Strażnica z 15 grudnia
2003 w artykule „Bądźmy coraz bardziej czujni” porównuje ze sobą
czasy Noego z czasami, w jakich żyjemy obecnie. Zwraca się w nim
uwagę czytelnika na podobieństwa między tymi okresami. Jednym z nich
jest czas trwania „dni ostatnich”, w jakich, wg Świadków Jehowy,
żyjemy obecnie.
Joanna Czapska
zy wskazane przez
Towarzystwo Strażnica argumenty świadczą o tym, że owo podobieństwo
istnieje? Czy wreszcie istnieje biblijne uzasadnienie pozwalające na
dokonywanie takich porównań między czasami Noego a czasami obecnymi
ze względu na długość ich trwania?
W paragrafach, gdzie
omawiana jest długość trwania dni ostatnich, autorzy piszą, że Noe
został ostrzeżony ze 120-letnim wyprzedzeniem o czekającej świat
zagładzie. Wnioskują z tego następnie, choć wnioski te podają
pośrednio, że podobny okres czasu czeka współczesną ludzkość. Piszą
mianowicie:
Noe został ostrzeżony o nadchodzącej katastrofie z
kilkudziesięcioletnim (par. 6 wspomina, że było to 120 lat -
JC) wyprzedzeniem i mądrze wykorzystał ten czas, by
się na nią przygotować. (…) A co z nami? Odkąd
w roku 1914 rozpoczęły się końcowe dni tego systemu rzeczy,
minęło już jakieś 90 lat. Z całą pewnością żyjemy w ‘czasie
końca’ (Strażnica, 15 grudnia 2003, str. 15, par. 7;
wyróżnienia dodane).
Takie powiązanie 120 lat z rokiem 1914 nie jest niczym nowym;
podobne można napotkać również w książce Wieczyste zamierzenie
Boże odnosi teraz triumf dla dobra człowieka:
Dla obecnego świata nastał „czas końca”. Pamiętajmy, że dla
„dawnego świata”, dla „świata ludzi niezbożnych”, „dla ówczesnego
świata”, czyli dla świata z czasów Noego, który w roku 2370 p.n.e.
został zatopiony przez potop, „czas końca” rozpoczął się sto
dwadzieścia lat przed owym kataklizmem wodnym (…). Od roku
1914 n.e. żyjemy w „czasie końca. (Wieczyste zamierzenie,
str. 187, par. 11, 12).
Wielu Świadków Jehowy może, za pomocą prostych obliczeń
matematycznych, dojść do wniosku, że w okolicach roku 2034 nastąpi
koniec tego „systemu rzeczy”. Wystarczy bowiem, że do roku 1914
dodadzą owe 120 lat. Takiemu rozumowaniu sprzyja również wzmianka o
90 latach, jakie upłynęły od roku 1914. Ale czy takie rozumowanie
jest słuszne? Czy rzeczywiście należy liczyć 120 lat od roku 1914? I
czy w ogóle wypowiedź Jezusa zawarta w 24 rozdziale Ewangelii wg
Mateusza pozwala na wyciąganie wniosków co do długości czasu trwania
końcowych dni tego systemu rzeczy?
ałóżmy na moment, że
owo „powiązanie czasowe” dni Noego z czasami obecnymi jest
uzasadnione. Czy istnieją bezsporne dowody, które czynią rok 1914
rokiem, w którym rzeczywiście rozpoczęły się ostatnie dni tego
systemu rzeczy?
Wiele argumentów
mówiących o tym, że rok 1914 nie jest rokiem, od którego nastąpił
wzrost wydarzeń wchodzących w skład tzw. „znaku złożonego” (Mt 24:
4-8) można znaleźć m.in. w artykułach
Znaki dni ostatnich - niedobory żywności,
Znaki dni ostatnich - trzęsienia ziemi,
Znaki dni ostatnich oraz w opracowaniach Cezarego Podolskiego,
Włodzimierza Bednarskiego oraz Carla Olofa Jonssona i Wolfganga
Herbsta.
Kolejnym argumentem na
to, że liczenie 120 lat od roku 1914 jest nieuzasadnione, może być
sama Strażnica, a ściślej mówiąc jeden z jej numerów, gdzie 120 lat
występuje w powiązaniu nie z rokiem 1914, a z rokiem 1918:
Tak jak za dni Noego, kiedy Jehowa powstrzymał swoją
sprawiedliwość przez odłożenie egzekucji na okres 120 lat, tak i
dziś powstrzymuje on swoją sprawiedliwość przez odwlekanie na
później swej wojny, zwanej „wojną wspaniałego dnia Boga
Wszechmogącego” (Obj 16:14). Od roku 1919, okazał On ze swej strony
dla nieposłusznego rodzaju ludzkiego wiele niezasłużonej
życzliwości, bowiem powstrzymał swe oddziały niebiańskich sił tak
aby niektórzy „zostali ocaleni” (Mt 24:22). Przez swoją cierpliwość
Jehowa dał całemu rodzajowi ludzkiemu sposobność do żałowania, i do
stosownego ku temu zadośćuczynienia (The Watchtower, 1
lipca 1965, str. 415).
Należy się również
zastanowić, czy wypowiedź Jezusa zanotowana w Mt 24:37-39 istotnie
wskazuje na czas, jak to sugeruje Towarzystwo Strażnica. Przytoczmy
ten fragment Biblii w brzmieniu Przekładu Nowego Świata:
Jakie bowiem były dni Noego, taka też będzie obecność Syna
Człowieczego. Bo jacy byli w owych dniach przed potopem – jedli i
pili, mężczyźni się żenili, a kobiety wydawano za mąż, aż do dnia,
gdy Noe wszedł do arki, i nie zwrócili na nic uwagi, aż przyszedł
potop i zmiótł ich wszystkich – tak będzie z obecnością Syna
Człowieczego.
Jak widać wypowiedź z
Mt 24:37 znajduje swe rozszerzenie w wersetach 38 i 39. Czy odnosi
się ono w jakiś sposób do czasu trwania „dni ostatnich”? Wspomniane
wersety mówią wyraźnie: „jedli i pili, mężczyźni się żenili, a
kobiety wydawano za mąż (…) i nie zwrócili na nic uwagi”.
Jezus wyraźnie odnosi się tu do postępowania ludzi, o
niczym innym nie wspomina.
Również Ewangelia wg
Łukasza zdaje się potwierdzać słuszność takiego rozumowania. Czytamy
tam bowiem, w rozdziale 17, wersetach od 26 do 30, następujące
słowa:
A jak działo się za dni Noego, tak też będzie za dni Syna
Człowieczego: jedli, pili, mężczyźni się żenili, kobiety wydawano za
mąż, aż do owego dnia, gdy Noe wszedł do arki i nadszedł potop, i
zgładził ich wszystkich. Podobnie jak działo się za dni Lota: jedli,
pili, kupowali, sprzedawali, sadzili, budowali. Ale w dniu, w którym
Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba deszcz ognia i siarki i zgładził
ich wszystkich. Tak samo będzie w owym dniu, w którym Syn Człowieczy
ma być objawiony.
Tutaj, do zachowań
ludzi, wymienionych również w Mt 24:38, 39, dochodzą nowe: „(ludzie)
jedli, pili, kupowali, sprzedawali, sadzili, budowali”. I
znów nie ma żadnej wzmianki o niczym innym, jak tylko o ludzkim
postępowaniu.
a tym jednak nie
koniec, bowiem wspomniany fragment z Ewangelii wg Łukasza wręcz
zaprzecza temu, co Towarzystwo Strażnica chciałoby wyczytać z Mt
24:37. Jeśli bowiem Noe został ostrzeżony o nadchodzącej
katastrofie z kilkudziesięcioletnim wyprzedzeniem (Strażnica,
15 grudnia 2003, str. 15, par. 7), to czy to samo można powiedzieć o
Locie, o którym wspomina Biblia w Łk 17:28, 29?
Aniołowie przybywają
do Lota pod wieczór (Rdz19:1) i jeszcze przed nastaniem dnia Lot
zostaje poinformowany o zamiarze zniszczenia Sodomy (Rdz 19:12, 13).
Ile czasu mija od tego momentu do zniszczenia miasta? Lot zostaje
zbudzony rankiem przez aniołów (Rdz 19:15) i gdy słońce wzeszło
nad ziemię (…) wówczas Jehowa spuścił na Sodomę i na Gomorę
deszcz siarki i ognia od Jehowy, z niebios (Rdz. 19:23, 24).
Jak widać wydarzenia te dzieją się w ciągu mniej niż 24 godzin.
Czy Jezus, gdyby
istotnie chciał wskazać na czas, przez jaki będą trwać „dni
ostatnie”, wspominałby o Locie, którego poinformowano o nadchodzącej
zagładzie niespełna 24 godziny wcześniej? Wypowiedzi Jezusa
przytoczone powyżej, a dotyczące tylko postępowania ludzi, tego nie
potwierdzają. Czy zatem „analogia czasowa” między dniami Noego a
obecnością Syna Człowieczego jest prawdziwa, jak przekonuje nas do
tego Towarzystwo Strażnica? Jeśli nie ma ona swego poparcia w
Biblii, którą Świadkowie Jehowy uważają za ostateczny autorytet,
należy ją odrzucić.
Joanna Czapska, styczeń 2004