Czy w Dziejach
Apostolskich zakazano transfuzji krwi?
Świadkowie
Jehowy a Dz 15:20,29
Jakiś czas po
publikacji na łamach czasopisma „Sekty i Fakty” (nr 7 z 2000 roku, str.
41-43) mojego tekstu pt. Świadkowie Jehowy i kwestia krwi – czyżby kolejne
nowe światło?, również kilka witryn Internetowych przedrukowało rzeczony
tekst u siebie (1). Tekst ten nie wywołał oczywiście jakiejś specjalnej
burzy, bo nie taki był jego cel (chodziło jedynie o przedstawienie mało
zorientowanym czytelnikom zarysu argumentacji Świadków Jehowy), jednak
dzięki temu, że wspomniane witryny opublikowały tekst u siebie, od jednego
ze Świadków Jehowy (dalej ŚJ) otrzymałem polemiczną odpowiedź na ten
tekst.
Jan Lewandowski
w ŚJ (niech pozostanie anonimowy) odniósł się tylko do jednego, ale chyba
właściwie najważniejszego punktu mojej argumentacji. Chodzi o to, że
używając odpowiednich argumentów i w zgodzie z interpretacjami
współczesnych biblistów wskazywałem w swym tekście na to, że mówiący o
powstrzymywaniu się od krwi nakaz z Dz 15:20,29 (por. też Dz 21:25), który
ŚJ wykorzystują do uzasadniania swego zakazu transfuzji, jest jedynie
czasowy i geograficznie ograniczony. Innymi słowy nakaz z Dz 15:29 jest
względny i nie stosuje się do każdej sytuacji. Pisałem:
„Zatem jasne się staje, że nakazy Soboru Jerozolimskiego były warunkowe i
miały wzgląd jedynie na odczucia judeochrześcijan” („Sekty i Fakty”, nr 7
z 2000 roku, str. 42).
Dlaczego uważałem i nadal uważam, że nakazy co do powstrzymywania się od
krwi w Dz 15:20,29 były jedynie warunkowe i powinny być egzekwowane tylko
ze względu na odczucia judeochrześcijan? Z kilku powodów. Po pierwsze,
Jakub mówiąc w Dz 15:20 o powstrzymywaniu się od krwi motywuje to w zdaniu
następnym słowami:
„Z dawien dawna bowiem w każdym mieście są ludzie, którzy co szabat
czytają Mojżesza i wykładają go w synagogach” (Dz 15:21).
Oznacza to, że powodem dla podania w Dz 15:20 nakazu powstrzymywania się
od krwi byli właśnie chrześcijanie pochodzenia żydowskiego, przywiązani do
praw Zakonu zakazującego jedzenia z krwią (np. Rdz 9:4; Ez 22:9), które to
prawa jednak w dużej części już w NT zniesiono (por. np. Rz 7:6; Gal 2:19;
3:24-25; Ef 2:15; Hbr 7:18; patrz niżej link odsyłający do poglądów ŚJ w
tej kwestii). Motywacja przedstawiona w Dz 15:21 jest kluczowa dla całej
tej sprawy i od tej kwestii powinno się w ogóle rozpoczynać interpretację
kwestii nakazu co do powstrzymywania się od krwi z Dz 15:20,29. Jakub
motywując zasadę powstrzymywania się od krwi w Dz 15:21 odwołuje się więc
nie do jakiegoś obowiązującego w każdej sytuacji bezwzględnego nakazu
Boga, tylko co najwyżej jako powód dla tego powstrzymywania się wymienia
on obecność chrześcijan pochodzenia żydowskiego w każdym mieście. Taki
punkt widzenia potwierdza również św. Paweł w jednym ze swych listów, gdy
pisze:
„Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na
chwałę Bożą czyńcie. Nie bądźcie zgorszeniem ani dla Żydów, ani dla
Greków, ani dla Kościoła Bożego, (...)” (1 Kor 10:31-32, Biblia
Tysiąclecia – dalej BT) .
Oznacza to więc, że wspomniane w Dz 15:20,29 powstrzymywanie się od krwi
miało być przez chrześcijan realizowane tylko wtedy, kiedy w pobliżu
znajdowali się chrześcijanie pochodzenia żydowskiego, przywiązani do Prawa
Mojżeszowego. Jeśli zaś ich w pobliżu już nie było, to chrześcijanin
pochodzenia pogańskiego mógł być tym samym zwolniony z nakazu z Dz
15:20,29 mówiącego o powstrzymywaniu się od krwi. Zauważmy, że
nieprzypadkowo padające w Dz 15:21 zdanie o Żydach czytających Mojżesza w
każdym mieście pada właśnie po słowie krew z Dz 15:20. Jest w tym zawarta
wskazówka, że zawarta w Dz 15:20-21 motywacja w kwestii powstrzymywania
się od tego co uduszone i od krwi jest bezpośrednio związana z obecnością
chrześcijan pochodzenia żydowskiego. Kwestie krwi i uduszonych zwierząt
również bezpośrednio wiązały się ze sobą, gdyż w zwierzętach uduszonych
pozostawała jeszcze krew (por. przypis w BT do Dz 15:20, i poniższy cytat
z Orygenesa). W obu tych przypadkach chodziło więc o spożywanie krwi.
atomiast co do wspomnianego w Dz 15:20,29 nakazu powstrzymywania się od
nierządu i pokarmów ofiarowanych bożkom, to sądzę, że jest to już odrębna
kwestia niż wspomniane w Dz 15:20,29 powstrzymywanie się od krwi, i powód
istnienia tego nakazu nie wiązał się już bezpośrednio z wspomnianymi w Dz
15:21 chrześcijanami pochodzenia żydowskiego. Mimo, iż Wj 34:15 i Lb 25:2
potępiają w oczach Żydów spożywanie pokarmów wspólnie z ludami wyznającymi
wiarę w bogów obcych, to zauważmy jednak, że Jan pisząc do chrześcijan
pochodzenia pogańskiego w Pergamonie (dzisiejsza Turcja – por.
Encyklopedia biblijna, Warszawa 1999, str. 921) i Tiatyrze (również Turcja
– por. ta sama Encyklopedia, str. 1275), którzy nie czuli się już związani
z tymi nakazami Prawa Mojżeszowego, potępia ich mimo to za spożywanie
pokarmów ofiarowanych bożkom (Ap 2:14,20).
Ponadto, w zawartych w Ap 2 listach skierowanych do chrześcijan z Tiatyry
i w Pergamonie nie znajdujemy już dla odmiany nic o chrześcijanach
pochodzenia żydowskiego, nie znajdujemy nic o tym, że powstrzymywanie się
od pokarmu ofiarowanego bożkom ma być tak jak w przypadku nakazu
powstrzymywania się od krwi związane z chrześcijanami „czytającymi w
każdym mieście Mojżesza” (por. Dz 15:21). Zatem nakaz co do pokarmów
ofiarowanych bożkom nie wydaje się posiadać już takich samych cech
względności jak nakaz odnośnie powstrzymywania się od krwi, który był
uzależniony od obecności chrześcijan pochodzenia żydowskiego. Obowiązywał
on chrześcijan pochodzenia pogańskiego bez względu na obecność
judeochrześcijan. Jego względność i nieobowiązywanie w dzisiejszych
czasach należy więc rozumieć w taki sposób, że dziś już nie spotykamy w
sprzedaży pokarmów ofiarowanych bożkom.
Tiatyra i Pergamon były miastami, w których istniały gminy chrześcijańskie
złożone z poganochrześcijan i gdyby nakaz co do powstrzymywania się od
pokarmów ofiarowanych bożkom istniał tak samo jak nakaz powstrzymywania
się od krwi ze względu na chrześcijan „czytających Mojżesza”, to nie
byłoby sensu potępiać małoazjatyckich gmin złożonych praktycznie
całkowicie z poganochrześcijan za to, że przez spożywanie pokarmów
ofiarowanych bożkom nie szanują uczuć judeochrześcijan. Nakaz z Dz
15:20,29 mówiący o powstrzymywaniu się od spożywania pokarmu ofiarowanego
bożkom, choć może być traktowany jako nawiązanie do Wj 34:15 i Lb 25:2, to
jednak musiał on powstać niewątpliwie z nieco innych powodów niż nakaz
powstrzymywania się od krwi i od tego co uduszone. Z jakiego innego
powodu? Nieco więcej światła rzucają na to dokumenty
wczesnochrześcijańskie. Paweł w 1 Kor 8:4-5 a zwłaszcza w 1 Kor 8:7
wyjaśnia jaki był powód zakazu tyczącego się spożywania pokarmów
ofiarowanych bożkom. Chodzi o to, że spożywanie takiego pokarmu mogło
wiązać się z kultem bałwochwalczym związanym z bożkami.
ównież dziełko chrześcijańskie o nazwie Didache, które powstało jeszcze
za życia apostołów, potwierdza, że spożywanie pokarmów ofiarowanych bożkom
oznaczało dla pierwszych chrześcijan kult bałwochwalczy tych bożków:
„Co do pożywienia, weź na siebie tyle, ile zdołasz, lecz powstrzymuj się
bezwzględnie od ofiar składanych bożkom, jest to bowiem kult bogów
martwych” (Didache, VI, 3).
Zgodnie z 1 Kor 10:19-21 i po pogodzeniu tego z Ap 2:14,20 spożywanie
pokarmów z uczty ofiarowanej bożkom mogło mieć wymiar nie tylko
bałwochwalczy, ale nawet demoniczny.
Jak widać, nakazy z Dz 15:20,29, mówiące o powstrzymywaniu się od krwi i
pokarmów bałwochwalczych, zawierały różną motywację.
W swym wyżej wspomnianym tekście z „Sekty i Fakty” argumentowałem, że
teksty ST mówią jedynie o zakazie spożywania krwi (często w kontekście
kultycznym), zatem nie mogą tyczyć się transfuzji, która de facto
spożywaniem nie jest (na co przytacza się wiele argumentów, przed którymi
ŚJ nie są w stanie obronić swego stanowiska, ale to temat na inny tekst).
W tekście swym sugerowałem ponadto, że chrześcijan przestały już
obowiązywać nakazy z ST co do krwi (ŚJ sami uczą zresztą, że całe ST,
włącznie z dekalogiem, już ich nie obowiązuje – patrz przytoczenie ich
poglądów w tej kwestii w:
Jak Brooklyn wojuje dekalogiem, w który nie wierzy,
zatem jedynym ratunkiem dla ŚJ jest tekst z Dz 15:20,29, który podtrzymuje
w NT zakaz co do powstrzymywania się od krwi. Dz 15:20,29 nie mówią
również nic o spożywaniu krwi, tylko o powstrzymywaniu się od niej, co
pozbawia ŚJ kłopotu jaki pojawia się w sytuacji gdy ktoś argumentuje, że
transfuzja nie jest spożywaniem. W tym wypadku mój wyżej wspomniany
oponent zdawał sobie sprawę z tego, że tekst z Dz 15:20,29 jest ostatnią
deską ratunku dla zakazu transfuzji krwi podtrzymywanego przez Towarzystwo
Strażnica. Argumentacja mojego oponenta skupiła się więc tylko na Dz
15:20,29. Po jakiej linii poszła ta argumentacja?
tóż mój oponent stwierdził, że mówiące o powstrzymywaniu się od krwi
nakazy z Dz 15:20,29 nie mogą mieć – jak ja to napisałem – jedynie
charakteru względnego, czy czasowego, uzależnionego tylko od obecności lub
nie chrześcijan pochodzenia żydowskiego (jacy gorszyliby się widokiem
pokarmów z krwią spożywanych przez chrześcijan pochodzenia pogańskiego),
bowiem ten sam zawarty w Dz 15:20,29 nakaz mówiący o powstrzymywaniu się
od krwi mówi również w tym samym zdaniu o powstrzymywaniu się od
bezwzględnie każdego rodzaju „nierządu” (greckie „porneia”).
Powstrzymywanie się zaś od „nierządu”, zdaniem mojego oponenta nie może
być przez chrześcijanina rozumiane jako stosowane względnie, jedynie w
pewnych sytuacjach, lub stosowane tylko w zależności od konkretnych
okoliczności, ponieważ Bóg zabrania w Biblii wszelkich form nierządu. Tym
samym, argumentował mój oponent, słowa „powstrzymajcie się” z Dz 15:20,29
(BT) zastosowane wobec krwi również nie mogą być rozumiane w sensie
„powstrzymajcie się tylko w pewnych sytuacjach”, bo od nierządu też nie
można „powstrzymywać się tylko w pewnych sytuacjach”.
Z czasem zauważyłem, że argumentacja taka jest charakterystyczna również
dla innych ŚJ. Warto zatem było coś więcej o tym napisać i owocem tego
przekonania jest niniejszy tekst. Co więc o tym wszystkim myśleć i jak się
do tego ustosunkować?
Zacznijmy od pewnego zdania, które konstruuję na bazie analogii do Dz
15:20-21. Wyobraźmy sobie takie oto zdanie, skierowane przez szefa stacji
benzynowej w specjalnym liście do jego przyszłych pracowników, w którym to
liście występuje taka sama konstrukcja jak w Dz 15:20-21, i w którym słowa
takie jak „krew” i „nierząd” zastąpiłem jedynie za pomocą słów „papierosy”
(=krew z Dz 15:20) i „okradanie szefa z pieniędzy” (=nierząd, lub
spożywanie pokarmów ofiarowanych bożkom z Dz 15:20). Odpowiednikiem
sytuacji opisanej w Dz 15:21 będzie zaś „niebezpieczeństwo wybuchu” z
powodu palenia na stacji benzynowej. Po parafrazie Dz 15:20,21 zdanie to
wygląda więc tak:
„Jako moi przyszli pracownicy musicie powstrzymywać się od okradania mnie
z pieniędzy [=nierząd, lub spożywanie pokarmów ofiarowanych bożkom z Dz
15:20] i od palenia papierosów [=krew z Dz 15:20]. Na każdej stacji
benzynowej są bowiem dystrybutory z benzyną [zdanie to jest odpowiednikiem
Dz 15:21: „w każdym mieście są ludzie, co czytają Mojżesza........”]”.
Jak widzimy, wyrażony w tym zdaniu nakaz powstrzymywania się od
złodziejstwa i palenia jest względny.
Po pierwsze, powód zakazu palenia
wcale nie musi być taki sam jak powód do nie okradania szefa. Konstrukcja
identyczna jak w Dz 15:20,29, gdzie - jak wyżej dowodziłem - powód
powstrzymywania się od nierządu wcale nie musi być taki sam (i nie jest),
jak od powstrzymywania się od krwi.
Po drugie, kwestia zakazu okradania szefa w moim przykładzie również jest
względna, bo w moim zdaniu szef nie zajmuje się w ogóle tym, czy jakiś
jego pracownik będzie okradał kogoś innego niż on sam (tak jak Dz 15:20
nie zajmuje się „nierządem” innym niż sakralny – o tym dlaczego „nierząd”
z Dz 15:20 uważam za nierząd sakralny napiszę niżej). Nawet gdyby szefowi
zależało też i na tym, żeby jego pracownicy nie kradli nigdzie i nigdy
(czyli nie tylko na jego stacji benzynowej), to nie oznacza to wcale, że
nie chciałby on również, aby jego pracownicy również nie palili papierosów
nigdzie i nigdy. Tym samym nawet gdyby było tak jak chce mój wyżej
wspomniany oponent, tzn. gdyby w Dz 15:20 była mowa o powstrzymywaniu się
od bezwzględnie każdego nierządu (czyli = od wszelkiego złodziejstwa w
moim przykładzie), to wcale nie oznacza to, że mowa tam również o
bezwzględnym powstrzymywaniu się od krwi (tak jak moim przykładzie, w
którym szef wcale nie chce, żeby jego pracownicy bezwzględnie
powstrzymywali się od palenia, nawet gdy nie są na jego stacji
benzynowej).
Po trzecie wreszcie, i co najważniejsze, zakaz palenia na stacji jest
również względny i ustalony dla konkretnych powodów (niebezpieczeństwo
wybuchu na stacji). Identycznie jest w Dz 15:20-21, gdzie tuż po słowie
krew w Dz 15:21 pada wyjaśnienie w jakich okolicznościach należy się
powstrzymywać od tej krwi (w okolicznościach spowodowanych obecnością
tych, co czytają Mojżesza w miastach). Jak zatem widać po mojej analogii
ze zdaniem o stacji benzynowej, słowo „powstrzymujcie się” mimo iż może
tyczyć się zarówno jednej lub drugiej sprawy w omawianym zdaniu (krew =
palenie papierosów, nierząd, lub spożywanie pokarmów ofiarowanych bożkom =
okradanie szefa), to nie zakłada to wcale, że musi to słowo tyczyć się
każdej z tych rzeczy w równym stopniu i w ten sam sposób. Jest tak choćby
również dlatego, że przynajmniej jedna z wspomnianych w zdaniu spraw wobec
jakiej tyczy się słowo „powstrzymujcie się” zawiera dodatkowe warunki
określające kiedy można lub nie od czegoś się powstrzymywać (od palenia
powstrzymywać się należy tylko na stacji benzynowej = od spożywania krwi
należy powstrzymywać się w obecności judeochrześcijan).
rzejdźmy teraz do słowa „nierząd” z Dz 15:20, przy pomocy którego
argumentował mój oponent w wyżej wspomnianej argumentacji. Jak wyżej
wspomniałem, uważam, iż chodzi tu o nierząd sakralny i słowo to jest
rozwinięciem i scharakteryzowaniem poprzedzającego go w Dz 15:20,29
określenia „pokarm ofiarowany bożkom”. Dlaczego tak uważam?
Po pierwsze, zauważmy, że Dz 15:20,29 nie precyzują o jakim konkretnie
„nierządzie” jest mowa i raczej nic nie wskazuje na to, że słowo to w
kontekście Dz 15 posiada swe tradycyjne znaczenie rozumiane w sensie
„rozpusty”. Słowo „nierząd” w Biblii nie występuje bowiem tylko w tym
jednym znaczeniu. Raz słowo „porneia” - „nierząd” jest używane w znaczeniu
nierządu seksualnego (np. Oz 1:2-3; Mt 5:32; 1 Kor 5:1; Kpł 21:7,14; Kol
3:5; 1 Kor 7:2; 1 Tes 4:3-5; Mk 7:21; Mt 5:32; 19:9), a kiedy indziej i o
wiele częściej - słowo to jest używane w sensie nierządu sakralnego.
Przykładowo, w LXX i w Nowym Testamencie greckie „porneia” z Dz 15:20,29,
oznaczające nierząd, jest używane w sensie bałwochwalczego nierządu
sakralnego np. w: Jer 2:20; 3:2; 3:9; Rdz 38:21-22; Ez 16:15-17,22 (także
w wielu innych miejscach księgi Ez); 23:7,11; Oz 4:12; Mi 1:7; Ap 2:14,20;
19:2 (por. też określenie „nierząd sakralny” w BT w: Wj 34:16; 1 Krl
14:24; 2 Krl 23:7; Jr 3:9; Oz 4:14).
Leksykon ŚJ pt. Insight on the Scriptures (Brooklyn 1988, tom I, str. 864)
podaje za słownikiem F. Zorella, że słowo „porneia” – „nierząd”,
rzeczywiście oznacza w Biblii nierząd duchowy, przez który należy rozumieć
bałwochwalstwo. Jako przykładowe zastosowanie takich wersów Zorell
przytacza 2 Krl 9:22; Jer 3:2,9; Oz 6:10; Ap 14:8; 17:2,4; 18:3; 19:2.
Por. ten sam fragment słownika Zorella przytoczony w innej publikacji
Towarzystwa Strażnica, pt. New World Holy Translations with References,
Brooklyn 1984, str. 1576. Por. też przypis w BT do Ap 2:20.
Skoro Dz 15:20,29 nie precyzują o jakim konkretnie „nierządzie” mowa, to
aby ustalić w jakim znaczeniu użyto słowa „nierząd” w Dz 15:20,29, musimy
się powołać na kontekst Dz 15.
Zauważmy, że skoro Dz 15:20,29 używają słowa „nierząd” w łączności ze
słowem „pokarmy ofiarowane bożkom”, to tym samym słowo „nierząd” musi
występować tu tylko i wyłącznie w znaczeniu nierządu sakralnego. Nie
inaczej. Kontekst to kontekst, i koniec. Nigdzie w Dz 15 nie ma żadnej
mowy o jakichś problemach chrześcijan z uznaniem zakazu nierządu
rozumianego inaczej niż sakralnie, np. seksualnie. Nikt tego w scenach
opisanych w Dz 15 nie roztrząsał, nie to było przedmiotem rozważań w Dz
15. Po co w ogóle mieliby apostołowie zajmować się tym na „soborze
jerozolimskim”, skoro z kontekstu Dz 15 w ogóle nie wynika, że istniała
potrzeba zajęcia się takim nierządem? Chrześcijanie dobrze znali naukę
Jezusa na temat nierządu seksualnego (por. Mk 7:21; Mt 5:32; 19:9), więc
po co miałby się tym jeszcze specjalnie zajmować „sobór” z Dz 15, zwołany
zresztą z zupełnie innego powodu, bo w celu ustalenia tego w jakim stopniu
Prawo Mojżeszowe obowiązuje chrześcijan pochodzenia pogańskiego (Dz
15:5-6), i w celu uszanowania zwyczajów chrześcijan pochodzenia
żydowskiego (Dz 15:21).
J mogą oczywiście powiedzieć, że w Dz 15:20,29 nie sprecyzowano
dokładnie, iż chodzi właśnie o nierząd sakralny. Jednakże fakt, iż w Dz
15:20,29 słowo nierząd występuje bezpośrednio po słowach „pokarmy
ofiarowane bożkom” (podobnie jak w Ap 2:14,20-21) wyraźnie wskazuje, że
właśnie o taki sens słowa „porneia” - „nierząd” tu chodzi. Jeśli ŚJ chcą
dowieść, że w Dz 15:20,29 chodzi o jakiś inny nierząd niż sakralny, to
sami napotkają w tym miejscu na problem, bowiem Dz 15:20,29 nie określają
o jaki inny nierząd mogłoby tu chodzić.
Jaki więc był przedmiot rozważań utrwalonych w Dz 15? Przedmiot tych
rozważań miał charakter stricte sakralny, skoro decyzję z Dz 15:20,29
wydano na zgromadzeniu zwołanym z powodu kultycznego Prawa Mojżeszowego,
rozważając na tym zgromadzeniu także sprawę kultu bałwochwalczego (Dz
15:5-6,20-21,29).
Powstrzymywanie się od nierządu oznacza więc w Dz 15:20,29 nic więcej, jak
tylko powstrzymywanie się od nierządu sakralnego, i jest ono w tym
konkretnym przypadku realizowane przez powstrzymywanie się od pokarmów
ofiarowanych bożkom. Podobne a więc bardzo interesujące dla naszych
rozważań zestawienie znaczeń związanych z „nierządem” („porneia”) i
bałwochwalstwem mamy w Ap 2:14,20-21, gdzie również użyto słowa „porneia”
– „nierząd”, w bardzo wyraźnym i wręcz synonimicznym połączeniu tego słowa
w tym fragmencie z kwestią bałwochwalczego spożywania pokarmów
ofiarowanych bożkom. Najprawdopodobniej jest to aluzja do Dz 15:20,29
(por. też Ez 22:9 w BT, mający może nie taką samą, lecz podobną wymowę).
Zatem zasadnie można wnioskować dalej, że:
Jeśli Dz 15:20,29 zajmują się tylko powstrzymywaniem od jednego
konkretnego i specyficznego nierządu (sakralnego, jaki istniał w
kontekście spożywania pokarmów ofiarowanych bożkom) to w tym momencie
możemy powiedzieć, że tak samo Dz 15:20,29 zajmują się tylko i wyłącznie
specyficznie rozumianym powstrzymywaniem się od krwi, w sensie
powstrzymywania się od spożywania krwi w pokarmach, ze względu na obecność
judeochrześcijan przywiązanych do Prawa Mojżeszowego. Nie zajmują się więc
Dz 15:20,29 transfuzją krwi (która z uczuciami judeochrześcijan nie ma nic
wspólnego), tak samo jak nie zajmują się te wersy innym nierządem niż
sakralny, np. seksualnym.
Być może uznano również na zgromadzeniu apostołów opisanym w Dz 15, że
krew zawarta w pewnych pokarmach ma jakieś demoniczne znaczenie dla
chrześcijan przywiązanych do Prawa Mojżeszowego, czy nawet pewnych
chrześcijan pochodzenia pogańskiego. Tak twierdzi właśnie Orygenes:
„Ponieważ słowa te są niejasne, jeśli nie dodać do nich wyjaśnienia, sam
Duch Święty oraz apostołowie Jezusa i starsi bracia zgromadzeni w
Antiochii
postanowili napisać >>do wiernych pogańskiego pochodzenia<< list, w którym
zabronili jedzenie tylko tego, >>co przekracza konieczność<<, a takimi
pokarmami są >>ofiary bałwochwalcze, mięso zwierząt uduszonych oraz
krew<<. Ofiary bałwochwalcze są składane demonom, a nie wypada, żeby
człowiek należący do Boga zasiadał przy stole demonów. Natomiast mięsa
uduszonych zwierząt zakazuje nam religia dlatego, abyśmy nie karmili się
pokarmem złych duchów; z uduszonych zwierząt nie spłynęła bowiem krew,
której wyziewami żywią się demony; gdybyśmy więc jedli mięso takich
zwierząt, być może złe duchy ucztowałyby razem z nami. To, co powiedziałem
o uduszonych zwierzętach, dostatecznie wyjaśnia też powód, dla którego nie
powinniśmy spożywać krwi” (Orygenes, Przeciw Celsusowi, VIII, 29-30; por.
też Orygenes, Komentarz do Ewangelii według Mateusza, XI, 12; Orygenes,
Homilie o księgach Liczb, Jozuego, Sędziów, tom I, 16,9).
ak widzimy, poza wspomnianą w Dz 15:20,29 kwestią pokarmów ofiarowanych
bożkom Orygenes zwracał dodatkowo uwagę na to, że Dz 15:20,29 mówią o
mięsie zwierząt uduszonych, w jakich zostaje krew, „której wyziewami żywią
się demony” (podobnie pisał Tertulian, który też mówił iż co do krwi
zwierzęcej to chrześcijanie wystrzegają się tylko krwi ze zwierząt
uduszonych – por. Tertulian, Apologetyk, IX, 13). Nie wiemy dziś, czy tak
rozumował też Jakub, gdy w Dz 15:20,29 mówił o „zwierzętach uduszonych”.
Jednakże wiemy, że przynajmniej dla niektórych chrześcijan pierwszych
wieków właśnie dlatego nie można było tych uduszonych zwierząt spożywać,
bowiem ich krew miała przywoływać demony. Znów zatem mamy motyw demoniczny
i sakralny w zakazie spożywania. Jak by tego wszystkiego nie
interpretować, to tak czy inaczej wychodzi na to, że nie ma w Dz 15:20,29
mowy o zakazie powstrzymywania się od krwi jako takiej, zawsze tylko jest
mowa o powstrzymywaniu się od spożywania krwi w pokarmach i w zwierzętach
uduszonych z powodów sakralnych, tzn. albo z powodu uczuć judeochrześcijan,
czy z powodu specyficznego duchowego znaczenia krwi (tylko i wyłącznie)
zwierzęcej. Krwi, na której w mniemaniu np. Orygenesa żerują demony. I
tylko o takiej krwi jest tu mowa, a nie o każdej krwi.
Podsumowując to wszystko w paru zdaniach można powiedzieć, że:
Kontekst zakazu z Dz 15:20,29 jest tylko i wyłącznie sakralny, tzn.
związany
z ofiarowanymi bożkom pokarmami z uczt bałwochwalczych oraz z pokarmami z
krwią, np. ze zwierząt uduszonych. Nie zajmują się więc Dz 15:20,29 ani
innym nierządem niż sakralny, ani inną krwią niż krew występująca w
określonym kontekście, związanym z obecnością judeochrześcijan, czy
związanym z poglądem, że na krwi tej żerują demony. Tam gdzie jest jakaś
inna krew niż krew w pokarmie wzbudzającym obrzydzenie u judeochrześcijan
(zbyt mocno związanych z potępiającym spożywanie krwi Prawem ST), tam już
zakaz powstrzymywania się od krwi z Dz 15:20,29 nie sięga. Nie sięga on
więc też do krwi z transfuzji, która we współczesnym świecie
poganochrześcijańskim nikomu nie kojarzy się z nieobowiązującymi już
chrześcijan Nowego Przymierza starotestamentalnymi zakazami spożywania
krwi.
(1) Patrz:
http://www.opoka.org.pl/varia/sekty/swiadkowiejehowyikwestiakrwi.html
http://apologetyka.com/zastosowanie/sekty/jw/iszbin/krewsj001.htm
Jan Lewandowski, sierpień 2003