Towarzystwo Strażnica (WTS) w wielu
swoich publikacjach podkreśla zbieżność wypowiedzi Jezusa z Mateusza
24 z Objawieniem 6, gdzie opisano galop tzw. „czterech jeźdźców
apokalipsy”. Czy wyjaśnienia Towarzystwa są jednak idealnie
analogiczne do tego, co czytamy w tych fragmentach? Warto
prześledzić wspomniane wersety, gdyż nauki Strażnicy
odbiegają od tego, co tam czytamy.
ŁUKASZ
odczas wizyty w Jerozlimie uczniowie
Jezusa zapytali go o znaki jego przyjścia i zakończenia świata lub
systemu rzeczy (Mt 24:1-3). Towarzystwo komentuje to tak:
Wspaniały finał Objawienia bliski!,
s.92
Pod koniec ziemskiej służby Jezusa
uczniowie zapytali go na osobności: „Powiedz nam, kiedy to nastąpi i
co będzie znakiem twojej obecności oraz zakończenia systemu rzeczy?”
W odpowiedzi usłyszeli proroctwo o nieszczęściach, które miały
stanowić 'początek boleści'. Jezus rzekł: „Powstanie naród przeciw
narodowi i królestwo przeciw królestwu, i będą wielkie trzesięnia
ziemi i miejscami zarazy, i głód i straszne widoki, i znaki ogromne
z nieba” (Mateusza 24:3,7,8, NW; Łukasza 21:10,11)
Jak do tej pory wszystko się zgadza. Ale
książka ciągnie dalej:
Warto zwrócić uwagę na znamienną analogię
zachodzącą między powyższym proroctwem a tym, co ukazano Janowi w
trakcie zdejmowania kolejnych pieczęci.
WTS przyznaje więc tutaj, że pomiędzy
wypowiedziami Jezusa z Mateusza 24, a Objawieniem 6 zachodzi
„znamienna analogia”, czyli nieprzypadkowa zbieżność tych fragmentów
Biblii. Jeśli WTS dostrzega taką analogię, to wydaje się
prawdopodobne, że celowo wprowadziło swoich czytelników błąd. Pod
jakim względem?
Głównie dlatego, że powyższy cytat z
Finału Objawienia pojawia się przy drugim jeźdźcu, czym
niejako zasugerowano, że owa analogia rozpoczyna się dopiero od tego
fragmentu, przez co pomięto zarówno podany przez Jezusa pierwszy
znak jego paruzji, jak i pierwszego jeźdźca na białym koniu.
iedy
czytamy Mateusza 24:4-8, to dostrzegamy, że Jezus podał cztery znaki
odpowiadające pierwszym czterem pieczęciom w Objawieniu 6:
Baczcie, żeby was kto nie zwiódł. Albowiem
wielu przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Jam jest Chrystus, i
wielu zwiodą. Potem usłyszycie o wojnach i wieści wojenne.
Baczcie, abyście się nie trwożyli, bo musi się to stać, ale to
jeszcze nie koniec. Powstanie bowiem naród przeciwko narodowi i
królestwo przeciwko królestwu, i będzie głód, i mór,
a miejscami trzęsienia ziemi. Ale to wszystko dopiero początek
boleści.
(Bw) [kursywa dodana]*
Jezus podaje tu przegląd okoliczności i
stanu, jaki miał pojawić się od pierwszego wieku, aż do zakończenia
„świata”. Przepowiedział cztery konkretne sytuacje, jakich należy
wypatrywać: religijnych zwodzicieli, wojny, głód i choroby.
Czy zatem pierwszy jeździec odpowiada
pierwszemu znakowi z wyjaśnień Jezusa, czy raczej jest to sam Jezus,
jak naucza WTS? Porównajmy to z tym, co zobaczył Jan w Objawieniu.Po
otwarciu pierwszej pieczęci Jan pisze:
Objawienie 6:1,2
I widziałem, jak Baranek zdjął pierwszą z
siedmiu pieczęci i usłyszałem głos jednej z czterech postaci,
donośny jak grzmot, mówiący: Chodź! I widziałem, a oto biały koń,
ten zaś, który siedział na nim, miał łuk, a dano mu koronę, i
wyruszył jako zwycięzca, aby dalej zwyciężać.
Biel jest symbolem czystości i pokoju.
Ten jeździec wydaje się więc przychodzić w imię zwiastowania pokoju
i propagowania go.
Ale najwidoczniej jeździec ten przynosi
tylko pozorny pokój i zwiastuje sytuację opisaną przez apostoła
Pawła w 1 Tesaloniczan 5:3: „Gdy mówić będą: Pokój i bezpieczeństwo,
wtedy przyjdzie na nich nagła zagłada, (...) i nie umkną.”
WTS twierdzi, że jeźdźcem jest Jezus
Chrystus opierając się na porównaniu z Objawieniem 19, gdzie opisano
go jako osobę dosiadającą białego konia podczas swojego drugiego
przyjścia. Ale staranne porównanie dostarcza istotnych różnic.
Chrystus podczas swojego powrotu ma na głowie „liczne diademy”, a
nie pojedynczą koronę, jaką nosi pierwszy jeździec.
Co ciekawe, w tekście greckim odnośnie
pierwszego jeźdźca powiedziano, że ma na głowie „wieniec” (stefanos),
a w Objawieniu 19:12 Jezus nosi „diademy” (diademata).
wrot stefanos bywa też tłumaczony
na „korona”, ale ma on w Biblii raczej negatywny sens lub odnosi się
do ludzi, którym warunkowo powierzono jakieś obowiązki. Np. Jezusowi
nałożono na głowę „koronę (stefanos) z cierni”, najwyraźniej
po to, żeby go ponizyć (Mt 27:29; Mk 15:17; Jn 19:2,5). W 1 Kor 9:25
Paweł pisze o „koronie (stefanos)”, jako o rzeczy której
dostępują chrześcijanie za wierny bieg w drodze do zbawienia. Z
kolei w księdze Objawienia stefanos nosi 24 starszych (czyli
wyniesieni do rangi królów i kapłanów wierni chrześcijanie),
szarańcze przypominające konie z ludzkimi twarzami oraz niewiasta
mająca koronę z 12 gwiazd (Obj 4:4,10; 9:7; 12:1). Jest też jedna
wzmianka odnośnie Jezusa, iż ma na głowie „koronę (stefanos)”
(Obj 14:14). Słowo to ma więc dość szerokie znaczenie, i bywa także
rozumiane jako „nagroda” albo „ozdoba, duma, chluba lub chwała” (Wielki
słownik grecko-polski Nowego Testamentu).
Co do diadema (diadem), Pisma
Greckie zawierają jedynie trzy miejsca jego występowania – dwa razy
w przypadku szatana i raz odnośnie Jezusa (Obj 12:3; 13:1; 19:12).
Jaki z tego wniosek? Stefanos
noszą (lub warunkowo otrzymują) jedynie ludzie,
natomiast diademata (wiele diademów) mają tylko
osoby duchowe, które posiadają autentyczną lub pozorną boską władzę
– Jezus Chrystus („Król królów i Pan panów” - Obj 19:16) i szatan
(„bóg tego świata” - 2 Kor 4:4).
Jeśli jeździec z Objawienia 6 nosi
stefanos, to logiczne wydaje się, że jest on pochodzenia
ludzkiego, jest kimś kto ma władzę na ludźmi, ale jest ona
tymczasowa, warunkowa i złudna. Tym bardziej, że pieczęcie otwiera
Baranek, czyli Jezus Chrystus, pokazując Janowi, co miało się dziać
na ziemi pomiędzy jego wniebowstąpieniem a powtórnym
przyjściem. Jezus nie toczył wtedy żadnej wojny, gdyż Pismo Święte
mówi jednoznacznie:
Hebrajczyków 10:12,13
Ale ten człowiek złożył na zawsze jedną
ofiarę za grzechy i zasiadł po prawicy Boga, oczekując odtąd,
aż jego nieprzyjaciele zostaną położeni jako podnóżek dla jego stóp.
(NW) [kursywa dodana]
Pierwszy jeździec ma też łuk, podczas gdy
Chrystus jest wyposażony w miecz, którym podbija narody. To także
jest znamienne, gdyż łuk służy do zadawania śmierci (czyli
„zwyciężania”) w sposób skryty, z zaskoczenia lub ze znacznej
odległości. Można powiedzieć, że łucznik zadaje śmierć skrytobójczą,
a jego ofiara często nawet nie wie, kiedy została zaatakowana.
Natomiast miecz jest orężem do bezpośredniej, otwartej wojny.
Jezus występuje z mieczem jawnie, a
jeździec na białym koniu zadaje ciosy podstępnie – bierze w
„poddanie” niepostrzeżenie i skrycie, kiedy ofiara niczego nie
podejrzewa. Tak właśnie działają odstępcy i fałszywi nauczyciele:
„Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was
w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi!”
(Mat 7:15).
Sposób działania fałszywych nauczycieli
opisał też Juda:
Judy 4,8,12
Wkradli się bowiem pomiędzy was jacyś
ludzie, na których od dawna
wypisany został ten wyrok potępienia, bezbożni, którzy łaskę Boga
naszego obracają w rozpustę i zapierają się naszego jedynego Władcy
i Pana, Jezusa Chrystusa. (...) Pomimo to ludzie ci, hołdując
urojeniom, podobnie kalają ciało swoje, pogardzają
zwierzchnościami i bluźnią istotom niebieskim. (...) Oni to są
zakałą na waszych ucztach miłości, w których bez obawy biorą udział
i tuczą siebie samych. (NW)
[kursywa dodana]
Dlatego też, jeśli wizja Jana jest
odzwierciedleniem przepowiedni Jezusa z Mateusza 24 (co przyznaje
WTS), to musimy uznać, że jeździec ten nie reprezentuje Jezusa, ale
fałszywych nauczycieli, którzy co prawda powołują się na jego imię,
ale skazili jego nauki i doprowadzili wielu do destrukcyjnej
herezji. Pasuje to do jego ostrzeżenia: „Baczcie, żeby was kto nie
zwiódł. Albowiem wielu przyjdzie w imieniu moim, (...) i wielu
zwiodą.” (Mat 24:3-5)
Niedługo po śmierci Chrystusa Kościół**
skaziła „inna ewangelia” (Gal 1:6), wprowadzając rozłamy i
zamieszanie. Apostołowie byli zmuszeni zwalczać ten problem, czego
dowodem są ich listy do Kościoła. Paweł ostrzegał starszych zboru w
Efezie, by uważali na takich fałszywych nauczycieli:
Dzieje 20:28-30
Zważajcie na samych siebie i na całą
trzodę, pośród której duch święty ustanowił was nadzorcami, abyście
paśli zbór Boga, nabyty przez niego krwią jego własnego Syna. Ja
wiem, że po moim odejściu wejdą pomiędzy was ciemięskie wilki
i nie będą się czule obchodzić z trzodą, a spośród was samych
powstaną ludzie mówiący rzeczy przewrotne, aby pociągnąć za sobą
uczniów.
(NW) [kursywa dodana]
Podobnie apostoł Piotr stojąc już u kresu
swojego życia, został pobudzony przez Boga do podania ostrzeżenia o
odstępstwie, które pojawiło się na horyzoncie. Drugi rozdział jego
drugiego listu z całą mocą potępia tych, którzy wprowadzają fałszywe
nauki do Kościoła:
2 Piotra 2:1
Lecz byli też fałszywi prorocy między
ludem, jak i wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy
wprowadzać będą zgubne nauki i zapierać się Pana, który ich odkupił,
sprowadzając na się rychłą zgubę.
(NW) [kursywa dodana]
Dodał on też, że „wielu pójdzie za ich
rozwiązłością, a droga prawdy będzie przez nich pohańbiona”
(werset 2). Piotr nazywa doktrynę Kościoła „drogą prawdy”. Jest to
coś na wzór ścieżki prawdy po której zawsze będą chodzić wierne
osoby. Chrystus nazwał ją wąską i trudną drogą, którą znajduje
niewielu (Mat 7:13,14).
Jeździec na białym koniu bardzo sprytnie
podszywa się pod zwycięskiego króla, Jezusa Chrystusa, do tego
stopnia, że zgodnie z przepowiednią „wielu zwiódł”. Nie jest to
żadna pojedyncza osoba, ale cała „klasa” odstępczych nauczycieli
działających wśród Kościoła i poza nim od I wieku n.e. aż do chwili
powtórnego przyjścia Pana, o których Jezus powiedział:
Mateusza 7:15-23
Strzeżcie się fałszywych proroków,
którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami
drapieżnymi! (...) Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie,
wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca
mego, który jest w niebie. W owym dniu wielu mi powie: Panie,
Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu
twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie
czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem.
Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie.
(NW) [kursywa dodana]
Jednak pomimo tak wyraźnych biblijnych
ostrzeżeń i wskazówek, jeździec na białym koniu jest „zwycięzcą i
nadal zwycięża”, o czym świadczy ogromne odstępstwo, tysiące sekt i
nieustanne rozłamy i rozdźwięki w Kościele.
Mamy więc do dyspozycji mnóstwo dowodów,
że pierwszy jeździec na białym koniu nie oznacza wyniesionego do
królewskiej chwały Jezusa Chrystusa, co od dziesiątków lat twierdzi
Towarzystwo Strażnica. Jeśli zadamy sobie nieco trudu i dokonamy
„znamiennej analogii” między Mateusza 24 a Objawieniem 6, to
dostrzeżemy, że podobieństwo jest rzeczywiście uderzające [teksty
pochodzą z Bw]:
|
Mateusza 24 |
Objawienie 6 |
|
Baczcie, żeby was kto nie zwiódł.
Albowiem wielu przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Jam jest
Chrystus, i wielu zwiodą. |
I widziałem, a oto biały koń, ten zaś,
który siedział na nim, miał łuk, a dano mu koronę, i wyruszył
jako zwycięzca, aby dalej zwyciężać. |
|
Potem usłyszycie o wojnach i wieści
wojenne. Baczcie, abyście się nie trwożyli, bo musi się to stać,
ale to jeszcze nie koniec. Powstanie bowiem naród przeciwko
narodowi i królestwo przeciwko królestwu |
I wyszedł drugi koń, barwy ognistej, a
temu, który siedział na nim, dano moc zakłócić pokój na ziemi,
tak by mieszkańcy jej zabijali się nawzajem; i dano mu wielki
miecz. |
|
i będzie głód |
I widziałem, a oto koń kary, ten zaś,
który siedział na nim, miał wagę w ręce swojej. I usłyszałem,
jakby głos pośród czterech postaci mówił: Miarka pszenicy za
denara i trzy miarki jęczmienia za denara; a oliwy i wina nie
tykaj. |
|
i mór |
I widziałem, a oto siwy koń, a temu,
który na nim siedział, było na imię Śmierć, a piekło szło za
nim; i dano im władzę nad czwartą częścią ziemi, by zabijali
mieczem i głodem, i morem, i przez dzikie zwierzęta ziemi. |
Dlaczego zatem WTS trzyma się uparcie zdania, że pierwszy „jeździec
apokalipsy” to Jezus? Tego nie wiadomo, gdyż w gruncie rzeczy
uznanie powyższego porównania i wyjaśnienia, nie miałoby z punktu
doktrynalnego większego wpływu na nauki Strażnicy. Być może takie
stanowisko dałoby nawet WTS dodatkowe argumenty do walki z
paranoiczną obsesją, że wszędzie poza Organizacją są tylko odstępcy
i fałszywi nauczyciele.
Jednak pomijając to wszystko, wypowiedź, iż WTS dostrzega „znamienną
analogię zachodzącą między powyższym proroctwem [Jezusa] a tym, co
ukazano Janowi”, jest podana na wyrost, ponieważ albo wcale jej nie
dostrzega, albo świadomie wprowadza czytelników błąd. Poza tym, żeby
zupełnie zaciemnić tą analogię w tekście głównym Łukasza 21:10,11
Przekład Nowego Świata zamieszał kolejnością podawanych przez Jezusa
wydarzeń. W Przekładzie Nowego Świata czytamy tak:
1. Fałszywi prorocy
2. Wojny
3. Zarazy
4. Głód
Natomiast w tekstach greckich jest inna kolejność, która jest
całkowicie zgodna z tym, co podaje Objawienie 6, mianowicie:
1. Fałszywi prorocy
2. Wojny
3. Głód
4. Zarazy
[porównaj Emphatic Diaglott, Young's Literal Translation, Stephanus
1550 Morphology lub Grecko-polski Nowy Testament. Kingdom
Interlinear w ślad za tekstem Westcotta i Horta podaje błędną
kolejność, która nie znajduje poparcia w innych przekładach].
Towarzystwo Strażnica nie po raz pierwszy więc okazuje się
manipulatorem Słowa Bożego, pomimo szumnych twierdzeń, że jest jego
największym orędownikiem.
____________________
* Podaję tu wersety w oparciu o Biblię warszawską, gdyż w tekście
Przekładu Nowego Świata nie pojawia się zwrot „mory (czyli choroby,
zarazy)”, a w równoległym sprawozdaniu z Łukasza 21:10,11 w NW
błędnie podano kolejność wydarzeń opisanych przez Jezusa,
umiejscawiając „zarazy” przed „niedoborami żywności”, chociaż w
oryginalnym tekście greckim jest na odwrót.
** Stosuję słowo „Kościół” w tradycyjnym znaczeniu, tzn. jako całą
wspólnotę wierzących chrześcijan.
Łukasz, grudzień 2004