Dla Świadków Jehowy rok 607 ma wyjątkowo
doniosłe znaczenie. Na bazie roku 607 Świadkowie Jehowy wyznaczają
bowiem rok 1914, który w ich chronologii jest rokiem kluczowym,
decydującym wręcz o całym być albo nie być ich eschatologii (por.
książkę Świadków Jehowy pt. Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na
ziemi, str. 140-141). Rok 1914 wyliczony przez Świadków Jehowy na
bazie roku 607 jest dla nich rokiem w którym miała rozpocząć się
niewidzialna obecność Jezusa, a także początek dni ostatnich (Będziesz
mógł......, str. 148 -154). Jeśli jednak rok 607 jest błędny i
nieprawidłowy, to cała reszta w eschatologii Strażnicy również będzie
błędna i nieprawidłowa, wliczając w to głównie wykalkulowany na
podstawie roku 607 rok 1914, a także doktrynę dni ostatnich i ideę
niewidzialnej Paruzji Jezusa, które u Świadków Jehowy są nierozłącznie z
tym rokiem związane. Świadkom Jehowy rok 1914 szczególnie bowiem
przypasował do koncepcji początku dni ostatnich, skoro wtedy właśnie
wybuchła pierwsza Wojna Światowa, będąca dla nich namacalnym
urzeczywistnieniem się proroctwa Jezusa z Mt 24:6-7. Stąd nic dziwnego,
że pod ten rok podpasowują oni różne statystyki mające potwierdzić im,
iż inne znaki dni ostatnich (głody, wojny, itd.) opisane w Ewangelii Mt
24 także występują od tego właśnie roku na niespotykaną wcześniej skalę
(por. książkę Świadków Jehowy pt. Jak znaleźć prawdziwy pokój i
bezpieczeństwo, Brooklyn 1998, str. 70-85) będąc naocznym
wypełnieniem się wydarzeń zapowiedzianych w Ewangelii Mt 24. Jednakże w
rzeczywistości owe rzekome nasilenie się znaków dni ostatnich po roku
1914 jest tak naprawdę tylko wymysłem Towarzystwa Strażnica, skoro
całościowa i wszechstronna analiza dostępnych statystyk z czasów
minionych i obecnych wskazuje, że nie nastąpiło żadne nasilenie się
„znaków końca” opisanych w Ewangelii Mt 24 i związanych z okresem dni
ostatnich. Nie sposób omówić tego dokładniej na łamach niniejszej i tak
już bardzo rozbudowanej rozprawy, więc zainteresowanych bardziej
szczegółowym zgłębieniem tego zagadnienia odsyłam do tekstu,
znajdującego się w także w tym serwisie, w którym na bazie
udokumentowanych danych i publikacji Świadków Jehowy starałem się
ukazać, że po roku 1914 nie nastąpiły żadne istotne zmiany w kwestii
znaków dni ostatnich omówionych w 24 rozdziale Ewangelii Mateusza.
Tymczasem wróćmy do przedmiotu niniejszych rozważań. Wszyscy historycy
przyjmują rok 586/7 przed Chr., jako datę zburzenia Jerozolimy przez
babilońskiego króla Nabuchodonozora (patrz tę datę w dowolnych
Encyklopediach, choćby w tych zacytowanych przez Iszbina w jego tekście
pt.
„Nowa Historia” made in Brooklyn). Świadkowie Jehowy przyjmują jednak nie rok 586/7, ale rok
607 jako datę zburzenia Świątyni jerozolimskiej. Twierdzą, że wyliczenia
tego dokonali głównie „na bazie Biblii”, której „wolą dać większą wiarę”
w kwestii chronologii, niż chronologii świeckiej (por. Strażnica 15
lutego 1997, str. 31). W rzeczywistości jednak rok 607 liczony w oparciu
o całokształt chronologii biblijnej, nie dość, że jest niezgodny z ową
chronologią biblijną (co ukażę w tym tekście) to w dodatku daty tej nie
da się tak naprawdę wywieść w oparciu o samą Biblię. Przyjęcie przez
Świadków Jehowy roku 607 opiera się bowiem na liczeniu od świeckiej daty
537 p.n.e. (powrót Żydów z niewoli babilońskiej - por. Strażnica z
15 lutego 1997, str. 30), czyli w rzeczywistości nie jest to wyliczenie
dokonane w oparciu o samą tylko Biblię. O tym przede wszystkim będzie
niniejszy tekst, ale nie tylko. W tekście tym zajmę się bowiem nie tylko
chronologią roku 607, ale w ogóle całą „chronologią biblijną” Strażnicy
okresu przedbabilońskiego (od stworzenia Adama). Zagadnienia tych obu
chronologii bowiem wiążą się ze sobą. Ponadto zajęcie się szerszym
aspektem strażnicowej chronologii pozwoli ukazać wiele ciekawych
kwestii, typu niekonsekwentne podejście Strażnicy do sposobów
interpretowania danych i źródeł obliczeniowych, przez wybiórcze
stosowanie w zależności od okazji różnych wersji tekstu Pisma Świętego,
itd.
DALEJ
