Śmiało dawajmy dokładne świadectwo pomimo sprzeciwu

 

 

''Śmiało dawajmy dokładne świadectwo pomimo sprzeciwu''

 

Dramat, który przed chwilą obejrzeliśmy, to jak powiedział na wstępie Łukasz, prawdziwa historia z życia apostoła Pawła. Łukasz powiedział: „Wiele z tych wydarzeń widziałem na własne oczy”. Teraz Wy, Drodzy Bracia, tak możecie powiedzieć: „Wiele z tych wydarzeń widzieliśmy na własne oczy”. Wiele podobnych dramatycznych wydarzeń niejeden z nas obserwował już. Być może niejeden z nas przeżył bardzo podobne sytuacje w swoim życiu. Znamy wiele podobnych historii. Bo przecież jak napisał apostoł Paweł w Liście do Hebrajczyków w 11 rozdziale, a w 2 wersecie. Napisał on tak:

„Przez nią bowiem otrzymali świadectwo ludzie z dawnych czasów”.

I w 12 rozdziale 1 wersecie czytamy:

„Skoro więc otacza nas tak wielki obłok świadków, my też odłóżmy wszelki ciężar i grzech, który nas łatwo omotuje, i biegnijmy wytrwale w wyznaczonym nam wyścigu”.

Mówi o ludziach z dawnych czasów i o wielkim obłoku świadków, który nas otacza. Z dawnych czasów, bo pierwszy taki świadek – Abel, poniósł śmierć z ręki własnego brata. Jego ofiara podobała się Jehowie. Jehowa był zadowolony z życia, sposobu oddawania czci Jehowie przez Abla. To był pierwszy świadek, który zginął. Przeżył dramatyczne chwile i w końcu poniósł śmierć. W Liście do Hebrajczyków w 11 rozdziale, a wersecie 4 pisze o tym apostoł Paweł bardzo wyraźnie. Spójrzmy do swoich Biblii:

„Dzięki wierze Abel złożył Bogu wartościowszą ofiarę niż Kain, przez którą to wiarę dano mu świadectwo, że jest prawy, gdyż Bóg zaświadczył o jego darach; i przez nią, chociaż umarł, jeszcze mówi.”

On dalej do nas mówi. My pamiętamy, jak żywe te historie. A drodzy bracia przed dwoma laty oglądaliśmy dzieje Jeremiasza. Pomyślcie o tym przez chwilę. Dwa lata temu widzieliśmy Jeremiasza zakłutego w dyby. Biblia mówi, że potem jeszcze wrzucony był do błotnistej cysterny, ponieważ oznajmiał innym wyrok Boży. Był nieustraszony w głoszeniu poselstwa od Jehowy. My zobaczyliśmy, ile trzeba odwagi, żeby zanosić ludziom radosną dobrą nowinę, a nieraz wyroki Jehowy. Rok później, w zeszłym roku oglądaliśmy także na tej scenie Szczepana – odważnego głosiciela Królestwa. Poniósł śmierć, ale był nieustraszony do końca. Paweł w 11 rozdziale powiedział w 32 wersecie:

„I cóż jeszcze mam powiedzieć?...

 Zobaczmy 11 rozdział, 32 werset:

 „I cóż jeszcze mam powiedzieć? Przecież czasu by mi zabrakło, gdybym zaczął opowiadać o Gedeonie, Baraku, Samsonie, Jeftem, Dawidzie oraz o Samuelu i innych prorokach”.

Można by wielu takich wspaniałych mężów bożych wymienić. Zamordowano Jezusa. Prześladowano go przedtem, a w końcu go zabito. Dlaczego? Ponieważ nieustraszenie i z całą odwagą demaskował obłudę religijną i zdecydowanie pełnił wolę swojego Ojca Jehowy. To wszystko jest historia, ale jakże pouczająca. Biblia zapowiada wypróbowanie wiary wszystkich prawdziwych chrześcijan. Dlatego przewróćmy kartki swojej Biblii dalej na List 1 Piotra. W rozdziale 1 tego listu, wersecie 6 i 7 pisze Piotr tak:

„Wielce się tym radujecie, choć obecnie na krótką chwilę — jeśli tak musi być — zostaliście zasmuceni rozmaitymi doświadczeniami, aby wypróbowana jakość waszej wiary, znacznie większej wartości niż złoto, które ginie, mimo iż jest sprawdzane w ogniu, mogła się okazać podstawą do sławy i chwały, i szacunku przy objawieniu Jezusa Chrystusa.”

Musimy przejść różne doświadczenia i próby. Apostołowie mieli być przedmiotem nienawiści. Wszyscy, którzy pragną żyć w zbożnym oddaniu, powiedział Jezus: „Będą też prześladowani”. Dlatego pomyślmy, widzieliśmy dzieje Jeremiasza, następny rok: dzieje Szczepana, a w tym roku dzieje apostoła Pawła. To wybitne przykłady dawania świadectwa. Paweł nie zniechęcał się trudnościami ani sprzeciwem. On zawsze był nieustraszony. Szukał stale nowych terenów do prowadzenia działalności. Nigdy nie szczędził sił w gorliwym głoszeniu o Królestwie Bożym. Chociaż nieraz był zmęczony, patrzył, co mógłby jeszcze zrobić, by innych wesprzeć, by dodać im sił. W Liście 2 do Koryntian w 11 rozdziale apostoł Paweł napisał tak w wersecie 28:

„Oprócz tych rzeczy zewnętrznych jest też coś, co mnie dzień w dzień nurtuje — troska o wszystkie zbory.”

Przeżywał tyle różnych trudności, siedział w więzieniu, jak czytamy w poprzednich wersetach, często w wędrówkach, niebezpieczeństwach na rzekach, niebezpieczeństwach ze strony rozbójników na drogach, niebezpieczeństwach ze strony własnego rodu itd. A jeszcze nadal myślał, co mógłby zrobić dla braci w zborze, żeby dla nich być wsparciem i by o nich się mógł zatroszczyć. Był gotowy ponosić straty, ponieważ nad wszystko, co jest przyziemne, przedkładał służbę dla Jehowy. Wyraźnie napisał: „Zniosłem stratę wszystkiego i uznaję to za stertę śmieci.” On nie cenił sobie tego, co może uzyskać w dzisiejszym świecie. Poczuwał się do obowiązku. To właśnie apostoł Paweł w Liście 1 do Koryntian 9 rozdziale 16 wersecie powiedział:

 „Biada mi, gdybym nie oznajmiał dobrej nowiny”.

Tak sobie... tak się do siebie zwrócił: „Biada mi”. On wiedział, że musi być nieustraszony, obojętnie co miałoby go czekać i spotkać. Apostoł Paweł jest wspaniałym przykładem. On pragnął, by inni odnieśli pożytek z dobrej nowiny. Wyraźnie powiedział: „Wszystko, co czynię” w Liście 1 do Koryntian 9 rozdziale wersecie 23 mówi:

„Wszystko co czynię przez wzgląd na dobrą nowinę, żeby wraz z drugimi mieć w niej udział.”

Wszystko co robił, to było wszystko dla dobrej nowiny, żeby także mógł mieć w niej udział. Żadne słowa Pawłowi nie zamknęły ust. Elimas nie zdołał powstrzymać Pawła. Chociaż wykrzykiwał: „To zwykłe bluźnierstwo przeciwko prawu! Ci ludzie przeciwstawiają się dziełom Bożym!” Pamiętamy słowa Elimasa: „Uważaj, bym cię nie uśmiercił cudowną mocą, którą mam od Boga.” Ale na Pawła to nie podziałało.


My jesteśmy często w podobnej sytuacji. Podobnie jak niegdyś Paweł, nigdy nie pozwólmy, by propaganda przeciwników skłoniła nas do zwolnienia tempa w dziele głoszenia i pozyskiwania uczniów. Nigdy nie wystraszmy się słów: „Bo Cię możemy uśmiercić cudowną mocą, którą mamy od Boga!” Nie, Jehowa nie walczy z głosicielami dobrej nowiny swoją mocą. Paweł padł ofiarą przemocy. W Listrze Pawła ukamienowano, a potem widzieliśmy jak ukamienowanego wyniesiono za miasto w przekonaniu, że umarł. Ale kiedy Paweł oprzytomniał..., przypomnijmy sobie jego słowa. On nie powiedział: „Słuchajcie teraz, tydzień, dwa, w spokoju, muszę się wyleczyć, naprawdę mnie pobili”. Paweł się do uczniów zwrócił zupełnie innymi słowami: „Zbierajmy się, musimy wrócić do miasta. Mam jeszcze wiele do zrobienia, to dopiero początek. Musimy udać się do Derby, a jeśli będzie wolą Jehowy, wrócimy do Listry, a także do Ikonii i do Antiochii.”


Dopiero co ukamienowany Paweł, wydawało się, że nie żyje, on mówi: „Zbierajmy się, mamy jeszcze wiele do zrobienia” W domu dozorców nie posłuchał liktorów, by udać się w dalszą drogę. Chwilę po nich zjawił się urzędnik w tej czerwonej sukni, płaszczu i powiedział: „Możecie iść gdziekolwiek chcecie, ale błagam was, nie zostawajcie w Filipii”. Czy Paweł uległ tym błaganiom? To skoro już urzędnik tak bardzo nie chce i  wręcz mówi: „Błagam was, nie zostawajcie w Filipii”. Paweł odpowiedział całkiem spokojnie i stanowczo: „Dobra nowina ma być głoszona po całej zamieszkanej ziemi”. I zwróćmy uwagę na ostatnie jego słowa: „Gdy będzie to wolą Jehowy, udamy się w dalszą drogę”.

 

Nie wolą urzędnika miejskiego, który przyszedł, „gdy będzie to wolą Jehowy udamy się w dalszą drogę”. Świadkowie Jehowy na całej ziemi również nie pozwalają, by groźby, akty przemocy, czy nawet błagania: „Nie pozostawajcie w Filipii” czy ewentualnie: „Nie pozostawajcie tu w Sosnowcu” czy „w Krakowie”, żeby nie ostudziły ich zapału w oznajmianiu dobrej nowiny. Świat nie może nas kierować i mówić: „Tam możecie, ale błagamy, tylko nie u nas”. My też musimy tak samo powiedzieć: „Gdy będzie wolą Jehowy, udamy się w inne miejsce”.

 

Dając świadectwo na rzecz dobrej nowiny Paweł i Barnaba nie kierowali uwagi na siebie. Zawsze podkreślali: „Chwała Jehowie. To On dokonał tego cudu”. Oni nie pozwolili, by mieszkańcy Likaonii uczcili ich jako bogów. Barnaba powiedział: „My nie jesteśmy bogami, jesteśmy ludźmi. Mamy takie same ułomności jak wy”. Drodzy Bracia, gdy my oznajmiamy innym dobrą nowinę, zawsze kierujmy uwagę na Jehowę. To my zanosimy do ludzi słowa Jehowy. A jeżeli ludzie są zachwyceni tymi słowami, to nie mówmy: „No tak, tak państwu powiedzieliśmy”. Nie, to chwała należy się Jehowie. Jehowa dał nam dobrą nowinę i my tylko możemy ją ludziom przekazywać. Zawsze kierujmy uwagę na sprawcę tej dobrej nowiny, na Jehowę i Jezusa Chrystusa.

 

Paweł nie bał się przeciwników. On był do końca nieugięty. Wrogowie go aresztowali, widzieliśmy, po tym jak uzdrowił dziewczynę opętaną przez demona. Ale gdy razem z Sylasem zostali wychłostani i zostali wtrąceni tutaj do więzienia, nogi zakłuto im w dyby, to przypominamy sobie, jak wysławiali Boga pieśniami. Ja myślę, że poczuliśmy dreszcz na skórze, prawda? Wspaniała pieśń. Jak dobrze umieć śpiewać. Jak dobrze by to było, gdybyśmy chociaż parę pieśni nauczyli się na pamięć. Gdybyśmy się w podobnej sytuacji znaleźli, żebyśmy mogli sobie zaśpiewać, a Jehowa żeby usłyszał, jak my go wtedy wychwalamy. Może jakiś strażnik więzienny też pozna Prawdę. Może wzruszą go te słowa, posłucha chwilę i powie: „To są ludzie którzy wielbią prawdziwego Boga”. Dobrze więc uczyć się pieśni na pamięć, znać je, nucić sobie je, śpiewać je głośno w domu, a może nam się kiedyś przydadzą w takiej sytuacji i sami poczujemy, ile Jehowa będzie mógł nam dać sił w takim momencie.

 

Po tym cudownym uwolnieniu z więzienia, Paweł też nie powiedział: „No, teraz trochę odpoczynku, no chociaż na parę godzin do braci wrócę”. Nie, on z zadowoleniem przyjął zaproszenie dozorcy więziennego. Udał się do jego domu, usłyszał słowa dozorcy: „Cieszymy się, że dzięki naszym pręgom zyskaliście życie”. Tak powiedział apostoł Paweł. Pokładając ufność w Jehowie i jego synu, my również możemy zachować wytrwałość tak jak apostoł Paweł. I nawet w takich sytuacjach możemy mieć dość sił, Jehowa nam da siły, byśmy mogli dawnym prześladowcom wydać jeszcze świadectwo, ponieważ niejeden z nich może poznać Prawdę.


Paweł rozumiał, że uznanie w oczach Jehowy nie chroni przed doznawaniem krzywd. Kiedy więc przechodzisz próby lojalności, zapamiętaj sobie słowa z Listu 1 do Koryntian. Zobaczmy je w swoich Bibliach. 1 do Koryntian 10 rozdział werset 13:


„Nie nawiedziła was pokusa wykraczająca poza to, co jest wspólne wszystkim ludziom.”

I Drodzy Bracia, przeczytajmy bardzo wnikliwie następną część tego wersetu.

„Ale Bóg jest wierny”

Jehowa jest wiernym Bogiem, On nas nie oszuka, On nas nie wprawi w zakłopotanie.

„Jest wierny i nie pozwoli, byście byli kuszeni ponad to, co możecie znieść, lecz wraz z pokusą da też wyjście, abyście zdołali przetrwać.”

Te słowa warto znać na pamięć. Jehowa jest wiernym Bogiem i nigdy nie dopuści, by spotkało nas coś, czego nie będziemy w stanie znieść, jeżeli pokładamy w Niego ufność. On da wyjście, abyśmy zdołali przetrwać. Nie zawsze być może będzie trzęsienie ziemi i wyjdziemy wolno z więzienia, ale Jehowa da siły, byśmy tą trudną sytuację byli w stanie przeżyć. Kiedy więc przechodzisz próby lojalności, pamiętaj o tych słowach. Jeżeli służysz wiernie Jehowie Bogu, dojdziesz do kresu wytrzymałości, wtedy Jehowa na pewno wskaże Ci wyjście z tej sytuacji i zdołasz wytrwać.


Paweł nie popadł w rozgoryczenie z powodu trudności. On znosił je z radością. Przypomnijmy sobie tę scenę, kiedy stanął przed herodem Agryppą i jakimi słowami rozpoczął? „Ty mnie więzisz”, tak zaczął? „Ja się nasiedziałem już w więzieniu”. Nie, Paweł zupełnie inaczej rozpoczął tą, tą swoją przemowę: „Uważam się za szczęśliwego Królu Agryppo, że właśnie przed Tobą mam się dzisiaj bronić”. Tak Drodzy Bracia, jeżeli przyjdzie nam wydać świadectwo przed władzami, to uważajmy się za szczęśliwych, że możemy stanąć w obronie dobrej nowiny. Z radością okazywał zawsze wielkoduszną cierpliwość. Gdy tylko się nadarzy okazja, zawsze z całym przekonaniem brońmy prawdę. Herod prawie się przekonał.

 

Pawłowi pomogła wytrwać nadzieja życia wiecznego. Ty też miej przed oczyma zawsze żywy i wyraźny obraz wiecznego życia w raju. Pomyśl nieraz o tym, w jakich wspaniałych warunkach będziemy żyli, kiedy Jehowa usunie wszystkich swoich wrogów i kiedy usunie wrogów swojego ludu. Przejawiaj taką samą wiarę, jak przejawiał apostoł Paweł. Utwierdzaj się w tej nadziei. Zachowuj wiarę pokładając ufność i pamiętając o tym, że Jehowa jest Bogiem wiernym i nie dopuści do niczego, co by przerastało nasze możliwości.

 

Być może nigdy nie będziemy musieli znosić tylu przeciwności co Paweł. Przejawiajmy jednak taką samą wiarę i nie ustawajmy w głoszeniu dobrej nowiny. Dzięki niestrudzonym wysiłkom apostoła Pawła, duch misjonarski, zapał jaki udzielił się naszym braciom, sprawił, że dobra nowina rozniosła się po całym świecie. Nigdy się więc nie poddawaj. Nie wycofuj się. Stanowczo stój mocno przy Prawdzie. Bądź zdecydowany jak Paweł, a jeżeli będziesz lojalnie trwać w obliczu przeciwności, wypróbowana jakość twojej wiary okaże się podstawą do sławy i chwały i szacunku przy objawieniu Jezusa Chrystusa.


Opublikowano na Brooklyn Sp.B.O., październik 2004