Strona główna / F.A.Q.

Tematyczny spis wszystkich artykułów


 

Najczęściej zadawane pytania i stawiane zarzuty

1. Kto tworzy tę witrynę?

Tworzą ją osoby zainteresowane tematem i orientujące się w poruszanych tu zagadnieniach. Jedynym kryterium jest chęć polemiki z oficjalną wykładnią doktryn, historii, wreszcie zasad działania Świadków Jehowy, jakie przedstawiane są na łamach periodyków Towarzystwa Strażnica, o ile polemika ta ma twarde merytoryczne podstawy i jest udokumentowana.

2. Dlaczego piszecie właśnie o Świadkach Jehowy?

Jest to często poruszana kwestia (zazwyczaj w formie zarzutu). Zaraz za nią pada argument typu: ''a zobaczcie co wyprawia Kościół, o nim piszcie''. Odpowiedź jest banalna i prosta: Piszemy o tym, na czym się znamy i to my zadecydujemy, a nie osoby zewnątrz będą nam mówiły, jak, kiedy i o czym będziemy pisać.

3. Kto dał wam prawo aby pisać o Świadkach Jehowy?

Przepraszamy, jeżeli pytanie co niektórym wydaje się zwyczajnie głupie, ale takowe padało i to nie jeden raz, zatem odpowiadamy: Nikt nie musiał nam dawać takiego prawa. Żyjemy w cywilizowanym i wolnym świecie, gdzie każdy może pisać o kim chce i co chce, byle nie przekraczał granic ludzkiej uczciwości, a także granic ustalonych przez ustawodawstwo danego kraju. Ciekawe, że ludzie często pytający nas o to, kto dał nam prawo pisać o Świadkach Jehowy, nigdy nie precyzują o kogo im dokładnie chodzi i kto miałby komukolwiek zezwalać na pisanie o Świadkach Jehowy:) (Może kiedyś się tego dowiemy).

4. Wasza witryna tworzy diametralnie inny obraz Świadków niż wynika on z ich publikacji. Dlaczego?

Organizacja Świadków Jehowy, jak każda inna, walczy o pozytywny wizerunek. Czyni to choćby za pomocą ponad 95 milionów egzemplarzy wydawanych miesiąc w miesiąc swych głównych periodyków: 'Strażnicy' i 'Przebudźcie się!'. Upraszczając, można powiedzieć, że my piszemy to, o czym zapomniało napisać Towarzystwo w w.w. czasopismach. Nie ukrywamy, że nie mamy zamiaru kopiować i umieszczać, częstokroć wyolbrzymionego, samozachwytu Organizacji odnośnie jej samej, gdyż nie taki jest nasz cel. Oczywiście wybór należy do Czytelnika, który zawsze może bez problemu opuścić tę witrynę i udać się na www.watchtower.org, gdzie zapewniamy, że poczyta o Świadkach Jehowy, jako najuczciwszych ludziach na świecie, tworzących najszczęśliwsze rodziny, mających wręcz zbawienny wpływ na całe społeczeństwo, wśród którego żyją.

'5. 'Ta strona kłamie, bo tworzą ją 'odstępcy''.

Jest to kolejny, tym razem stricte propagandowy, zarzut wypływający wprost z doktryny Świadków, dlatego nie będziemy tu polemizować z doktryną, lecz odpowiemy w sposób najprostszy z możliwych: To, czy coś jest kłamstwem, lub nie, nie zależy od tego, kto to pisał, ale od tego, czy to, co jest napisane, zgadza się z faktami, czy też się z nimi nie zgadza. Ponadto, obecnie na stronę piszą osoby nie mające nic wspólnego ze Świadkami (nigdy nimi nie byli), ale także pomagają przy jej tworzeniu sami Świadkowie, którzy - domniemamy - także są zainteresowani czymś tak podstawowym, jak chęcią przedstawiania faktów, choćby były one niekorzystne dla Organizacji, czyli - pisząc w języku Towarzystwa -  ,,nie budujące''. (Patrz także odpowiedź na pytanie1; więcej artykuł: Jak polemizują z nami Świadkowie Jehowy?)

6. Nikt nie zna lepiej prawdy o Świadkach Jehowy niż oni sami. Oni sami mogą opowiedzieć o sobie najlepiej, więc nie ma potrzeby abyście wy musieli jeszcze dodatkowo o nich pisać.

Istnieje stara zasada, że nikt nie może być sędzią we własnej sprawie. Gdyby tak nie było, to świat byłby pełen kłamstwa, zbrodni, i zarazem samych „niewinnych” i „uczciwych” ludzi. Więzienia świeciłyby wiecznie pustkami, a sądy byłyby instytucją parodii wydając tylko i wyłącznie wyroki uniewinniające. Nie twierdzimy, że Towarzystwo nie zna ''prawdy'' o sobie. Nauczeni przykrym doświadczeniem, mamy natomiast podstawy twierdzić, że Świadkowie Jehowy z jakichś powodów mogą nie chcieć powiedzieć całej prawdy o sobie, lub mylić się w kwestii swojej interpretacji Biblii, zatem wszystko co Świadkowie Jehowy mówią o sobie i swej wierze, jak każda informacja, powinno podlegać weryfikacji. (Więcej: Jak polemizują z nami Świadkowie Jehowy?)

7. Czy ktoś wam za to płaci? Na czyje 'zlecenie' pracujecie?

Często jest to retoryczne pytanie, a za nim pytający sam sobie odpowiada wskazując różne instytucje mające nas finansować z Kościołem na czele. Odpowiedź jest, niestety, negatywna - nikt z nas nie otrzymuje wynagrodzenia za to, że tworzy tę witrynę. Także nie istnieje żaden nasz 'zleceniodawca', działamy w sposób niezależny, a z efektów naszej pracy może korzystać każdy, kto ma na to ochotę.

8. Jeżeli Świadkowie Jehowy nie są 'religią prawdziwą', to która jest?

Jak wynika z odpowiedzi na ''1 Pytanie'', strona zajmuje się tematyką Świadków Jehowy, a nie poszukiwaniem ''religii prawdziwej''. Jesteśmy przekonani, że piszemy dla inteligentnego Czytelnika, a nie dla dziecka. To dziecku, jak się pokazuje, że coś jest ''be'', należy dać zastępczą zabawkę i rzec: ''to jest cacy''. My dostarczamy informacji, której próżno szukać na łamach publikacji Towarzystwa, a nie jest naszym celem ani wskazywanie ''religii prawdziwej'', ani nawet ''nawracanie'' Świadków Jehowy na ''cokolwiek''. 

9. Świadkowie Jehowy to sekta i powinno się ją zdelegalizować.

Taki postulat wysuwany jest od czasu do czasu przez ludzi, którzy najwyraźniej ani nie znają historii Świadków Jehowy, ani obowiązującego prawa i to nie tylko polskiego, ale także międzynarodowego. Natomiast skutki spełnienia takiego postulatu okazałyby się dla społeczeństwa bardziej negatywne, niż powody, dla którego taka teza jest wysuwana. Witryna Brooklyn Sp. B.O. stoi na stanowisku, że jedyną 'bronią' w sporach ideologicznych powinna być informacja, a delegalizacja ŚJ byłaby zamachem na podstawowe wolności i prawa człowieka, i jako niebezpieczny precedens otwierałby drogę do kolejnych ograniczeń praw, które z takim trudem zostały przez społeczeństwa wyartykułowane, ukształtowane i zapisane. (Więcej o tym: Świadkowie Jehowy - zdelegalizowana sekta?)

10. Skąd macie te wszystkie materiały?

Hołdujemy starej i dobrej zasadzie. Zbieramy wszystkie materiały, analizujemy, weryfikujemy i na podstawie tego powstają artykuły. Nie możemy ujawnić niektórych źródeł informacji, ale efekty ich, czyli konkretne teksty (wraz z umieszczonymi kopiami, wykazem źródeł) stają się dostępne dla wszystkich. Inaczej pisząc, jeśli nam uda się coś zdobyć, zapewniamy, że nie zostawimy takiej informacji tylko dla siebie, a podzielimy się nią z Wami, chyba, że na przeszkodzie staną inne czynniki (choćby tak przyziemne, jak ograniczone miejsce na serwerze), lecz wtedy zawsze je podamy.

11. Co zrobić, aby także móc pisać na Waszą witrynę?

Najlepiej po prostu napisać tekst i go nam przesłać. Oczywiście nie gwarantujemy, że się on ukaże, gdyż - jak każdy - przechodzi merytoryczną weryfikację, porównanie z źródłami, wreszcie, czy tekst ten jest rzeczywistą polemiką, a nie (choćby krypto) apologetyką.

12. Czy będąc na stronie (albo na czacie) pozostaję anonimowym?

Jak najbardziej. Nie ujawniamy nikomu (ani nie prowadzimy archiwizacji) IP osób będących na stronie. Na czacie tzw. opy (osoby mające uprawnienia administrowania chatu) są ludźmi do których mamy pełne zaufanie, dbają o to, żeby czat był strefą wolną dla wszystkich chętnych, a jednocześnie, aby nikt nie obrażał na nim ze względu na czyjeś przekonania (w tym religijne). Natomiast to, ile, i czy w ogóle, powiesz o sobie, zależy tylko od Ciebie samego.

XX. Mam inne pytanie.

Jeżeli Masz pytania dodatkowe, postaramy Ci się na nie odpowiedzieć. Prześlij je na nasz adres: brooklyn@warsaw.com.pl .