowanie.
- Dobrze. Postaram się.

I oto pojawiła się bariera językowa. Czyżby tej trudności nie dało się pokonać? Siostra znalazła jednak sposób, aby podtrzymać zainteresowanie. Od razu przystąpiła do czynu i zamówiła literaturę w języku rozmówczyni. A w międzyczasie postarała się o broszurę „Wymagania” w języku rosyjskim i z tą broszurą w ręku poszła na odwiedziny. Zaobserwujmy jak przebiegała rozmowa:

- Zdrastwujtie!
- Zdrastwujtie!
- Przyniosłam dzisiaj coś specjalnie dla pani. Proszę.
- Spasiba.
- Otwórzmy może broszurę na lekcji pierwszej, o tak, jest tutaj taki ciekawy temat „Jak możesz poznać wymagania Boże?”
- Da, „Kako znać szto triebujet Bog?”
- Pierwsze pytanie: Jakie ważne wiadomości zawiera Biblia?
- „Kakije ważne swjedienia sadjeżyt Biblia?”
- Zobaczmy. Ja przeczytam a panią proszę o patrzenie, o śledzenie tekstu, patrzenie – smatri?
- Haraszo.
- „Biblia, czyli Pismo Święte, jest cennym darem od Boga. Można ją przyrównać do listu kochającego ojca do dzieci. Dowiadujemy się z niej prawdy o Bogi, kim On jest i jakich zasad się trzyma. Biblia wyjaśnia jak sobie radzić z różnymi problemami jak znaleźć prawdziwe szczęście. Jedynie z niej możemy się dowiedzieć, co trzeba czynić, by się podobać Bogu''.

I ta przyjemna rozmowa toczy się dalej. Jak widać, bez względu na to czy znamy język zainteresowanego czy też nie, chcemy dokonywać skutecznych odwiedzin i prowadzić owocne studia biblijne. Dzięki tej broszurze „Dobra Nowina dla ludzi ze wszystkich narodów” naprawdę jest to możliwe. Bardzo istotna jest też nasza determinacja, konsekwencja w działaniu, ale też inwencja i pomysłowość. Kluczowe znaczenie ma podlewanie i pielęgnowanie ziarna zainteresowania prawdą. Posłuchajmy jak to robi brat Rafał Cygal ze zboru Kraków-Podgórze:

- Rafał, czy mógłbyś opowiedzieć o przeszkodach, które stawały ci na drodze w dokonywaniu odwiedzin ponownych?
- W przypadku pana Grzegorza musiałem uzbroić się w cierpliwość wytrwałość. Poznałem go jakieś dwa lata temu głosząc od drzwi do drzwi. W mieszkaniu swojego brata zrobił wtedy na nas bardzo budujące wrażenie.
- Dlaczego?
- Podszedł do nas i ze łzami w oczach zaczął przepraszać tłumacząc, że wypowiadał się na nasz temat obraźliwie w gronie rodziny. Okazało się wówczas, że miał poważne problemy z alkoholem, zrujnowane życie i nie widzi żadnej nadziei dla siebie. Obiecaliśmy go odwiedzić. Ale bezskutecznie – był nieuchwytny. Wiele razy, o różnych porach dnia próbowaliśmy go zastać i nic. Trwało to jakieś pół roku.
- I co się wydarzyło później?
- Nastąpił przełom. Spotkaliśmy go w chwili, kiedy najbardziej nas potrzebował. Przeżywał bardzo duży kryzys. Opuścili go wszyscy, na których mógł liczyć. Rozpoczęliśmy studium biblijne, w które Grzegorz był bardzo zaangażowany emocjonalnie. Podczas odczytywanych wersetów tracił oddech, płakał. Zaczął robić piękne postępy. Rzucił alkohol, rozpoczął porządkować swoje życie, remontować zaniedbane mieszkanie. Po czterech miesiącach nagle kontakt się urwał.
- Z jakiego powodu?
- Pod presją jego rodziny i znajomych zaczął nas unikać. Zmienił nawet numer telefonu. Kiedy go później spotkałem okazało się, że nie ma dla nas czasu, bo musi porządkować własne sprawy osobiste. Podał jednak nowy numer telefonu i od tamtego czasu przez rok utrzymywaliśmy ze sobą kontakt telefoniczny.
- Rafał, powiedz jakie efekty przyniosło pokonanie tych wszystkich trudności? Było ich sporo.
- Jehowa pobłogosławił wysiłkom i Grzegorz zgodził się na wznowienie przerwanego studium biblijnego, które w tej chwili jest kontynuowane.
- No świetnie. Bardzo się cieszymy. Wiem, że z taką samą konsekwencją pomagasz swemu rodzeństwu. Z jakimi problemami się spotkałeś?
- Przede wszystkim z zaciekłym sprzeciwem mamy, która robiła wszystko, aby temu przeszkodzić. Oprócz tego musiałem walczyć ze zniechęceniem, obojętnością, brakiem zainteresowania.
- W jaki sposób próbowałeś to przełamać?
- Kiedy odwiedzałem ich, to zawsze starałem się coś zasiać w ich sercach, dając im tym samym do zrozumienia, że bardzo ich kocham, pragnę ich szczęścia, ale przede wszystkim zależy mi na ich życiu. Co pewien czas odwiedzali mnie również w Krakowie i oczywiście starałem się to wykorzystać i jak najlepiej, za każdym razem taktownie i nienachalne, tak żeby nie zrazić ich do prawdy biblijnej.
- Z jakim skutkiem?
- Powoli zmienili swój stosunek nastawienie. Trwało to 5 lat.
- Dlaczego mówisz o tym w czasie przeszłym? Czyżbyś przestał to robić?
- Ależ nie. Jehowa pobudził serca trzech moich braci, bratowej. W tej chwili są prowadzone z nimi studia biblijne i pomimo olbrzymich przeszkód robią wspaniałe postępy.
- Bardzo się cieszymy. Siedem lat ciężkiej pracy nie poszło na marne. Dwa z panem Grzegorzem i pięć z najbliższymi członkami rodziny. To piękna nagroda za wytrwałość, dzięki której przekształciłeś te odwiedziny w owocne studia biblijne. Dziękuję ci bardzo.


[oklaski]


Sumiennie podlewaj i pielęgnuj swój teren. Jehowa pragnie, żeby każdy doszedł do poznania prawdy. Nie pragnie, żeby ktokolwiek został zgładzony. Posługuj się każdą stosowną metoda, żeby odnaleźć na swym terenie ludzi o usposobieniu owiec, odpowiednio ich karmić i czynić z nich uczniów. Dzięki temu oni także będą mogli chodzić z Jehową droga prowadzącą do życia wiecznego – zgodnie z proroctwem Ezechiela, 34 rozdział, werset 11, gdzie Jehowa bardzo wyraźnie daje do zrozumienia, że osobiście jest tym zainteresowany. Przeczytajmy, bardzo proszę – Proroctwo Ezechiela, 34 rozdział, werset 11:

„Bo tak rzekł Wszechwładny Pan, Jehowa: Oto jestem, Ja sam i będę szukał moich owiec i będę się o nie troszczył.”

Posłuchajmy teraz brata Łukasza Brojewskiego ze zboru Kraków-Gronowice, który wyjaśni jak możemy robić postępy w służbie kaznodziejskiej pomagając rzeszom nowych przyłączyć się do naszej działalności.


DALEJ

WSTECZ


Opublikowana na Brooklyn Sp.B.O., styczeń 2005