W początkach istnienia Towarzystwa
Strażnica, u ówczesnych Świadków Jehowy (zwanych wtedy badaczami
Pisma Św.), funkcjonowała nauka, że Chrystus powrócił niewidzialnie
w 1874r., a po 40 latach tzn. w 1914r. nastąpi ‘koniec’.
WŁODZIMIERZ BEDNARSKI
książce „Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego” 1995 (s.47)
np. napisano: „Barburowi udało się
przekonać Russella, że w roku 1874 rozpoczęła się niewidzialna
obecność Chrystusa”.
Zaś zmarły w 1992r. prezes Towarzystwa Strażnica
F.Franz (ur.1893) tak wspomina rok 1914:
„My pomazańcy,
którzy żyliśmy w roku 1914 (...) spodziewaliśmy się, że już wtedy
wszyscy zostaniemy zabrani do nieba” (j/w. s.716; Strażnica Nr 24,
1991 s.11).
Te dawne oczekiwania głosicieli Towarzystwa
Strażnica uzupełnia Strażnica Nr 20, 1990 s.19:
„Sądzili też, że wojna,
która w tym roku wybuchła, bezpośrednio doprowadzi do końca świata
podległego Szatanowi”.
Natomiast w książce „Światło” 1930 t.I (s.70-1)
podano:
„Przed tym czasem
kościół Boży stosował proroctwo z Ew. Mateusza do wydarzeń od roku
1874 do 1914. Dopiero po roku 1918 zrozumiał lud Boży, że te
wydarzenia miały miejsce od roku 1914...”.
ównież
epifaniści (odłam od Towarzystwa Strażnica) od lat 20-tych XX wieku
podtrzymywali naukę o 40 letnich okresach liczonych od 1874r.
Najpierw wg nich w 1874r. nastąpiła paruzja Chrystusa, a później w
1914r. Jego epifania (pełniejsze objawienie Chrystusa w stosunku do
okresu paruzji). Zaś w 1954r. (po kolejnych 40 latach) miała
ponoć nastąpić bazylea, czyli królestwo Jezusa.
Stowarzyszenie Badaczy Pisma Św. (inny odłam
badaczy) polemizując z epifanistami, tak oto przypomniał im i nam o
oczekiwaniach epifanistów na 1954r.:
„Dalsza ‘prawda’ głoszona przez specjalnego sługę
Johnsona [epifanistów] brzmi następująco: W latach 1954-1956 miał
nastąpić symboliczny ogień - anarchia, a potem Królestwo
Chrystusowe - zobacz artykuł o ‘Ośmiu wielkich cudownych dniach’ i
o usprawiedliwieniu od roku 1954 - Ter.[aźniejsza] Pr.[awda]
9/1949 r., str. 42-43. Według wyrozumienia Johnsona - on, niby
ostatni kapłan miał dożyć do 31.X.1956 r., a zmarł 22.X.1950 r.
... [31.X to data śmierci Russella]” („Świt Królestwa Bożego i
Wtórej Obecności Jezusa Chrystusa” Nr 1, 1977 s.16).
G.Fels w swej polemicznej książce ze Świadkami
Jehowy też wspomniał o powyższym:
„I jak świadkowie Jehowy mają swój rok 1914, tak
epifaniści akcentują w doktrynie rok 1954. Przed nastaniem tego
roku uczyli, że będzie on rokiem końca obecnego systemu rzeczy”
(„Świadkowie Jehowy bez retuszu” 1995 s.129).
W przypisie do tego zdania Fels podał:
„Por. ‘Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej
Epifanii’ z kwietnia 1925, s. 89” (j/w.).

ednak niewielu z dzisiejszych Świadków Jehowy
wie, że i ich Towarzystwo Strażnica także oczekiwało na rok 1954 i
‘jakieś’ wydarzenia z nim związane. Osobiście słyszałem od dawnych
Świadków Jehowy, że były duże nadzieje związane z tym rokiem.
Mówiono wtedy o królu Dawidzie, który zapowiadał
swoją osobą Chrystusa, a który królował 40 lat (1Krl 2:11). Mówiono
o Salomonie, który też 40 lat panował (2Krn 9:30). Wspominano też,
że pokolenia w Biblii to okresy 40-letnie (np. Mt 1:17).
Podkreślano, że zburzenie Jerozolimy w roku 70 nastąpiło po 40
latach od roku 30, gdy Chrystus zaczynał nauczanie. Wreszcie
wspominano naukę Russella z 40-letnim okresem 1874-1914.
Jednak to były zapewne tylko „prywatne”
spekulacje głosicieli, wysunięte z różnych sugestii zawartych w
publikacjach Towarzystwa Strażnica. Ale i ono „coś” nam o tym też
napisało. Oto te oczekiwania.
Jeszcze 1 stycznia 1954 r. w ang. Strażnicy (s.9)
zamieszczono w jednym z artykułów rozdział pt. „W czterdziestym
roku”. Ta sama treść została podana po polsku nieco później, bowiem
w Strażnicy Nr 5, 1955 s.6-7, w której napisano:
„Od chwili zaprowadzenie
panowania tego Królestwa żyjemy oto w czterdziestym roku jego
niepokonalnych rządów. Co oznacza dla nas ten rok? Nie potrafimy
tego powiedzieć. Będzie znacznie lepiej zaczekać, aż ten
czterdziesty rok całkowicie upłynie, i wtedy spojrzeć wstecz, czy
ten czterdziesty rok królowania miał jakieś szczególne znaczenie.
Niezależnie czy w tym obecnym czterdziestym roku cudownego
panowania Jehowy jako Króla (Obj.11:16,17; 19:6) wydarzy się coś
szczególnego czy nie; oto stanowczo czujemy się młodzi i
całkowicie zaspokojeni tym, co dotąd się działo. Jesteśmy
zadowoleni”.
Nieco wcześniej Strażnica Nr 7, 1951 s.10 opisywała
gorączkowe oczekiwania Świadków Jehowy na mających zmartwychwstać
patriarchów:
„Od kilku lat członkowie
ostatka i wielki lud przechodniów czyli ‘drugich owiec’ wyglądali
ukazania się obiecanych książąt nowej ziemi. (...) W przeszłości
rozumieliśmy ten tekst w ten sposób, jak gdyby odnosił się
wyłącznie do świadków Jehowy starożytnych czasów
przedchrystusowych, to jest do ludzi, którzy byli albo naturalnymi
przodkami Jezusa Chrystusa, jak Abraham, Izaak, Jakub i Dawid,
albo wiernymi prorokami i współświadkami tych mężów. Linia ich
ciągnie się od Abla aż po Jana Chrzciciela...”.
W tamtych latach aby uzasadnić, że czas końca jest
bliski powoływano się również na ‘dni Noego’ (Mt 24:37), które
rzekomo miały trwać 40-50 lat. Strażnica Nr 22, 1949 sugerowała, że
koniec może nastąpić w latach 1954-64:
„Jezus potwierdził, że
jego obecność będzie podobna do dni Noego. <Dni Noego> miały
określić czas jego obecności, zwłaszcza ten czas, kiedy mu
zapowiedziany był koniec <ówczesnego świata>. Dni jego, w
czasie których on wiedział o nadchodzącym końcu świata, rozciągały
się na wiele lat, prawdopodobnie czterdzieści lub pięćdziesiąt.
(...) Nie jest zatem rzeczą zadziwiającą, że już upłynęło
trzydzieści pięć lat od czasu, gdy Chrystus przyszedł do swego
królestwa, mianowicie od roku 1914” (s.12-3).
astrój
oczekiwania końca około 1954r. opisuje też Strażnica Nr 17, 1969
s.13:
„Zbudowano tu piękny Dom
Betel i drukarnię. Przeprowadziliśmy się do tych pomieszczeń dnia
1 kwietnia 1954 roku i wtedy wydawało się nam mało prawdopodobne,
byśmy jeszcze przed Armagedonem zaczęli korzystać z całej
przestrzeni (...) Tymczasem w roku 1961 musieliśmy rozpocząć
budowę nowego pawilonu”.
Mało tego, Strażnica Nr 11, 1952 s.10-11 uspokajała
i zapewniała Świadków Jehowy, że ci którzy umierają teraz przed
Armagedonem to już jedni z ostatnich, których dotyka śmierć:
„Choć też niektóre
z ‘drugich owiec’ mogą umrzeć w pozostającym jeszcze czasie przed
bitwą Armagedonu, to jednak one nigdy nie ofiarują swych
widoków na doskonałe życie w ziemskim raju. Zasypiają oni w
nadziei zmartwychwstania do życia ludzkiego na ziemi pod
tysiącletnim Królestwem Chrystusa”. Por. też cytowana poniżej
Strażnica Nr 8, 1954 s.12.
Oczywiście w latach 50-tych również funkcjonowało
dodawanie do roku 1914 jednego pokolenia, aby uzyskać przybliżony
czas Armagedonu. Wtedy zapewne, jak widać po 40-50 letnim okresie
‘dni Noego’, ten czas pokolenia był wg Świadków Jehowy krótszy
(około 40 lat), a nie jak później 70-80 lat. Strażnica Rok CII
[1981] Nr 17 s.27, z czasu gdy Świadkowie Jehowy już preferowali
70-80 letni okres ‘pokolenia’ tak wypowiadała się o tym zagadnieniu:
„Słowo to nie
dotyczy jakiegoś odcinka czasu, który różne osoby określały na 30,
40, 70, a nawet 120 lat”. [Por.
Strażnica Nr 5, 1968 s.4: „Jezus
natomiast użył określenia ‘to pokolenie’ dla zaznaczenia
stosunkowo krótkiego, ograniczonego czasu, obejmującego długość
życia jednego pokolenia ludzi - tego pokolenia, które miało się
stać naocznym świadkiem pewnych epokowych wydarzeń. Według Psalmu
90:10 można życie ludzkie obliczać na siedemdziesiąt, a niekiedy
na osiemdziesiąt lat. W tym stosunkowo krótkim okresie muszą
się zmieścić wszystkie zdarzenia wyliczone przez Jezusa w
odpowiedzi na pytanie o ‘znak, kiedy to wszystko będzie miało się
dokonać’ (Mk 13:4)”.
Ang. Strażnica [The Watchtower] 1
XII 1968 s.715: „Poza tym czy Jezus nie
powiedział, że to pokolenie nie przeminie dopóki te wszystkie
rzeczy się nie spełnią? Pokolenie według Psalmu 90:10 wynosi od 70
do 80 lat. Pokoleniu, które było świadkiem końca ‘czasów pogan’ w
1914 roku nie pozostało wiele lat...”.]
Oto kilka
zdań ze Strażnic z lat 50-tych w kwestii ‘pokolenia’ roku 1914:
„chronologia biblijna
pouczyła nas, że rozpoczęcie tych zdarzeń było na czasie w roku
1914 po Chr. ‘Strażnica’ wielokrotnie obwieszczała tę datę i do
tego przytoczyła dowody, że to jest rok znamionowany przez Pismo
Święte; po raz pierwszy stało się to w roku 1880, trzydzieści
cztery lata z góry. Zatem to właśnie nasze pokolenie jest tym,
które ujrzało początek, a też zobaczy i koniec, zakończenie tych
rzeczy, włącznie z Armagedonem” (Strażnica Nr 21, 1951
s.11).
„Tak więc na to
‘pokolenie’ miały spaść owe nagromadzone sądy. (Mat.23:36) Oznacza
to zatem, że od roku 1914 odnośne pokolenie nie ma przeminąć, aż
wszystko będzie wypełnione i to w czasie wielkiego ucisku”
(Strażnica Nr 23, 1951 s.6).
„Tej pierwszej wojnie
światowej towarzyszyły trwogi braku żywności, zarazy, trzęsienia
ziemi, gwałtowne prześladowania prawdziwych chrześcijan, będących
dziedzicami Królestwa Bożego, bankructwo wszystkich wysiłków
pokojowych i sojuszów, które miały zabezpieczyć pokój, oraz
wzrastający strach narodów, które nie znają wyjścia środkami
ludzkimi. WSZYSTKIE te doświadczenia naszej generacji
przepowiedziane zostały przez Jezusa Chrystusa celem znamionowania
naszego czasu jako ‘czasu końca’ świata szatana, w którym
Królestwo Boże panuje pośród wszystkich swych widzialnych i
niewidzialnych nieprzyjaciół. Jezus powiedział: ‘Kiedy widzicie
wydarzające się te rzeczy, wiedzcie, że królestwo Boże jest
blisko. Prawdziwie mówię wam: To pokolenie żadnym sposobem nie
przeminie, aż wszystkie rzeczy się wydarzą.” Łuk.21:31,32”
(Strażnica Nr 1, 1952 s.12).
„Co to wszystko znaczy?
O wszystkich tych rzeczach udziela nam wiadomości Jezus przy końcu
swych słów do swych uczniów. On powiedział: ‘Prawdziwie mówię wam,
że ta generacja żadnym sposobem nie przeminie, aż wszystkie te
rzeczy się wydarzą.’ (Mat.24:34,NW) On miał na myśli to, co mówił.
Generacja, która poczęła dostrzegać te rzeczy w roku 1914,
będzie świadkiem ostatecznych nagromadzonych sądów Boga Jehowy,
choć poszczególne jednostki, będące częścią tej generacji,
mogą umrzeć przed nastaniem końca systemu rzeczy tego świata”
(Strażnica Nr 8, 1954 s.12; po ang. opublikowane: Strażnica
15.02.1953 s.113-26).
„Co się tyczy czasu
wtórej obecności Chrystusa to proroctwo Daniela znów zawiera co do
tego chronologię. (Dan.4:16) Obliczono, że ona wskazuje na rok
1914 po Chr., a ‘Strażnica’ już w 1879 zwróciła uwagę na znaczenie
roku 1914. Chrześcijańskie Pisma Greckie przepowiadają liczne
fakty dowodowe, które byłyby do spostrzeżenia w czasie wtórej
obecności Chrystusa, tak iż jednostki na ziemi rozpoznałyby tę
jego obecność, choć sam Chrystus jest stworzeniem duchowym i dla
oka ludzkiego niewidzialnym. (Jana 14:19) Przepowiadane były:
wojna światowa, głód, zarazy, trzęsienia ziemi, sekciarskie
odłamy, prześladowanie jego naśladowców, globalne kazanie dobrej
nowiny o ustanowionym Królestwie, panująca na całym świecie
zbrodniczość i ogólny upadek obyczajów oraz niejeden dalszy rozwój
wypadków, jak je widzieliśmy od roku 1914. Generacja, która
doznała początku tych rzeczy, dozna też ich końca w Armagedonie
(...) Potem rozpocznie się wieczne życie w nowym świecie z nie
kończącymi się błogosławieństwami dla osób posłusznych”
(Strażnica Nr 12, 1954 s.16-17; po ang. opublikowane: Strażnica
01.11.1952 s.653-60).
[W tym fragmencie zapewne celowo zasugerowano, że
od 1879r. Towarzystwo Strażnica nauczało o wtórej obecności
Chrystusa od 1914r. Tymczasem od 1879r. aż do 1929-30r. nauczano o
wtórej obecności Jezusa od 1874r. Tylko o ‘czasach pogan’,
kończących się w 1914r., uczono już w 1879r. Patrz np. „Świadkowie
Jehowy głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s.46-7, 132-3.]
Jak z powyższego widać Towarzystwo Strażnica dało
swym Świadkom Jehowy w latach 50-tych XX wieku wiele podstaw na
oczekiwanie Armagedonu w tamtych latach. Dziś niestety niewielu
głosicieli zdaje sobie z tego sprawę.
Włodzimierz Bednarski, kwiecień 2005