
Następny punkt będzie poświęcony
małżeństwu. Czy uważasz małżeństwo za święte? Tak właśnie
zapatruje się na nie Jehowa. Zostanie to uwypuklone w następnym
punkcie, który na pewno zainteresuje każdego, kto już zawarł lub
planuje zawrzeć związek małżeński. Ale i pozostali uczestnicy
naszego zgromadzenia odniosą pożytek z przypomnień zawartych w
przemówieniu: ''Nie rozdzielajcie tego, co 'Bóg wprzągł we wspólne
jarzmo.' '' Wygłosi je nadzorca naszego okręgu, brat Bernard
Czochra.
Nie rozdzielajcie tego, co
''Bóg wprzągł we wspólne jarzmo''
Małżeństwo, udane małżeństwo. Jedni
marzą, inni wzdychają. Są też tacy, którzy mogą powtórzyć za
bratem Nathanem Knorrem, który w obliczu śmierci do swojej
małżonki powiedział: "Byliśmy szczęśliwym małżeństwem, wielu ludzi
nigdy czegoś takiego nie zaznaje".
Małżeństwo - to najstarszy i
najściślejszy związek w jaki mogą wstąpić ludzie. Nie jest to
jednak związek zbiorowy, społeczny, ale według Twórcy małżeństwa,
związek zawarty przez jednego mężczyznę i jedną kobietę. Logicznym
się więc wydaje, że jeżeli taki związek tworzy dwoje sobie
bliskich osób, to nietrudno o powodzenie. Jednak wiemy jaka jest
rzeczywistość i to nas nie dziwi, gdyż nasz przewodnik Pismo
Święte, mówi, że chrześcijanie muszą się liczyć z udrękami w
ciele.
Wstępując w związek małżeński, każda ze
stron jest świadoma dobrowolnego przyjęcia na siebie obowiązków, a
nade wszystko przestrzegania zasady zwierzchnictwa, która obok
miłości stanowi podstawę udanego związku. Zarówno mąż jak i żona,
to ludzie niedoskonali, nieraz trudno im podołać przyjętym na
siebie obowiązkom. Ludzie ze świata w obliczu pojawiających się
trudności, często szukają niebiblijnych podstaw do rozwodu lub
separacji. Lecz jako chrześcijanie roztropnie musimy się trzymać
zasady podanej przez Jezusa Chrystusa. Tej, o której pisze
Ewangelia według Mateusza, 19 rozdział, werset 6. Deszcz
przestał padać, więc spokojnie możemy otworzyć Biblię i zobaczyć.
Pan Jezus powiedział - posłuchajcie:
" Tak więc nie są już dwojgiem, lecz
jednym ciałem. Co zatem Bóg wprzągł we wspólne jarzmo, tego
niech człowiek nie rozdziela ".
Jezus mógł przypomnieć te słowa.
Najprawdopodobniej był świadkiem zawarcia pierwszego małżeństwa i
słów, które Bóg wyrzekł do Adama i Ewy, gdy połączył ich w jedno
ciało.
Jednak wiedzieć bracia o czymś - to
jedno, a czynić - to drugie. Dlatego niejedno z małżonków musi
zniwelować swoje poglądy, by ściślej stosować wypróbowane zasady
biblijne. Wszyscy małżonkowie chcąc żyć w udanym związku, muszą
się trzymać rad Jehowy; zamiast kierować się emocjami, własnymi
poglądami, opinią krewnych, bądź znajomych. Pamiętajmy, iż wiedza
i doświadczenie ludzi, nawet nam bliskich, jest bardzo
ograniczona. Jeżeli małżonkowie w obliczu pojawiających się
trudności szanują zasady biblijne, to nie będą rozdzielać tego, co
Bóg wprzągł we wspólne jarzmo. Jak to poetycko wyrażono w
"Pieśni nad pieśniami" w 8 rozdziale, wersecie 7:
"Obfite wody nie zdołają zgasić
miłości, ani jej nie zmyją rzeki".
W przeciwieństwie do ludzkich ekspertów,
nasz Stwórca dobrze nas zna, zna każdego z nas z osobna i udziela
nam doskonałych rad, które są proste i praktyczne w
przeciwieństwie do zawiłych mądrości ludzkich. Bardzo sobie cenimy
chrześcijańskie normy dotyczące małżeństwa, a dzięki słuchaniu i
wprowadzaniu w czyn takich rad, małżeństwo może być szczęśliwe i
trwałe.
Mówiliśmy już o zasadzie zwierzchnictwa,
według tej zasady głową żony jest mąż. Mężowie lubią
powtarzać te słowa. A zatem, chcąc się dobrze wywiązać z roli,
jaką Jehowa powierzył mężowi, mąż powinien ściśle się trzymać
zasad biblijnych. Jakich?
O, choćby tych, o których napisał
apostoł Paweł w liście do Efezjan. Wszystkich zachęcam do
otworzenia listu do Efezjan na 5 rozdziale, ale szczególnie
mężów proszę, by zwrócili uwagę na rady apostoła Pawła. Najpierw
zwróćmy uwagę na werset 25, a potem 28 i 29 oraz pierwszą część
wersetu 33 apostoł Paweł radził:
''Mężowie, wciąż miłujcie swe żony,
jak też Chrystus umiłował zbór i wydał zań samego siebie.
Mężowie powinni tak miłować swe żony, jak własne ciała. Kto
miłuje swą żonę, ten samego siebie miłuje,
bo nigdy nikt nie miał w nienawiści swego ciała; lecz każdy je
żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus - zbór,
Ale niech też każdy z was z osobna tak miłuje swoją żonę, jak
samego siebie''
Mężowie, czy są to trudne słowa do
zrozumienia? Czy ciężkie? Czy ograniczające naszą wolność? Jeszcze
raz rzućcie okiem na te wersety. Czy, mężu, zauważyłeś, że aż
sześć razy wspomniano tu o miłości? Masz miłować żonę jak samego
siebie. Trzy razy to podkreślono. Masz miłować żonę jak własne
ciało, masz miłować żonę jak Chrystus zbór. Masz miłować swoją
żonę. Masz pielęgnować swą żonę. A co to oznacza w
praktyce?
My, mężowie musimy pamiętać, że miłość
do żony nie jest czymś oczywistym i danym raz na zawsze. Miłość
trzeba rozbudzać, dbać o nią, zabiegać, i bracia - nie jest to
trudne. Jeśli choć trochę zależy nam na udanym małżeństwie.
Każdego dnia zapewniaj swoją żonę o niezmiennym uczuciu, jakie do
niej żywisz. Czy to tak trudno powiedzieć "kocham cię", "bardzo mi
się podobasz", "lubię jak się uśmiechasz", "wiesz, ładnie w tym
wyglądasz" albo "widzę, że jesteś smutna, przykro mi, że
cierpisz".
Pewien anonimowy poeta wyraził to tak:
Choć jest w małżeństwie wiele
trosk, choć czasem gorzki znosisz los,
Gdy cenisz żonę swą, to w głos
powiedz jej to
Ty jesteś jej i o nią dbasz, ona
jest twa - ją w sercu masz,
zanim to w skale wyryć dasz,
powiedz jej to.
Jednak, drodzy bracia, ważne są nie
tylko słowa, każdego dnia staraj się pokazać, że ją kochasz. Razem
wykonując zadania, dzieląc się obowiązkami, kupując kwiaty, czy
prezent, niech to będzie wyraz twojej miłości, a nie cena zapłaty
za nieporozumienia, czy wyrządzoną krzywdę. Mężom nakazano też,
aby miłowali swoje żony, jak Chrystus umiłował zbór. Zapewne
pamiętamy, że Jezus był bardzo cierpliwy wobec swoich uczniów. Na
przykład, gdy sprzeczali się między sobą o to, kto będzie z nich
większy, chronił ich, gdy życie ich było zagrożone, dbał o ich
potrzeby fizyczne przygotowując dla nich posiłek, czy odpowiedni
wypoczynek.
Jego miłość też była ofiarna. Był
przecież gotów oddać za uczniów swoje życie. Dzielił się z nimi
swoimi troskami, ufając im powierzył im niezwykłe zadania i
przywileje. Modlił się z nimi i za nimi, dużo ich uczył
przygotowując do stawiania czoła przyszłym trudnościom. Bracia,
mężowie! Zamiast w chwilach trudnych mówić "tobie to przydałby się
taki mąż jak ten, czy tamten" pokazując znaczącym gestem. Lepiej
zawsze pamiętać o wspaniałym przykładzie Jezusa Chrystusa.
Podobnie jak Jezus uczniom, okazujcie żonie cierpliwość, nie
irytuj się błędami żony, przecież ty też je popełniasz. A w
Liście do Kolosan, 3 rozdziale, wersecie 19,
powiedziano:
"Mężowie, zawsze miłujcie swe żony i
nie bądźcie na nie gorzko zagniewani".
Miłości nie da się pogodzić z gorzkim
gniewem. Miłość i gorzki gniew nie pasują do siebie. Naśladując
Jezusa szukaj sposobności okazywania czułości. Kiedy żonę ostatnio
wziąłeś ze rękę, lub ująłeś pod rękę? Czy masz chwilę czasu by
popatrzeć czule w jej oczy? Ile razy dziennie mówisz "proszę weź",
"przepraszam", "pomogę ci"? Lub przytuliłeś, jak to czyniłeś zaraz
po ślubie?
Słowo tłumaczone na "pielęgnuję",
oznacza zapewnić ciepło takie, jak ptaki ogrzewając piórami swoje
pisklęta. Wyrazem tego będzie delikatność i wyrozumiałość, jaką
kochający mąż będzie okazywał swojej żonie. Tak jak pisklęta czują
ciepło i mają poczucie bezpieczeństwa, podobnie będzie się czuła
żona, mając kochającego i troskliwego męża.
Mężowie, nie wolno nam lekceważyć tych
rad, bo gdyby tak było, nasze modlitwy mogą napotkać przeszkody.
Innymi słowy: nasze stosunki z twórcą małżeństwa byłyby
nienajlepsze. I to nie dziwi, bo właśnie nam, żonatym mężczyznom
Jehowa mówi "to jest ta droga, chodźcie nią". Żonaci bracia, nie
ma lepszej drogi, nie ma lepszej recepty na udane małżeństwo.
A teraz, chwilę porozmawiajmy o żonie.
Biblia mówi o doniosłej roli i należnym miejscu żony w obrębie
małżeństwa. Nie da się, drodzy bracia, przecenić tej roli. Żona ma
wielki wpływ na jakość małżeństwa i jego trwałość. Oczywiście,
chodzi o żony, które respektują zasady biblijne. Mądre żony ściśle
się trzymają zasad i wytycznych Jehowy. I znów moglibyśmy zapytać:
jakich? Otwórzmy wszyscy, ale szczególnie zachęcam żony, by
zwróciły uwagę na wypowiedź apostoła Pawła, zanotowaną w Liście
do Efezjan, 5 rozdziale, wersety 22 do 24 i werset
33, druga część. Apostoł Paweł pisze:
"Żony niech będą podporządkowane swoim
mężom jak Panu,
ponieważ mąż jest głową żony, jak i Chrystus jest głową zboru -
on, wybawca tego ciała.
Doprawdy, jak zbór jest podporządkowany Chrystusowi, tak i żony
niech będą swym mężom we wszystkim".
i druga część wersetu 33 radzi:
"Żona zaś winna mieć głęboki respekt
dla swego męża".
Czy to trudne, drogie siostry? Raczej
nie. Recepta prosta. Nie trudno zauważyć, iż w tym fragmencie
położono nacisk na dwie sprawy: Pierwsza, to podporządkowanie się,
głęboki respekt. No i druga: szacunek. Nie jest to łatwe w
dzisiejszych czasach, gdzie duch rywalizacji, emancypacji, czy
feminizmu daje się zauważyć na wielu płaszczyznach życia
społecznego.
Drogie siostry będące żonami, czy
zwróciłyście uwagę, że żony mają być podporządkowane mężowi, jak
Panu, czyli Jezusowi Chrystusowi. Jeżeli jesteś żoną, czy w
chwilach rozdrażnienia zdarza ci się podnosić głos na swego męża?
A teraz pomyśl: czy miałabyś odwagę krzyczeć na Jezusa lub mówić
bardziej swojsko, kłócić się z nim lub w jego obecności? Jakże
często można uniknąć wielu nieporozumień, pamiętając o wybornej
radzie apostoła Piotra, zanotowanej w pierwszym jego
Liście, 3 rozdziale, wersecie 4. Wiem, że na pewno
pamiętacie ten werset, albo przynajmniej jego treść. Apostoł Piotr
radzi tam:
"Waszą ozdobą niech będzie ukryta
osoba w niezniszczalnej szacie cichego i łagodnego ducha, który
ma wielką wartość w oczach Boga".
Jehowa Bóg wie, że lubicie ozdoby. Piotr
też, będąc żonatym mężczyzną nieraz widział to u swojej żony.
Dlaczego żony zakładają ozdoby? W różnym celu: by podkreślić coś,
przypodobać się, zwrócić uwagę na siebie. Pamiętajcie - cichy i
łagodny duch to piękna ozdoba każdej żony.
Innym zagrożeniem dla udanego związku
jest rywalizacja o to, kto faktycznie ma sprawować zwierzchnictwo
w rodzinie i w małżeństwie. Biblia radzi: "żony niech będą
podporządkowane swym mężom we wszystkim''. Jeśli jesteś żoną, nie
wahaj się mówić o swoich potrzebach, propozycjach, staraj się
rzeczowo przedstawiać swoje argumenty. Kochający mąż na pewno
będzie je uwzględniał. Jeżeli jednak podejmie decyzję inną, niż
się spodziewałaś, wspieraj męża według najlepszych swoich
umiejętności. Pamiętaj, że jest to znacznie lepsze, niż duch
rywalizacji wyniszczający wasze małżeństwo.
Drogie siostry, Jehowa dał wam wspaniałe
zadanie, jako pomocnicy macie niezwykły przywilej w zaludnianiu
ziemi, troszczeniu się o dzieci, wykonywaniu czynności, które
uprzyjemniają życie całej rodziny. Czyniąc tak przynosisz
zaszczyt swej głowie, rola pomocnika nieraz decyduje o powodzeniu.
Ileż domów widzieliście wybudowanych, nigdy by nie powstały, gdyby
murarz nie miał pomocnika. A teraz? Wielu może waszych mężów
ogląda mecze piłkarskie. Są zafascynowani. A czy zauważyłyście,
kto nieraz decyduje o zwycięstwie całej drużyny? To pomocnicy,
których się bardzo wychwala. Niby ich nie widać, a piękną pracę
wykonują na murawie. Podobnie i wy możecie przyczynić się do
zwycięstwa. Wasze małżeństwo może się ostać.
Pewien katolicki publicysta tak napisał
o kobiecie hebrajskiej:
W zakres jej obowiązków z pewnością
wchodziły wszelkiego rodzaju zajęcia. Dbała o stada, pracowała w
polu, gotowała, przędła, w wykonywaniu żmudnych, lecz bynajmniej
nie upokarzających czynności zjednywała sobie szacunek. A z
nielicznych fragmentów rzucających światło na tajniki życie
rodzinnego widać, że Izraelita kochał swą żonę, gotów był jej
wysłuchać, traktował ją jak równorzędnego partnera. I naprawdę,
nie było w tym nic nadzwyczajnego. Było to dokładnym odbiciem
nauki przekazanej w Księdze Rodzaju, gdzie powiedziano o Bogu,
że stworzył kobietę jako towarzyszkę dla mężczyzny, on zaś miał
do niej przylgnąć. Ostatni rozdział księgi przysłów wychwala
dobrą gospodynię, szanowaną przez dzieci i będącą dumą swego
męża.
Prawda, że dużo z tego opisu można się
nie tylko dowiedzieć, ale i nauczyć? Żony, bądźcie koronami swych
mężów okazując im podporządkowanie i szacunek. Czyniąc tak
będziecie wystrzegać się rozdzielania tego, co Bóg wprzągł we
wspólne jarzmo.
Zarówno mąż, jak i żona muszą również ze
sobą rozmawiać. Pamiętając, iż wymiana myśli zacieśnia więzy (oryg.)
małżeńskie. Zdrowa wymiana myśli jest oparta na wierności,
zaufaniu i wzajemnym zrozumieniu, ale przymioty takie jak
wierność, zaufanie, czy zrozumienie rozwijają się wtedy, gdy mąż i
żona uważają małżeństwo za związek na całe życie i oboje pracują
nad tym, żeby było udane.
Bez szczerej wymiany myśli... brak
szczerej wymiany myśli może doprowadzić do tego, że
nieporozumienia staną się coraz poważniejsze i coraz bardziej
bolesne. Jakże często małżonkowie przestają ze sobą rozmawiać, gdy
pojawiają się problemy i to różnej natury, lub gdy czują do siebie
odrazę... urazę. Ale jak rozwiązać problem, jeśli się ze sobą nie
rozmawia? Skąd małżonek będzie wiedział, że to lub tamto sprawia
ci przykrość? Jeśli w duchu łagodności mu nie powiesz o tym, co ci
leży na sercu dna... dnie.
Musimy sobie uświadomić, że mamy też
przeciwnika. Szatan atakuje dzisiaj małżeństwa, żeby zniesławić
Jehowę - twórcę małżeństwa. Może pobudzać do zazdrości i kłótni, a
stąd tylko krok do przykrych słów, intryg, czy niegodziwych
podejrzeń. Czytanie romantycznych powieści, oglądanie seriali
telewizyjnych może sprawić, że zaczniesz marzyć o nierealnym
życiu. Oglądanie pornografii może doprowadzić do przedmiotowego
traktowania małżonka i stawiania wymagań, które mogą ranić uczucia
osoby ci najbliższej. A przecież to nie ma nic wspólnego z
oddawaniem powinności, o jakiej mówi Biblia.
Niektórzy zrywają nić porozumienia w
obliczu pojawiających się trudności zaczynają szukać sposobu na
uwolnienie się od małżeńskiego jarzma. Zamiast szukać łatwych
rozwiązań i przykrych do tego, pamiętajmy o radzie z listu do
Efezjan, 4 rozdział, werset 26 i 27. Apostoł Paweł radzi także
małżeństwom, albo przede wszystkim osobom blisko ze sobą
przebywającym i związanym:
''Bądźcie srodze zagniewani, a jednak
nie grzeszcie. Niech słońce nie zachodzi nad waszym
rozdrażnieniem, ani nie zostawiajcie miejsca Diabłu.''
Niektórzy czytając ten fragment mówią:
"u nas już dawno słońce przestało świecić". To jest cisza przed
burzą. Zamiast tak mówić, jak najszybciej, jak najszybciej
zacznijcie rozwiązywać problemy w oparciu o Pismo Święte. Pismo
Święte udziela wielu praktycznych rad. Także literatura, którą
otrzymujemy. To Słowo Boże uwypukla czynniki sprzyjające budowaniu
silnej więzi małżeńskiej. Na przykład: poczucie obowiązku,
współpracę, ofiarność, uważanie małżeństwa za nierozerwalne. A
jeżeli jest wam trudno porozmawiać o swoich problemach, a tym
bardziej rozwiązać, to może po uzgodnieniu warto zwrócić się o
pomoc do braci starszych, oczywiście nie oczekując, że przyjdą i
rozwiążą za nas problem, ale może podsuną jakąś praktyczną radę,
którą łatwiej będzie zastosować.
W pożyciu intymnym okazujcie sobie
względy i szacunek dla uczuć. Uwzględniajcie potrzeby partnera, a
także sytuację, stan zdrowia, czy inne czynniki w obrębie
waszego małżeństwa. Wystrzegajmy się wszelkich praktyk, które
mogłyby sprawiać ból lub odrazę Jehowie lub małżonkowi. Unikajmy
zachowań lub wypowiedzi, które wzbudzałyby uzasadnioną zazdrość.
Wpatrywania się w osobę trzecią, ciągłego mówienia o zaletach
upatrzonej osoby, niestosownego porównywania, czy zabiegania o
towarzystwo tej samej osoby mogącej wzbudzić romantyczne uczucie.
Takie zachowanie nie sprzyja więzi małżeńskiej.
Ochroną małżeństwa jest konieczność
bliskiej współpracy i wykonywania obowiązków domowych. Ileż
radości może sprawić wspólne przygotowanie posiłku, sprzątanie,
remont, urządzanie mieszkania. Istotna jest współpraca także
małżonków w sprawach finansowych i podczas dokonywania zakupów. To
często dzieli małżeństwa. Dla wielu stanowi nie lada wyzwanie,
szczególnie wtedy, gdy budżet jest mały. Niektórzy, by utrzymać
standard życia lub zaspokoić zachcianki, decydują się na dłuższe
wyjazdy w sprawach zawodowych, często za granicę. Drodzy bracia,
do was kierujemy słowo przestrogi: wystrzegajcie się takich
wyjazdów! Taka rozłąka wywarła fatalny wpływ na niektóre rodziny
chrześcijańskie. Często prowadzi do zaniedbywania dzieci i do
rozdzielania tego, co Bóg wprzągł we wspólne jarzmo. Prezenty,
nawet najlepsze, nie zastąpią ojca lub matki. Jeśli macie dzieci,
pamiętajcie, iż podobnie jak małżeństwo, są darem od Jehowy.
Musimy też być świadomi, że rozłąka wystawia na pokusę ciebie i
twego małżonka. Zamiast rozwiązania waszych drobnych problemów,
mogą szybko pojawić się o wiele większe, rujnujące wasze życie.
Dzisiaj mogliśmy przypomnieć sobie wiele
praktycznych rad. Studiując Słowo Boże natkniemy się na inne
wyborne pouczenia. Niektóre stały się naszą własnością ku
pożytkowi, a inne przychodzi nam z trudem wprowadzać w czyn. Nie
raz może słyszałeś, albo sam mówiłeś "to się nie da". Zamiast tak
mówić, staraj się jak najszybciej niwelować rozbieżności między
tym, co wiesz, a tym co robisz dla dobra swojego małżeństwa.
Uwzględniając praktyczne rady w naszym
życiu, czyniąc wszystko, co w naszej mocy sprawiamy, że w naszym
małżeństwie jest należne miejsce dla Jehowy. Opuszczając dzisiaj
to miejsce, postanówmy sobie wszyscy w sercu, że mimo
pojawiających się trudności będziemy chodzić z Bogiem Jehową i nie
rozdzielimy tego co On wprzungł... wprzągł we wspólne jarzmo.
Pamiętajmy, jarzmo to może być bardzo miłe.
(oklaski)
Opublikowano na Brooklyn Spółka Bez
Odpowiedzialności, sierpień 2004