Czy rok 537
p.n.e. jest biblijnie uzasadnioną podstawą dla roku 607 p.n.e.?
Świadkowie
Jehowy (dalej: ŚJ) uważają, że okres spustoszenia i niewoli babilońskiej
trwał od roku 607 p.n.e. (rzekoma data zburzenia Świątyni jerozolimskiej)
do roku 537 p.n.e., kiedy to Żydzi mieli wrócić do Jerozolimy. Wydany
przez Towarzystwo Strażnica leksykon pt. Całe Pismo jest natchnione przez
Boga i pożyteczne (Brooklyn 1998) podaje na str. 285 w par. 6:
„Przywrócenie wielbienia Jehowy jesienią 537 roku p.n.e. zakończyło pewien
proroczy okres. Jaki? >>Siedemdziesiąt lat<<, podczas których Ziemia
Obiecana miała być >>miejscem spustoszonym<< (...). Ponieważ okres ów
zakończył się jesienią roku 537 p.n.e., więc musiał się rozpocząć jesienią
roku 607 p.n.e.” (por. też Strażnica z 15 maja 2003, str. 4).
JAN LEWANDOWSKI
ak samo
podaje anglojęzyczny leksykon ŚJ pt. Insight on the Scriptures (Brooklyn
1988), tom I:
“(…) and yet be
settled “in their cities” in Judah by “the seventh month” (Tishri) of the
year 537 B.C.E. (Ezr 3:1, 6) This marked the end of the prophesied 70
years of Judah’s desolation that began in the same month, Tishri, of 607
B.C.E.—2Ki 25:22-26; 2Ch 36:20, 21” (str. 568-569; por. też tamże, str.
800 i Strażnica nr 2 z 1967 roku, str. 9, par. 5-6, 8, 10).
Z pozoru
wygląda na to, że ŚJ uzyskują rok 537 p.n.e. dzięki dacie 607 p.n.e., do
której dodają wspomniane w Biblii 70 lat spustoszenia i niewoli
babilońskiej (por. Jer 25:11-12; 29:10; 2 Krn 36:21; Dn 9:2), dochodząc w
ten sposób naturalnym biegiem rzeczy do daty 537 p.n.e. Ale tak nie
jest. Jest dokładnie odwrotnie. To właśnie rok 607 ŚJ uzyskują na
podstawie odjęcia 70 lat od roku 537 p.n.e. Strażnica nr 2 z 1967 roku
podaje:
„Z chwilą
stwierdzenia powyższej decydującej daty [tzn. 537 roku p.n.e. – przyp. JL]
łatwo jest od siódmego miesiąca roku 537 odjąć 70 lat, to znaczy okres
wyludnienia Jeruzalem i ziemi judzkiej. W ten sposób dochodzimy do
siódmego miesiąca roku 607 p.n.e. (...) stwierdzamy, że spustoszenie
Judy rozpoczęło się w roku 607 p.n.e., a dobiegło końca w roku 537 p.n.e.”
(str. 9, par. 11-12). „Czy siedemdziesięcioletnie spustoszenie Jeruzalem i
ziemi judzkiej skończyło się z chwilą wydania dekretu Cyrusa? Nie.
Dlaczego? Pojmani Żydzi musieli najpierw na podstawie tego dekretu opuścić
Babilon, wrócić do swej ojczyzny i tam się na nowo osiedlić. Dopiero
wtenczas skończyło się opustoszenie” (tamże, str. 9, par. 8).
atem z
punktu widzenia ważności dat 607 i 537, to właśnie rok 537 jest
ważniejszy, bowiem bez niego nie byłoby roku 607, natomiast bez roku 607
nie byłoby, jak wiadomo, w doktrynie ŚJ roku 1914 (por. wyliczenie roku
1914 na bazie roku 607 p.n.e. w: Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na
ziemi, Brooklyn 1988, 1989, str. 138-141; Prowadzenie rozmów na
podstawie Pism, Brooklyn 1991, 2001, str. 70-72).
Rok 537 jest więc dla potrzeb wyliczenia roku 607 a nawet całej
chronologii biblijnej ŚJ datą o wiele bardziej kluczową, niż mogłoby się
to wydawać na pierwszy rzut oka. Przyznaje to Strażnica nr 2 z 1967 roku,
która wręcz podaje:
„(...) rok
537 p.n.e. był datą niezmiernie ważną. (...) Również dzisiaj ma
ogromne znaczenie dla badaczy Biblii, gdyż na jego podstawie mogą ustalić,
jak długo już człowiek istnieje na ziemi, kiedy nastąpił potop za dni
Noego, kiedy zawarte zostało przymierze z Abrahamem, kiedy odbyło się
wyjście z Egiptu, w jakim okresie Izraelici wędrowali 40 lat po pustyni
oraz kiedy rozgrywały się jeszcze różne inne doniosłe wydarzenia biblijne”
(str. 10, par. 18, patrz też tamże, str. 8, par. 3).
W niniejszym
tekście poświęcę więc dacie 537 p.n.e. bardzo wiele uwagi, szczegółowo ją
rozważając i dokładnie analizując sposób w jaki ŚJ doszli do tej daty.
Należy ustalić, czy data ta z punktu widzenia Biblii jest poprawna w
ujęciu dokonanym przez ŚJ. Jeśli data ta została wyliczona źle, lub
bezpodstawnie, to w świetle powyższego oczywiste staje się też to, że tak
kluczowy dla ŚJ rok 607 p.n.e. (wraz z wynikającym z niego rokiem 1914)
będzie niebiblijny i bezpodstawny.
tym
momencie oddajmy głos publikacjom ŚJ. Przyjrzyjmy się przedstawianemu tam
rozumowaniu, które doprowadziło ŚJ do daty 537 p.n.e.:
„Historycy są
zgodni co do tego, że Cyrus podbił Babilon w październiku 539 roku p.n.e.
i że pierwszy pełny rok jego władzy królewskiej zaczął się wiosną roku
538. Jeżeli wydał wspomniany dekret w późniejszym okresie swego panowania,
Żydzi mogli wrócić do kraju w miesiącu siódmym (Tiszri), czyli w
październiku 537 roku p.n.e., jak to wynika z księgi Ezdrasza 3:1 (BT)”
(Strażnica, 15 lutego 1997, str. 31).
Identyczne
rozumowanie przeprowadza wyżej wspomniany leksykon ŚJ pt. Całe
Pismo......, który na str. 285 w par. 5 (patrz też tamże, str. 85,
par. 3 i str. 283, par. 29) podaje:
„Datą kluczową
w obliczeniach chronologicznych sięgających wstecz aż do stworzenia Adama
jest rok 539 p.n.e., w którym Cyrus obalił dynastię babilońską. W
pierwszym roku swego panowania, trwającym do wiosny 537 roku p.n.e., wydał
on dekret przyznający Żydom wolność. Księga Ezdrasza 3:1 informuje, że
synowie Izraela zgromadzili się w Jerozolimie w miesiącu siódmym, Tiszri,
czyli na przełomie naszego września i października. A zatem wielbienie
Jehowy wznowiono w Jerozolimie jesienią 537 roku p.n.e.”.
(Por. też inne publikacje Towarzystwa Strażnica przedstawiające takie samo
rozumowanie, np.: Let Your Kingdom Come, Brooklyn 1981, str. 188-189; „Babylon
the Great Has Fallen!” – God’s kingdom Rules, Brooklyn 1963, str. 373.)
atem, ŚJ
rozumują w tym punkcie w taki oto mniej więcej sposób: W październiku 539
roku p.n.e. upada Babilon za sprawą Cyrusa. ''Strażnica'' nr 5 z 1969 roku
podaje, że Cyrus wjechał do Babilonu dokładnie 28-29 października (str. 2,
par. 14; książka ŚJ pt. Bądź wola Twoja, Brooklyn 1964, na str. 127
zdaje się zaś sugerować, że stało się to już w nocy z 6 na 7 października
539 roku p.n.e.). Pierwszy rok panowania Cyrusa, zgodnie ze starożytnym
sposobem datacji stosowanej względem królów babilońskich, perskich i
izraelskich (por. powyższy leksykon ŚJ pt. Całe Pismo....., str.
284, par. 3 i kalendarz miesięcy na str. 281) liczy się jednak w tym
wypadku dopiero od miesiąca Nisan roku następnego (538 p.n.e.) a nie od
roku 539 p.n.e., w którym nastąpił koniec panowania poprzedniego króla
(jak dotąd wszystko się zgadza).
Zatem w przypadku Cyrusa pierwszy rok jego panowania rozpoczyna się w
marcu/kwietniu (Nisan) roku 538 p.n.e. (zgadza się z tym wyżej cytowana
Strażnica z 15 lutego 1997; por. też Insight....., tom I, str. 568), przy
czym warto dodać, że owe lata panowania Cyrusa wyznaczone były przez jego
panowanie nad Babilonem (por. Insight....., tom I, str. 568). Jeśli Cyrus
objął władzę w marcu/kwietniu 538 roku p.n.e., to pierwszy rok jego
panowania dobiegł końca w marcu/kwietniu 537 roku p.n.e. Powyższy leksykon
ŚJ (Insight....., tom I, str. 568) zgadza się ze mną, gdy podaje, że tak
właśnie biegł pierwszy rok panowania Cyrusa (por. też Strażnicę nr 2 z
1967 roku, str. 8, par. 4 i leksykon ŚJ Całe Pismo......, który
podaje na str. 285, par. 5, że pierwszy rok Cyrusa dobiegł końca w
miesiącu Nisan 537 roku p.n.e.).
Strażnica nr 2 z 1967 roku cytuje nawet na stronie 8 w przypisie dzieło
The Jewish Encyclopedia (por. ten sam cytat w: „Babylon the Great......,
str. 366), które podaje, że pierwszy rok Cyrusa zaczął biec od 1 Nisan,
tzn. 20 marca 538 roku p.n.e. (patrz we wspomnianej Strażnicy nr 2 z 1967
roku również następny przypis na str. 8-9, oznaczony trójkącikiem). The
Watchtower z 1 maja 1952 podaje, że zgodnie z tabliczką zwaną Strassmaier
Cyrus nr 11 pierwszy rok Cyrusa zaczął biec od 17-18 marca 538
przed Chr. (str. 271), co
niespecjalnie zmienia istotę rzeczy.
Następnie, z Biblii wiadomo, że właśnie w ciągu tego pierwszego roku swego
panowania Cyrus wydał dekret zezwalający Żydom na powrót do ojczyzny (2
Krn 36:22; Ezd 1:1;5:13;6:3). Cały problem polega jednak na tym, że nie
wiadomo dokładnie w którym miesiącu pierwszego roku swego panowania Cyrus
wydał swój dekret, bo Biblia już tego szczegółu nie dodaje. Towarzystwo
Strażnica mimo to uważa bezpodstawnie (o tym też niżej), że Cyrus wydał
swój dekret w późniejszym okresie pierwszego roku swego panowania. Tak,
czy inaczej, zdaniem powyższej Strażnicy z 15 lutego 1997 Żydzi wrócili z
wygnania do ojczyzny dopiero we wrześniu/październiku (miesiąc siódmy,
czyli Tiszri-Etanim z Ezd 3:1) 537 roku p.n.e., nie wcześniej, ani nie
później.
ważam to
rozumowanie za bardzo naciągane, problematyczne, a w każdym razie z punktu
widzenia Biblii za bezpodstawne. Teraz, kiedy już po powyższym rozwinięciu
wiemy, jakie jest dokładne rozumowanie ŚJ w tej sprawie, przeanalizujmy
punkt po punkcie powyższy cytat ze Strażnicy z 15 lutego 1997 (str. 31),
aby zobaczyć gdzie tkwi naciąganie w rozumowaniu Towarzystwa Strażnica. Na
sam początek spójrzmy na jedno ze zdań z powyższej Strażnicy, w którym
tkwi cała istota problemu związanego z tym naciąganiem. Przy pomocy
pogrubień w poniższym zdaniu oznaczam słowa, które są wspomnianym
naciąganiem przesłanek pod z góry założoną tezę (tezą tą jest powrót Żydów
na jesieni 537 roku p.n.e.):
„Jeżeli
[Cyrus – przyp. JL] wydał wspomniany dekret w późniejszym okresie swego
panowania, Żydzi mogli wrócić do kraju w miesiącu siódmym (Tiszri),
czyli w październiku 537 roku p.n.e., jak to wynika z księgi Ezdrasza
3:1 (BT)”.
W zdaniu tym
mamy zatem subtelnie przemycone trzy naciągnięcia, które Towarzystwo
Strażnica bardzo zgrabnie ukryło pod takimi niewinnymi słówkami jak
„jeżeli”, „mogli” i „jak to wynika z księgi Ezdrasza 3:1”. Omówmy te
naciągnięcia szerzej i w punktach (każdy punkt odnosi się do kolejnego
naciągnięcia) poniżej.
1) Pierwszym naciągnięciem jest stwierdzenie,
że Cyrus wydał swój dekret „w późniejszym okresie swego panowania”.
Również wyżej cytowany anglojęzyczny leksykon ŚJ Insight......, (tom I,
str. 458) podaje, że „jest bardzo prawdopodobne, że dekret został wydany w
zimę 538 roku przed Chr. lub nawet w okresie biegnącym do wiosny 537 roku
przed Chr.” (por. ten sam leksykon [również tom I], i takie samo założenie
na str. 568: “In view of the Bible record, Cyrus’ decree freeing the Jews
to return to Jerusalem likely was made late in the year 538 or early in
537 B.C.E.”; por. też powyższy leksykon ŚJ Całe Pismo...., str. 85, par. 3
i str. 283, par. 29; Strażnica nr 2 z 1967 roku, str. 8, par. 5 a także
tamże: przypis na stronie 9).
Następnie ten sam leksykon poczyna sobie coraz odważniej i w pewnym
momencie znów bezpodstawnie zakłada, że Cyrus wydał wspomniany dekret
„prawdopodobnie wczesną wiosną 537 roku przed Chr.” (Insight....., tom I,
str. 800), ponieważ „spustoszenie miało trwać 70 lat”, zaś Żydzi nie mogli
wracać wilgotną zimowa porą, co by nastąpiło właśnie wtedy, gdyby dekret
był wydany kilka miesięcy wcześniej (por. Insight....., tom I, str. 800).
Również Strażnica nr 9 z roku XCI (tzn. 1970) podaje, że „W pierwszej
połowie siedemdziesiątego roku, zapewne wiosną, Cyrus Wielki, perski
zdobywca Babilonu, wydał dekret zezwalający wygnańcom judzkim na powrót do
dawnego kraju ojczystego, (...)” (str. 6, par. 18, pogrubienie od JL).
Nie mamy absolutnie żadnych podstaw dla takich twierdzeń i wcale nie
„jest bardzo prawdopodobne”, że dekret został wydany najwcześniej w zimę
538 roku p.n.e., lub „prawdopodobnie wczesną wiosną 537 roku p.n.e.”
(Biblia nic o tym nie mówi), jak chce Towarzystwo Strażnica w swych
powyższych publikacjach.
Założenie ŚJ, że dekret był wydany najwcześniej w zimę 538 roku p.n.e.,
lub najpóźniej wczesną wiosną roku następnego, jest całkowicie wzięte z
sufitu i takie stawianie sprawy jest podstępnym i przebiegłym zabiegiem
interpretacyjnym Towarzystwa Strażnica, który to zabieg ma za zadanie
oddalić istniejącą z punktu widzenia Biblii możliwość powrotu Żydów
jeszcze w 538 roku p.n.e. Powyższy Insight....., podaje bowiem
(tom I, str. 458,568), że przygotowania i powrót Żydów do ojczyzny zajęły
im 4 miesiące.
Istotnie, z Ezd 7:9 wynika, że przebycie drogi z Babilonu do Jerozolimy
zajęło Ezdraszowi równe 4 miesiące. Zauważmy zatem, że w tym wypadku nawet
gdyby więc dekret Cyrusa wyszedł na jesieni, np. już we wrześniu 538 roku
p.n.e., i gdyby Żydzi od razu ruszyli do Judei, to nie dotarliby już do
ojczyzny na wspomniany w Ezd 3:1 miesiąc Tiszri (wrzesień/październik)
wypadający w roku 538 p.n.e. I o to właśnie chodzi Towarzystwu Strażnica,
dlatego pomniejsza ono, jak może za pomocą wziętych z sufitu założeń,
możliwość wydania dekretu przez Cyrusa we wczesnym okresie pierwszego roku
jego panowania (np. na wiosnę 538 roku p.n.e.). Niżej jeszcze do tego
wrócę.
Zauważmy, że powrót Żydów z niewoli w 538 roku p.n.e. nie pasowałby
Towarzystwu Strażnica do wyliczenia roku 607 p.n.e., bowiem gdyby Żydzi
wrócili z niewoli w 538 roku p.n.e., to wtedy właśnie nastąpiłby koniec
biblijnej niewoli i spustoszenia, a cofnięcie się o 70 lat wstecz do
początku tej niewoli oraz spustoszenia dawałoby w rezultacie rok 608
p.n.e. jako datę zburzenia Jerozolimy, nie dawałoby zaś daty 607 p.n.e.
Byłaby to dla Towarzystwa Strażnica druzgocąca porażka.
Jednakże, przystąpię teraz do polemiki, skoro wedle powyższych ustaleń,
których nie kwestionuje nawet Towarzystwo Strażnica, pierwszy rok
panowania Cyrusa biegł od wiosny roku 538 p.n.e. do wiosny roku 537
p.n.e., to oznacza to, że Cyrus mógł swój dekret zezwalający Żydom na
powrót do ojczyzny wydać zarówno na wiosnę lub lato 538 roku, zatem
niekoniecznie później, kiedy chciało by tego Towarzystwo Strażnica, czyli
w zimie roku 538 p.n.e., lub w roku 537 p.n.e.
dźmy
dalej, skoro Cyrus mógł swój dekret wydać już na wiosnę lub lato 538 roku
p.n.e., to możliwość ta jest katastrofalna dla powyższego wnioskowania
Towarzystwa Strażnica. Dlaczego katastrofalna? Bowiem wtedy Żydzi
zdążyliby czteromiesięczną drogę z Babilonu do Judy przebyć przed
nastaniem wilgotnej pory zimowej wypadającej na 538 rok p.n.e.
Przykładowo, gdyby Żydzi wyruszyli z Babilonu na przykład w miesiącu maju
lub czerwcu roku 538 p.n.e. (czyli dwa miesiące po wydaniu dekretu Cyrusa,
jaki już wtedy mógł zostać wydany, skoro biegłby trzeci miesiąc pierwszego
roku panowania Cyrusa), to w tym wypadku Żydzi spokojnie zdążyliby dojść w
cztery miesiące do Judy przed nastaniem wilgotnej pory zimowej roku 538
p.n.e. (gdyby wyszli w maju doszliby na sierpień, gdyby wyszli w czerwcu
doszliby na wrzesień, itd.). Nie trudno się domyśleć, że w takim wypadku
wspomniany w Ezd 3:1 miesiąc Tiszri wypadałby na jesień roku 538 p.n.e., a
nie – jak chcą ŚJ – na jesień roku 537 p.n.e. (powiem o tym więcej niżej).
Tym samym pierwszy punkt wnioskowania w powyższym rozumowaniu Towarzystwa
Strażnica traci w takim wypadku podstawę dla swej pewności i można w tym
momencie przejść do punktu 2.
Zanim to jednak zrobię to na marginesie warto jeszcze dodać, że wyżej
wspomniane twierdzenie Towarzystwa Strażnica, w myśl którego Żydzi nie
mogliby wracać z Babilonu w czasie trwania zimowej wilgotnej pory
deszczowej (por. Insight....., tom I, str. 800), jest po prostu
wyssane z palca. Biblia wielokrotnie bowiem wspomina o tym, że Żydzi
odbywali podróże w miesiącach zimowych. Np. 1 Mch 16:14 podaje, że
Szymon, Matatiasz oraz Juda podróżowali po Palestynie i objeżdżali ją w
miesiącu 11, czyli Szebat. Wypada to na styczeń i luty według naszych
kalendarzy, czyli jest to środek zimy (por. powyższy leksykon ŚJ Całe
Pismo...., str. 281, tabela z miesiącami w starożytnym kalendarzu
izraelskim).
Również Jeremiasz podaje (Jr 39:1; 52:4; por. też Ez 24:1-2; 1 Krl 25:1),
że Nabuchodonozor odbył podróż z Babilonu do Jerozolimy ze swym wojskiem,
która nastąpiła w 9 i 10 miesiącu, czyli Kislew i Tebet, które to miesiące
wypadają na nasz listopad i grudzień oraz na nasz grudzień i styczeń (por.
Całe Pismo...., str. 281, tabela).
Także Ezechiel znajdujący się wśród zesłańców w kraju Chaldejczyków (Ez
1:3;11:24), czyli po prostu w Babilonii (Ez 12:13;23:15; Jr 50:1) podaje,
że w 10 miesiącu, czyli na przełomie stycznia i grudnia (patrz wyżej)
przybył do niego do Babilonii zbieg z Jerozolimy (Ez 33:21).
Wszystko to wskazuje więc na to, że w miesiącach zimowych i w porze
deszczowej normalnie odbywano podróże z Babilonu do Palestyny i na odwrót
(odbywając ponadto podróże po samej Palestynie), zatem w takim wypadku
powyższe założenie Towarzystwa Strażnica, w myśl którego w miesiącach
zimowych nie można było z powodu pory deszczowej odbyć podróży z Babilonu
do Jerozolimy, okazuje się być kolejnym sztucznym problemem wymyślonym
jedynie na potrzeby swej naciąganej argumentacji.
rzejdźmy
więc teraz wreszcie do punktu 2.
2) W drugim punkcie swego wnioskowania ŚJ
suponują na bazie wyżej omówionego założenia pierwszego, że Żydzi mogli
wrócić do swego kraju w miesiącu Tiszri-Etanim (wrzesień/październik) 537
roku p.n.e. Mamy tu następne naciągnięcie, ponieważ rozumowanie to zakłada
bezpodstawnie – jak już wykazano wyżej - powyższą opcję wyrażoną w
leksykonie ŚJ Insight....., zgodnie z którą dekret Cyrusa wyszedł
najwcześniej zimą 538 roku p.n.e., lub najpóźniej wczesną wiosną 537 roku
p.n.e. I tu dochodzimy do punktu 3.
3) Cytowana wyżej Strażnica z 15 lutego 1997
twierdzi, że Tiszri z Ezd 3:1 wypada właśnie w październiku roku 537
p.n.e. (por. Całe Pismo......, str. 285 w par. 5; por. też
Strażnica nr 9 z roku XCI, str. 6, par. 18). Byłby to już drugi rok
Cyrusa.
Jest to jednak stwierdzenie bezpodstawne, bo po pierwsze, Ezd 3:1 nigdzie
nie podaje, że Żydzi byli już w Jerozolimie w miesiącu Tiszri
przypadającym na drugi rok panowania Cyrusa, a ponadto, z powyższego
ustalenia wiemy już, że skoro pierwszy rok panowania Cyrusa (w którym
wydał on wspomniany dekret) zaczął biec od wczesnej wiosny (Nisan) 538
roku p.n.e., to nic nie sprzeciwia się temu, że Cyrus mógł wydać swój
dekret już na wiosnę lub w lato 538 roku p.n.e. W takim wypadku, powrót
Żydów do ojczyzny nastąpiłby już na jesieni 538 roku p.n.e. i Tiszri o
jakim wspomina Ezd 3:1 byłby właśnie miesiącem siódmym przypadającym na
jesień roku 538 p.n.e. Do poglądu takiego przychylają się badacze historii
Izraela. Np. Wilfrid J. Harrington podaje:
“Wróciła jednak
dalsza grupa wygnańców, gdzieś w latach 538-522 pod wodzą Zorobabela oraz
arcykapłana Jozuego” (W. Harrington, Klucz do Biblii, Warszawa 1997, str.
119).
awet
pozabiblijni autorzy starożytni nie popierają stanowiska ŚJ odnośnie
powrotu Żydów z Babilonu w 537 roku p.n.e. Np. Józef Flawiusz nigdzie nie
upiera się jak ŚJ, że Żydzi wrócili dopiero w 2-gim roku panowania Cyrusa.
Jak za chwilę zobaczymy, z jego świadectwa wynika nawet, że Żydzi
powrócili w 1- szym roku panowania Cyrusa, czyli w 538 roku p.n.e.
Flawiusz podaje, że „w drugim roku rządów Cyrusa położono fundamenty” (Flawiusz,
Przeciw Apionowi, I, XXI, 154) Świątyni zburzonej przez
Nabuchodonozora (takie samo świadectwo daje Flawiusz też w swej Wojnie
Żydowskiej, VI, IV, 8, 270). To świadectwo Falwiusza jawnie przeczy
powyższemu założeniu ŚJ, w myśl którego wspomniany w Ezd 3:1 Tiszri
nastąpił w roku 537 p.n.e. Dlaczego przeczy? Otóż z Ezd 3:6-10 wiemy,
że Żydzi zabrali się do odbudowy fundamentów Świątyni dopiero po roku i
jednym miesiącu od przybycia do Jerozolimy. Jeśli ŚJ zakładają, że
Żydzi przybyli do Judy na jesieni (Tiszri z Ezd 3:1) w 537 roku p.n.e., to
oznacza to, że zgodnie z Ezd 3:6-10 fundamenty Świątyni zaczęto kłaść
dopiero rok i jeden miesiąc później, czyli na jesieni 536 roku p.n.e.
Nawet gdyby na korzyść ŚJ założyć, że położenie fundamentów nastąpiło
bardzo szybko, w ciągu miesiąca lub dwóch po powrocie Żydów z niewoli, to
stanowisko Flawiusza nadal nie byłoby w tym miejscu do pogodzenia z
koncepcją ŚJ mówiącą o powrocie Żydów z Babilonu w 537 roku p.n.e. Gdyby
bowiem przyjąć jak chcą ŚJ, czyli że Żydzi przybyli w czasie jesieni 537
roku p.n.e. do Judy, natomiast zgodnie z Ezd 3:6-10 fundamenty Świątyni
zaczęto kłaść dopiero rok i miesiąc później od tego przybycia, to w tym
momencie wychodziłoby na to, że położenie fundamentów Świątyni nastąpiło
nie wcześniej niż w czasie jesieni 536 roku p.n.e. Byłby to 3 rok
panowania Cyrusa, bowiem od wiosny 536 roku p.n.e. biegł już 3 rok
panowania Cyrusa (jak ustaliłem wyżej w zgodzie z publikacjami ŚJ,
pierwszy rok panowania Cyrusa zaczął liczyć się od marca/kwietnia [Nisan]
538 roku p.n.e.). Natomiast Flawiusz wyżej mówi, że położenie
fundamentów nastąpiło już w 2-gim roku Cyrusa.
Dopiero wtedy, kiedy przyjmie się w niezgodzie z ŚJ, że Żydzi powrócili do
Jerozolimy z wygnania babilońskiego na jesień pierwszego roku panowania
Cyrusa (czyli w roku 538 p.n.e. a nie w roku 537 p.n.e.), można pogodzić
się z powyższą relacją Flawiusza, w której podaje on, że fundamenty pod
budowę Świątyni założono w 2-gim roku panowania Cyrusa.
Takie rozumowanie jest najbardziej bezpośrednie i widzimy, że bez zbędnego
i bezpodstawnego opóźniania momentu wydaniu dekretu (jakie to „opóźnianie”
Towarzystwo Strażnica zastosowało w swych publikacjach, czyniąc to, jak
widzieliśmy wyżej, na różne sposoby) powrót Żydów w miesiącu Tiszri z Ezd
3:1 spokojnie mógłby wypaść już na jesień roku 538 p.n.e. Wtedy skończyłby
się wspomniany przez Biblię 70 letni okres spustoszenia Judy i niewoli
Żydów w Babilonie.
Jednakże takie rozumowanie nie jest wygodne dla ŚJ, bo jak już
wspomniałem wcześniej, gdy odejmiemy 70 lat od roku 538 p.n.e., to nie
otrzymamy roku 607 p.n.e., tylko 608 p.n.e., jako początek niewoli
babilońskiej i spustoszenia Judy. Takie datowanie przestanie być
oczywiście podstawą dla roku 1914, jako końca Czasów Pogan (licząc 2520
lat od roku 608 p.n.e. dojdziemy wtedy co najwyżej do roku 1913, ale już
nie do roku 1914).
odsumowując
rozważania w powyższych 3 punktach warto spytać:
Skąd ŚJ zatem wiedzą, że Żydzi zaczęli wracać z wygnania dopiero na wiosnę
537 roku p.n.e., a nie np. już na wiosnę 538 roku p.n.e.? Z punktu
widzenia powyższych rozważań i żydowskich świadectw starożytnych powrót
Żydów z Babilonu w 538 roku p.n.e. jest o wiele bardziej naturalnym i
prawdopodobnym scenariuszem niż ich powrót z wygnania w 537 roku p.n.e.,
jak to zakłada Towarzystwo Strażnica. W pewnym sensie nawet bardziej
prawdopodobne jest to, że powrót ten nastąpił w roku 538 p.n.e., bowiem w
tym przypadku nie musimy już tak jak ŚJ w sposób bezpodstawny „opóźniać”
momentu wydania dekretu Cyrusa z Ezd 1:1, sztucznie odwlekając wydanie
tego dekretu aż na zimę 538 roku p.n.e. (lub na wczesną wiosnę roku 537
p.n.e.).
Ale na tym nie koniec. Jest bowiem też drugi problem, o wiele
poważniejszy. Polega on na tym, że z drugiej strony Biblia tak naprawdę
nigdzie dokładnie nie podaje też tego, ile czasu minęło od wydania dekretu
Cyrusa do powrotu Żydów z niewoli babilońskiej. Jak ukazałem wyżej, ŚJ
bezpodstawnie zakładają, że Żydzi wrócili z wygnania najpóźniej ok. 7
miesięcy po wydaniu dekretu, tzn. na jesieni 537 roku p.n.e. Takie
stawianie sprawy może i „pasuje” do wyliczenia roku 607 p.n.e., jednak nie
jest to rozumowanie oparte nawet trochę na Biblii.
Skąd zatem ŚJ wiedzą, że Żydzi po wydaniu dekretu Cyrusa wrócili do
ojczyzny akurat w tym przedziale, skoro tego właśnie Biblia nie podaje?
Jak wspomniałem wyżej, nic nie stoi na przeszkodzie, że Żydzi mogli wrócić
z wygnania już w 538 roku p.n.e., czy dopiero 537 p.n.e. (jak chcą ŚJ),
jednak gdy weźmiemy pod uwagę to, że Biblia nie podaje żadnych konkretnych
wskazówek chronologicznych odnośnie daty tego powrotu, nic też nie stoi na
przeszkodzie ku temu, że mogli oni wrócić później, czyli ani w 538 roku
p.n.e., ani w 537 roku p.n.e. I to jest następny wątek niniejszych
rozważań.
le
rozważmy tę kwestię od początku, dokładnie i powoli. Przede wszystkim
zauważmy na sam początek, że w żadnym fragmencie od Ezd 1:1 do 3:1 nie
znajdziemy wzmianki na temat, ile czasu minęło od wydania dekretu Cyrusa
do powrotu pierwszych Żydów z Babilonu. Wystarczy bardzo uważnie
przeczytać niedługi tekst od Ezd 1:1 do 3:1 (a jak się komuś chce to może
przeczytać nawet całą księgę Ezdrasza) i nie znajdziemy nawet najmniejszej
wskazówki co do tego, że z powodu dekretu Cyrusa Żydzi wrócili z wygnania
babilońskiego do ojczyzny najpóźniej w ciągu ok. 7 miesięcy (jak zakładają
ŚJ), czyli wtedy gdy nastała jesień 537 roku p.n.e. (a dokładniej mówiąc
wtedy gdy nastał siódmy miesiąc - Tiszri-Etanim 537 roku p.n.e.). To po
pierwsze.
Po drugie, Ezd 3:1 podaje co prawda, że w siódmym miesiącu (czyli Tiszri -
Etanim) Żydzi już byli w swych siedzibach, jednak nie zapisano w Biblii
tego, który to był rok Cyrusa i tu tkwi cały problem, bowiem w tym
momencie mógł to być dowolny rok Cyrusa, np. 2-gi, ale też 1-szy (wyżej
dowiodłem możliwości, że mógł to być 1-szy rok Cyrusa), czy 3 -ci, 4 -ty,
5 -ty, 6 -ty, itd. Z Ezd 4:5 wiemy ogólnie tylko tyle, że powrót Żydów z
wygnania nastąpił za Cyrusa, ale odnośnie tego w którym dokładnie roku
jego panowania to nastąpiło, tego już w Biblii nie znajdziemy. Nie trudno
się więc domyśleć, że w tym wypadku na bazie samej Biblii nie możemy w
żaden sposób wyliczyć dokładnej daty końca 70 letniego okresu spustoszenia
Judy i niewoli babilońskiej. Tym samym nie możemy też z samej Biblii
zasadnie wyliczyć początku tego okresu, który w takim wypadku przypadałby
na rok 607 p.n.e., jak chcieliby ŚJ.
Z tekstów klinowych wiadomo, że Cyrus panował nad Babilonem 9 lat
(przyznaje to wyżej wspomniany leksykon ŚJ pt. Insight….., tom I, str.
454; por. też Strażnica, rok XCIII (tzn. 1972) nr 20, str. 22; Bądź wola
Twoja, Brooklyn 1964, str. 129). Zatem w takim wypadku możemy powiedzieć
tylko tyle, że Żydzi mogli wrócić do Jerozolimy nie wcześniej niż w 538
roku p.n.e. i nie później niż w 530 roku p.n.e., kiedy to panowanie Cyrusa
dobiegło końca (por. Insight....., tom I, str. 569; por. też Bądź wola
Twoja, str. 129). I tylko tyle wiemy, czyli po odwołaniu się do dokumentów
perskich nadal właściwie nie wiemy nic na tyle konkretnego, żeby dokładnie
co do roku wyliczyć koniec 70 letniej niewoli Żydów i spustoszenia Judy,
wiązanych przez ŚJ z powrotem pierwszych wygnańców żydowskich z Babilonu
(patrz początek niniejszego tekstu). No chyba, że założymy iż koniec
niewoli babilońskiej nastąpił w roku upadku Babilonu, czyli w roku 539
p.n.e. Ale wtedy też nie wyjdzie nam z wyliczeń rok 607 p.n.e. jako
początek 70 letniej niewoli babilońskiej i spustoszenia Judy, bowiem po
odjęciu 70 lat od roku 539 p.n.e. otrzymamy rok 609 p.n.e. Znów klapa.
róćmy
jednak do powyższego założenia, w którym Towarzystwo Strażnica zakłada, że
Żydzi nie mogli wyjść z Babilonu nie później i nie wcześniej niż ok. 7
miesięcy po wyjściu dekretu Cyrusa. Jest to kolejne bezpodstawne
założenie.
Po pierwsze, Żydzi byli w Babilonie przez 70 lat (zdaniem ŚJ od 607 roku
p.n.e.), zatem dla wielu stał się on już drugą ojczyzną (wielu Żydów nie
znało już swej dawnej ojczyzny). W Babilonie dorastało już trzecie
pokolenie Żydów, kiedy to minęło już 70 lat niewoli zapowiedzianej przez
Jahwe.
Ponadto wielu Żydów w Babilonie urządziło się i dorobiło się majątków,
niektórzy z nich doszli nawet do znaczących stanowisk, robiąc kariery na
dworze królów babilońskich. Tak było z Jechoniaszem, którego król
babiloński Ewil Merodak kazał uwolnić i dał Jechoniaszowi przywileje
większe niż innym królom na swym dworze (Jer 52:31-33). To samo tyczyło
się Daniela, któremu już za czasów Dariusza Meda przypadły w udziale
wielkie przywileje piastowane w Babilonie (Dn 6:4). Jak pisze John Bright,
„wielu Żydów w tym czasie już się zupełnie w Babilonie zadomowiło. (...)
wielu Żydów zaczęło zajmować się handlem, a niektórzy stali się bogaczami”
(J. Bright, Historia Izraela, Warszawa 1994, str. 375, 358). Wilfrid J.
Harrington zaś doddaje, że dla Żydów w Babilonie „Istniały nawet
możliwości rozwoju gospodarczego, a wielu z nich wiodło się tak dobrze, że
postanowili zostać w Babilonie, nawet gdy Cyrus umożliwił już powrót do
Palestyny. (...) Żydzi, którym się dobrze wiodło w Babilonie, chętnie w
nim pozostali, jednocześnie zaś wyrosło całe pokolenie, dla którego
Palestyna była obcym krajem” (W. Harrington, Klucz do Biblii, str.
118-119).
I nagle w 539 roku p.n.e. Babilon upada, co jak wiadomo nastąpiło
bezkrwawo, bez żadnej walki (por. Insight......, tom II, str. 459;
por. też Insight......, tom I, str. 284,568,581; Strażnica nr 5 z
1969 roku, str. 2, par. 14,16; Strażnica, rok XCIII (tzn. 1972) nr 20,
str. 22; książkę ŚJ pt. Biblia, słowo Boże czy ludzkie?, Brooklyn
1992, str. 124-125; broszurę ŚJ pt. Księga dla wszystkich ludzi,
Brooklyn 1992, str. 28). „Ani Babilon, ani żadne inne dalej położone
miasto nie doznało szkody” (J. Bright, Historia Izraela, str. 373).
Babilon ocalał niezniszczony w wyniku działań wojennych - nadal był więc
ośrodkiem przepychu, luksusu i dobrobytu. Potwierdza to cytowana przez
Strażnicę z 1 maja 1989 badaczka Joan Oates, która pisze iż po upadku
Babilonu niewiele w nim się zmieniło, „Formy religijności pozostały te
same, rozwijała się też działalność gospodarcza” (str. 3).
ytowany
już wyżej anglojęzyczny leksykon ŚJ (Insight......, tom II, str. 792)
podaje, że na tabliczkach z tzw. chaldejskiego domu handlowego „Muraszu i
synowie” (leżącego prawdopodobnie w Kebar, gdzie przebywał Ezechiel na
wygnaniu babilońskim – por. Ez 1:1; 1:3) znaleziono „dużą ilość żydowskich
imion, które wskazują na to, że Żydom całkiem nieźle się powodziło a duża
część z nich angażowała się w przedsięwzięcia handlowe w Babilonie” (patrz
też Insight...., tom I, str. 416; J. Bright, Historia Izraela, str. 375).
Nic dziwnego zatem, że Józef Flawiusz pisał o Żydach babilońskich z czasów
dekretu Cyrusa, iż „wielu jednak Izraelitów zostało w Babilonie, bo żal im
było porzucić dobytek” (J. Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, XI, 1, 3).
Zatem pomyślmy: czy w takiej sytuacji mieszkający tam Żydzi, zostawiliby
dorobek całego swego życia, rzucając się w bieg do..... no właśnie, do
czego? Do pustkowia w Judzie, gdzie zastaliby tylko pył, brud,
kurz, ruiny swych domów (a raczej domów swych ojców oraz dziadów) i
Świątyni, rumowisko pozostałe na miejscu dawnej świetności (por. Jer 9:10;
25:18, 38; 32:43; 33:10; 34:22; 44:6, 22; Lm 5:18; Ez 12:19-20; 33:29)?
Oczywiście, że nie. Zgadza się z tym nawet Strażnica nr 2 z 1967 roku,
która podaje, że „niejedni dość dobrze zadomowili się w ówczesnym na
wskroś materialistycznym Babilonie i woleli raczej dotychczasowe wygodne
życie niż trudy uciążliwej podróży przez niebezpieczne tereny do
całkowicie opustoszałej krainy” (str. 9, par. 8).
socjologicznego punktu widzenia jest jasne, że nawet jeśli Żydzi mieliby w
końcu wyruszyć z Babilonu i wrócić do ojczyzny, to wcale nie musiało to
nastąpić w rok (jak mniej więcej chcą ŚJ), a nawet w dwa lata po wydaniu
dekretu Cyrusa. Nie tylko zresztą Biblia nie podaje, że musiałoby to
nastąpić w tym właśnie krótkim czasie, ale nawet zdrowy rozsądek tego nie
podpowiada. Jasne więc w tym momencie staje się to, że musiały nastąpić
długie procesy psychologiczno ideowe związane ze starą ideą jahwizmu,
które dopiero po dłuższym czasie swego trwania skłoniły Żydów do
porzucenia swych domów i dorobku na rzecz wymagającego trudów oraz
wyrzeczeń powrotu do spustoszonej Judei, w celu odbudowy dawnej ojczyzny.
A to, że Żydzi ociągali się z powrotem do Judei z Babilonu potwierdza też
księga Zachariasza (2:11), która podaje informację, że jeszcze w roku 520
(por. datację spisania księgi Zachariasza w powyższym leksykonie ŚJ Całe
Pismo....., str. 12) Żydzi nie mieli specjalnej ochoty wracać z Babilonu
do swej dawnej ojczyzny. Potwierdza to też fakt, zgodnie z którym wiemy,
że wedle Biblii (Ezd 4:12; 7:7; 8:1) niektórzy Żydzi wrócili z wygnania
babilońskiego dopiero za panowania Artakserksesa, czyli wedle datacji ŚJ
dopiero po ok. 475 roku p.n.e. (por. książkę ŚJ pt. Pilnie zważaj na
proroctwa Daniela!, Brooklyn 1999, str. 53,197; por. też Całe
Pismo...., str. 89, par. 5 i str. 291, par. 18-19; por. też Insight....,
tom I, str. 182; Insight...., tom II, str. 614-616,900).
Z tego punktu widzenia mało prawdopodobne jest więc to, że jest tak jak
chcą ŚJ, czyli że Żydzi wrócili z wygnania od razu w roku 537 p.n.e.
(nawet jeśli właśnie w tym roku Cyrus wydał dekret, jak chcą ŚJ, co jak
ukazano wyżej jest biblijnie kompletnie nieuzasadnione).
Podsumowanie
ak widać,
ŚJ nie mają absolutnie żadnej podstawy biblijnej dla przyjmowania roku 537
p.n.e. jako daty na podstawie której należałoby obliczyć początek 70
letniego okresu spustoszenia i niewoli babilońskiej, przypadający na rok
607 p.n.e. ŚJ zakładają, że Cyrus dopiero w późniejszym okresie pierwszego
roku swego panowania (który to rok biegł od wiosny 538 roku p.n.e. do
wiosny 537 roku p.n.e.) wydał dekret zezwalający Żydom (czy wręcz dekret
zachęcający) na powrót do ojczyzny z wygnania babilońskiego.
Zdaniem ŚJ wydanie wspomnianego dekretu mogło nastąpić dopiero w zimie 538
roku p.n.e., ewentualnie na wiosnę roku następnego, jednakże nie
wcześniej. ŚJ przyjmują takie założenie aby poprzez to zanegować możliwość
powrotu Żydów (a tym samym końca 70 letniego okresu spustoszenia i niewoli
babilońskiej) w roku 538 p.n.e. Taka możliwość nie pozwalałaby im już
bowiem po odjęciu 70-ciu lat (spustoszenia i niewoli babilońskiej) od roku
538 p.n.e. wyliczyć roku 607 p.n.e. jako daty zburzenia Świątyni
jerozolimskiej. Po odjęciu 70 lat od roku 538 p.n.e. otrzymalibyśmy rok
608 p.n.e. zamiast roku 607. Takie wyliczenie nie doprowadziłoby nas z
kolei do potrzebnego Towarzystwu Strażnica końca Czasów Pogan wypadającego
na rok 1914, doszlibyśmy co najwyżej do roku 1913 jako końca Czasów Pogan.
Jednakże, jak ukazałem w niniejszym tekście, z punktu widzenia Biblii i
żydowskich świadectw starożytnych (Józef Flawiusz) śmiało można równie
dobrze przyjąć, że Żydzi powrócili z wygnania już w 538 roku p.n.e.,
bowiem nic nie wskazuje na to, że – jak chcą ŚJ - wydanie dekretu Cyrusa
nie mogło nastąpić np. na wiosnę roku 538 p.n.e.
Przyjmując informację z Ezd 7:9, wedle której z Babilonu do Jerozolimy
idzie się 4 miesiące, Żydzi spokojnie zdążyliby więc po wydaniu dekretu na
wiosnę 538 roku p.n.e. powrócić do Jerozolimy przed wspomnianym w Ezd 3:1
siódmym miesiącem Tiszri, w którym świętowali swój powrót. W tym momencie
ów siódmy miesiąc przypadałby na rok 538 p.n.e. i wtedy kończyłby się 70
letni okres niewoli babilońskiej i spustoszenia.
Nie ma zatem żadnej podstawy dla postulowanej przez ŚJ konieczności
(potrzebnej im do wyliczenia roku 607), w myśl której wspomniany okres
musiał się skończyć akurat i dopiero w 537 roku p.n.e., nie wcześniej.
Takiej konieczności nie ma też dlatego, że Ezd 3:1 wcale nie podaje, że –
jak znów potrzebują ŚJ –wspomniany w nim siódmy miesiąc, czyli
Tiszri-Etanim wypada akurat na drugi rok Cyrusa. Księga Ezdrasza nie
podaje w żadnym miejscu od Ezd 1:1 do 3:1, że jest tak jak zakładają ŚJ,
czyli że Żydzi wyszli akurat po około roku od wydania przez Cyrusa dekretu
zezwalającego im na powrót. Informacji takiej nie znajdziemy nie tylko w
żadnym miejscu księgi Ezdrasza, ale nie znajdziemy jej w ogóle w całej
Biblii.
ędąc w tym
momencie ostrożnym i wystrzegając się wyciągania pochopnych wniosków z
posiadanych przez nas danych możemy powiedzieć tylko tyle, że Żydzi wyszli
z Babilonu za Cyrusa a ten panował od 538 roku p.n.e. do 530 roku p.n.e.
Tym samym, ŚJ na bazie Biblii mają prawo (bez żadnego naciągania, którego
jednak nie wystrzegli się – patrz wyżej) powiedzieć tylko tyle, że wyjście
Żydów z Babilonu mogło nastąpić w dowolnym roku od 538 p.n.e. do 530
p.n.e. Niniejszym nie da się w sposób biblijny potwierdzić nauki ŚJ, wedle
której koniec i początek 70 letniego okresu spustoszenia i niewoli
babilońskiej wypada na lata od 607 p.n.e. do 537 p.n.e.
PS Ciekawostką może być fakt, że dla Charlesa Taze Russella 70 lat od
zburzenia Świątyni i spustoszenia Jerozolimy mijało nie w 537 roku p.n.e.,
jak dziś utrzymują ŚJ, ale w 536 roku. Russell pisał:
„A jeśli w r.
536 P. Chr. siedemdziesiąt lat spustoszenia Jerozolimy się skończyły a
odbudowa rozpoczęła, tedy wnioskować należy, że królestwo Izraelskie
upadło siedemdziesiąt lat przed rokiem 536 P. Chr., to jest, 70 dodane do
536 uczyni 606” (C.T. Russell, Nadszedł czas, Brooklyn 1920, str. 83).
Taka nauka
trwała u ŚJ aż do roku 1943, o czym zaświadcza The Watchtower z 1 lutego
1955 (str. 94). Jak podaje Doug Harris (D. Harris, Awake! To The
Watchtower, część 1, Twickenham [b.r.w.], str. 152), książka ŚJ z 1944
roku pt. The Kingdom is at Hand podawała, że “Cyrus objął władzę w
537 roku przed Chrystusem” (str. 183). Tak uczyl już Russell, który w 1877
roku w swej publikacji pt. Three Worlds pisał, że “70 lat’ niewoli
zakończyło się w pierwszym roku Cyrusa, który wypada na rok 536 przed
Chrystusem” (cyt. za The Watchtower z 1 maja 1952, str. 260).
Jak widać ŚJ sami nie byli w swej historii ostatecznie zdecydowani w
kwestii ustalenia dokładnego roku objęcia władzy przez Cyrusa. Sprawa jak
widać nawet dla ŚJ nie jest jednoznaczna, i nie było by tak, gdyby ich
nauka w tym temacie była oparta na pewnych przesłankach z zakresu Biblii i
archeologii.
Jan Lewandowski, wrzesień 2003