(O)błędna
statystyka?
W jakiś czas po mojej publikacji
Mniej zachodu, a wzrost większy
zwrócono mi uwagę, że mój sposób
obliczania przyrostu Świadków Jehowy jest błędny.
ISZBIN
W wyżej
wspomnianym artykule napisałem: ''Jak już zaznaczyliśmy, odnotowano (w
Polsce - dopisek) nieznaczny, ale jednak wzrost w szeregach głosicieli,
dokładnie o 1260 osób. Żeby osiągnąć taki wzrost, potrzeba było ochrzcić o
ponad 9% więcej osób niż w 2001 roku. Ochrzczono 3 802 osoby.''
Jak dotąd
obliczałem przyrost ŚJ? Mianowicie do średniej ilości głosicieli w roku
poprzedzającym, dodawałem ilość ochrzczonych w roku ''badanym'' i
wychodziła mi liczba, która przeważnie była wyższa niż aktualna średnia
ilość głosicieli. W roku 2003 wyglądało to tak:
Średnia
głosicieli w 2001: 123 034
Ochrzczonych
w 2002: 3802
Razem:
126 836
Średnia
głosicieli w 2002: 124 294
''Brakuje'': 2542
Podobnym
sposobem obliczał przyrost ŚJ Ray Franz (''Kryzys sumienia''), a w
Polsce Włodzimierz Bednarski (''W obronie wiary...''), czy też FSN. Dlaczego
zakwestionowano poprawność takiego wyliczenia? Otóż wskazano mi, iż przebieg
''rekrutacji'' kolejnych Świadków Jehowy, który wygląda wg schematu:
Zainteresowany ---> Głosiciel ---> Chrzest (Świadek Jehowy)
Co z tego
wynika? Okazuje się, że liczba biorących chrzest jest częścią ilości
głosicieli (a nie dodatkową, niezależną liczbą). Gdyż najpierw zostaje się
głosicielem, a jak nim już się jest, po jakimś czasie bierze się chrzest.
Jak
przedstawiono to na rysunku obok, ochrzczeni w danym roku służbowym są
częścią ogólnej liczby głosicieli. Co więcej mogli (choć nie musieli) być
także częścią stanu głosicieli z roku ubiegłego. Zatem traktowanie ich jako
oddzielnej grupy i następnie dodawanie do ogólnej ilości głosicieli nie
odpowiada rzeczywistemu stanowi
faktycznym.
Taki sposób
wyliczenia potwierdzono mi także w Nadarzynie. Zatem na pierwszy rzut oka
wydaje się, iż ubytku głosicieli nie da się wyliczyć. Warto przy okazji
wspomnieć, że nie jest prowadzona żadna statystyka ochrzczonych głosicieli, czyli
de facto w gruncie rzeczy nie wiadomo ilu jest rzeczywistych Świadków
Jehowy (przypominam, iż aby móc być Świadkiem Jehowy, trzeba się
ochrzcić).
Najwyższa
liczba głosicieli
Jak obliczana
jest średnia głosicieli w danym roku? Bardzo prosto: sumuje się ilość
głosicieli w danych miesiącach i dzieli przez 12 (ilość miesięcy). W ten
sposób uzyskiwana jest tzw. średnia. W roku 2002 wynosiła ona: 124 294. Ale w
statystyce podaje się jeszcze jedną liczbę: najwyższa ilość głosicieli. W
Polsce wynosiła ona 126 538. Skąd bierze się ta liczba? Sprawdza się
wszystkie 12-cie miesięcy, wyszukuje swoistego ''rekordu'' ilości
głosicieli (miesiąc) i podaje właśnie tę liczbę.
Zatem wiemy na
pewno, że w pewnym miesiącu było 126 538. Ale średnia jest niższa. Zatem
ubyło (w naszym przypadku: 2 244) ileś tam głosicieli, gdyż zaniżyło to
statystykę średnią. Pamiętajmy, iż głosiciel, w zależności od sytuacji
(czy jest już po chrzcie) mógł:
- zostać
nieczynnym ŚJ (przestać głosić)
- zostać
wykluczonym
- zachorować na
dłużej niż miesiąc lub z innego powodu nie mógł wyruszyć do służby
- umrzeć
Jak widzimy,
można innym sposobem wyszukać ''znikających'' głosicieli. Jednak tak
przedstawiana statystyka utrudnia wykazanie ubytku liczebnego ŚJ (o ile
nie wynika on tylko z prostego porównania dwóch średnich: z zeszłego roku
z rokiem badanym), ale ukazuje nam coś jeszcze. Okazuje się bowiem, że także
nieczynni, exŚJ, (a nawet zmarli) ''pompują'' statystykę, choćby opuścili Organizacje
tuż po 1 miesiącu (oddając jeszcze tzw. owoc za 1 miesiąc).
Spróbujmy
zobaczyć to na wyolbrzymionym przykładzie. Niech nasz ''rok służbowy''
(tak nazywają swój rok Świadkowie Jehowy, który trwa od września do końca
lipca roku następnego) ma tylko 5 miesięcy, a ''akcja'' rozgrywa się na
terenie, gdzie ŚJ dopiero raczkują pod względem ilościowym.

Jak
widzimy, na naszym ''wirtualnym terenie'' ŚJ zaczynają dobrze. Stan
głosicieli wyniósł 9. Potem zaczyna spadać, aby w miesiącu III osiągnąć
''dno'', czyli 3 osoby, w ostatnim zaczyna rosnąc i rok służbowy kończy
się stanem 4.
Jednak to nie 4
ukaże nam statystyka. Ale przede wszystkim najwyższy stan głosicieli,
czyli 9 osób. To właśnie ''nimi'' (najwyższą liczbą) pochwali się
WTS, podobnie jak uczynił to w Strażnicy z 1 stycznia 2003 na s. 11:
''W roku
służbowym 2002 duchowej czujności dowiodła szczytowa liczba głosicieli - 6
304 645 (...)''.
Choć wiadomo,
że część z nich nie ma już nic wspólnego ze Świadkami Jehowy. Następnie, w
kolejnej rubryce statystyki, podadzą drugą liczbę, czyli średnią w
całym roku służbowym. W naszym przypadku będzie to 6. Widać na moim
przykładzie, że realnie 1/3 stanu wypracowali ''tymczasowi głosiciele'' nakręcając
statystykę o 2.
Kończąc warto
zauważyć, że chociaż nasze rozważania oparliśmy na wirtualnej sytuacji,
dobrze pamiętać, że te same ''prawa'' rządzą przy tworzeniu realnej
statystyki. Zatem dobrze jest patrzeć na statystykę WTS pamiętając, jakie
kryteria obowiązują przy jej tworzeniu. Ja bym nazwał je wprost:
nikt nic nie wie.
Iszbin, lipiec 2003