Świadkowie
Jehowy (dalej: ŚJ) są przekonani, że Biblia uczy o tym, iż tylko
144 000 osób pójdzie do Nieba. Czy Biblia rzeczywiście tego
właśnie uczy? Na to pytanie spróbuję odpowiedzieć w niniejszym
tekście.
JAN
LEWANDOWSKI
a
samym początku warto wspomnieć o tym, że Biblia tylko trzy razy
wymienia liczbę 144 000. Jedyne trzy miejsca, w których występuje
w Biblii to słowo, znajdują się w Apokalipsie św. Jana. Przytoczę
te trzy miejsca:
„I
usłyszałem liczbę opieczętowanych: sto czterdzieści cztery tysiące
opieczętowanych ze wszystkich pokoleń synów Izraela (...)”
(Ap 7:4, Biblia Tysiąclecia - dalej: BT).
„Potem ujrzałem: a oto Baranek stojący na górze Syjon, a z Nim sto
czterdzieści cztery tysiące, mające imię Jego i imię Jego Ojca
wypisane na czołach” (Ap 14:1, BT).
„I śpiewają jakby pieśń nową przed tronem i przed czterema
Zwierzętami, i przed Starcami: a nikt tej pieśni nie mógł się
nauczyć prócz stu czterdziestu czterech tysięcy - wykupionych z
ziemi” (Ap 14:3, BT).
iedy
przeczyta się te wersy, szeroko uwzględniając nawet otaczający je
kontekst, można się nieco zdziwić, bowiem wbrew oczekiwaniom nie
znajdujemy w tych wersach tak naprawdę nic o tym, że wspomniane 144
000 osób znajduje się jakkolwiek w Niebie. Na jakiej więc podstawie
Towarzystwo Strażnica uznaje, że wspomniane 144 000 osób jest w
Niebie? Sięgnijmy do literatury ŚJ, aby się o tym przekonać. Książka
ŚJ pt. Prowadzenie rozmów na podstawie Pism (Brooklyn 1991, 2001)
rozwija swoją „argumentację” w tej kwestii, pisząc na str. 203:
„Ilu ludziom Biblia daje nadzieję na życie w niebie? (...) Łuk 12:32
(NW): „Nie bójcie się, mała trzódko, ponieważ Ojciec wasz uznał za
słuszne dać wam Królestwo”. Obj. 14:1-3 (NW): „I zobaczyłem: oto
Baranek [Jezus Chrystus] stojący na górze Syjon [w niebie; zob.
Hebr. 12:22-24], a z nim sto czterdzieści cztery tysiące tych,
którzy mają wypisane na czołach jego imię oraz imię jego Ojca. (...)
I śpiewają jak gdyby nową pieśń (...), a nikt nie potrafił opanować
tej pieśni oprócz stu czterdziestu czterech tysięcy, owych
wykupionych z ziemi” (kursywa jak w oryginale).
Następnie ta sama książka ŚJ na tej samej stronie cytuje Ap 7:4-8
(wspomniany wers mówiący o 144 000). W przypadku tego wersu
Towarzystwo Strażnica ma jednak pewien mały problem, przeczący ich
tezie mówiącej o tym, że chodzi tu o 144 000 osób idących do Nieba.
Jaki to problem? Otóż wers ten wyraźnie nadmienia, iż owe 144 000
osób to po prostu członkowie cielesnego Izraela. W rzeczonym Ap
7:4-8 wylicza się nawet poszczególne szczepy izraelskie, a sam autor
Ap jednoznacznie poświadcza, iż ma tu na myśli właśnie te szczepy,
gdy pisze: „sto czterdzieści cztery tysiące opatrzonych pieczęcią –
z każdego plemienia synów Izraela” (Ap 7:4).
ednakże, Towarzystwo Strażnica nie dało wiary autorowi Apokalipsy w
tym miejscu, który niedwuznacznie przecież dał do zrozumienia w Ap
7:4, że gdy pisał o 144 000 chodziło mu właśnie o pokolenia, czy
plemiona izraelskie (nie chodziło mu zatem o ewentualnych ŚJ
chcących się „załapać” do Nieba), i zamiast tego zaproponowało swoją
prywatną i „lepszą” wykładnię tego, co
„naprawdę” miał na myśli autor Ap. W wyżej cytowanej książce
Towarzystwo Strażnica „naprawia” błąd autora Ap, wyjaśniając nam o
co tak naprawdę mu chodziło (lub raczej o co mu nie chodziło):
„Nie mogą to być plemiona cielesnego Izraela, ponieważ nigdy nie
było plemienia Józefa, nie są wymienione plemiona Efraima i Dana,
zaś lewici byli oddzieleni do służby świątynnej, ale nie uznawano
ich za jedno z 12 pokoleń. Zobacz 4 Mojżeszową 1:4-16” (Prowadzenie
rozmów...., str. 203; por. też inną książkę ŚJ, pt. Wspaniały finał
Objawienia bliski, Brooklyn 1993, str. 117 n.).
Zdaniem ŚJ, o cielesnym Izraelu także dlatego nie może być mowy w Ap
7:4-8, bowiem Żydzi jako naród odrzucają dziś Mesjasza. Zatem,
zdaniem ŚJ, w Ap 7:4-8 mowa o „Izraelu duchowym”, w skład którego
wchodzą też pochodzący z pogan członkowie Organizacji bożej (por.
Wspaniały finał...., str. 118-119).
alszy ciąg argumentacji w temacie 144 000 znajdujemy na stronie 204
wspomnianej książki ŚJ pt. Prowadzenie rozmów......., Czytamy tam,
że liczba 144 000 nie może być rozumiana symbolicznie, bowiem w Ap
7:9 „przeciwstawiono” jej określenie „wielka rzesza”. Mówiąc
inaczej, zdaniem ŚJ, gdyby liczba 144 000 była symboliczna i mogłaby
w ten sposób oznaczać dowolnie dużą liczbę, to nie byłoby sensu
mówić o wielkiej rzeszy w Ap 7:9, bowiem byłoby to powtórzenie tego
samego tylko innymi słowami (czyli byłaby to swego rodzaju
niekonsekwencja autora Ap w wyrażaniu się). Zdaniem wspomnianej
książki Prowadzenie rozmów....., (str. 204), liczba 144 000
wybranych musi być więc rozumiana jako mała liczba tych, którzy
„występują” wobec wielkiej rzeszy ludzi mających nadzieję żyć na
ziemi. Ma być to rzekomo zgodne z Mt 22:14, gdzie jest mowa o tym,
iż jest mało wybranych, choć wielu wezwanych.
to argumentacja ŚJ mająca przemawiać za tym, że tylko 144 000 osób
(w tym też ŚJ) pójdzie do Nieba. Zanim zajmę się tą argumentacją, to
wpierw rozbiję ją na punkty. Podsumujmy: ŚJ uważają iż tylko 144 000
osób idzie do Nieba, ponieważ:
1) Jezus mówił o swych uczniach „mała trzodo” (Łk 12:32).
2) 144 000 osób stoi z Jezusem na górze Syjon (Ap 14:1-3), góra
Syjon znajduje się zaś w Niebie (Hbr 12:22-24).
3) 144 000 osób nie może być na ziemi, bowiem Ap 14:3 podaje, iż są
oni „wykupieni z ziemi”.
4) Jezus powiedział, iż jest „wielu wezwanych, ale mało wybranych” (Mt
22:14).
Ponadto:
5) Wspomniane w 7 rozdziale Ap 144 000 osób to nie pokolenia
Izraela, bowiem „Nie mogą to być plemiona cielesnego Izraela,
ponieważ nigdy nie było plemienia Józefa, nie są wymienione plemiona
Efraima i Dana, zaś lewici byli oddzieleni do służby świątynnej, ale
nie uznawano ich za jedno z 12 pokoleń”.
6) Liczba 144 000 z Ap 7:4 nie może być rozumiana symbolicznie,
bowiem w Ap 7:9 przeciwstawiono jej liczbę „wielkiej rzeszy”. Gdyby
liczba 144 000 była liczbą symboliczną, która mogłaby być rozumiana
jako liczba dowolnie wielka, to nie byłoby sensu w Ap 7:9 mówić o
kolejnej dowolnie wielkiej liczbie, jaką jest „wielka rzesza”.
7) To nie o „cielesnym Izraelu” (czyli nie o rodowitych Żydach) jest
mowa w Ap 7:4-8, bo ci odrzucili dziś Mesjasza.
ajmę się teraz omówieniem każdego z tych poszczególnych punktów.
Zacznijmy od początku:
1) Jezus mówił o swych uczniach „mała trzodo” (Łk 12:32).
Czy jednak mówił, iż tylko „mała trzoda” pójdzie do Nieba? Nie, tego
nie powiedział. Argument ŚJ, zgodnie z którym te słowa mówią, iż
tylko 144 000 osób pójdzie do Nieba, jest więc bezpodstawny. Można
wręcz powiedzieć, że argument ten jest infantylny. Przecież w ST
Jahwe również mówił do Edomu w Abd 1:2 „mały narodzie” (por. Jr
49:16). Czy to znaczy, że miał na myśli od razu to, że tylko oni
pójdą do Nieba? Nie, takie rozumowanie byłoby bez sensu, i tak samo
bez sensu jest zakładanie na podstawie zwrotu „mała trzodo” z Łk
12:32 o tym, iż tylko owa „mała trzoda” pójdzie nigdzie indziej jak
tylko do Nieba.
2) 144 000 osób stoi z Jezusem na górze Syjon (Ap 14:1-3), góra
Syjon znajduje się zaś w Niebie (Hbr 12:22-24).
Ten argument jest naciągany. W żadnym miejscu, w którym pada w NT
słowo „Syjon” (Rz 9:33; 11:26; Hbr 12:22; 1 P 2:6; Ap 14:1) nic nie
wskazuje na to, że chodzi tu o „Syjon w Niebie”. Hbr 12:22-24 wcale
nie podaje, jak chcieliby ŚJ, że mowa tu o tym, iż słowo Syjon jest
w NT używane w znaczeniu synonimu „Jeruzalem niebieskiego” (por. też
Wspaniały finał...., str. 199, par. 2-3, gdzie ŚJ tak samo uważają).
Hbr 12:22 wymienia co prawda „Jeruzalem niebieskie”, jako
rzeczywistość do której przystąpili chrześcijanie, co wcale nie
znaczy, iż ma być to utożsamione z Syjonem, bowiem spośród rzeczy do
jakich przystąpili chrześcijanie wymienia się w Hbr 12:22-24 również
jednym tchem inne i bardzo różne od siebie rzeczywistości, włącznie
z „pokropieniem krwią”. Wszystko więc wskazuje na to, że w Hbr
12:22-24 wymieniono jedynie wiele bardzo różnych od siebie
rzeczywistości, które nie są synonimami. Nawet gdyby zresztą w Hbr
12;22-24 użyto słowa Syjon w znaczeniu „Jeruzalem niebieskiego”, to
nic nie wskazuje na to, że w takim samym znaczeniu musiał tego słowa
używać autor Ap. Nie ma więc żadnych biblijnych podstaw ku temu aby
twierdzić, iż wedle Ap (14:1-3) 144 000 osób stoi z Jezusem na górze
Syjon, która zgodnie z Hbr 12:22-24 znajduje się w Niebie
3) 144 000 osób nie może być na ziemi, bowiem Ap 14:3 podaje, iż są
oni „wykupieni z ziemi”.
Ten argument jest również naciągany, w dodatku o wiele bardziej niż
argument poprzedni. Po pierwsze zauważmy, że Ap 14:3 nie podaje, iż
144 000 osób jest „usuniętych z ziemi”, czy „przeniesionych do
Nieba”, tylko wykupionych z niej, a to już coś zupełnie innego.
W tekście greckim Ap 14:3 autor na oznaczenie słowa „wykupieni” użył
greckiego zwrotu „egorasmenoj”, co dosłownie znaczy „kupieni”.
Jednakże, w jakim sensie autor Ap rozumie to słowo? Czy jest to taki
sam sens jak sugeruje Towarzystwo Strażnica? Aby to ustalić spójrzmy
w inne miejsca Ap gdzie użyto tego słowa w stosunku do ludzi. Te
miejsca to Ap 5:9 i 14:4:
„I nabyłeś [gr. egorasas] Bogu krwią twoją [ludzi] z każdego
pokolenia, języka, ludu i narodu, (...)” (Ap 5:9, BT).
„To ci, którzy z kobietami się nie splamili: bo są dziewicami; ci,
którzy Barankowi towarzyszą, dokądkolwiek idzie; ci spośród ludzi
zostali wykupieni [gr. egorasthesan] na pierwociny dla Boga i dla
Baranka, (...)” (Ap 14:4, BT).
Z wersów tych widzimy, iż autor Ap stosował słowo „wykupić” wobec
144 000 osób nie w znaczeniu takim, jakie ŚJ nadają mu w przypadku
Ap 14:3, czyli „przenieść do innego miejsca”. Słowo „wykupić” jest
przez autora Ap używane w Ap 5:9 w znaczeniu ściśle związanym ze
złożeniem przez Jezusa ofiary zbawczej za grzechy świata. W takim
samym, tzn. zbawczym znaczeniu używa wyżej wspomnianego słówka
greckiego (znaczącego „wykupić”) św. Paweł (por. 1 Kor 6:20; 7:23;
Gal 3:13; 4:5. W Mt 11:16; 13:44,46; 14:15; 20:3; 21:12; 23:7;
25:9-10; 27:7; Mk 6:36-37,56; 7:4; 11:15; 12:38; 15:46; 16:1; Łk
7:32; 9:13; 11:43; 14:18,19; 17:28; 20:46; 22:36 J 4:8; 6:5; 13:29;
Dz 16:19; 17:5,17; 19:38; 1 Kor 7:30; Gal 5:16; Kol 4:5; Ap 3:18;
13:17; 18:11 używa się tego słowa w handlowym, czyli tradycyjnym
znaczeniu aktu kupna. Tak samo w LXX, por. Rdz. 47:14; 2 Krn. 1:16;
Bar. 6:24).
Wspomniane słówko greckie „nabył” jest związane ze słowem “agorazo”,
i nawet Towarzystwo Strażnica przyznaje w jednym ze swych
leksykonów, iż słówko to zostało użyte w Gal 3:13 i 4:5 (a także w
Ap 5:9 i 2 P 2:1) w kontekście zbawczej śmierci Chrystusa, jaki
nabył ludzkość swoją krwią (por. Insight on the Scriptures, Brooklyn
1988, tom II, str. 736).
Tym samym, termin „wykupieni z ziemi” odniesiony do grupy 144 000
osób ma - zgodnie z zakresem użycia tego słowa przez autora Ap wobec
ludzi - wymiar zbawczy. Przyimek grecki „apo” – „z”, „od”, użyty w
Ap 14:3 pomiędzy słowami „wykupieni” i „ziemi” może co prawda
posiadać wydźwięk oznaczający oddzielenie jednego od drugiego,
jednak niekoniecznie, bowiem „apo” jest też stosowane w znaczeniach
nie zakładających takiego oddzielenia, np. „obudzić ze (apo) snu”,
czy „obudzić spośród (apo) zmarłych” (por. Remigiusz Popowski,
Słownik Grecko-Polski Nowego Testamentu, Warszawa 1997, str. 35).
Zgodnie z tym Ap 14:3 może zatem być rozumiane w sensie „wykupieni
(odkupieni) spośród [ludzi] ziemi”, co oczywiście zupełnie nie
zakłada ich „przeniesienia” z okolic ziemi w inny rejon (w tym
wypadku: Nieba, jak chcieliby ŚJ).
Nawet gdyby zresztą zakładać, że „apo” posiada w Ap 14:3 znaczenie
„oddzielenia”, to nadal nie będzie to miało znaczenia dosłownego,
skoro w wyżej wspomnianym Ap 14:4 również mowa o „wykupieniu” 144
000 osób z („apo”) ludzi, jako „pierwociny Boga i Baranka”. Znów
pada tu taka sama kombinacja greckich słów co w Ap 14:3, z tym samym
„apo”, i z tym samym wspomnianym greckim słówkiem, oznaczającym
wykupić. Czy wykupienie 144 000 osób spośród (apo) ludzi, o jakim
mowa w Ap 14:4, oznacza od razu ich jakkolwiek rozumiane (nawet
przestrzennie) oddzielenie, czy wydzielenie spośród ludzi? Nie,
skoro już z wyżej przytaczanego wersu z Ap 5:9 wiemy, że
„wykupienie” (przez Jezusa) krwią ludzi dla Boga, „z („ek”, które
znaczy dokładnie to samo co „apo”, czyli „z”, „od”, „spośród”)
każdego pokolenia, języka, ludu i narodu” (taki sam sens ma Przekład
Nowego Świata, Brooklyn 1997), mimo użycia w tym wersie tego samego
omawianego słówka greckiego znaczącego „wykupił”, nie zakładało ich
jakiegokolwiek oddzielenia od pokoleń z jakich pochodzili, bowiem
Bóg zbawił tak naprawdę wszystkich (1 Tm 2:4; Tt 2:11; Hbr 5:9).
Jak widać, nie dość, że słowo „wykupił” (czy „nabył”) nie oznacza w
Ap tego, co chcą ŚJ (czyli „przeniesienia do Nieba”, znaczy raczej
zbawienie dokonane przez „nabycie” krwią Jezusa), to na dodatek
nawet gdy słowo to jest używane w sensie „wykupił z”, to nawet wtedy
nie oznacza ono oddzielenia od tego, co opisuje słowo stojące po
przyimku „z”.
Zresztą, na to, że 144 000 osób znajduje się na ziemi nie w niebie
wystarczająco dobrze wskazuje sama Apokalipsa. Zauważmy, że w Ap
7:3-4 czytamy o tym, jak anioł prosi innych aniołów o to, żeby nie
wyrządzały krzywdy ani ziemi, ani morzu, ani drzewom, póki nie
zostanie opieczętowane grono 144 000 osób. Gdyby zdaniem autora
grupa Ap 144 000 osób znajdowała się w Niebie, to nie byłoby sensu
powstrzymywać aniołów, aby nie robili krzywdy ziemi, morzu i
drzewom. Jak widać autor Ap wyraźnie umiejscawia grono 144 000 osób
na ziemi, nic nie wiedząc o koncepcji ŚJ, która głosi, iż potem owo
grono 144 000 ma znaleźć się w Niebie.
Absolutnie nic zatem nie wskazuje, iż padające w Ap 14:3 określenie
„wykupieni” z ziemi odnoszące się do grupy 144 000 osób ma oznaczać
ich zabranie do Nieba, jak chcą ŚJ.
4) Jezus powiedział iż jest „wielu wezwanych, ale mało wybranych” (Mt
22:14).
Ten argument, podobnie jak argument przedstawiony w punkcie 1, jest
bardzo mizerniutki. W Mt 22:14 nie ma mowy o wezwaniu do „pójścia do
Nieba”; Mt 22:14 nie mówi też nic o wezwaniu ludzi do życia na
ziemi. Jezus mówiąc w Mt 22:14 o tym, że jest mało wybranych, lecz
wielu wezwanych, o wiele prędzej ma na myśli swoją ilustrację o
drodze zguby, przez którą wielu przejdzie, i o bramie zbawienia,
przez którą niewielu przechodzi (Mt 7:13-14).
5) 144 000 osób to nie pokolenia Izraela, bowiem „Nie mogą to być
plemiona cielesnego Izraela, ponieważ nigdy nie było plemienia
Józefa, nie są wymienione plemiona Efraima i Dana, zaś lewici byli
oddzieleni do służby świątynnej, ale nie uznawano ich za jedno z 12
pokoleń” (Prowadzenie rozmów...., str. 203).
Dlaczego ŚJ wyżej uważają, iż „nigdy nie było plemienia Józefa” a
lewici nie byli uważani za jedno z dwunastu pokoleń? Odpowiedzi na
to pytanie udziela wspomniany leksykon pt. Insight on the Scriptures,
który na str. 1125 “wyjaśnia”, że pokolenia Józefa „nie było”,
bowiem po wyjściu Izraelitów z Egiptu i przy podziale ziemi
obiecanej w Kanaan, nie wspomniano o „pokoleniu Józefa”, zamiast
tego synowie Józefa - Manasses i Efraim zostali policzeni jako dwa
oddzielne plemiona. Aby liczba pokoleń nie zwiększyła się do 13,
Towarzystwo Strażnica pozbawiło statusu pokolenia plemię Lewiego,
czyniąc to na podstawie faktu, że lewici nie otrzymali ziemi w
posiadanie (por. też Insight...., tom I, str. 1229).
Czy jednak rozumowanie takie może być uznane za jedynie słuszne?
Wcale nie.
Zacznijmy od „argumentu” Towarzystwa Strażnica, zgodnie z którym
pokolenie Lewiego nie powinno posiadać statusu pokolenia
izraelskiego, bowiem nie otrzymało ziemi w posiadanie. Czy ten
argument można uznać za słuszny? Nie, bowiem nawet to Towarzystwo
Strażnica w swym powyższym leksykonie jednocześnie podaje, że z
powodu swej małej liczebności również pokolenie Symeona nie
otrzymało ziemi w posiadanie. Dano im zamieszkać na terytorium Judy
(por. Insight...., tom II, str. 1125). Jak podaje w myśl tego Insight…., (tom I, str. 1200) „Zgodnie z proroctwem Jakuba w Rdz
49:5,7, Symeon i Lewi nie otrzymali w dziedzictwie wydzielonego
kawałka ziemi”. ŚJ nie odbierają jednak już na tej podstawie
pokoleniu Symeona statusu jednego z 12 pokoleń, mimo, iż też nie
otrzymało ono w posiadanie ziemi, tak jak pokolenie Lewiego. Jak
zatem widać, przykład pokolenia Symeona pokazuje, iż otrzymanie, lub
nie otrzymanie ziemi danej w posiadanie konkretnemu plemieniu
izraelskiemu przy podziale opisanym w księdze Jozuego nie rozstrzyga
o tym, czy plemię to powinno posiadać, lub nie posiadać statusu
jednego z 12 pokoleń izraelskich, jak chce Towarzystwo Strażnica.
Następnie, stwierdzenie cytowanej książki Prowadzenie rozmów....,
(str. 203), zgodnie z którym „nigdy nie istniało plemię Józefa” stoi
w sprzeczności z Ez 47:13 i Ez 48:31-32, gdzie mimo, iż już
wcześniej pokolenie Józefa zastąpiono pokoleniem Efraima i Manassesa
(por. Encyklopedia biblijna, Warszawa 1999, str. 243,491,976), to
jednak wśród pokoleń Izraela w swej liście pokoleń Ezechiel wymienił
właśnie pokolenie Józefa a nie Efraima i Manassesa, nawiązując do
najstarszej tradycji spisu pokoleń zawartej też w Rdz 49 (por. Rdz
49:22,26; por. też 1 Krn 2:2), która wymienia pokolenie Józefa, nie
wymienia natomiast pokolenia Manassesa i Efraima.
Zawarta w Rdz 49 (por. też 1 Krn 2) lista 12 pokoleń Izraela, która
zgodnie ze słowami „Wszyscy ci – to dwanaście szczepów izraelskich”
(Rdz 49:28) stanowi kompletną listę 12 pokoleń izraelskich, również
zawiera imię Józefa pośród imion ojców poszczególnych pokoleń. Lista
ta „nie dzieli pokolenia Józefa na dwa” a ponadto uwzględniająca
plemię Józefa wśród 12 pokoleń „Lista w Rdz 49 jest tą, która
przewija się w większości pozostałych wykazów ST (Rdz 35,22-26; Pwt
27,12-13; 1 Krn 2,1-2; Ez 48,1-7)” (Encyklopedia biblijna, dz. cyt.,
str. 975).
W Biblii mówi się kilka razy o pokoleniu Józefa (por. Sdz
1:22-23,35, BT) i nawet w Biblii ŚJ, w Przekładzie Nowego Świata
pada o dziwo w Lb 13:11 określenie „plemię Józefa”. Autor Ap miał
zatem prawo nawiązać w 7 rozdziale do najstarszej tradycji biblijnej
umieszczającej plemię Józefa wśród spisu 12 pokoleń, tak jak to
zrobił autor spisu w Rdz 49 i Ezechiel wymieniający ni mniej ni
więcej 12 pokoleń Izraela w Ez 48:31 n. (co potwierdza Insight....,
tom I, str. 898).
Co do zarzutu, że w Ap 7:5-8 nie wymienia się plemienia Efraima, to
zarzut ten jest śmieszny, skoro w spisie pokoleń izraelskich
zawartym w Ez 48:31 n. również się go nie wymienia (tak samo w
spisie w Rdz 49:1 n. i Krn 2:1 n.). Efraim należał do pokolenia
Józefa, był jego synem (Joz 16:4) stąd bardziej prawidłowe (choć
wymienienie Efraima wśród pokoleń również nie było do końca błędne,
skoro Ezechiel czyni to w Ez 48:5-6) było wymienić Józefa zamiast
Efraima, i tak też czynią podane przeze mnie spisy pokoleń z ksiąg
Ez, Rdz i Krn.
Następnie, stwierdzenie, że co do Lewitów, to „nie uznawano ich za
jedno z 12 pokoleń” (Prowadzenie rozmów...., str. 203) stoi w
sprzeczności ze spisem pokoleń z Ez 48:31 n. i Rdz 49:1 n., gdzie
pokolenie lewitów wymienia się w trzech biblijnych spisach pokoleń
(Rdz 49:5; Ez 48:31;1 Krn 2:1).
Określenie „pokolenie Lewiego” pada też często w Biblii (por. Wj
2:1; Lb 1:49; 3:6; 18:2; Pwt. Pr. 18:1; Joz 13:14; 13:33; 1 Krn
23:14, BT), nawet w Przekładzie Nowego Świata pada określenie
„plemię Lewiego” (por. Lb 1:49; 3:6; 18:2; Pwt. Pr. 18:1; Joz 13:14;
13:33; 1 Krn 23:14). Jak podaje wyżej cytowana Encyklopedia,
pokolenie lewitów „pojawia się na niektórych [choć nie na wszystkich
– przyp. JL] listach dwunastu pokoleń Izraela” (Encyklopedia
biblijna, str. 668).
W tym miejscu warto ujawnić też pewną manipulację Towarzystwa
Strażnica. Otóż, jak widzieliśmy wyżej, Towarzystwo Strażnica z
powodu określonych w danym momencie potrzeb, nie chce wliczać
pokolenia Lewiego do liczby 12 pokoleń Izraela. Jednocześnie jednak
istnieją sytuacje, w których Towarzystwo Strażnica z powodu innych
partykularnych potrzeb podtrzymuje twierdzenie przeciwne do
powyższego, sugerując, że pokolenie Lewiego zalicza się do liczby 12
pokoleń (!). Z taką sytuacją mamy do czynienia w anglojęzycznej
Biblii ŚJ z przypisami (New World Translation of The Holy Scriptures
with References, Brooklyn 1984), gdzie na str. 282 w przypisie do
Pwt Pr 33:29 Towarzystwo Strażnica wlicza pokolenie Lewiego do
liczby 12 pokoleń właśnie dlatego, że Mojżesz wyliczając pokolenia
izraelskie pominął pokolenie Symeonitów. Aby więc wszystko się
„zgadzało”, i aby liczba 12 pokoleń została w tym wyliczeniu
zachowana, Towarzystwo Strażnica wliczyło tym razem pokolenie
lewitów do liczby 12 pokoleń Izraela. Widać w tym argumentowaniu
pewien oportunizm. Kiedy to Towarzystwu Strażnica potrzebne (w
przypadku Pwt Pr 33:29), wtedy pokolenie Lewiego wlicza się zdaniem
Towarzystwa Strażnica do 12 pokoleń Izraela. Kiedy to jednak
Towarzystwu Strażnica przeszkadza, i kiedy chce ono zdyskredytować
listę w Ap 7 jako nie będącą spisem 12 pokoleń izraelskich, wtedy
nagle lewici wyliczeni wśród pokoleń w Ap 7:4-7 nie wliczają się już
zdaniem Towarzystwa Strażnica do listy 12 pokoleń Izraela. Nie wiem
jak można traktować to inaczej jak manipulowanie czytelnikiem przez
Towarzystwo Strażnica.
Swego rodzaju nadinterpretacją jest również powyższe stwierdzenie
Strażnicy (zawarte w Prowadzenie rozmów...., str. 203), wedle
którego w Ap 7 chodzi dokładnie, ni mniej, ni więcej, o 12 tych a
nie innych, jak gdyby „ustawowo przyjętych” pokoleń Izraela.
Tymczasem nigdzie w Ap 7 nie mówi się, iż chodzi dokładnie o jakąś
„przyjętą liczbę”12 pokoleń, zatem wymysłem Strażnicy jest wyżej
wspomniana teza, zgodnie z którą autor Apokalipsy musiał wyliczać
pokolenia izraelskie wedle jakiegoś ściśle określonego schematu, w
którym musiał lub nie mógł wymienić jakieś pokolenie izraelskie, aby
było wiadomo, że chodzi tu na pewno o nie symboliczne pokolenia
Żydów.
Wreszcie, co do ostatniego z powyższych zarzutów Towarzystwa
Strażnica, które zarzuca liście pokoleń z Ap 7:5-8, iż nie wymienia
ona pokolenia Dana (por. Prowadzenie rozmów....., str. 203), to
szczegół ten jest na tyle drobny, że nie istotny, skoro pokolenie
Dana pomijały już pewne spisy pokoleń izraelskich w 1 Krn (por.
przypis do Ap 7:5-8 w Biblii Poznańskiej [str. 635], gdzie czytamy
również, iż mogło tak być z powodu faktu, że Żydzi spodziewali się,
że z pokolenia Dana przyjdzie Antychryst). Nie tylko pokolenie Dana
pomijano już w ST, ale także pokolenie Kaleba i uważane przez
Towarzystwo Strażnica za jedno z 12 pokoleń Izraela pokolenie
Symeonitów (patrz wyżej), które zostało z czasem prawdopodobnie
wchłonięte przez pokolenie Judy. Pokolenie Rubena z czasem w ogóle
zniknęło (por. Encyklopedia biblijna, dz. cyt., str. 975-976).
Chcąc nie chcąc samo Towarzystwo Strażnica potwierdza tezę, że spisy
12 pokoleń izraelskich różnią się w Biblii między sobą, gdy ich New
World Translation of The Holy Scriptures with References, Brooklyn
1984 podaje na str. 282 w przypisie do Pwt Pr. 33:29, że wyliczając
12 pokoleń Izraela Mojżesz pominął pokolenie Symeonitów. Jeśli
wyliczając 12 pokoleń Izraela Mojżesz mógł pominąć pokolenie Symeona,
to dlaczego autor Ap - zdaniem ŚJ (por. Prowadzenie rozmów...., str.
203) – wyliczając 12 pokoleń Izraela nie mógł już pominąć pokolenia
Dana?
Nie wdając się w dalsze szczegółowe rozważania na temat różnic
pomiędzy poszczególnymi listami pokoleń w Biblii można założyć, że
lista w Ap 7 jest do przyjęcia. Jeśli zaś nie jest ona do przyjęcia
dla ŚJ z powodu pewnych różnic jakie zachodzą pomiędzy nią a innymi
listami pokoleń izraelskich w Biblii, wtedy ŚJ powinni też odrzucić
inne spisy pokoleń Izraela, które różnią się w Biblii między sobą co
do szczegółów, pomijając czasem jedno z pokoleń (jak choćby „lista
Mojżesza” w Pwt Pr 33, która pomija pokolenie Symeonitów).
6) Liczba 144 000 z Ap 7:4 nie może być rozumiana symbolicznie,
bowiem w Ap 7:9 przeciwstawiono jej liczbę „wielkiej rzeszy”. Gdyby
liczba 144 000 była liczbą symboliczną, która mogłaby być rozumiana
jako liczba dowolnie wielka, to nie byłoby sensu w Ap 7:9 mówić o
kolejnej dowolnie wielkiej liczbie, jaką jest „wielka rzesza”.
Jest kolejny bardzo mizerniutki argument Towarzystwa Strażnica. Mamy
tu ponadto po raz kolejny przemyconą pewną manipulację. Otóż po
pierwsze, nieprawdą jest wyżej wspomniane stwierdzenie książki
Prowadzenie rozmów...., (str. 204), wedle którego jakoby
„przeciwstawiono” liczbę 144 000 „wielkiej rzeszy” z Ap 7:9.
Wprowadzanie sugestii, jakoby w Ap 7 istniało jakiekolwiek
przeciwstawienie tych dwóch grup jest najzwyczajniej bezpodstawne i
wyssane z palca, bowiem Ap 7:9 jest jednostką tematycznie odrębną od
wersu z Ap 7:3, mówiącego o grupie 144 000 osób. Aby się przekonać o
tym, iż te jednostki tematyczne są względem siebie odrębne,
wystarczy po prostu zwrócić uwagę na to, że w mówiącym o wielkiej
rzeszy Ap 7:9 czytamy wpierw: „Potem ujrzałem”. Wizja „wielkiej
rzeszy” była więc już wizją następną i dotyczącą czegoś innego.
Słowa „potem ujrzałem” oddzielają więc tematycznie wzmiankę o
„wielkiej rzeszy” od wcześniejszej wzmianki z Ap 7:4, mówiącej o
grupie 144 000 osób. Nie może tu zatem istnieć żadna
przeciwstawność, skoro te dwie jednostki tematyczne zajmują się czym
innym.
Zresztą, nawet gdyby nie były to odrębne jednostki tematyczne, to
twierdzenie Towarzystwa Strażnica, iż w jednym fragmencie autor
Apokalipsy nie może używać jakiejś liczby symbolicznej (w tym
wypadku 144 000) obok określenia „wielka rzesza”, jest po prostu
nieprzekonujące. Dlaczego tak nie mogłoby być? Przecież autor Ap
mógłby użyć określenia 144 000 tylko po to, aby odróżnić tę grupę od
innych grup jakie opisuje w Ap, a nie po to, żeby coś dokładnie
wyliczać. Tym samym wcale nie musiałoby to przemawiać za tym, że
liczba 144 000 osób ma być rozumiana akurat dosłownie. Towarzystwo
Strażnica nie potrafi podać żadnych przekonujących argumentów za
tym, że liczbę 144 000 należy rozumieć dosłownie, poza swoim „bo tak
chcemy, i już”, wspomagając się w swym argumentowaniu co najwyżej
pustą ekwilibrystyką pseudologiczną (jak widzieliśmy wyżej).
Zauważmy, że symbolizm liczby 144 000 wcale nie musi zakładać, iż ma
być to liczba tak wielka jak „wielka rzesza”. Z tego punktu widzenia
symbolizm liczby 144 000 po raz kolejny nie zakłada, że symbolicznie
rozumiana liczba 144 000 mogłaby oznaczać to samo co „wielka
rzesza”, jak próbuje wmówić powyższe Prowadzenie rozmów....., na
str. 204.
O wiele więcej zresztą przemawia za tym, że autor Ap rzeczywiście
traktował liczbę 144 000 w sposób symboliczny. Zauważmy choćby, że w
Ap 21:17 czytamy, iż Mur niebieskiego Miasta miał ni mniej, ni
więcej, jak 144 łokcie wysokości. Widać tu pewne zamiłowanie autora
Ap do liczby 144, podobnej do liczby 144 000. Jest to jedyny autor,
który na kartach Biblii używa tych dwóch liczb - 144 i 144 000
(której używa kilkakrotnie). To przemawia za tym, iż widział w tym
układzie liczb jakieś symboliczne znaczenie, nie ma zatem
specjalnego sensu nadawać tym liczbom dosłownego znaczenia.
Symbolizm wspomnianych liczb wynika być może z tego, że po
pomnożeniu 12 przez 12 otrzymujemy właśnie liczbę 144 (por. też
przypis do Ap 7:4 w Biblii Poznańskiej [str. 635]). Dwunastki w
Biblii wydają się zaś przywoływać wzór boskiego porządku
organizacyjnego (podobna interpretacja w książce ŚJ Wspaniały
finał...., str. 307, par. 8). Mamy 12 apostołów, 12 pokoleń Izraela
(Rdz 49:28; Wj 24:4; 28:21; 39:14; Lb 17:17,21; Ez 47:13; Mt 19:28;
Łk 22:30), 12 placków ofiarnych (Kpł 24:5), 12 wołów ofiarnych (Lb
7:3), 12 kozłów, cielców, baranów i jagniąt ofiarnych (Lb
7:87;29:17; Ezd 6:17; 8:35), 12 mis, czasz i czar srebrnych (Lb
7:84,86), 12 kamieni (Joz 4:3,7,9,20; 1 Krl 18:31), 12 lwów wokół
tronu Salomona (1 Krl 10:20; 2 Krn 9:19), 12 wołów pod „morzem” (2
Krn 4:15), 12 części płaszcza Achiasza (1 Krl 11:30), 12 lat postu w
stosunku do „chleba namiestnikowskiego” (Neh 5:14), wymiary 12 na 12
łokci paleniska ofiarnego w Świątyni Ezechiela (Ez 43:16), 12
zastępów aniołów (Mt 26:53), 12 aniołów przy12 bramach Miasta
niebieskiego (Ap 21:12,21), które ma 12 warstw fundamentu (Ap
21:14); miara trzciny anioła przebiega przez 12 tysięcy stadiów (Ap
21:16), drzewo życia w raju wydaje 12 owoców (Ap 22:2). Czasem też
liczba 12 przeplata się w Biblii z innymi ulubionymi przez autorów
Biblii liczbami, np. z liczbą 70. I tak np. w Elim mamy 12 źródeł i
70 palm (Wj 15:27; Lb 33:9).
7) To nie o cielesnym Izraelu jest mowa w Ap 7:4-8, bo ci odrzucili
dziś Mesjasza.
Odpowiadając na ten „argument” można by rzec: a kto w Ap powiedział,
że grupa 144 000 osób wybrana spośród 12 pokoleń Izraela musi
pochodzić ze współczesnych Żydów i nie mogą to być np.
zmartwychwstali Żydzi z czasów Jezusa, którzy rekrutując się z
poszczególnych pokoleń Izraela poszli za Jezusem?
Zauważmy, iż św. Paweł mówi o nadziei, „której spełnienia ma
nadzieję doczekać się dwanaście naszych pokoleń, służących Bogu
wytrwale we dnie i w nocy. Z powodu tej nadziei, królu, oskarżyli
mnie Żydzi” (Dz 26:7).
Jak widać, w tych słowach św. Paweł przeczy tezie Towarzystwa
Strażnica, które w swej polemice i obalaniu chce upatrywać grupę 12
pokoleń (składającą się na wspomniane w Ap 144 000 osób) wśród
współczesnych Żydów, którzy odrzucili Jezusa. Św. Paweł najwyraźniej
upatruje owe 12 pokoleń w Żydach, jacy w jego czasach przyjęli
Jezusa i byli prześladowani przez swych współbraci. Wedle słów
Jezusa, będą oni sądzeni przez apostołów (Mt 19:28; Łk 22:30). Nic
zatem nie stoi na przeszkodzie aby uznać, że o tej samej grupie
cielesnych Żydów mówi właśnie Ap 7:4-8. Towarzystwo Strażnica samo
zresztą pośrednio potwierdza, iż w skład grupy 144 000 mogą wchodzić
Żydzi z czasów Jezusa, bowiem naucza ono, że pomazańcami są również
Żydzi z I wieku należący do grona 144 000 (por. Strażnica z 15
czerwca 1998, str. 30). Tym samym Towarzystwo Strażnica samo
potwierdza tu, że do grona 144 000 mogą należeć Żydzi z cielesnego
Izraela.
Podsumowując: Jak widać po przeprowadzeniu szczegółowych analiz,
argumenty ŚJ mające przemawiać za tym, że tylko 144 000 osób pójdzie
do Nieba, są absolutnie bezpodstawne z punktu widzenia biblijnego.
Jan Lewandowski, październik 2003